Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

24 września 2018

NR 7 (Wrzesień 2018)

Komunikacja pomiędzy człowiekiem a psem

0 341

Psy potrafią się komunikować nie tylko z przedstawicielami własnego gatunku – również nam wysyłają komunikaty, jednocześnie próbując zrozumieć to, co my mamy im do przekazania. A jeszcze nie tak dawno temu uważaliśmy je za bezmyślne maszyny działające na zasadzie prostych odruchów, niezdolne do bardziej skomplikowanych procesów myślowych.

Obecnie naukowcy udowodnili, że psy potrafią uczyć się znaczenia wielu słów, przewidywać nasze zachowania, naśladować je, a nawet do pewnego stopnia myśleć abstrakcyjnie.

Relacja człowiek – pies na przestrzeni dziejów

Kwestia relacji człowieka ze zwierzętami intrygowała nas od początku dziejów. W starożytności wiele kultur wierzyło, iż zwierzęta są zreinkarnowanymi przodkami ludzi, a czasem nawet uosobieniem samego bóstwa. Egipcjanie przedstawiali wiele gatunków zwierząt w postaci hybryd człowieka ze zwierzęciem. Z czasem zwierzęta zniknęły z wizerunków bóstw i stały się ich atrybutami.
Biblia dała początek antropocentrycznej teorii panowania nad zwierzętami. Księga Rodzaju przedstawia człowieka jako pana i władcę wszelkiego stworzenia. W podobnym tonie wypowiadał się Arystoteles, który uważał, że celem istnienia zwierząt jest przede wszystkim służenie ludziom. Z drugiej strony grecki filozof nie odmawiał zwierzętom posiadania duszy oraz zdolności odczuwania. Jeszcze bardziej radykalne poglądy wyznawali pitagorejczycy, propagując wegetarianizm w obawie, że ludzka dusza może reinkarnować się w ciele zwierzęcia. Z kolei niektórzy cynicy, w tym Diogenes z Synopy, na podstawie podobieństw fizjologicznych, anatomicznych oraz intelektualnych pomiędzy ludźmi i zwierzętami uznawali je nawet za istoty wyższe od człowieka. Pewną rewolucją w postrzeganiu zwierząt przez chrześcijaństwo była filozofia św. Franciszka z Asyżu, który obdarzył miłością i współczuciem każdy element przyrody będący dziełem Stwórcy.
W późniejszych wiekach coraz bardziej upowszechniało się antropocentryczne przekonanie o wyższości człowieka nad przyrodą. Święty Tomasz z Akwinu twierdził, jakoby stosunek władca – poddany pomiędzy ludźmi i zwierzętami pojawił się dopiero, gdy człowiek sprzeciwił się Bogu. Wcześniej ludzie nie musieli zabijać zwierząt, gdyż mogli żywić się owocami z drzewa poznania dobra i zła oraz nie mieli potrzeby okrywania swych ciał. Odmawiając zwierzętom rozumu, nie pozbawiał on ich jednak możliwości odczuwania bólu i cierpienia.
Szczyt nurtu antropocentrycznego przypadł na okres renesansowego humanizmu. Francuski filozof Kartezjusz był zwolennikiem dualizmu wyróżniającego ciało oraz nieśmiertelną duszę. Ludzi, jako istoty świadome, zaliczał do bytów duchowych. Natomiast inne żywe stworzenia, jego zdaniem, były jedynie materialnymi ciałami działającymi jak maszyny. Porównywał je do zegara, twierdząc, że zwierzęta nie potrafią cierpieć, a wszelkie odgłosy, jakie z siebie wydają, np. podczas zabijania, znaczą tyle co bicie zegara. Ten sposób rozumowania usprawiedliwiał moralnie prowadzenie bardzo brutalnych eksperymentów na zwierzętach.
Jednym z argumentów za nieposiadaniem duszy przez zwierzęta miał być brak umiejętności porozumiewania się za pomocą języka czy gestów. Uważano, że tylko ludzki sposób komunikowania się wyraża wolę płynącą wprost z umysłu. Komunikacja zwierząt postrzegana była jedynie jako wynikająca z natury instynktowna potrzeba wyrażania podstawowych emocji. Krytycy kartezjańskiej teorii argumentowali jednak, że jeśli posługiwanie się językiem zrozumiałym dla ludzi jest wyznacznikiem świadomości, to pozbawiamy jej także małe dzieci czy osoby upośledzone i chore.
W epoce Oświecenia myśliciele spierali się na temat relacji pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Niemiecki filozof, Immanuel Kant, uważał, że zwierzęta nie myślą racjonalnie i w związku z tym można je traktować przedmiotowo. Miały być jedynie środkiem do realizacji ludzkich celów. Jego rodak, Arthur Schopenhauer, twierdził natomiast, że zwierzęta rozumieją sytuację, w jakiej się znajdują, natomiast nie potrafią myśleć przyczynowo-skutkowo ani abstrakcyjnie. Nie cierpią tak jak ludzie, tylko reagują bezpośrednio na zastane w środowisku sytuacje. Z kolei angielski myśliciel, Jeremy Bentham, sądził, że odczuwanie przyjemności i bólu towarzyszy wszystkim żywym istotom. Nie negował przy tym eksperymentów przeprowadzanych na zwierzętach, o ile ich efekt przyczyniał się dla dobra ludzkości.
Niedługo po śmierci Benthama Karol Darwin opublikował teorię ewolucji, która na zawsze zmieniła postrzeganie relacji panujących pomiędzy zwierzętami i ludźmi. Alzacki teolog i filozof, Albert Schweitzer, nie uznawał podziału na życie wyższe i niższe. Według niego, cześć dla życia wymaga od ludzi szacunku nie tylko wobec drugiego człowieka, ale też wobec zwierząt, a nawet roślin. Współcześni filozofowie idą o krok dalej, zakładając, że skoro ludzie mają swoje prawa, to powinny je mieć również zwierzęta.
Jak widać, nasze postrzeganie zwierząt zmieniało się znacząco wraz z upływem czasu i stanem naszej wiedzy. Przez całe wieki zwierzętom odmawiano prawa do myślenia czy odczuwania cierpienia, między innymi ze względu na inne niż nasze formy komunikacji. Powszechnie uważano, że zwierzęta mogą myśleć jedynie na poziomie sensoryczno-motorycznym, a poziom wyobrażeniowo-pojęciowy jest dla nich całkowicie nieosiągalny. Ostatnie doniesienia naukowe udowadniają jednak, że psy potrafią uczyć się nowych słów i pojęć podobnie jak ludzie.

Nauka słów

Juliane Kaminski i jej współpracownicy przeprowadzili badania w Instytucie Maxa Plancka na owczarku border collie o imieniu Rico. Pies znał dwieście nazw poszczególnych przedmiotów. Poproszony o przyniesienie danego przedmiotu Rico robił to z niezwykłą dokładnością. Chcąc sprawdzić, w jaki sposób pies uczy się nowych słów, badacze wysyłali go do osobnego pomieszczenia, a do znanych psu przedmiotów dokładali nowy, nieznany przedmiot. Następnie prosili Rico o przyniesienie przedmiotu, którego nazwę pies słyszał po raz pierwszy. Rico przeszukiwał starannie wszystkie obiekty, drogą eliminacji wybierał prawidłowy przedmiot i przynosił go opiekunowi. Co ciekawe, po czterech tygodniach pies nadal rozróżniał nazwy nowo poznanych przedmiotów. Taki sam proces, zwany szybkim mapowaniem, zachodzi również u ludzi podczas nauki nowych słów.
Niektórzy naukowcy mieli jednak pewne wątpliwości co do zdolności umysłowych Rico. Uważali, że nawet jeśli można porównać proces uczenia się nowych pojęć przez psa do szybkiego mapowania, to nadal nie wiemy, czy pies rozumie znaczenie poszczególnych słów i czy potrafi je grupować w kategorie, tak jak robią to ludzie. Wszystkie te wątpliwości pomogła rozwiązać suka rasy border collie o imieniu Cheser.
Cheser od wczesnego szczenięctwa uczona była ludzkiego języka. Naukowcy chcieli zbadać, jak duży zasób słownictwa może posiadać pies. Cheser udało się nauczyć aż 1038 różnych słów. Okazało się również, że pies opanował podstawy gramatyki i potrafił przynosić przedmioty z danej kategorii obiektów, np. wszystkie piłki. Cheser przynosiła też odpowiednie przedmioty na podstawie ich zdjęcia, a nawet samego rysunku, bez dodatkowej podpowiedzi słownej.

Myślenie abstrakcyjne

Wiadomo, że psy nie posiadają takich zdolności umysłowych jak ludzie. Jednak brazylijscy naukowcy z uniwersytetu w São Paulo udowodnili, że psy potrafią komunikować się z nami za pomocą pudełka z przegródkami i abstrakcyjnymi obrazkami. W eksperymencie brała udział suczka o imieniu Sofia, która najpierw została nauczona, by komunikować swoje potrzeby poprzez dotykanie łapą lub pyskiem odpowiedniego pola. Do wyboru miała obrazki oznaczające „chcę dostać jeść”, „chcę dostać pić”, „chcę dostać piłkę”, „chcę być głaskana” oraz dwa pola, których symbole nie miały dla psa żadnego praktycznego znaczenia.
Sofia szybko nauczyła się, że dotykanie poszczególnych obrazków przynosi konkretne rezultaty. Gdy naukowcy celowo podawali jej inny przedmiot niż ten, o który prosiła, suka wracała do pudełka i ponawiała swój komunikat. Wyjątek stanowiło tu jedzenie, które zawsze przyjmowała z dużą chęcią. Sofia nie używała też pól, które nie miały żadnego praktycznego znaczenia. Co ciekawe, miała też indywidualny stosunek do poszczególnych eksperymentatorów i tylko niektórych prosiła o głaskanie.
Inne ciekawe doświadczenie przeprowadzili naukowcy z uniwersytetu w Wiedniu. W eksperymencie wykorzystano ekrany dotykowe, na których wyświetlano zdjęcia psów oraz krajobrazów. Badane psy nauczono, że mają wskazywać na ekranach tylko przedstawicieli swojego gatunku. Następnie naukowcy zaczęli wyświetlać zupełnie nowe zestawy zdjęć psów oraz krajobrazów. Mimo to badane psy nadal poprawnie wskazywały przedstawicieli swojego gatunku. W ostatniej fazie eksperymentu wymieszano znane psom obrazki z całkiem nowymi. Również w tym przypadku psy poprawnie wybierały zdjęcia przedstawiające inne czworonogi. Badanie dowodzi więc, że psy potrafią stworzyć sobie abstrakcyjne pojęcie, w tym przypadku „psa”.

Teoria umysłu

Teorią umysłu nazywamy system pojęć, który umożliwia osobnikowi wyciąganie wniosków o stanie umysłu innych osobników. Dzięki temu możliwe jest przewidywanie intencji i zachowań innych istot. Zachowanie osobników bez tej umiejętności ograniczone jest do danego kontekstu, chwili i miejsca. Co ciekawe, nikt nie rodzi się z tą zdolnością. U dzieci pojawia się ona dopiero koło czwartego roku życia.
Większość badań koncentruje się na teorii umysłu u ssaków naczelnych, jednak niedawno naukowcy zaczęli badać podobne umiejętności również u psów. Badacze udowodnili, że psy potrafią modyfikować swoje zachowanie w zależności od stopnia uwagi ludzi. W warunkach kontrolnych eksperymentator zakazywał psu podjęcia pokarmu i cały czas widział zarówno psa, jak i dostępne dla niego jedzenie. W warunkach testowych eksperymentator wychodził z pomieszczenia, opuszczał wzrok, odwracał się plecami do psa, zajmował się czymś innym lub zamykał oczy. Okazało się, że psy były bardziej skłonne do złamania zakazu, gdy człowiek na nie nie patrzył.
W innym eksperymencie dwie osoby trzymały w dłoni kanapkę, o którą pies mógł żebrać. Jedna osoba miała całkowicie odsłoniętą twarz, a druga – w zależności od testu – miała twarz zasłoniętą opaską częściowo lub całkowicie. Pies otrzymywał nagrodę w postaci kanapki bez względu na to, od której osoby próbował ją wyżebrać. Okazało się jednak, że psy chętniej proszą o jedzenie osobę z odsłoniętą twarzą.
Niektórzy badacze pomimo tych eksperymentów kwestionują przypisywanie psom teorii umysłu. Uważają, że na wynik omówionych powyżej badań mogły wpłynąć wcześniejsze doświadczenia psów. Psy dostają jedzenie zwykle w sytuacji, gdy człowiek na nie patrzy. Taki scenariusz jest więc częściej wzmacniany. Natomiast otrzymanie jedzenia od osoby, która nie patrzy na psa, jest dla niego mało prawdopodobne. Podobnie w przypadku zakazu podjęcia jedzenia z ziemi. Gdy człowiek widzi psa, który łamie zakaz, może go ukarać. Jeśli zaś psu uda się zjeść pokarm, gdy człowiek go nie widzi, może uniknąć kary. Takie zachowanie będzie więc częściej wzmacniane.
Ciekawy eksperyment badający teorię umysłu u psów przeprowadzili również węgierscy naukowcy. W jednym pomieszczeniu umieścili naprzeciwko siebie psa i jego opiekuna. Pies widział dwie piłki, a opiekun tylko jedną. Druga była schowana za przegrodą. Zadaniem opiekuna było poproszenie psa o przyniesienie piłki. Opiekun cały czas patrzył na psa, bez zerkania w stronę piłki lub przegrody, by nie dawać psu dodatkowych podpowiedzi. Okazało się, że psy zdecydowanie częściej przy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy