Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

8 marca 2018

NR 3 (Styczeń 2018)

Zachowania terytorialne kotów

0 397

Stałą częścią składową zachowań terytorialnych jest walka, co krótko i precyzyjnie zdefiniował amerykański zoolog, William Henry Burt, mówiąc, że: „terytorium jest obszarem bronionym przez zwierzę”. Badając implikacje koncepcji terytorializmu wśród zwierząt z punktu widzenia ewolucji, następcy Burta zastanawiali się nad trudnościami, przed którymi stają gatunki mocno terytorialne.

W latach 60. ubiegłego stulecia Jerram L. Brown opisał koncepcję opłacalnej obrony, zgodnie z którą w przypadku obrony zasobów, oprócz korzyści ze zdobycia pożywienia, nie możemy zapominać o możliwych kosztach takiego postępowania, np. o ryzyku odniesienia obrażeń. Dekadę później David Wilson dodał, że walka o terytorium nie może pochłaniać tyle energii, żeby zakłócić procesy związane z prokreacją i przekazaniem genów następnym pokoleniom. Terytorialność jest szczególną formą konkurencji, w której zwierzę powinno w miarę szybko i efektywnie pokonać konkurenta, ponieważ wydatkuje wtedy o wiele mniej energii niż w sytuacji, kiedy musiałoby za każdym razem zdobywać pożywienie i konsumować zdobycz w towarzystwie osobników tego samego gatunku. Tak czy inaczej, korzystanie z zasobów, takich jak pokarm, szczególnie w sytuacji, kiedy te zasoby są ograniczone, zawsze wiąże się z konkurencją.

Ekologia behawioralna rozróżnia dwie najprostsze formy konkurencji: eksploatację, inaczej mówiąc zużywanie istniejących na danym obszarze zasobów, oraz obronę zasobów, czyli demonstrację siły, a w ostateczności walkę z innymi osobnikami. Z obroną zasobów wiąże się również interferencja, czyli taki typ konkurencji, kiedy osobniki, wchodząc w interakcję ze sobą, jednocześnie zmniejszają efektywność działań łowieckich. Konkurenci, spotykając się znienacka na wspólnej części terytorium, tracą swój czas, który mogliby zużyć na aktywne poszukiwanie zasobów.

 

Czy wiesz, że…

Koty wolno żyjące cechuje o wiele większa aktywność i poruszają się po większym obszarze niż koty żyjące w towarzystwie ludzi, a ponadto część ich aktywności przypada na godziny nocne.

 

Okazuje się, że od czasów Burta wciąż mamy problemy z terminologią, a do biologii i etologii przenikają pojęcia z socjologii czy psychologii społecznej. Ponadto rozwijały się nowe dyscypliny naukowe, takie jak ekologia behawioralna, proksemika, psychologia ewolucyjna czy socjobiologia, i każda z nich próbowała na swój sposób wyjaśnić i nazwać pewne zjawiska występujące w świecie zwierząt. W 1995 roku Christine R. Maher i Dale F. Lott opublikowali artykuł, w którym stwierdzili, że istnieje 48 różnych definicji „terytorium”, a najbardziej popularna z nich pojawia się jedynie w 50% opracowań naukowych. Fakt ten niezwykle utrudnia pracę badaczom, ponieważ brak punktu odniesienia w postaci jednoznacznej definicji i ustalonej terminologii uniemożliwia np. porównywanie wyników różnych, prowadzonych na świecie eksperymentów. Często zdarza się, że pewnych terminów używa się zamiennie i stąd wynikają rozbieżności spotykane w literaturze zarówno fachowej, jak i popularnonaukowej. Kto z nas nie spotkał się z takimi pojęciami jak terytorium, terytorium centralne, terytorium główne, areał osobniczy, areał łowiecki, areał całkowity, przestrzeń życiowa, dystans personalny czy dystans osobniczy? Jednak czy potrafimy je w miarę dokładnie zdefiniować i przypisać do określonych gatunków zwierząt?

Definicja terytorium

W latach 70. ubiegłego stulecia ukazała się książka autorstwa Wofganga Ullricha zatytułowana Zoopsychologia. Jest to jedna z pierwszych popularnonaukowych pozycji przetłumaczona na język polski, omawiająca zwyczaje, zachowania oraz sposoby uczenia się zwierząt z perspektywy psychologicznej. Jej autor, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Dreźnie, stara się w przystępny sposób wyjaśnić istotę procesów psychicznych zwierząt i zjawiska, które rządzą ich psychiką. Kilka rozdziałów poświęca zachowaniom terytorialnym i próbuje zdefiniować, czym jest i jaką rolę w życiu zwierząt odgrywa terytorium. W rozdziale zatytułowanym Terytorium, miejsce zamieszkania zwierzęcia przytacza kilka definicji autorstwa innych badaczy, między innymi tę, którą sformułował szwajcarski biolog Heini Hediger: „Okazało się, że większość zwierząt zajmuje określone terytorium; należy przez nie rozumieć wycinek terenu (dosłownie własność ziemską) zawładnięty i broniony przez pojedynczego osobnika lub też zorganizowaną pewną liczbę osobników (sforę, stado, ławicę). Biotopy (miejsca bytowania) pewnego gatunku zwierzęcia mogą być w pewnych warunkach gęsto wypełnione terytoriami, tak że leżą one blisko siebie, tak jak kamyki w mozaice. 

 

Czy wiesz, że…

Wolno żyjące koty prezentują całe spektrum różnych zachowań terytorialnych, związanych z prokreacją, komunikacją, wydalaniem, odżywianiem czy pielęgnacją.

 

Pomiędzy nimi mogą znajdować się strefy neutralne, w których spotykają się mieszkańcy poszczególnych terytoriów, przy czym nie dochodzi między nimi do walk. Na swoim jednak gruncie i ziemi, na swoim terytorium właściciel nie znosi żadnego zbliżenia, zwłaszcza wtargnięcia osobników tego samego gatunku. Terytorium bronione jest zatem przede wszystkim przed przedstawicielami własnego gatunku. (…) W zasadzie terytorium musi być tak duże, aby jego zasoby, czy to w formie roślin, czy też zwierząt stanowiących zdobycz, mogły wyżywić właściciela. (…) Bez konieczności zwierzę rzadko opuszcza swoje terytorium. (…) Gdy jednak miejsce zamieszkania ma być bronione, musi być oznaczone, zamarkowane (…) równomierne rozmieszczenie zwierząt danego gatunku (…) sprzyja zachowaniu danego gatunku oraz doborowi naturalnemu”6.
Powyższy fragment nie tylko definiuje nam terytorium, ale również określa jego najważniejsze funkcje. Spróbujemy zatem odnieść powyższe słowa do kota domowego (Felis catus) i przeanalizować jego zachowania terytorialne, potrzeby oraz problemy behawioralne, które mogą się pojawić, kiedy mamy do czynienia z deprywacją potrzeb związanych z terytorium. Ponadto spróbujemy dokonać podziału kociego terytorium na najważniejsze strefy i odpowiednio je nazwać. Nie zapomnimy również, że inne potrzeby i problemy związane z terytorium będą miały koty wolno żyjące, a inne te wychodzące i niewychodzące, a żyjące w naszych domach.

Terytorium główne kota

Miejsce, w którym kot będzie wypełniał podstawowe funkcje życiowe, w tym odpoczywał i spał, nie niepokojony przez nikogo, możemy określić jako główną część terytorium lub terytorium główne (ang. core territory). Roger Panaman twierdzi, że to właśnie tam kot spędza ok. 80% całego swojego czasu. Obserwowane przez jego zespół badawczy koty (360 godzin ciągłej obserwacji, pięć samic żyjących na farmie w Kornwalii na przełomie 1978 i 1979 roku) 40% swojego czasu poświęcały na sen, 22% na odpoczynek, 15% na polowanie, 15% na pielęgnację, 3% na wędrówki, 2% na jedzeniu, 1% na inne czynności, a pozostałe 2% przypadło na czas, kiedy badacze nie widzieli kotów i nie wiedzą, co się wtedy działo7. Terytorium główne...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy