Dołącz do czytelników
Brak wyników

Inspiracje

23 maja 2018

NR 5 (Maj 2018)

Behawiorysta zwierząt – praca I pasja

0 523

Behawiorysta to dosyć nowy zawód, który pojawił się w naszym otoczeniu. Jak zwykle w takich przypadkach istnieje wiele zapytań, jak należy rozumieć ten zawód, a także jakie umiejętności i jakie standardy wymagane są od osób, które go wykonują.

Wokół rozumienia wykształcenia i pracy behawiorysty panuje obecnie pewne zamieszanie. Postaram się więc wyjaśnić, jak w Centre of Applied Pet Ethology (COAPE) rozumiany jest ten zawód i jakie standardy pracy wymagane są od zrzeszonych w COAPE behawiorystów.

Trudne początki

Kiedy w 1999 r. podjąłem się pracy behawiorysty zwierząt, jeszcze bez formalnego wykształcenia w tym kierunku, tylko nieliczni opiekunowie zwierząt wiedzieli, kim jest behawiorysta i na czym polega jego praca. Choć w krajach anglosaskich zawód ten znany był już od kilkunastu lat, w Polsce jeszcze przez dłuższy czas przebijał się do powszechnej świadomości.
Dziś to, kim jest behawiorysta zwierząt, jest dość powszechnie znane, a ponieważ zawód ten nie ma (jeszcze?) regulacji prawnych, mianem behawiorysty może określić się każdy, kto ma 
jakiekolwiek pojęcie na temat zachowania zwierząt towarzyszących (psów i kotów) i podejmuje się pracy z problemowym zachowaniem tych zwierząt.
Moje wykształcenie behawiorysty zwierząt zdobyłem w Wielkiej Brytanii w 2005 r. w COAPE, a od 2008 r. wspólnie z angielskimi i polskimi kolegami rozpoczęliśmy kurs dyplomowy, którego pomyślne ukończenie pozwalało na uzyskanie kwalifikacji behawiorysty zwierząt na licencji COAPE.
COAPE w Wielkiej Brytanii działa od 25 lat. Jego założycielami byli znany w Polsce autor książek „Okiem psa” i „Dlaczego mój pies”, trener i behawiorysta, John Fisher, lekarz weterynarii Robin Walker i młody wówczas dr biologii, a obecnie profesor Peter Neville.

Rys. 1. Poziomy regulacji zachowania
 

Standardy pracy behawiorysty

COAPE wypracowało standardy pracy behawiorysty zwierząt w oparciu o autorski model analizy i monitorowania zachowania EMRA oraz model kształcenia behawiorystów zwierząt, który od 10 lat realizujemy z powodzeniem w Polsce.
Przede wszystkim, zgodnie z brytyjską tradycją, specjalistów zajmujących się problemowym zachowaniem zwierząt towarzyszących nazywamy behawiorystami, przez co rozumiemy, że potrafią oni stosować interdyscyplinarną wiedzę o zachowaniu, o czym za chwilę. Nie określany się mianem psychologów zwierząt czy zoopsychologów, bo, po pierwsze, by być którymś z nich, trzeba najpierw być psychologiem, tak jak by zostać paleobiologiem, trzeba być najpierw biologiem. Po drugie zaś – wiedza psychologiczna obejmuje ważny, ale nie jedyny aspekt analizy zachowania zwierząt.

Dlaczego pies szczeka?

Aby lepiej zrozumieć, na czym polega interdyscyplinarne podejście do analizy zachowania, spróbujmy zastanowić się nad możliwymi przyczynami dość często zgłaszanego problemowego zachowania, jakim jest nadmierna szczekliwość psa w domu. Weźmy przykład 1,5-rocznego, niekastrowanego samca sznaucera miniaturowego, który uprzykrza życie swoim opiekunom i ich sąsiadom szczekaniem na każdy hałas na klatce schodowej i oszczekiwaniem wchodzących do domu gości. Kiedy zastanawiamy się, co kieruje psem przejawiającym takie kłopotliwe zachowanie, możemy wymienić następujące przyczyny:

  • Pies nauczył się, że szczekanie powoduje pojawienie się opiekunów chcących go uspokoić, a że zależy mu na kontakcie z nimi, to w ten sposób nauczył się taki kontakt uzyskiwać. Zachowanie jest wzmacniane przez korzyść, jaką uzyskuje pies.
  • Pies boi się odgłosów na klatce schodowej, bo kiedyś coś złego spotkało go ze strony obcych ludzi wchodzących do domu albo w okresie wczesnej socjalizacji miał zbyt mało kontaktów z ludźmi lub też jego matka reagowała lękiem na obcych ludzi i z tego powodu teraz się ich boi. Szczekanie w sytuacji, kiedy pies słyszy kogoś na klatce, przynosi korzyść w postaci pojawienia się jego opiekunów, przy których czuje się pewniej, a nawet jeśli krzyczą, nieprzyjemna sytuacja się kończy. Wzmocnieniem z punktu widzenia psa jest też to, że po zaprezentowaniu zachowania odgłosy na klatce prędzej czy później ustają, więc zwierzak przestaje się bać, doświadczając ulgi od strachu.
  • Pies może też być w stanie przewlekłego stresu z powodu warunków, w których żyje (złego traktowania, nerwowej atmosfery, niemożności odpoczynku, bo w domu są dzieci nieustannie pobudzające psa lub jego legowisko jest usytuowane w miejscu, gdzie ciągle ktoś się kręci itp.). Na skutek działania hormonów stresu i deficytu neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobre samopoczucie dochodzi do obniżenia progów reakcji i nadmiernej pobudliwości.
  • Pies ma zbyt mało aktywności i możliwości prezentowania innych niż szczekanie wrodzonych zachowań, dlatego niejako rekompensuje sobie szczekaniem ich niedostatek, co uwalnia go na chwilę od nieprzyjemnego frustracyjnego napięcia. Podobnie jak każdy pies przywiązany na łańcuchu lub stale trzymany w kojcu zaczyna szczekać na wszystko, co pojawi się na horyzoncie jego wzroku lub słuchu.
  • Sznaucer to rasa wyhodowana, a więc wyselekcjonowana przez człowieka do pilnowania i ostrzegania szcze-kaniem przed obcymi. Szczekanie więc w repertuarze jego wrodzonychzachowań jest szczególnie silne, dlatego szczeka na obce osoby na klatce schodowej. Dziedziczone predyspozycje do nadmiernej szczekliwości mogą pojawić się także wtedy, kiedy rodzice szczeniaka (lub jedno z nich) byli nadmiernie pobudliwi.
  • Pies cierpi na dolegliwości zdrowotne lub jest leczony lekami, które powodują, że jest bardziej drażliwy. Na przykład świąd spowodowany alergią obniża komfort i samopoczucie, sprawiając, że zwierzak łatwiej się pobudza i szczeka (ma obniżone progi reakcji).
  • Może się zdarzyć i tak, że nieodpowiednia dieta jest przyczyną niedostatku aminokwasów i innych substancji (np. witamin) potrzebnych organizmowi do wyprodukowania odpowiedniej ilości neuroprzekaźników regulujących samopoczucie, przede wszystkim serotoniny.

Nauka o zachowaniu zwierząt jest rozumiana współcześnie jako interdyscyplinarna dziedzina wiedzy, łącząca w sobie osiągnięcia takich nauk, jak wspomniana psychologia, ale też etologia, medycyna weterynaryjna, neuronauka (w tym neurofizjologia) czy, szerzej, biologia. Każda z tych nauk wyjaśnia zachowanie z nieco innej perspektywy, posługując się innym systemem pojęć czy założeniami teoretycznymi, opisując różne poziomy regulacji zachowania (rys. 1). Wymienione wyżej możliwe przyczyny szczekliwości naszego sznaucera można odnieść do wiedzy obejmującej te właśnie poziomy regulacji zachowania. Sądzimy, że właśnie takie wieloaspektowe i zarazem całościowe podejście do wyjaśniania zachowania i związanych z nim problemów może być użyteczne zarówno dla rozwoju teorii i metodologii badań nad zachowaniem, jak i dla praktyki poradnictwa i terapii zachowania. Należy zaznaczyć, że w ciągu ostatnich lat nastąpiła wręcz eksplozja badań nad zachowaniem się zwierząt (szczególnie ciekawe badania dotyczą emocji, procesów poznawczych, genetycznych uwarunkowań zachowania czy porozumiewania się zwierząt, także z ludźmi), a także poszukiwań nowych możliwości metodologicznych dla takich badań, uwzględniających złożoność zjawisk i odchodzących od zbyt redukcjonistycznych podejść teoretycznych.
Nietrudno domyślić się, że wymienione przyczyny nie wykluczają się, a ich konstelacja jest najczęściej unikalna dla konkretnego R...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy