Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

25 stycznia 2018

NR 2 (Listopad 2017)

Terapie behawioralne oparte na ekspozycji na bodziec

0 133

Wychowanie psa wymaga podjęcia niejednokrotnie takich czynności, których skutkiem będzie zmiana zachowania zwierzęcia. Najczęstszym schematem w takich problematycznych sytuacjach jest poddanie psa serii szkoleń związanych z nauką posłuszeństwa. Oczywiście, tego typu szkolenia są niezbędnym elementem wychowawczym, jednak w większości przypadków problemy z zachowaniem muszą być rozwiązane na szerszej płaszczyźnie.

Jednym z ważniejszych etapów eliminacji zaburzeń jest wybór właściwej metody terapeutycznej. Prawidłowe postępowanie będzie możliwe tylko wówczas, kiedy jasno i konkretnie sprecyzujemy problem, a następnie określimy cel. Oznacza to, że nie wystarczy powiedzieć „mój pies jest niegrzeczny”, ale trzeba jasno zdefiniować konkretne problemy – mój pies warczy i szczeka na wszystkie mijane psy, mój pies niszczy meble, kiedy zostaje sam w domu itd. Znając konkretny problem, możemy ustalić cel, który zamierzamy osiągnąć. Na tym etapie wskazana jest pomoc specjalisty, np. zoopsychologa, który powinien określić, jakie czynniki sprzyjają występowaniu danego zachowania, w tym jaki jest układ zdarzeń, który wywołuje lub sprzyja niepożądanemu zachowaniu, a następnie zdefiniować motywację i emocje zwierzęcia. Po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich elementów można przystąpić do wyboru terapii odpowiedniej dla danego problemu.

W tym miejscu należy dodać, że bardzo rzadko zdarza się, aby eliminację niepożądanych zachowań można było uzyskać wyłącznie na drodze jednej metody terapeutycznej. Poza tym, że łączy się poszczególne metody, bardzo ważnym elementem jest tzw. manipulowanie układem zdarzeń, czyli zdefiniowanie warunków stanowiących kontekst, w którym pojawia się określone zachowanie, a następnie zmiana i modyfikacja środowiska, np. odizolowanie od nadmiaru bodźców, które mogą nadmiernie pobudzać zwierzę, zwiększając szanse wystąpienia problematycznych zachowań, zwiększenie różnorodności środowiska, ustalenie bardzo regularnego rytmu dnia czy zmiana diety. Te wszystkie elementy są niezbędnymi składowymi skutecznej zmiany zachowania, jednak nie stanowią elementu terapii behawioralnych.

Terapia behawioralna

W takim razie co to jest terapia behawioralna? Jest to metoda polegająca na wykorzystaniu systemów uczenia do eliminacji niepożądanych zachowań. Odnosi się do systematycznego posługiwania się zasadami uczenia w celu zwiększenia prawdopodobieństwa występowania pożądanych reakcji i/lub zmniejszenia częstotliwości pojawienia się zachowań problemowych. W wielu, wartościowych zresztą książkach popularno-naukowych można znaleźć pewnego rodzaju galimatias informacyjny. Przede wszystkim mieszane są pojęcia dotyczące sposobów nauki z rodzajem terapii behawioralnych, a faktem jest tylko to, że terapie behawioralne wykorzystują proces uczenia się do korygowania zachowania.

Terapie behawioralne można podzielić na dwie zasadnicze grupy:

  • metody oparte na ekspozycji na bodziec,
  • metody oparte na warunkowaniu 
  • instrumentalnym.

W tym artykule skupimy się wyłącznie na metodach opartych na ekspozycji na bodziec.

Desensytyzacja

Pierwszą z nich jest odwrażliwianie (desensytyzacja). Metoda ta wykorzystuje jeden z najprostszych systemów uczenia – habituację, która polega na ustaniu lub obniżeniu reakcji na wielokrotnie eksponowany bodziec. Dzięki niej zwierzęta uczą się odróżniać w swoim otoczeniu nowe bodźce, które mogą mieć dla nich elementarne znaczenie. Przeciwieństwem habituacji jest uwrażliwienie.

Aby zaszła habituacja, muszą być spełnione określone warunki, między innymi stałość określonego bodźca pod względem natężenia i częstotliwości. Odwrażliwianie, wykorzystujące habituację, również musi spełniać te same zasady. Technika odwrażliwiania polegająca na stopniowym wystawianiu zwierzęcia na działanie określonego bodźca awersyjnego jest stosowana najczęściej w sytuacjach, kiedy eliminujemy strach przed konkretnymi przedmiotami – odkurzaczem, wężem ogrodowym, nowym elementem w otoczeniu zwierzęcia itd. Bardzo istotnym elementem tej terapii jest praca na poziomie niewywołującym pobudzenia emocjonalnego. Należy zachować takie natężenie lub odległość prezentowanego bodźca, aby zwierzę nie wykazywało oznak strachu. Co to oznacza w praktyce?

 

OPIS PRZYPADKU 1

ETAP I. Dwuletni labrador Helios wykazywał paniczny strach w momencie, kiedy opiekunka rozkładała odkurzacz i przystępowała do odkurzania. Zastosowanie terapii odwrażliwiania w tym przypadku polegało na umieszczeniu odkurzacza na stałe w miejscu, które było widoczne dla Heliosa, jednak nie musiał on przebywać w jego pobliżu. Odkurzacz pozostawał w tym miejscu przez około trzy tygodnie i nie był uruchamiany w obecności psa. Helios obserwował przedmiot, początkowo z lekkim strachem, ale nie był zachęcany do podejścia, mógł sam oddalić się od przedmiotu na wybraną przez siebie odległość. Takie postępowanie przyniosło dość szybki efekt – kiedy odkurzacz pozostawał w tym określonym miejscu, pies przechodził obok niego i nie wykazywał najmniejszego zainteresowania nim.

 

Jednak to nie jest koniec terapii związanej z odwrażliwianiem. Kolejnym krokiem jest stopniowanie, czyli zwiększanie natężenia lub przybliżanie przedmiotu do zwierzęcia, stale zachowując zasadę, że nie można wywołać uczucia strachu. Terapeuci doskonalący tę metodę (np. J. Wolpe) zakładali, że organizm nie może jednocześnie doświadczać pozytywnych i negatywnych emocji. Spodziewanymi efektami systematycznego odwrażliwiania jest coraz mniejsze nasilenie strachu podczas konfrontacji z bodźcem, coraz krótszy czas utrzymywania się negatywnych emocji podczas ekspozycji bodźca oraz rewizja przekonań odnoszących się do zagrożeń związanych z określonym bodźcem.

 

OPIS PRZYPADKU 1

ETAP II. Kolejnym etapem w przypadku Heliosa było umieszczenie odkurzacza w centralnej części pokoju, tak aby pies był stale narażony na kontakt z przedmiotem. Analogicznie jak poprzednio odkurzacz początkowo wywoływał zaniepokojenie, ale trwało ono znacznie krócej, po czym pies przestał na niego reagować. Następnym etapem było przesuwanie odkurzacza po mieszkaniu w obecności psa, jednak bez jego uruchamiania. W momencie kiedy stwierdzono, że obecność wyłączonego odkurzacza w pokoju nie wywołuje żadnych reakcji, przystąpiono do następnego etapu, zwiększając natężenie bodźca, czyli w tym przypadku uruchomiono odkurzacz. Jednak takie postępowanie również nie przebiegało jednorazowo, a zostało podzielone na kilka etapów – tak aby stale zachowywać zasadę habituacji, czyli natężenie bodźca musiało być na takim poziomie, aby nie wywoływać negatywnych emocji. Z tego też powodu pierwsze uruchomienie odkurzacza miało miejsce z dala od psa. Helios początkowo wykazał oznaki niepokoju, jednak odkurzacz pozostawał w miejscu, co pozwoliło na uzyskanie jednakowego natężenia bodźca dźwiękowego. Taką procedurę stosowano sześć razy dziennie w ciągu tygodnia, sugerując się zasadą niezbędną do wystąpienia habituacji, że natężenie i częstotliwość bodźca powinny być na względnie stałym poziomie. W kolejnych dniach zwiększano stopniowo natężenie poprzez zmianę miejsca, gdzie umieszczano włączony odkurzacz. Ostatnim etapem, który również przebiegał w kilku fazach, było poruszanie włączonym odkurzaczem w obecności psa, początkowo w drugiej części mieszkania, tak aby Helios mógł tylko obserwować tę czynność. Następnie stopniowo przybliżano się do psa. Zakończenie terapii nastąpiło w momencie, kiedy opiekunka mogła spokojnie odkurzać mieszkanie,
a w tym czasi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy