Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

24 września 2018

NR 7 (Wrzesień 2018)

Komunikacja pomiędzy człowiekiem a psem

0 53

Psy potrafią się komunikować nie tylko z przedstawicielami własnego gatunku – również nam wysyłają komunikaty, jednocześnie próbując zrozumieć to, co my mamy im do przekazania. A jeszcze nie tak dawno temu uważaliśmy je za bezmyślne maszyny działające na zasadzie prostych odruchów, niezdolne do bardziej skomplikowanych procesów myślowych.

Obecnie naukowcy udowodnili, że psy potrafią uczyć się znaczenia wielu słów, przewidywać nasze zachowania, naśladować je, a nawet do pewnego stopnia myśleć abstrakcyjnie.

Relacja człowiek – pies na przestrzeni dziejów

Kwestia relacji człowieka ze zwierzętami intrygowała nas od początku dziejów. W starożytności wiele kultur wierzyło, iż zwierzęta są zreinkarnowanymi przodkami ludzi, a czasem nawet uosobieniem samego bóstwa. Egipcjanie przedstawiali wiele gatunków zwierząt w postaci hybryd człowieka ze zwierzęciem. Z czasem zwierzęta zniknęły z wizerunków bóstw i stały się ich atrybutami.
Biblia dała początek antropocentrycznej teorii panowania nad zwierzętami. Księga Rodzaju przedstawia człowieka jako pana i władcę wszelkiego stworzenia. W podobnym tonie wypowiadał się Arystoteles, który uważał, że celem istnienia zwierząt jest przede wszystkim służenie ludziom. Z drugiej strony grecki filozof nie odmawiał zwierzętom posiadania duszy oraz zdolności odczuwania. Jeszcze bardziej radykalne poglądy wyznawali pitagorejczycy, propagując wegetarianizm w obawie, że ludzka dusza może reinkarnować się w ciele zwierzęcia. Z kolei niektórzy cynicy, w tym Diogenes z Synopy, na podstawie podobieństw fizjologicznych, anatomicznych oraz intelektualnych pomiędzy ludźmi i zwierzętami uznawali je nawet za istoty wyższe od człowieka. Pewną rewolucją w postrzeganiu zwierząt przez chrześcijaństwo była filozofia św. Franciszka z Asyżu, który obdarzył miłością i współczuciem każdy element przyrody będący dziełem Stwórcy.
W późniejszych wiekach coraz bardziej upowszechniało się antropocentryczne przekonanie o wyższości człowieka nad przyrodą. Święty Tomasz z Akwinu twierdził, jakoby stosunek władca – poddany pomiędzy ludźmi i zwierzętami pojawił się dopiero, gdy człowiek sprzeciwił się Bogu. Wcześniej ludzie nie musieli zabijać zwierząt, gdyż mogli żywić się owocami z drzewa poznania dobra i zła oraz nie mieli potrzeby okrywania swych ciał. Odmawiając zwierzętom rozumu, nie pozbawiał on ich jednak możliwości odczuwania bólu i cierpienia.
Szczyt nurtu antropocentrycznego przypadł na okres renesansowego humanizmu. Francuski filozof Kartezjusz był zwolennikiem dualizmu wyróżniającego ciało oraz nieśmiertelną duszę. Ludzi, jako istoty świadome, zaliczał do bytów duchowych. Natomiast inne żywe stworzenia, jego zdaniem, były jedynie materialnymi ciałami działającymi jak maszyny. Porównywał je do zegara, twierdząc, że zwierzęta nie potrafią cierpieć, a wszelkie odgłosy, jakie z siebie wydają, np. podczas zabijania, znaczą tyle co bicie zegara. Ten sposób rozumowania usprawiedliwiał moralnie prowadzenie bardzo brutalnych eksperymentów na zwierzętach.
Jednym z argumentów za nieposiadaniem duszy przez zwierzęta miał być brak umiejętności porozumiewania się za pomocą języka czy gestów. Uważano, że tylko ludzki sposób komunikowania się wyraża wolę płynącą wprost z umysłu. Komunikacja zwierząt postrzegana była jedynie jako wynikająca z natury instynktowna potrzeba wyrażania podstawowych emocji. Krytycy kartezjańskiej teorii argumentowali jednak, że jeśli posługiwanie się językiem zrozumiałym dla ludzi jest wyznacznikiem świadomości, to pozbawiamy jej także małe dzieci czy osoby upośledzone i chore.
W epoce Oświecenia myśliciele spierali się na temat relacji pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Niemiecki filozof, Immanuel Kant, uważał, że zwierzęta nie myślą racjonalnie i w związku z tym można je traktować przedmiotowo. Miały być jedynie środkiem do realizacji ludzkich celów. Jego rodak, Arthur Schopenhauer, twierdził natomiast, że zwierzęta rozumieją sytuację, w jakiej się znajdują, natomiast nie potrafią myśleć przyczynowo-skutkowo ani abstrakcyjnie. Nie cierpią tak jak ludzie, tylko reagują bezpośrednio na zastane w środowisku sytuacje. Z kolei angielski myśliciel, Jeremy Bentham, sądził, że odczuwanie przyjemności i bólu towarzyszy wszystkim żywym istotom. Nie negował przy tym eksperymentów przeprowadzanych na zwierzętach, o ile ich efekt przyczyniał się dla dobra ludzkości.
Niedługo po śmierci Benthama Karol Darwin opublikował teorię ewolucji, która na zawsze zmieniła postrzeganie relacji panujących pomiędzy zwierzętami i ludźmi. Alzacki teolog i filozof, Albert Schweitzer, nie uznawał podziału na życie wyższe i niższe. Według niego, cześć dla życia wymaga od ludzi szacunku nie tylko wobec drugiego człowieka, ale też wobec zwierząt, a nawet roślin. Współcześni filozofowie idą o krok dalej, zakładając, że skoro ludzie mają swoje prawa, to powinny je mieć również zwierzęta.
Jak widać, nasze postrzeganie zwierząt zmieniało się znacząco wraz z upływem czasu i stanem naszej wiedzy. Przez całe wieki zwierzętom odmawiano prawa do myślenia czy odczuwania cierpienia, między innymi ze względu na inne niż nasze formy komunikacji. Powszechnie uważano, że zwierzęta mogą myśleć jedynie na poziomie sensoryczno-motorycznym, a poziom wyobrażeniowo-pojęciowy jest dla nich całkowicie nieosiągalny. Ostatnie doniesienia naukowe udowadniają jednak, że psy potrafią uczyć się nowych słów i pojęć podobnie jak ludzie.

Nauka słów

Juliane Kaminski i jej współpracownicy przeprowadzili badania w Instytucie Maxa Plancka na owczarku border collie o imieniu Rico. Pies znał dwieście nazw poszczególnych przedmiotów. Poproszony o przyniesienie danego przedmiotu Rico robił to z niezwykłą dokładnością. Chcąc sprawdzić, w jaki sposób pies uczy się nowych słów, badacze wysyłali go do osobnego pomieszczenia, a do znanych psu przedmiotów dokładali nowy, nieznany przedmiot. Następnie prosili Rico o przyniesienie przedmiotu, którego nazwę pies słyszał po raz pierwszy. Rico przeszukiwał starannie wszystkie obiekty, drogą eliminacji wybierał prawidłowy przedmiot i przynosił go opiekunowi. Co ciekawe, po czterech tygodniach pies nadal rozróżniał nazwy nowo poznanych przedmiotów. Taki sam proces, zwany szybkim mapowaniem, zachodzi również u ludzi podczas nauki nowych słów.
Niektórzy naukowcy mieli jednak pewne wątpliwości co do zdolności umysłowych Rico. Uważali, że nawet jeśli można porównać proces uczenia się nowych pojęć przez psa do szybkiego mapowania, to nadal nie wiemy, czy pies rozumie znaczenie poszczególnych słów i czy potrafi je grupować w kategorie, tak jak robią to ludzie. Wszystkie te wątpliwości pomogła rozwiązać suka rasy border collie o imieniu Cheser.
Cheser od wczesnego szczenięctwa uczona była ludzkiego języka. Naukowcy chcieli zbadać, jak duży zasób słownictwa może posiadać pies. Cheser udało się nauczyć aż 1038 różnych słów. Okazało się również, że pies opanował podstawy gramatyki i potrafił przynosić przedmioty z danej kategorii obiektów, np. wszystkie piłki. Cheser przynosiła też odpowiednie przedmioty na podstawie ich zdjęc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy