Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

27 listopada 2018

NR 8 (Listopad 2018)

Jak uniknąć nieporozumień między człowiekiem a psem?

0 264

Komunikacja pomiędzy ludźmi posługującymi się tym samym językiem często bywa trudna, a co dopiero dogadanie się z osobą, która nie zna naszego języka. Nie powinien więc dziwić nas fakt, że porozumienie się z przedstawicielem innego gatunku – w tym z psami – jest wyjątkowo trudnym zadaniem.

Psy komunikują się ze sobą głównie za pomocą zapachów i mowy ciała. Ludzie do komunikowania się używają przede wszystkim języka, który złożony jest z wielu znaków i posiada skomplikowaną gramatykę. Nic dziwnego, że na linii człowiek – pies nieustannie dochodzi do wielu pomyłek i nieporozumień.

Ignorowanie…

Ignorowanie sygnałów wysyłanych przez psa może doprowadzić do sytuacji niebezpiecznych dla życia i zdrowia człowieka. Pies, zaniepokojony jakąś sytuacją, w pierwszej kolejności będzie wysyłał sygnały uspokajające, takie jak oblizywanie nosa, ziewanie, odwracanie głowy czy otrzepywanie się. Jeżeli sygnały te zostaną zignorowane, pies może przejść do prezentowania sygnałów grożących, takich jak intensywne wpatrywanie się, zesztywnienie, warczenie, pokazywanie zębów czy kłapanie zębami w powietrzu. Gdy również te sygnały zostaną zlekceważone, pies może zaatakować.
Niestety, wielu opiekunów psów nigdy nie słyszało o sygnałach uspokajających i nie zwracało na nie uwagi. Pierwszymi niepokojącymi zachowaniami, jakie dostrzegają, są zwykle sygnały grożące. Częstym błędem jest karcenie psa za prezentowanie tych sygnałów. Takie postępowanie uczy psa, że demonstrowanie sygnałów uspokajających nie ma większego sensu, bo wszyscy je ignorują, i że może zrezygnować z sygnałów grożących, bo prezentowanie ich nie wywołuje spodziewanej reakcji ze strony człowieka, a psa naraża na karę. W konsekwencji pies uczy się atakować bez ostrzeżenia. Jest to bardzo groźna sytuacja, zwłaszcza jeśli w domu wraz z psem mieszkają dzieci czy osoby starsze.

…i mylne odczytywanie sygnałów wysyłanych przez psa

Brak wiedzy na temat zachowań psów i sygnałów, które nam wysyłają, wpływa na niewłaściwe ich odczytywanie, co może prowadzić do niepotrzebnych nieporozumień. Powszechnie uważa się na przykład, że merdanie ogonem oznacza, iż pies jest szczęśliwy. Jakież zdziwienie maluje się na twarzach opiekunów psa, który – merdając ogonem na widok drugiego czworonoga – nagle rusza do ataku. W zależności od ułożenia ogona i całego ciała psa, wykonywanych nim ruchów oraz kontekstu sytuacji merdanie ogonem może oznaczać pobudzenie, ciekawość, radość, podekscytowanie, niepewność, uległość, lęk czy gotowość do ataku.
Podobne nieporozumienia dotyczą tzw. ukłonu zabawowego, czyli pozycji, w której pies przypada do ziemi z szeroko rozstawionymi przednimi łapami i uniesionym w górze tyłem ciała. Wielu opiekunów psów interpretuje takie zachowanie jako zaproszenie drugiego psa do zabawy. Obecnie wiemy, że w zależności od kontekstu całej sytuacji ten „ukłon” może mieć w psiej komunikacji o wiele więcej znaczeń. Może stanowić próbę przesunięcia drugiego osobnika lub wprawienia go w ruch. Może to być również próba zatrzymania drugiego psa lub przerwania zbyt intensywnej interakcji.
Zabawa zarezerwowana jest dla psów, które dobrze się znają. Bardzo rzadko zdarza się, by obce psy od razu przypadły sobie do gustu. Rytualne ganianie się czy przepychanie dla opiekunów psów wygląda na świetną zabawę, podczas gdy w rzeczywistości jest to zazwyczaj próba sił dwóch osobników. W ten sposób psy starają się odczytać nawzajem swój stan emocjonalny, poznać osobowość oraz intencje. Dobrą zabawę pomiędzy psami, które już się znają, można rozpoznać po tym, że jest symetryczna (jeden pies goni drugiego, po czym następuje zamiana ról), silniejszy pies daje słabszemu fory, a podczas zabawy psy robią sobie krótkie przerwy na odpoczynek.

Wysyłanie psu sprzecznych sygnałów

Sygnały wysyłane przez człowieka bywają dla psa trudne do zrozumienia. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy wysyłamy psu sprzeczne sygnały. Dobrym przykładem może być sytuacja, w której opiekun woła psa do siebie, jednocześnie idąc w jego kierunku. Słowa mówią „do mnie”, a mowa ciała przekazuje informację „idź naprzód”. W takim przypadku większość psów posłucha mowy ciała i ruszy w przeciwnym kierunku niż życzyłby sobie tego właściciel.
Podobna sytuacja występuje, gdy pies zawącha się w jakimś ciekawym zapachu, a opiekun chce go odciągnąć i iść dalej. Przewodnik zwykle obraca się w stronę psa i pociągając za smycz, próbuje przerwać mu węszenie. Znów mowa ciała mówi „co tam masz ciekawego?”, a słowa przekazują informację „zostaw, idziemy”. Do tego dochodzi presja wywierana na psa smyczą, która przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Im mocniej opiekun psa napina smycz, tym mocniej pies będzie ciągnął w przeciwną stronę, czyli w tym wypadku w stronę zapachu.
Jednak brak świadomości mowy naszego ciała to nie wszystko. Nieporozumienia mogą pojawiać się również przy komendach słownych. Wiele osób używa tej samej komendy (zwykle „zostaw”) na wypuszczanie przedmiotów z pyska i niepodejmowanie przedmiotów z ziemi. Są to, oczywiście, przeciwstawne dla psa czynności i powinny być określone innymi słowami. Można na przykład stosować komendę „puść”, gdy chcemy, by pies wypuścił coś z pyska, i komendę „zostaw”, gdy chcemy, żeby nie brał do pyska danego przedmiotu. Jasny system sygnałów zarówno werbalnych, jak i pozawerbalnych jest bardzo ważny, jeśli chcemy w czytelny sposób komunikować się z psem.

Antropomorfizm

Kolejną, częstą przyczyną nieporozumień pomiędzy człowiekiem a psem jest przypisywanie zwierzęciu ludzkich cech i traktowanie go w wielu sytuacjach jak przedstawiciela naszego gatunku. Wielu opiekunów psów uważa, że wystarczy odpowiednio głośno i często powtarzać jakieś polecenie, by pies je zrozumiał i prawidłowo wykonał. Prawda jest jednak taka, że pies nie ma większych szans na prawidłową reakcję na polecenie, którego nie został wcześniej nauczony.
Często też przypisujemy psom typowo ludzkie emocje i intencje. Gdy pies zniszczył ulubione buty pod nieobecność swojego właściciela, to jego zachowanie będzie zwykle interpretowane jako złośliwe. Opiekun psa, przypisując mu ludzkie cechy, może pomyśleć, że pies wiedział, iż są to jego ulubione buty, i z rozmysłem postanowił je zniszczyć na złość swojemu właścicielowi. Prawda jest jednak taka, że psy nie potrafią być złośliwe. Można przypuszczać, że pies odczuwał silny niepokój związany z nieobecnością opiekuna. Poszukał więc przedmiotu nasączonego jego zapachem i zaczął go gryźć. Czynności takie jak rozgryzanie czy rozszarpywanie przedmiotów pomagają obniżyć poziom kortyzolu, czyli tzw. hormonu stresu, w organizmie psa.
Badania dowodzą, że psy nie tylko nie potrafią być złośliwe, ale też nie odczuwają bardziej złożonych emocji, takich jak wstyd, duma, poczucie winy czy pogarda. Wielu opiekunów psów uważa, że ich podopieczni okazują poczucie winy. Jako przykład podawana jest zwykle sytuacja, gdy opiekun psa wraca do domu i widzi zniszczoną poduszkę lub rozgrzebane śmieci. W takiej sytuacji pies ucieka na posłanie, cofa uszy, oblizuje się, mruży oczy itp. Opiekun psa interpretuje te zachowania jako poczucie winy, podczas gdy naprawdę pies okazuje dużo prostsze emocje związane ze strachem przed negatywną reakcją właściciela.
Innym przykładem antropomorfizacji psów może być strojenie ich w różnego rodzaju ubranka czy strzyżenie ich sierści w rozmaite fryzury. Tego typu zabiegi mogą zakłócać naturalną komunikację psów. Gdy pies zostanie ubrany w jaskrawożółtą kurteczkę z kapturem, może stać się celem ataków innych psów, które nie będą wiedziały, jak inaczej zareagować na tak dziwną i potencjalnie niebezpieczną istotę. Zakrywając psu uszy, oczy czy ogon, pozbawiamy go możliwości swobodnej komunikacji z osobnikami swojego gatunku. Najbardziej czytelną komunikację prezentują psy zbliżone wyglądem do wilków. Długie zwisające uszy, przycięte krótko ogony czy zasłonięte sierścią oczy nie ułatwiają psom porozumiewania się.
Niektórzy okaleczają psy, przycinając krótko umiejscowione na psim pysku wibrysy. W trosce o estetyczny wygląd pupila pozbawiają go tym samym bardzo ważnego narządu zmysłu. Wibrysy, dzięki licznym zakończeniom nerwowym wrażliwym na najdelikatniejsze bodźce dotykowe, ułatwiają psom poruszanie się po zmroku. Dla psów starszych oraz tych, które mają problem ze wzrokiem, wibrysy stają się szczególnie ważnym źródłem informacji o otaczającym je świecie.

Brak konsekwencji

Ogromnym błędem wielu opiekunów psów jest brak konsekwencji w działaniu. Jednego dnia wprowadzamy jakieś zasady, innego je zmieniamy. Często zdarza się też, że każdy domownik ma swoje oczekiwania i wymagania, wprowadza więc swoje własne zasady. Powoduje to tylko niepotrzebny chaos i utrudnia komunikację z psem. Jasno określone reguły panujące w grupie dają psu poczucie bezpieczeństwa. Dlatego też, przy braku jakichkolwiek zasad, pies sam będzie próbował je wprowadzić, co może, oczywiście, prowadzić do konfliktów pomiędzy psem i człowiekiem.
Nieporozumienia pomiędzy ludźmi i psami są do pewnego stopnia nieuniknione. Jesteśmy przedstawicielami zupełnie różnych gatunków i nadal zbyt mało wiemy o komunikacji naszych czworonożnych przyjaciół. Jest jednak kilka rzeczy, które możemy zrobić, by tę komunikację poprawić i uniknąć niepotrzebnych pomyłek.

Edukacja opiekunów psów

Pierwszą z nich jest edukacja opiekunów psów w kwestii komunikacji zarówno wewnątrzgatunkowej, jak i międzygatunkowej psów. Na szczęście, liczba świadomych opiekunów psów ciągle rośnie, jednak nadal w wielu psich szkołach kursanci nie są zapoznawani z podstawami psiej komunikacji. Wiedza w tym zakresie jest niezbędna, by prawidłowo odczytać zachowania i intencje zarówno swojego psa, jak i obcych czworonogów. Dzięki temu opiekunowie psów będą wiedzieli, jak prawidłowo zareagować w trudnych dla ich psów sytuacjach.

Opisy przypadków

Przypadek 1
Opiekunka półrocznej suki flat coated retriever zgłosiła problem z zachowaniami lękowymi podczas jazdy samochodem. Gdy pojazd ruszał, suczka wpadała w istny szał, piszczała, szczekała i niszczyła wnętrze bagażnika, w którym była przewożona. Opiekunka psa była przekonana, że niepożądane zachowania wynikają ze strachu, więc zabierała sukę na krótkie przejażdżki w atrakcyjne miejsca w nadziei, że suczka w końcu skojarzy sobie pozy-
tywnie jazdę samochodem.
Po konsultacji behawioralnej okazało się, że zachowanie suki nie jest spowodowane strachem, ale nadmierną ekscytacją. Zawożenie jej w ciekawe miejsca, w których opiekunka bawiła się z psem i zapewniała mu masę atrakcji, pogarszało tylko całą sytuację. W tym przypadku trzeba było pracować odwrotnie, czyli uspokajać nadmierne emocje psa, przerywać niepożądane zachowania i jeździć w nudne dla psa miejsca. Już po kilku dniach udało się opanować emocje psa do tego stopnia, że spokojnie podróżował w samochodzie. Przykład ten pokazuje, jak ważne w pracy behawiorysty są bezpośrednia obserwacja danego przypadku oraz ograniczone zaufanie do interpretacji przekazywanych przez opiekuna psa.

Przypadek 2
Opiekunowie trzyletniego niekastrowanego labradora zgłosili agresywne zachowanie w stosunku do innego psa. Zgodnie z relacją właścicieli, psy bawiły się w parku, biegając wkoło, i nic nie zapowiadało nagłego ataku ze strony lab...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy