Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening i szkolenie

18 listopada 2019

NR 14 (Listopad 2019)

Wróć do mnie, czyli co robić, aby pies chętniej wracał

0 25

Wielu właścicieli psów boryka się z problemem uciekającego pupila. Nie rozumiejąc powodów takich ucieczek, popełniają błędy, które się kumulują i nawarstwiają, powodując powiększanie się problemu. Co zrobić, aby pies zawsze do nas wracał? Jak sprawić, aby nie uciekał na widok smyczy? Jak wypracować skuteczne przywołanie? Jak zbudować prawidłową więź z psem?

Przywołanie psa to jedna z podstawowych komend, jaką powinien znać każdy pies. Odpowiednio opanowana, może nawet uratować czworonogowi życie. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego i każdej sytuacji, a tych niebezpiecznych jest szczególnie dużo. Właściciel, który spuszcza psa ze smyczy, musi być pewny, że zawsze będzie w stanie go odwołać – zarówno od innego psa, jak i od ludzi, od jedzenia i dzieci. Dlatego warto uczyć psa przywołania już od najmłodszych lat, a w przypadku psów adopcyjnych, gdy tylko zaaklimatyzują się w nowym domu. Pamiętaj, aby w treningach z psem używać wyłącznie metod pozytywnych.

Dlaczego pies nie wraca?

To pytanie jest chyba najczęściej zadawane przez moich klientów. Do tego słyszę, że przecież pies wie, co oznacza komenda, że robi to specjalnie, że jest wredny czy udaje głuchego. Jak naprawdę wygląda ta kwestia? Czy naprawdę pies robi nam na złość, nie przychodząc na zawołanie? Otóż nie – najczęściej komenda nie jest na tyle wypracowana, by działać w każdym rozproszeniu.

Brak znajomości komendy

Chyba każdy psiarz mógłby zostać przyłapany na tym, że rozmawia ze swoim psiakiem. Jednak czasami niektórzy zapominają, że psy nie rozumieją naszej mowy, i oczekują, że wykonają wszystko, o co się je poprosi. Brak posłuszeństwa według nich jest oznaką złośliwości czy głupoty.
Niestety, bardzo często bywa tak, że pies najzwyczajniej w świecie nie ma zielonego pojęcia, czego od niego oczekujemy, więc w efekcie tego nie wykonuje. Psa uczącego się komend, a raczej ich dźwięków, można porównać do człowieka poznającego język obcy. 
Dlatego, aby rozpocząć naukę przywołania, powinniśmy podejść do tego jak do nauki zwykłej komendy. Co to oznacza? Musisz dokładnie pokazać swojemu pupilowi, czego od niego oczekujesz. Niech komenda „do mnie” oznacza jak najszybsze znalezienie się blisko człowieka oraz wykonanie siadu. Jest to najprostszy ciąg, który zapewni, że przywołanie nie będzie kończyło się jedynie na zmniejszeniu dystansu między Wami, a na bliższym kontakcie. Kolejnym kluczem do sukcesu jest wprowadzenie komendy zwalniającej. Dzięki niej pies będzie mógł wrócić do eksplorowania terenu czy spokojnego spaceru i nie będzie musiał przy nas dłużej siedzieć. Pies z łatwością zapamięta cykl komend: do mnie – siad – ok. Słowa możecie dowolnie zamieniać, typu chodź – siad – idź. Ważne, aby były krótkie i sensowne. W przeciwnym razie pies nie będzie wiedział, czy ma czuwać przy Was cały spacer, czy tylko chwilę.

Niepoprawne skojarzenia

Psy uczą się poprzez skojarzenia. Jeżeli więc pies nie jest nauczony komendy „do mnie”, a my wołamy do siebie psa tylko wtedy, kiedy ten jest zajęty czymś innym, to w szybki sposób pojawi się w jego głowie nieprawidłowe skojarzenie z komendą przywołania.
Przykład I – zauważasz z daleka psa, z którym Twój pupil nie ma najlepszych stosunków, lub chcesz ominąć kość przy śmietniku, więc wydajesz komendę „do mnie”. Pies uczy się rozglądać dookoła i węszyć na każdym kroku, aby tylko znaleźć atrakcję. Komenda stała się dla pupila sygnałem zwiastującym emocjonujące wydarzenie.
Przykład II – pies większość dnia ma dostęp do ogrodu i całego domu. Kiedy przywołujemy go do siebie, to zazwyczaj po to, aby wykonać zabiegi
pielęgnacyjne (czyszczenie uszu, obcinanie pazurów, kąpiele). Wskutek tego komenda „do mnie” kojarzy się pupilowi jedynie z nieprzyjemnymi doświadczeniami i z pewnością będzie unikał przychodzenia do opiekuna.
Przykład III  – często zdarza się, że właściciele nadużywają komendy przywołania, stosując ją przy każdej możliwej okazji (gdy pies śpi, eksploruje teren czy się załatwia). Konsekwencją tego jest totalny brak znaczenia tego słowa.

Odpowiednia nagroda

Kluczem do sukcesu jest odpowiednie zmotywowanie psa, ale o tym, jak to zrobić, będę pisać za chwilę. Jeżeli odpowiednio nie zmotywujesz psa, to ten z pewnością nie będzie chciał przychodzić. Psy robią rzeczy, które są dla nich korzystne i z których coś wynika. Jeżeli więc kiedyś nakrzyczeliście na psa, bo wrócił o 5 minut za późno, lub nigdy nie dostawał odpowiedniej nagrody, to na pewno będzie ignorował komendę „do mnie”. Kolejnym błędem jest przywoływanie psa tylko na koniec spaceru, aby go zapiąć na smycz. W ten sposób u psa tworzy się następujący łańcuch skojarzeń:  przychodzę → kończy się zabawa → idziemy do domu → to żadna nagroda, tylko kara.

Zanim rozpoczniesz naukę

Przed zabraniem się za trening z psiakiem, warto zapoznać się z kilkoma podstawowymi zasadami. Dzięki temu unikniesz błędów, które są najczęściej popełniane i powodują problemy w relacji człowiek – pies oraz prowadzą do niezrozumienia.
Przede wszystkim chciałabym zaznaczyć, że nigdy pies nie jest za stary na naukę. Każdy z nas ma zupełnie innego psa, jedni wolą wybrać szczeniaka ze sprawdzonej hodowli, z określonymi cechami charakteru, a inni wybiorą psa ze schroniska. Bez względu na jego wiek nie należy się zniechęcać. Co prawda, im dalej w las, tym więcej czasu trzeba będzie poświęcić na naukę, ale to nic straconego. Odrobina Waszej cierpliwości i zrozumienia, a z pewnością wspólnie z psem osiągnięcie sukces.
W przypadku szczeniaka najlepsze efekty uzyskamy właśnie w okresie dojrzewania, więc już od pierwszych chwil w nowym domu. Szczeniaki chłoną wiedzę jak gąbka i bardzo chętnie nawiązują kontakt z człowiekiem. Codzienne ćwiczenia przyniosą w przyszłości zdecydowane korzyści i ułatwią Wam wspólne życie. Pamiętaj jednak, aby początkowo nie zabierać szczeniaka na trening w miejsce sporego rozproszenia, czyli do miasta czy psiego parku. Nadmierna ekscytacja nie pozwoli psu się skupić na nauce.
Kolejną zasadą jest łatwa i prosta komunikacja. Nie wypowiadaj komendy po kilka razy, nie dodawaj miliona słów niezrozumianych dla psa i nie podnoś głosu. Najlepiej używaj spokojnego i opanowanego tonu, dodaj do tego gest ręką. Pamiętaj, że pies w komunikacji najpierw używa węchu, następnie przygląda się i nasłuchuje. 
Musisz również zapewnić psu zajęcia umysłowe i węchowe. Wiele ras posiada wpojone instynkty polowania, tropienia i pracy. Dlatego jeżeli nie zapewnisz mu możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb, to zacznie uciekać, gonić rowerzystów i małe psy, węszyć bez opamiętania w krzakach czy szukać tropu. Zadbaj o sferę umysłową swojego psa, kilka razy dziennie bawcie się, używając wszystkich zmysłów psa zarówno w domu, jak i na spacerze.

Nauka przywołania

Przedstawiam Wam kilka podstawowych ćwiczeń.
Ćwiczenie I – linka treningowa
Na tym etapie pokazujemy psu, na czym polega komenda. Aby bezpiecznie przeprowadzać ćwiczenie, warto zainwestować w linkę treningową. Pozwoli Wam ona na stałą kontrolę nad pupilem oraz da psu sporo swobody. Trening zaczynamy od miejsca, w którym występuje bardzo mało rozproszeń, najlepiej gdzieś na odludziu.
Warto nauczyć pupila, że przywołanie oznacza podejście do nas bardzo blisko, a zwolnienie następuje po dot...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy