Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opieka i pielęgnacja

17 lipca 2019

NR 12 (Lipiec 2019)

Ramię w ramię z psem ze schroniska

0 119

Decyzja o adopcji psa to niezwykle ważna chwila w życiu każdego człowieka. To zobowiązanie, którego należy dokonywać świadomie, odpowiedzialnie i z przekonaniem, że nie zmienimy decyzji. Jedynym oczekiwaniem, jakie można mieć co do psa, którego przecież nie znamy, jest to, żeby nas polubił, przywiązał się do nas i został naszym przyjacielem.

Serce jakby zatrzymuje się na chwilę, po czym rusza jak oszalałe. W oczach często pojawiają się łzy, a w głowie krąży milion myśli. Ten moment. Jedyny i wyjątkowy. Znany wszystkim, którzy spotkali swojego życiowego przyjaciela w schronisku dla zwierząt.

Decyzja o adopcji psa to niezwykle ważna chwila w życiu każdego człowieka. To zobowiązanie, którego należy dokonywać świadomie, odpowiedzialnie i z przekonaniem, że nie zmienimy decyzji. W dobie internetu wielu potencjalnych nowych opiekunów zwierząt trafia do schronisk dzięki ogłoszeniom dotyczącym konkretnego psa. Warto jednak wdać się we wnikliwą rozmowę z wolontariuszami lub pracownikami schroniska. Może bowiem okazać się, że nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb psiaka, którego smutne oczy poruszyły nas na zdjęciu w ogłoszeniu. Są tam jednak inne psie sieroty, które też czekają na dom, a osoby przebywające na co dzień w schronisku doskonale je znają i od razu wiedzą, które zwierzaki polecać danym rodzinom.

Psie potrzeby bywają bardzo różne, zwłaszcza jeśli zwierzęta trafiły do schronisk po licznych, trudnych lub traumatycznych doświadczeniach. Adoptując psa ze schroniska, należy liczyć się z tym, że ten słodziutki, szukający kontaktu z człowiekiem psiak może nie być nauczony czystości czy samodzielnego zostawania w domu, może bać się gwałtownych ruchów, pojazdów itp.

Retrospekcja

Rzeczą niby banalną, ale jednak pojawiającą się w zachowaniu nowych opiekunów zwierzęcia jest stosowanie, retrospekcji. Często psiak ze schroniska wypełnia lukę po niedawno zmarłym pupilu, w którego wychowanie ludzie włożyli wiele czasu i energii. A tu pies ze schroniska jest inny! I na dodatek sprawia problemy! Często nawet najbardziej wnikliwe wizyty przedadopcyjne nie są w stanie wykluczyć tego typu sytuacji albo jedynie pozornej tolerancji na braki socjalizacyjne psa, które po pierwszym załatwieniu potrzeb fizjologicznych na ulubionym fotelu kończą się MMS-em do schroniska i żądaniem zabrania zwierzęcia.

Dlatego należy pamiętać, że jedynym oczekiwaniem, jakie można mieć co do psa, którego przecież nie znamy, jest to, żeby nas polubił, przywiązał się do nas i został naszym przyjacielem. Poza tym jest żywą istotą, która nie musi (a nawet nie powinna) tolerować, jeśli dziecko wkłada mu palec do oka, która ma swoje preferencje żywieniowe i związane z aktywnościami.

Biorąc psa ze schroniska bezwzględnie i zawsze musimy pamiętać, że nie jest to wykochany psiaczek z renomowanej hodowli, ale pies, który znalazł się tam z jakiegoś powodu. W przypadku szczeniąt, młodych psów, które biegały półdzikie, albo psiaków, które bardzo wcześnie zostały odłączone od matki, należy wziąć pod uwagę, że mogą być to zwierzęta lękowe. Często brak stymulacji w młodym wieku sprawia, że pies dużo trudniej radzi sobie z nowymi bodźcami, odgłosami i zapachami. Podobnie jest z psami, które większość czasu spędziły na łańcuchu przy budzie. Z pozoru harde i groźne, tak naprawdę pokazują zęby ze strachu.

Pamiętajmy o dystansie

Po pierwsze – dystans. Nienarzucanie się psu stwarza możliwość zbudowania lepszej i silniejszej więzi z nim. Im więcej damy mu czasu na samodzielne podjęcie decyzji o interakcji, im dłużej będziemy unikali głaskania go po głowie, karku czy brzuchu, tym bardziej psiak będzie się otwierał. Podczas budowania relacji z psem ważne jest również, by zachowywać się zgodnie z psim savoir-vivre’em. Unikajmy więc szczerego i dobrego dla ludzi, ale bardzo niekomfortowego i świadczącego o złych zamiarach w języku psów, wpatrywania się w oczy. Starajmy się przebywać z psem, ale nie przywołujmy go co chwilę na głaskanie. Już sama obecność człowieka jest dla psa nową, ważną lekcją. W razie wątpliwości, jak postępować z psem ze schroniska, zawsze możemy tam zadzwonić i zapytać lub poprosić o pomoc behawiorystę.

Zbyt dużo bodźców

Po drugie – bodźce. Bardzo często, chcąc poprawić świat „biednego pieska ze schroniska”, robimy wszystko, aby mu dogodzić. Od razu po przyjeździe do nowego domu zabieramy go na spacer (bo przecież na pewno chce poznać okolicę), zapraszamy najbardziej „psiolubne” ciotki i wujków (oni będą dla niego tacy dobrzy!), zasypujemy psa plastikowymi zabawkami (zwłaszcza piszczącymi, bo na pewno to lubi), a po kilku dniach jedziemy w odwiedziny do rodziny (bo przecież będziemy się z nimi widywać, a poza tym oni mają psa i dwa koty, więc trzeba sprawdzić, czy się polubią). Stop. To wszystko jest piękne i cudowne, ale wymaga czasu i uważności w kontakcie z psem.

Zacznijmy od początku. Sam przyjazd do nowego domu to dla psa wielkie wyzwanie. W końcu on nie wie, gdzie jedzie i w jakim celu. Z tonu głosu otaczających go ludzi może wywnioskować, że go uspokajają. A więc coś się stało! Ratunku! Uff, samochód się zatrzymał. Wysiadamy. Jeśli pies nie chce iść, idealnie byłoby pozwolić mu samemu zdecydować o wejściu do domu czy na posesję. Można to zrobić, używając psich przysmaków lub np. bardzo atrakcyjnych zapachowo filetów mięsnych. W przypadku psa, który lubi kontakt z człowiekiem, po prostu wołamy go i nagradzamy, kiedy do nas podchodzi. Jeśli jednak mamy do czynienia z wystraszonym zwierzęciem, warto obniżyć postawę ciała, odwrócić głowę od psa i wyciągnąć w jego kierunku rękę z przysmakiem. Można też po prostu rozsypać przysmaki na trawie. Jest to dużo bardziej czasochłonny sposób, ale zdecydowanie działanie zgodnie z myślą „nic na siłę” przyniesie lepsze rezultaty niż wniesienie psa i „rzucenie go na głęboką wodę”.

Pierwsze dwa czy trzy tygodnie w nowym domu to dla psa istna rewolucja. Po raz kolejny diametralnie zmieniła się jego rzeczywistość. Nie pozostało nic ze znajomego świata w schronisku, fundacji czy przytulisku. Nie ma też nic z poprzedniego, nieszczęśliwego życia. Jest za to nowy dom, nowe posłanie, nowe jedzenie, nowe...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy