Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opieka i pielęgnacja , Otwarty dostęp

16 marca 2021

NR 22 (Marzec 2021)

Zoofarmakognozja stosowana jako metoda wspierająca zdrowie zwierząt. Część 1

60

Ziołolecznictwo było i jest praktykowane od tysięcy lat. Używanie roślin o właściwościach farmakologicznych w celu poprawienia stanu zdrowia lub prewencyjnie jest powszechne nie tylko u ludzi, ale też u naszych braci mniejszych. U zwierząt takie samoleczenie określane jest jako zoofarmakognozja, od trzech słów pochodzenia greckiego: zoo – zwierzę, pharmacon – lek, gnosis – wiedza.

Zjawisko samoleczenia się zwierząt (ang. self-medication) obserwował już Arystoteles w IV w. p.n.e., który w traktacie Historia animalium (księga VIII) zauważył, że niedźwiedzie wychodzące ze snu zimowego rozpoczynają żerowanie od spożycia szczególnej rośliny, skupni cuchnącej (Symplocarpus foetidus), o właściwościach rozkurczowych i przeciwbólowych. Zwierzęta te czynią tak, aby aktywować „zamknięty” przewód pokarmowy. Z kolei Aelianus, rzymski pisarz i nauczyciel (II/III w. n.e.), w swoim dziele O właściwościach zwierząt (De natura animalium) opisał m.in. słonie stosujące aloes w celu leczenia ran czy ptaki stosujące okłady z oregano na uszkodzoną skórę. Co ważne, Aelianus wyraźnie zaznaczył, że wiedza na temat leczniczych właściwości roślin jest znana nie tylko zwierzętom dzikim, ale także udomowionym, takim jak psy czy kozy1. 
Samoleczenie się zwierząt, czyli tzw. zoofarmakognozja, to także dyscyplina naukowa, badająca, jak zwierzęta samodzielnie stosują naturalnie występujące związki aktywne biologicznie. Nazwa „zoofarmakognozja”, będąca połączeniem trzech słów pochodzenia greckiego: zoo – zwierzę, pharmacon – lek, gnosis – wiedza, została ukuta przez dr. E. Rodrigueza, biochemika z Cornell University (USA). Na temat tej dziedziny powstały liczne prace naukowe, opisujące na ogół aktywność zwierząt wolno żyjących. Jedna z pierwszych prac dotyczyła zachowania szympansów żyjących w Tanzanii2. Zwierzęta, które podczas pory deszczowej cierpiały na biegunki, przeżuwały (bez połykania) miękisz rośliny, która nazywana jest „zabójcą kóz”. Następnego dnia po jej spożyciu zwierzęta były zdrowe. Tajemniczym lekiem była Vernonia amygdalina z rodziny Asteraceae, obecnie znana z silnych właściwościach toksycznych, a jednocześnie przeciwpasożytniczych, antybiegunkowych i innych3. 

POLECAMY

Główne mechanizmy wpływające na wybór roślin leczniczych

Każdy żywy organizm dąży do homeostazy (zarówno fizycznej, jak i psychicznej), a samoleczenie się zwierząt jest zachowaniem ułatwiającym osiągnięcie tego stanu4. Jednakże zwierzęta nie wiedzą nic o naukach, takich jak biochemia czy ziołolecznictwo. Na jakiej więc podstawie wybierają te rośliny, które są im w danym momencie potrzebne? Badacze przyjęli, że istnieją trzy główne mechanizmy wpływające na umiejętność samoleczenia się zwierząt: 

  • epigenetyczne przekazywanie doświadczeń, jakie miały poprzednie pokolenia, czyli dziedziczenie preferencji wobec prozdrowotnych roślin5, 6;
  • selekcja naturalna – osobniki, które wybierają rośliny lecznicze (czyli potrafią się „uleczyć”), są zdrowsze i mają większe szanse na uzyskanie potomstwa7; 
  • obserwacja, czyli aktywna nauka od innych osobników, w tym głównie od rodziców8. W ten sposób zwierzęta prawdopodobnie potrafią odnaleźć i zastosować związki lecznicze, zwłaszcza jeśli są one zawarte w roślinach występujących w sposób naturalny w ich środowisku. 

W przypadku zwierząt domowych, a zwłaszcza zwierząt towarzyszących człowiekowi (takich jak psy i koty), samodzielne pozyskiwanie przez nie substancji leczniczych z natury jest na ogół mocno ograniczone ze względu na codzienne środowisko bytowania. Dlatego wobec nich i wobec wszystkich zwierząt utrzymywanych w pewien sposób w niewoli (zwierzęta gospodarskie, zwierzęta w ogrodach zoologicznych) można wykorzystać technikę zoofarmakognozji stosowanej. Zoofarmakognozja stosowana (Applied Zoopharmacognosy – AZ) jest to metoda umożliwiająca samoleczenie się zwierząt, zapoczątkowana przez Caroline Ingraham na początku lat 90. ubiegłego stulecia9. AZ opiera się na dwóch fundamentach: na oferowaniu (czyli pozostawieniu zwierzęciu możliwości wyboru, czy i z jakiej substancji chce skorzystać) i na obserwowaniu reakcji zwierzęcia na związki biologicznie czynne, które znalazły się w jego otoczeniu. Dlatego doświadczenie i wiedza dotycząca zarówno działania stosowanych substancji, jak i etologii zwierząt, z którymi się pracuje, są kluczowe dla prawidłowego przeprowadzania terapii AZ. Do najczęściej oferowanych ekstraktów należą: olejki eteryczne, ekstrakty roślinne, maceraty olejowe, glinki i algi.

Ekstrakty roślinne stosowane w zoofarmakognozji stosowanej

W AZ wykorzystuje się preparaty pochodzenia roślinnego lub mineralnego, o jak najwyższej jakości, gdyż tylko takie produkty posiadają właściwości terapeutyczne, czyli zawierają aktywne biologicznie wtórne metabolity roślinne wywierające wpływ na organizm. Za tym tajemniczym określeniem kryją się m.in. lotne związki organiczne, takie jak terpeny, fenole (taniny i flawonoidy) i alkaloidy. Są to substancje służące roś-
linie do:

  • komunikacji: roślina – roślina (ostrzeganie przed zagrożeniem) lub roślina – zwierzę (odstraszanie lub przywoływanie),
  • ochrony (przed patogenami takimi jak bakterie, wirusy i grzyby)10.

Fizjologicznie rośliny zawierają niewielkie ilości tych substancji aktywnych, a ich koncentracja jest zdeterminowana poprzez czynniki, takie jak: gatunek i odmiana, część rośliny (korzeń, liście, kwiaty itd.) oraz jej wiek, a także warunki środowiskowe jej wzrostu i rozwoju (w tym patogeny i stres, na jaki jest narażona)11.
Produkty pochodzenia roślinnego stosowane w AZ możemy podzielić na kilka typów, w zależności od metody ich pozyskania i, co się z tym wiąże, w zależności od zawartości w nich substancji czynnych12. A będą to (wymienione są w kolejności od najniższego do najwyższego stężenia substancji): 

  • Hydrolaty – stanowiące frakcję wodną procesu destylacji parowej lub wodnej, zawierające przede wszystkim hydrofilne związki aktywne o niskiej koncentracji (ale też niewielkie ilości substancji lipofilnych – 0,1%), dzięki czemu są bezpieczne w stosowaniu. Charakteryzują się one delikatnym zapachem i posiadają lekko kwaśne pH. 
  • Maceraty olejowe – produkty zawierające niewielkie ilości substancji lipofilnych rozpuszczonych w oleju bazowym (np. migdałowym); nie są polecane w dużych ilościach w przypadku zwierząt mogących mieć problem z trawieniem tłuszczów.
  • Suszone i sproszkowane rośliny – traktowane jako suplementy diety, zawierają bazową ilość substancji czynnych w przeliczeniu na jednostkę masy.
  • Absoluty – powstają w wyniku ekstrakcji metodą rozpuszczalnikową, np. za pomocą heksanu lub etanolu; zawierają składniki lotne i nielotne (takie jak pigmenty i fitohormony).Metoda ta jest stosowana wobec delikatnego materiału roślinnego, takiego jak kwiaty jaśminu.
  • Ekstrakty CO2 – produkty powstałe w procesie ekstrakcji za pomocą dwutlenku węgla w temperaturze 30–80ºC i w warunkach ciśnienia 90–500 barów (co stwarza tzw. warunki nadkrytyczne i powoduje, że CO2 z postaci gazowej zmienia się w stan ciekły); ekstrakty te zawierają mniej zmienione pod względem strukturalnym związki aktywne w porównaniu do metabolitów zawartych w olejkach eterycznych.
  • Olejki eteryczne – frakcja olejowa procesu destylacji parowej, mogą także powstawać w wyniku wytłaczania mechanicznego (dotyczy olejków z owoców cytrusowych). Są to prawdziwe koncentraty związków czynnych, zawierające ponad 99,9% substancji lotnych. Przykładowo, do uzyskania 5 ml olejku eterycznego z czosnku zużywa się ok. 8 kg tej rośliny, zaś dla 1 kropli olejku różanego należy poświęcić ok. 30 kwiatostanów! Dlatego też naturalne produkty wysokiej jakości nie są tanie i należy się z nimi obchodzić bardzo ostrożnie, aby ich nie przedawkować. Olejki eteryczne zawierają głównie terpeny, czyli substancje zapachowe niosące dla organizmu szereg ważnych informacji, które wpływają na jego zachowanie. Ostrzegają o zagrożeniu, regulują pobieranie pokarmu, informują o atrakcyjności seksualnej, wpływają na emocje13. Aktywne wtórne metabolity w olejkach eterycznych są rozpuszczalne w tłuszczach, dlatego są w stanie nie tylko przenikać przez błony komórkowe skóry, ale potrafią nawet ominąć barierę krew – mózg. Dlatego mogą one bezpośrednio oddziaływać na metabolizm konkretnego typu komórek lub powodować aktywację ekspresji genów, wspierając procesy samoleczenia się zwierząt.

Substancje stosowane w AZ możemy podzielić także wg ich właściwości leczniczych na przeciwzapalne i przeciwbólowe, wspierające układ moczowy, oddechowy i trawienny, poprawiające funkcjonowanie układu hormonalnego, wspomagające gojenie się ran, związki o charakterze antybakteryjnym, antywirusowym i antygrzybiczym, a także szeroką grupę związków o charakterze modulującym behawior (wpływających na nastrój i zachowanie). Warto zaznaczyć, że podział ten nie jest „sztywny”, a znaczna część ekstraktów posiada dość szerokie spektrum działania. Przykładowo olejek eteryczny z rumianku pospolitego (Matricaria recutita) ma działanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne, przeciwwirusowe i przeciwbólowe oraz wspomaga pracę układu pokarmowego. To plejotropowe działanie jednego olejku jest możliwe, gdyż na ogół pod względem chemicznym składa się on z wielu składników aktywnych o różnym stężeniu i właściwościach. 

Mechanizm działania procesu samoleczenia

Metodyka AZ zakłada umożliwienie każdemu zwierzęciu, zarówno dzikiemu, jak i udomowionemu, wybór odpowiednich dla niego ekstraktów roślinnych, co odbywa się dzięki jego wrodzonym zdolnościom14. Olejki, maceraty czy sproszkowane zioła niewiele jednak postacią przypominają rośliny występujące w naturze. Mimo to zwierzęta na podstawie zmysłów, takich jak węch i smak, bezbłędnie dobierają „leki” na swoje przypadłości. Najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem tych wrodzonych zdolności jest teoria modulacji sensorycznej15. Zakłada ona, że ośrodkowy układ nerwowy reguluje (wzmacnia lub osłabia) reakcje organizmu na wrażenia płynące z zewnętrznych bodźców sensorycznych, w zależności od powstałych w odpowiedzi na bodziec neuroprzekaźników (są to związki chemiczne przenoszące sygnały między komórkami nerwowymi), a także poprzez nie. Dzięki modulacji sensorycznej mózg zwierzęcia decyduje, na jakie doznania zmysłowe powinno ono zwrócić uwagę, a jakie może zignorować. Proces ten zachodzi nieświadomie i związany jest z odczuwaniem danego bodźca jako przyjemnego, neutralnego lub przykrego. Oznacza to, że w zależności od stanu fizjologicznego, w jakim się znajduje zwierzę (lub człowiek), ten sam sygnał może być odbierany raz jako coś pożądanego i wywołującego miłe odczucia, a w innej sytuacji wręcz przeciwnie. Najprościej mechanizm ten można opisać w sposób następujący: organizm zwierzęcia w stanie infekcji bakteryjnej produkuje cytokiny stanu zapalnego, które sprawiają, że zapach olejków o właściwościach antybakteryjnych będzie interpretowany przez ośrodkowy układ nerwowy jako miły, przynoszący ulgę. Zwierzę będzie tych zapachów (a konkretniej: związków biologicznie czynnych zawartych w danym olejku) poszukiwać i będzie nawet na nie bardziej wrażliwe (czyli będzie wyczuwać nawet niewielką ilość danego zapachu ze względu na zwiększoną ilość receptorów odbierających ten bodziec). Natomiast zdrowy osobnik odejdzie od źródła takiego zapachu, gdyż jego mózg zinterpretuje go jako coś neutralnego lub wręcz powodującego nieprzyjemne samopoczucie. Co ciekawe, zwierzęta na ogół znacznie chętniej wybierają olejek z roślin, z...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy