Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna , Otwarty dostęp

15 lipca 2020

NR 18 (Lipiec 2020)

Agresja łowcza u psów i sposoby radzenia sobie z tym problemem

134

Agresja to z jednej strony temat rzeka, z drugiej często krępujący i przemilczany lub wywołujący bardzo skrajne emocje. Zazwyczaj ma bardzo negatywne konotacje: agresja = zło, przemoc, ból i cierpienie itp. Jednak zachowania agresywne są bardzo powszechnym zjawiskiem w świecie zwierząt, w tym ludzi.

Dla jednych agresja zwierzęcia to powód do dumy – często takie zachowania są celowo lub przypadkowo wzmacniane przez opiekunów. Szczególnie dotyczy to agresji wynikającej z obrony osoby lub terytorium. Dla innych opiekunów jest to powód do niepokoju, czasem nawet uczucia porażki „wychowawczej”. Dla psychologów, etologów czy behawiorystów jest ona jednak niezmiernie ciekawym zjawiskiem m.in. ze względu na fakt problemów definicyjnych i klasyfikacyjnych. Wbrew pozorom, zachowania agresywne – zarówno wewnątrzgatunkowe, jak i międzygatunkowe – są bardzo powszechnym zjawiskiem w świecie zwierząt, w tym ludzi. Według Konrada Lorenza, agresja to jeden z czterech głównych popędów – obok rozmnażania, zdobywania pokarmu i ucieczki. Z tego też powodu możemy uznać, że jest to zachowanie adaptacyjne, pomagające przetrwać i przekazać swoje geny.

POLECAMY

Klasyfikacja agresji

Agresja jest zachowaniem bardzo złożonym i niejednorodnym. W skrócie można powiedzieć, że mamy trzy główne podejścia do jej klasyfikacji: biologiczne, kognitywne oraz behawioralne. Z tego też względu ile podejść i ilu autorów, tyle definicji i klasyfikacji. James O’Heare1 w książce Zrozumieć zachowania agresywne u psów, wprowadza dość ogólną klasyfikację. Ze względów behawioralnych wyróżnia dwa typy agresji:

  • zachowania agresywne reaktywne,
  • zachowania agresywne instrumentalne.

Ten sam autor wprowadza jeszcze jedną klasyfikację agresji – ze względu na czynniki anatomiczne i fizjologiczne:

  • agresja afektywna – związana z pobudzeniem sympatycznego układu nerwowego (poczucie zagrożenia). Ten typ agresji jest silnie związany z emocjami,
  • agresja nieafektywna (chęć uzyskania nagrody) – w tym przypadku mamy tylko jeden typ agresji: agresję łowiecką, inaczej zwaną łowczą. Pies nie działa tu pod wpływem emocji. 

Joël Dehasse2 wprowadził natomiast bardzo szczegółowy podział agresji, zgodnie z którym wyróżnia m.in. agresję:

  • obronną,
  • dystansującą,
  • terytorialną,
  • macierzyńską,
  • z rozdrażnienia,
  • ze strachu,
  • przemieszczoną,
  • ofensywną,
  • konkurencyjną pomiędzy psami,
  • konkurencyjną między psami i ludźmi lub innymi gatunkami,
  • zaborczą,
  • nadmierną,
  • na komendę,
  • łowiecką,
  • gończą.

Cztery fazy zachowań agresywnych

Według tego badacza, większość zachowań agresywnych składa się z czterech faz:

  1. Faza początkowa – cały zespół zachowań mających odstraszyć, przegonić przeciwnika. Pojawiają się tu sygnały związane z mową ciała – cały system gestów, na który mogą się składać piloerekcja, wpatrywanie się czy przyjmowanie postawy grożącej. Oprócz tego w tej fazie mamy do czynienia z komunikatami werbalnymi – takimi jak warczenie czy szczekanie. Jest to faza ostrzegania. Psy jako zwierzęta socjalne starają się unikać konfliktów mogących z jednej strony doprowadzić do zranienia i spadku efektywności polowania, a z drugiej poważnie zaburzyć porządek i relacje w grupie społecznej. Dlatego psy wyposażone są w cały repertuar sygnałów komunikacyjnych mających na celu unikanie przejścia do kolejnych faz zachowania agresywnego.
  2. Faza ataku – fizyczna konfrontacja z rywalem.
  3. Faza wyciszenia emocjonalnego.
  4. Faza całkowitego odzyskania równowagi psychicznej.

Z różnych powodów może dojść do patologicznych zmian – braku którejś z faz lub zmiany jej długości. Powody mogą być zarówno emocjonalne, biologiczne, jak i środowiskowe.
Niestety, bardzo rzadko udaje się nam jednoznacznie przypisać dane zachowanie do jednej z wymienionych kategorii. W wielu przypadkach mamy do czynienia z mieszanką kilku typów agresji bądź jej przebieg lub powody są bardzo nietypowe. Bardzo częstym błędem nie tylko opiekunów, ale również profesjonalistów jest próba klasyfikacji – nazwania agresji. Wówczas gubi się najważniejsza kwestia, czyli czynnik i emocje lub ich brak, które powodują, że dany osobnik zachowuje się w określony sposób.

Agresja łowcza a gończa

Bardzo „nietypowym” zachowaniem agresywnym jest tzw. agresja łowcza (ang. predatory aggresion). Jest jedynym typem agresji nieafektywnej, czyli takiej, w której nie ma udziału sympatycznego układu nerwowego. Różnica jest tak duża, że czasem niektórzy naukowcy zastanawiają się, czy w ogóle jest to agresja. Bo czy zdobywanie pożywienia możemy uznać za zachowanie agresywne? Drapieżnik nie kieruje się emocjami – złością czy strachem. Z drugiej zaś strony – biorąc pod uwagę fakt, że takie zachowanie jest zawsze skierowane przeciwko innej istocie żywej i ma na celu jej zabicie – wpisuje się ono w wiele definicji agresji. W niektórych przypadkach możemy mieć do czynienia z agresją łowiecką, która z założenia nie powinna być związana z emocjami, jednak wyraźnie leżą u jej podłoża . Tak może się stać, gdy pies pozbawiony odpowiednich aktywności fizycznych i psychicznych dostosowanych do rasy czy typu zacznie odczuwać frustrację i w związku z deprywacją potrzeb sam zacznie poszukiwać zachowania przynoszącego nagrodę i lepsze samopoczucie. Wówczas, jeżeli pies ma silny instynkt łowiecki, może zacząć przejawiać niewłaściwe zachowania, takie jak gonienie i czasem chwytanie szybko przemieszczających się obiektów (koty, ptaki, wiewiórki, rowerzyści itp.). Jeśli zachowanie to nie jest związane z głodem i nie kończy się ugryzieniem lub zabiciem obiektu, możemy wówczas mówić o tzw. agresji gończej (ang. hunting aggresion).
Między innymi według Raymonda Coppingera agresja łowcza wynika z naturalnej sekwencji zachowań, prowadzącej do zdobycia pożywienia – jest to tzw. łańcuch łowiecki.
Mimo wielu tysięcy lat udomowienia nadal większość zachowań psów związanych między innymi z zabawą wynika właśnie z łańcucha łowieckiego. Często opiekunowie psów nie mogą uwierzyć, że „niewinna” zabawa polegająca na łapaniu ulubionej zabawki, potrząsaniu nią, a w efekcie często rozszarpaniu to nic innego jak zabicie i rozszarpanie swojej „ofiary”, wynikające z instynktu łowieckiego.
Łańcuch łowiecki u różnych typów psów według Coppingera3  (schemat 1).
 

Schemat 1. Łańcuch łowiecki u różnych typów psów według Coppingera


Oczywiście na przestrzeni lat i początkowo spontanicznej, a później celowej hodowli psów uległ on znacznym modyfikacjom. Poniżej znajdują się łańcuchy łowieckie podstawowych typów psów obecnie hodowanych na tle sekwencji łowieckiej dzikiego przodka wilka (Canis lupus). Czcionką czerwoną zostały zaznaczone te elementy łańcucha, które w wyniku selekcji hodowlanej zostały wzmocnione, kolorem zielonym elementy wygaszone, czcionką normalną elementy bez zmian w stosunku do pierwotnego łańcucha występującego u wilka.
Agresja łowiecka wynika z psiego instynktu i w związku z tym nie mamy możliwości pracy, takiej jak w przypadku innych typów. Jeżeli agresja występuje u psa na przykład na podłożu lękowym, pracujemy wówczas z pierwotną przyczyną. Ustalamy, jaki czynnik wywołuje u psa strach czy lęk, i w trakcie terapii staramy się, aby stał się on obojętny lub wręcz przyjemny/oczekiwany. 

Praca nad zachowaniem i kontrolą instynktu

Tutaj mamy większy problem, gdyż „walczymy” niejako z psią naturą. Jak przy wszystkich problemach behawioralnych, najlepiej nie dopuścić do ich wystąpienia. Musimy, oczywiście, brać pod uwagę fakt, że nie każdą agresję łowiecką w ogóle możemy rozpatrywać jako zaburzenie behawioralne. W większości przypadków jest to zachowanie wrodzone i w związku z tym możemy tylko je kontrolować lub właściwie ukierunkować. Ważne więc, abyśmy – jeżeli to tylko możliwe, czyli posiadamy psa od szczeniaka – pracowali nad jego zachowaniem i nauczyli się kontrolować jego instynkt. Wachlarz możliwości jest szeroki:

  • socjalizacja – nawet psy myśliwskie, jeśli będą wychowywane z innymi zwierzętami (nawet gatunków, na które w innym przypadku polowałyby), nie będą ich traktować jak ofiar. Niestety, dość często zdarza się – szczególnie w przypadku psów z deprywacją naturalnych potrzeb – że tolerują np. kota, z którym się wychowały i żyją w jednym domu, jednak inne, obce koty już będą goniły. Tutaj musimy zadbać o to, aby w okresie socjalizacji szczególnie pies o silnym instynkcie łowieckim miał pozytywny kontakt z różnorodnymi zwierzętami i szybko przemieszczającymi się obiektami;
  • zapewnienie odpowiedniej ilości i jakości aktywności fizycznej i psychicznej (o której powiemy nieco później). Musimy pamiętać, że innych zajęć będzie wymagał husky syberyjski, a innych border collie lub owczarek niemiecki;
  • szkolenie – czyli możliwość zapanowania nad psem w każdej sytuacji, nawet przy dużych rozproszeniach;
  • właściwe zabezpieczenie posesji, na której przebywa na co dzień pies – między innymi tak, aby nie mógł się z niej wydostać i aby nikt niepowołany nie wszedł na jego teren;
  • kontrola psa, szczególnie w terenie, gdzie jest dużo zwierząt dzikich lub hodowlanych oraz np. biegaczy czy rowerzystów;
  • odpowiedni dobór rasy czy typu psa do naszych możliwości, m.in. miejsca zamieszkania, preferencji co do spędzania czasu wolnego, ilości czasu, jaki możemy poświęcić psu każdego dnia, a nawet naszego wieku i stanu zdrowia.

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i komfort

A co w takim razie, jeżeli nasz pies wykazuje agresję łowczą? Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę, że nawet jeżeli jest to zachowanie naturalne, to jesteśmy odpowiedzialni za swojego psa i za bezpieczeństwo i komfort wszystkich istot żywych, z którymi ma kontakt.
Po pierwsze, musimy ustalić przyczynę zachowania naszego psa – czy wynika ona z niezmiernie silnego instynktu łowieckiego, czy może popełniamy jakiś błąd w organizacji jego aktywności. Jeżeli nasz pies od czasu do czasu pobiegnie za biegaczem, rowerem czy innym szybko przemieszczającym się obiektem, ale nie wykazuje innych elementów łańcucha łowieckiego, wówczas najprawdopodobniej wystarczy nam tylko zwiększenie ilości czy urozmaicenie codziennego dnia – np. więcej spacerów, w ciekawszym terenie, wprowadzenie zabaw m.in. tropiących czy innych psich sportów. Jednak jeżeli zauważymy, że nasz pies nawet po długim i wyczerpującym spacerze nie odpuszcza pogoni za wiewiórką czy biegnącym dzieckiem, a dodatkowo ma odruch chwycenia ofiary, wówczas musimy spróbować przeanalizować to zachowanie dokładniej. Przede wszystkim należy ustalić, jakie „obiekty” najczęściej goni, i dopiero potem zaproponować mu odpowiedni typ zabawy. Jeżeli są to najczęściej inne zwierzęta, świetnie sprawdzą się tu wszelkie zabawki pluszowe imitujące żywe zwierzę – mogą być rzucane w formie aportu lub przywiązane do sznurka czy przedłużki w celu poruszania nimi przez opiekuna. Często pojawia się tu zarzut, że takie zabawy tylko wzmacniają takie zachowanie. Otóż pogoń za zdobyczą jest zachowaniem naturalnym, wrodzonym i na dodatek samonagradzającym, w związku z tym i tak będzie pojawiało się spontanicznie. W tego typu zabawach chodzi nam o to, abyśmy to my dostarczyli psu tego typu rozrywek, na naszych zasadach. Psa uczymy odpowiednich komend, np. „weź” lub „łap” oraz „zostaw” czy „puść”. Pies uczy się, że zdobycz goni się i łapie dopiero na komendę oraz puszcza się ją również na komendę. Wówczas możemy kontrolować nawet spontaniczne sytuacje. Wyobraźmy sobie sytuację, że nasz pies zaczyna biec za rowerzystą – wówczas wydajemy komendę „zostaw” i  pies przerywa pogoń, a my oferujemy mu w zamian pogoń za pluszowym aportem.
 

Czy wiesz, że...

Często opiekunowie psów nie mogą uwierzyć, że „niewinna” zabawa polegająca na łapaniu ulubionej zabawki, potrząsaniu nią, a w efekcie często rozszarpaniu to nic innego jak zabicie i rozszarpanie swojej „ofiary”, wynikające z instynktu łowieckiego.


Zaspokojenie potrzeb psa

Kolejna ważna sprawa to zaspokojenie fizycznych i psychicznych potrzeb naszego psa. Najczęściej takie zachowania wynikają z nudy – pies sam organizuje sobie zajęcia. Jeśli jest to pies typu myśliwskiego, to z pewnością będą to zachowania łowieckie. Dlatego niezmiernie istotne jest, aby taki pies miał na co dzień zabawy i zabawki odpowiednie do jego łańcucha łowieckiego. Mogą to być tropienie, nosework, dogfrisbee, flayball i wiele innych. Ważne, abyśmy dobrali je do naszego psa – między innymi wieku, stanu zdrowia czy predyspozycji (jeden pies będzie lepszy w tropieniu, a drugi w łapaniu szybko przemieszczających się przedmiotów). Instynkt łowiecki możemy wykorzystać też w takich sportach, jak dogtrekking, canicross czy zwykła eksploracja terenu. Bardzo istotne są również zwykłe spacery – to nie może być czas wyłącznie na załatwienie potrzeb fizjologicznych. Musimy psu pozwolić węszyć i czasem nawet podążać z nami za tropem. Ważne jest też, abyśmy dostarczyli psu odp...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy