Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening i szkolenie

19 lipca 2021

NR 24 (Lipiec 2021)

Oswajanie zła obroże elektryczne – CZĘŚĆ 2

7

W pierwszej części artykułu („Animal Expert” 23/2021) omówiono 11 tez, które odnosiły się do rzekomych korzyści ze stosowania obroży elektronicznych. Dzisiaj, po niemal 20 latach od publikacji pierwszych informacji na ich temat, wiemy już znacznie więcej o procesach psychicznych oraz o mechanizmach rządzących zachowaniem psów.

Stosowanie wiedzy naukowej pozwala na prowadzenie skutecznej terapii bez użycia metod i narzędzi wykorzystujących awersję. Przedstawione w pierwszej części artykułu tezy Lindsaya w większości możemy dziś nazwać apoteozą awersji, a argumenty w nich zawarte można z łatwością obalić. W tym celu podzielimy je na dwie grupy.

POLECAMY

Prosty zabieg psycholingwistyczny

Pierwsza to techniczne aspekty korzystania z obroży elektrycznej, gdzie autor twierdzi, że jest ona prosta w użyciu, a rażenie prądem jest najdokładniej przebadanym bodźcem awersyjnym, wykorzystywanym w trakcie wielu eksperymentów naukowych. Do korzyści autor zalicza również możliwość precyzyjnego dopasowania impulsu do temperamentu i potrzeb psa, szansę kontrolowania siły i czasu trwania impulsu oraz zdolność aplikowania go nawet z dużej odległości. Niby nic szczególnego, jednak autorzy piszący o niewygodnych dla siebie sprawach próbują już na poziomie językowym zracjonalizować i oswoić zło. Żeby to lepiej zrozumieć, wystarczy prosty zabieg językowy. Spróbujcie Państwo odgadnąć, o czym mowa poniżej. Czym jest bardzo dokładnie przebadane narzędzie, proste w użyciu, za pomocą którego z dużej odległości można precyzyjnie kontrolować ruchy innego człowieka? W ten sposób możemy opisać np. karabin maszynowy. To tylko prosty zabieg psycholingwistyczny, pokazujący, jak można manipulować językiem. Robimy tak często, by oswoić lęk związany z otaczającą nas rzeczywistością, w której funkcjonujemy. Tym samym zabiegiem posługują się rzekomi eksperci od obroży elektrycznych, bo wolą mówić o obroży treningowej lub elektronicznej, która umożliwia wysyłanie korekt, zamiast nazywać rzeczy po imieniu. Kto zdecydowałby się na współpracę z kimś, kto zamiast mówić: „Koryguję złe zachowanie, wykorzystuję obrożę elektroniczną i stosuję awersję, ale wiem, jak to robić”, powiedziałby: „Jestem skuteczny, bo rażę prądem, duszę, szarpię i kopię psa, ale wiem, jak to robić”? Zabiegi językowe mogą zwieść potencjalnych klientów, jednak nie zamienią obroży elektrycznej w cudowne i nieszkodliwe narzędzie do treningu psów.

Czy wiesz, że...

Jak może zareagować pies, który rozpoczyna treningi z wykorzystaniem obroży elektrycznej? To, co zrobi, jest trudne do przewidzenia, ponieważ będzie to wypadkowa jego temperamentu i wielu czynników zewnętrznych, wielu zmiennych, na które nie mamy wpływu.

Czy naprawdę potrzebujemy kar fizycznych?

Druga grupa argumentów Lindsaya odwołuje się do tego, jak obroża elektryczna działa na ciało i psychikę psa. Autor twierdzi, że razić prądem można tak, żeby nie zadać długotrwałego bólu, że może to być nieszkodliwe, bo nie niszczy tkanek i nie wywołuje urazów psychicznych. Ponadto rażenie na odległość skutkuje tym, że właściciel psa nie będzie kojarzony z zadawanym bólem, po czym dodaje, że chodzi bardziej o przestraszenie psa i zirytowanie go niż o zadawanie bólu. Obroża elektryczna ma także zapewnić większą kontrolę nad psem, skutecznie pomóc w nauce i egzekwowaniu różnych komend, m.in. odwołania. Autor mówi też, że jest to dobre uzupełnienie szkolenia z wykorzystaniem klikera, ponieważ jest ono zgodne z zasadami warunkowania instrumentalnego. Zaczynając od końca – każda kara pozytywna to element warunkowania instrumentalnego, więc uderzenie psa, ponieważ chcemy, żeby przestał wykonywać jakąś czynność, również wpisuje się w zasady warunkowania sprawczego, ale czy ktoś, kto chce szkolić pozytywnie i budować więź ze swoim pupilem, w ogóle rozważa możliwość korzystania z kar fizycznych? Czy współczesna nauka i wiedza, którą posiedliśmy, nie daje nam innych narzędzi niż te, przy pomocy których wywołujemy ból, strach, irytację i cierpienie? Nieważne – fizyczne czy psychiczne. A co z tezą o niewywoływaniu urazów psychicznych? Czy straszenie psa, długotrwały stres związany ze szkoleniem z wykorzystaniem obroży elektrycznych naprawdę jest obojętny dla jego psychiki i nie wywołuje żadnych negatywnych efektów, ponieważ nie uszkadza tkanek? Czy jest to tak skuteczne narzędzie, jak chcieliby tego jego propagatorzy?

Reakcja na bodźce awersyjne

Nie ulega wątpliwości, że obroża elektryczna jest awersyjnym narzędziem treningowym. Bodźce awersyjne, których działaniu poddany jest pies, mogą aktywować dwa powiązane ze sobą systemy: układ hamowania behawioralnego (BIS) lub jedną ze strategii przetrwania (5F). Jak może zareagować pies, który rozpoczyna treningi z wykorzystaniem obroży elektrycznej? To, co zrobi, jest trudne do przewidzenia, ponieważ będzie to wypadkowa jego temperamentu i wielu czynników zewnętrznych, wielu zmiennych, na które nie mamy wpływu. Jednak reakcja psa w dużej mierze zależy od percepcji impulsu elektrycznego. Odpowiedzią na rażenie prądem będzie aktywacja systemu BIS lub strategii 5F. Obydwa systemy wiążą się z negatywnymi emocjami. Odpowiedzią na mocny impuls elektryczny, aplikowany w okolicy karku, będą ból i związany z nim strach. W sytuacji zagrożenia życia – a tak rażenie prądem może być odebrane przez zwierzę – pies wybierze jedną ze strategii 5F, najczęściej ucieczkę lub walkę, a w niektórych sytuacjach znieruchomienie. Brak kontroli nad otoczeniem i nieprzewidywalność (pies nie wie, kiedy i jak silny będzie kolejny impuls, a co więcej, już po kilku impulsach może uznać, że trudno się oddalić od niebezpieczeństwa) stawiają go w fizjologicznej i emocjonalnej sytuacji walki o przetrwanie. Stan równowagi, w którym znajduje się zwierzę, ulega zachwianiu, organizm mobilizuje się do działania, pobudza się oś HPA i następuje wyrzut tzw. hormonów stresu do krwi. W tym czasie procesy korowe są zminimalizowane na rzecz aktywności układu limbicznego. Pies nie analizuje sytuacji, ponieważ walczy o życie, co w dużym skrócie oznacza również, że zaburzone lub niemożliwe jest uczenie się nowych zachowań. Z kolei jeśli impuls pochodzący z obroży jest na tyle lekki, że nie wywołuje bólu, u psa aktywuje się system BIS, związany z przeżywaniem niepokoju i lęku. Nie są to skrajnie negatywne emocje, jak w przypadku aktywacji strategii 5F, dzięki czemu zwierzę może się zastanowić nad wyborem sposobu działania i przeanalizować swoje położenie. Uruchamiają się procesy korowe, pies znajduje się w sytuacji konfliktu motywacyjnego. Z jednej strony myśli, jak uniknąć zagrożenia, a z drugiej, jakie ewentualnie może odnieść korzyści z podejmowanego działania. Nieprzyjemne uczucie, którego doznało zwierzę, początkowo nie jest na tyle zagrażające, żeby zrezygnowało ono z próby poszukiwania nagrody, ale system BIS będzie hamował wszelkie zachowania, które mogłyby spotęgować zagrożenie i otworzyć pole do działania strategii 5F. Kluczowym czynnikiem, który będzie zaburzał proces uczenia się, będzie brak kontroli nad bodźcem awersyjnym, co może być na przykład wynikiem niejasnych celów stawianych przez szkoleniowca, popełnianych przez niego błędów lub negatywnych emocji przeżywanych przez człowieka w sytuacji szkoleniowej. Wiemy, że frustracja trenera często oznacza zbyt częste i nieadekwatnie silne karanie w stosunku do zaistniałej sytuacji i zachowania prezentowanego przez psa.

Czy wiesz, że..

Kto zdecydowałby się na współpracę z kimś, kto zamiast mówić: „Koryguję złe zachowanie, wykorzystuję obrożę elektroniczną i stosuję awersję, ale wiem, jak to robić”, powiedziałby: „Jestem skuteczny, bo rażę prądem, duszę, szarpię i kopię psa, ale wiem, jak to robić”?

Podsumowując, możemy stwierdzić, że reakcja zwierzęcia na ból aktywuje jeden z dwóch systemów: BIS lub 5F. BIS wiąże się z uczuciem lęku, a 5F z odczuwaniem strachu. Te dwa osobne systemy mózgowe współdziałają ze sobą i pozwalają psu uniknąć niebezpieczeństwa i przetrwać w nieprzyjaznym często środowisku. Jednak bodźce awersyjne, które powtarzają się zbyt często, mogą powodować zaburzenia zachowania. Psy częściej aktywujące strategię 5F będą bardziej podatne na fobie i napady paniki, a te, które rozhamowują się w kierunku układu BIS, mogą mieć skłonności do zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych lub uogólnionych zaburzeń lękowych.

Pozorny sukces szkoleniowy

Nie musimy odwoływać się do tak skrajnych sytuacji jak złość trenera i chęć odwetu na psie za niewykonanie zadania. Natomiast, żeby zrozumieć, jakie szkody może wyrządzić stosowanie awersji w szkoleniu, wystarczy przeanalizować, co dzieje się z psem, którego chcemy nauczyć jakiegoś zachowania z pomocą obroży elektrycznej. Przenieśmy się na chwilę na spacer w okolicach lasu, gdzie spotykamy opiekuna z psem w typie myśliwskim. Nagle z pobliskich zarośli zrywają się sarny i uciekają w kierunku lasu. Opiekun psa próbuje go odwołać, lecz nie wyćwiczył dobrze tej komendy i pies pozostaje głuchy na jego wołanie. Ale pies ma na karku obrożę elektryczną i opiekun po kilku nieudanych próbach odwołania używa obroży, wysyła impuls i pies zatrzymuje się niczym, nomen omen „rażony prądem”. Po chwili wraca ku uciesze opiekuna, że pies go słucha i wykonuje komendę. Sukces? Pozornie tak. Taki sam jak w przypadku dziecka, które dotknie czegoś gorącego. Istnieje duża szansa, że to zachowanie się nie powtórzy. Zajrzyjmy w głąb psychiki i zobaczmy, co dzieje się na poziomach neurofizjologicznym i emocjonalnym, żeby dokładnie zrozumieć, dlaczego ten szkoleniowy sukces jest pozorny. Pamiętamy z poprzedniej części artykułu, że do natychmiastowego przerwania reakcji potrzebny jest mocny impuls (HLES) wywołujący ból. Stosowanie słabego (LLES) lub średniego (MLES) impulsu nie będzie w tej sytuacji skuteczne. Inaczej mówiąc, żeby pies się zatrzymał, kiedy uruchomił się sztywny wzorzec zachowania, niejako wdrukowany w jego mózg, musi go porządnie zaboleć. Pojawiający się nagle ból wywołuje strach, który z kolei wywołuje automatyczną reakcję w postaci przerwania pogoni. Strach łatwo podlega warunkowaniu i jest kluczową emocją z punktu widzenia ewolucji, ponieważ umożliwia przetrwanie. Szybkość reakcji często decyduje o tym, czy zwierzę przeżyje, czy nie. W odpowiedzi na strach ciało migdałowate uruchamia wiele procesów fizjologicznych, a w początkowej fazie odpowiedzi na bodźce grożące uruchamia również impulsywne reak...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy