Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna , Otwarty dostęp

16 marca 2021

NR 22 (Marzec 2021)

O czym pseudonauka zapomniała w wychowaniu psów?

72

Prac naukowych i popularnonaukowych na temat psów powstało już bardzo wiele. Jednocześnie nauka powinna zakładać pełen obraz niezamykający się w żadnych nurtach czy ideologicznych ramach, ponieważ wtedy staje się pseudonauką. Przez wiele lat mieliśmy do czynienia z nurtem nauki opartej na założeniu występowania wśród psów silnej potrzeby dominacji i hierarchii, opartej na sile. Na szczęście, ten nurt mamy już dawno za sobą.

Tak przedstawiana struktura nie miała faktycznie uzasadnienia w funkcjonowaniu stada. Osobniki zdominowane siłowo mają bowiem ograniczone możliwości, a natura „nie jest głupia” i dobrze wie, że prawdziwe korzyści można uzyskać jedynie przy wykorzystaniu pełnych predyspozycji jednostki, mającej swoje miejsce w społeczności kierowanej wspólnymi wartościami. Siła jest wtedy w całej grupie, a nie jedynie w najsilniejszym osobniku. Taka mądrość jest we wszystkich zwierzętach stadnych – w przeciwnym razie nie byłyby stadne. To, co my, ludzie, postrzegamy jako czystą przemoc i przejaw siły, nie zawsze jest tak prosto postrzegane przez inne gatunki. Jeżeli do tego, co widzimy „na pierwszy rzut oka”, dodamy relację, wpływ danej chwili i znajomość osobników, wtedy dopiero możemy tworzyć pełny opis gatunku. 

POLECAMY

Zwierzęta to nie automaty

Iwan Pawłow odkrył warunkowanie klasyczne, a John B. Watson, w 1913 r. zapoczątkował ruch behawiorystyczny w psychologii. Według tego nurtu, psychologia powinna porzucić badanie takich elementów, jak świadomość i badać jedynie obserwowalne zachowania, w tym bodźce i reakcje. Od tego czasu większość behawiorystów rozwija swoje techniki w oparciu o te założenia. Jest to jednak podejście błędne, gdyż nie obejmuje ono w pełni prawdziwej natury zwierząt. Oczywiście, jest to sposób na nauczenie psów niezliczonej ilości sekwencji, co widać głównie w prześciganiu się kolejnych opracowań w kategorii „jak nauczyć psa…”. Jak wiemy, system nauki oparty na warunkowaniu sprawczym jest wykorzystywany u wszystkich gatunków, ale takie zdolności nie są wyznacznikiem inteligencji zwierząt. Często nie doceniamy prawdziwej potęgi natury. Zwierzęta potrafią bowiem budować bardziej złożone relacje i patrzeć znacznie dalej niż tu i teraz. Kluczem do takich relacji nie jest ani siła fizyczna i dominacja, ani też nagroda materialna za poprawne zachowanie. Zwierzęta są zdolne do wyboru takich zachowań, które odkładają w czasie dostęp do nagrody. A trzeba przyznać, że ta umiejętność sprawia trudności niektórym ludziom. 
Na przestrzeni ostatnich lat widać coraz większe nieprzystosowanie psów do życia w społeczeństwie ludzi. Przyczyną tego może być fakt, że „wyrzuciliśmy” je z naszego społeczeństwa, skazując je na życie obok nas. Być może przyczyniła się do tego źle rozumiana teoria o nietworzeniu z nimi stada. Próbujemy jedynie uwarunkować, wyuczyć poprawne zachowania psów, wzmacniając je nagrodami. Skutek jest taki, że czas wychowania psa rozciąga się w czasie i zupełnie nie pokrywa się z tempem jego dojrzewania. Chcąc wychować psa, który na co dzień będzie pasował do naszego życia, od początku musimy stawiać na wyznaczanie czytelnych reguł, których przestrzeganie jest oczywiste i nie jest w żaden sposób kierunkowane nagrodą materialną. Poczucie wspólnych wartości i celu stada daje o wiele większe możliwości dostosowania, jest trwałe i na tym opierają się prawdziwe relacje. Jest to znane i z powodzeniem stosowane przez setki lat wspólnego życia z psami. Przykładem mogą być psy myśliwskie, zaprzęgowe, tropiące, psy pasterskie.

Struktura społeczna stada 

Psy to zwierzęta stadne, wymagające funkcjonowania na czytelnych zasadach. Strukturę stada budują w oparciu o szacunek do starszyzny, od której czerpią wiedzę. Nauka, jaką zyskują, pozwala im dostosować się do środowiska, a przynależność do stada daje poczucie bezpieczeństwa. Jest to zachowanie instynktowne, nastawione na przetrwanie i nie wymaga dodatkowych zachęt nagrodą materialną. Należy pamiętać, że my ten proces przerywamy, osierocając poniekąd te zwierzęta. Skoro już to robimy, uznając, że należą do nas, to musimy zapewnić im nie tylko poczucie przynależności do struktury stada, ale też obecności starszyzny. Zwierzęta potrafią wchodzić w skomplikowane interakcje z innymi gatunkami. Przykładem mogą być zachowania psów pasterskich, pilnujących stad podczas wypasu. Kiedy jedna z owiec umiera, reszta stada idzie dalej, a przy umierającej owcy zostaje jeden z psów. Czeka tam tak długo, aż pasterze wrócą po zagubioną owcę. Jest to jedno z wielu zachowań niewymagających nauki ani też poczucia korzyści z takiego postępowania. Takie zachowania opisywano także w przypadku psów rasy berneński pasterski, wykorzystywanych w dawnych wiekach przez zakonników do wyszukiwania ludzi zagubionych zimą na szlakach górskich lub pod lawinami. Psy patrolowały okolicę parami, a po odnalezieniu człowieka jeden z ich zostawał i ogrzewał go swoim ciałem, drugi zaś sprowadzał pomoc. Takie zachowania świadczyć mogą nie tylko o niezwykłej inteligencji, ale także o poczuciu przynależności do stada czy wyjątkowym instynkcie opiekuńczym – i to wobec osobników innego gatunku. Znanych jest wiele przypadków opieki psów nad innymi gatunkami. Opisano przypadek owcy, która odchowana była przez dwa białe owczarki szwajcarskie pracujące na co dzień w stadzie owiec. Owca ta przez pierwsze trzy miesiące mieszkała w domu z ludźmi oraz psami. Pomimo karmienia butelką przez pierwszy okres swojego życia utrzymywała dystans do ludzi, jednocześnie trzymając się blisko psów. Zdecydowanie najważniejszą rolę odegrała umiejętność komunikacji, jaką posiadają psy. Popęd zaspokojenia głodu jest mniej znaczący od bezpieczeństwa, jakie daje przynależność do struktur stada. Jednym z ważniejszych wniosków nasuwających się po analizie tego przypadku jest zauważalna zmiana reaktywności socjalnej u wychowywanej owcy. Od początku chodziła na spacery wraz z psami, reagując na bodźce analogicznie jak wychowujące ją psy. Widoczne jest nadrzędne znaczenie posiadania wyraźnego przewodnika/rodzica w okresie wychowania, co daje stabilizację i wzmacnia cechy osobnika. Owca, żyjąca w stabilnym stadzie, chociaż składającym się z osobników innego gatunku, stała się opanowana, mniej lękliwa i reaktywna, a socjalizacja ze skomplikowanym dla niej środowiskiem nie stanowiła problemu.
W tym miejscu nasuwa się pytanie, czy obserwowane coraz częściej problemy behawioralne psów są wynikiem niewłaściwej pracy hodowlanej, czy może czynników środowiskowych, takich jak chociażby brak tworzenia właściwych więzi z psami. Czy coraz mniejsza rola opiekuna jako przewodnika psa nie wpływa na zachowanie zwierząt i ich niestabilność emocjonalną? Brak przynależności do struktur stada opartych na wyznawanych wartościach gatunku ma znaczący wpływ na rozchwianie emocjonalne w każdym następnym pokoleniu. Wynika to nie tylko z wpływów addytywnych, ale również z wpływu specyficznego środowiska matki. Duży nacisk w badaniach naukowych oraz opracowywaniu reguł postępowania z psami powinien być położony na systemy komunikacji i wypracowanie sposobów tworzenia prawidłowej struktury stada z gatunkiem, jakim są psy. Tymczasem bezpodstawnie kreuje się pogląd, że psy nie są zainteresowane tworzeniem tych struktur z człowiekiem i nie tworzą ich nawet w obrębie gatunku. Jeżeli obserwujemy życie w stadzie psów – szczególnie tam, gdzie do stada dołączają nowe osobniki – widać różnego rodzaju napięcia, które w konsekwencji przyczyniają się do budowy tej struktury, zarówno między psami, jak i w kontekście relacji z człowiekiem. Psy nie dążą do przejmowania przewodnictwa w stadzie, gdyż jest to najtrudniejsza dla nich funkcja i muszą mieć do tego nie tylko predyspozycję, ale też doświadczenie, dlatego wolą opierać swoje bezpieczeństwo na osobnikach wykazujących do tego naturalne predyspozycje. Takie osobniki wyraźnie przejmują całą odpowiedzialność w kluczowych dla stada momentach, podejmując decyzje.

Nowy osobnik w stadzie

Taką chwilą może być chociażby dołączenie nowego osobnika. Dołączenie nowego osobnika zawsze burzy pewien ład, co jest w pewnym sensie odbierane jako swoiste zagrożenie dla całego stada. Wtedy osobnik odpowiedzialny za panujące w stadzie reguły pilnuje zachowań nowego osobnika. Jeżeli nowy osobnik dąży do bycia częścią stada, a jest tak w większości przypadków, wówczas jest na nim wywierana presja podporządkowania pod panujące zasady. Jeżeli do stada dołączymy osobnika o silnej, pewnej siebie osobowości, niemającego zamiaru respektować wartości wyznawanych przez stado, wtedy może dojść do konfliktu i do zmiany jego struktur. Już na początku całego procesu dołączenia do stada nowego osobnika widać, że psy wyraźnie dostrzegają naszą pozycję w strukturze stada. Jeżeli mamy w tym stadzie pozycję mądrego lidera – przewodnika lub inaczej „rodzica” – to zawsze możemy łączyć stado w sposób niekonfliktowy. Nie jest to kwestia pozytywnie wzmacnianego treningu czy socjalizacji. Za przykład można podać psy pasterskie pilnujące stada. Bardzo często takie psy przez połowę roku żyją w obejściach, nie mając kontaktu z innymi osobnikami, jedynie ze swoim opiekunem. Po czym przez kolejne pół roku przebywają w górach, gdzie mieszkają wspólnie w stadzie psów należących do innych pasterzy, a także stada owiec łączonego na czas wypasu. Takie psy w poczuciu przynależności do struktury zbudowanej na wartościach wyznaczonych przez pasterzy dostosowują się do nowego środowiska bezkonfliktowo przez cały okres wypasu. Kiedy po zakończeniu trwającego pół roku wypasu, schodząc z gór, przechodzą, bez smyczy, przez wioski i miasteczka, ostatecznie łącząc się z innymi stadami, również nie wykazują agresji ani lęku przed bodźcami płynącymi ze środowiska. Jak widać, bardzo duże znaczenie wśród psów ma rola przewodnika, jaką niewątpliwie możemy i powinniśmy odgrywać w ich życiu. Jednak nie zwalnia nas to z obowiązku przestrzegania zasad ustalanych między psami w stadzie. Musimy pamiętać, kto poza nami pełni w nim funkcję starszyzny i trzymać się pewnych psich reguł, pamiętając o pozycji i predyspozycjach każdego osobnika, po to, żeby w stadzie nie dochodziło do konfliktów. Jak widać, pozycja lidera jest dla psów bardzo ważna i nie jest ona łatwa. Wymaga od nas mądrych, sprawiedliwych decyzji, a to jest możliwe jedynie w oparciu o wiedzę czerpaną od psów. Wiedza taka musi być pozbawiona ludzkiego postrzegania i antropomorfizacji, ponieważ to, co w naszym odczuciu jest sprawiedliwe, w odczuciu psów może wcale takie nie być. Jeżeli nasze pozornie nieistotne zachowania nabierają tak dużego znaczenia przy dołączaniu do stada nowych osobników, musimy zakładać, że mają one również znaczenie wtedy, kiedy żyjemy w ustabilizowanym stadzie i nie zauważamy pewnych napięć.
Skoro już wiemy, że do wychowania stabilnego psa, pasującego do środowiska, najważniejsze jest zachowanie relacji opartej na strukturze stada, to pojawia się pytanie: Jak należy właściwie do tego podejść?

Analiza własnego życia

Należy zacząć od analizy własnego ja. Jaki mam temperament? Jak wygląda mój etogram dnia? I jak odnajdzie się w nim pies? Te podstawowe pytania pomogą w podjęciu decyzji o posiadaniu psa i o wyborze określonej rasy. Analiza siebie jest najważniejsza, gdyż nie możemy zakładać, że zmienimy swoje życie pod wpływem obecności psa. W praktyce takie zmiany stanowią mały procent. Jeżeli w swojej analizie odnajdujemy cały szereg naszych codziennych czynności, w których pies może znaleźć swoje miejsce, pozostaje nam dobór predyspozycji rasowych do naszych czynności. Kreowanie nastawienia, że musimy dostosować się do psa i zapewnić psu atrakcje, brzmi pięknie, ale, niestety, w większości jest opłakane w skutkach. Opiekunowie po krótkim czasie zapału do opieki i organizowania psu zajęcia zaczynają być zmęczeni i zniechęceni, a w konsekwencji przekłada się to na relacje opiekun – pies i emocjonalność zwierzęcia. Do decyzji o posiadaniu psa należy podejść dokładnie tak jak w czasach, kiedy pies był nam potrzebny do pracy i w ten właśnie sposób stał się psem towarzyszącym. Tylko tak stanowimy zespół wyznający wspólne wartości stada. Dostosowanie psa do naszego, aktywnego życia daje mu najwięcej swobody i możliwo...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy