Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opieka i pielęgnacja

21 września 2021

NR 25 (Wrzesień 2021)

Świadoma adopcja w okresie pandemii

0 37

Od ponad półtora roku żyjemy w okresie pandemii. Jest to czas, w którym doświadczamy zupełnie nowej rzeczywistości. Przeżywamy ciągłe zmiany, próbując je zaakceptować i w nich się odnaleźć. Dla niektórych z nas receptą na poradzenie sobie z nową codziennością była… adopcja psa.

„W okresie pandemii ludzie przechodzą kolejne stadia emocjonalne. Najpierw pojawia się szok. Nie wierzymy w to, co się dzieje. Po nim następuje ekscytacja, wreszcie można poczytać czy zrobić porządki. Potem nadchodzi jednak etap, w którym obecnie się znajdujemy, kiedy to odczuwamy niepokój i lęk o przyszłość. To, co przeżywamy teraz, to niezwykle znaczące doświadczenie, zarówno w skali indywidualnej, jak i w skali społecznej” – czytamy na stronie Centrum Współpracy i Dialogu Uniwersytetu Warszawskiego1.
Izolacja społeczna, nierzadko zdalna praca i nauka oraz niepewność jutra, dla wielu z nas są trudne do zniesienia. Żyjemy w strachu i obawie, co dalej. Niektórym trudno jest pogodzić się z zastaną rzeczywistością. Obniżenie nastroju, permanentny lęk oraz przewlekłe napięcie wzmacniają poczucie zagubienia i samotności. 
W związku z tym, dlaczego właśnie w takim okresie tak wielu z nas chce adoptować psa? Wydawałoby się, że pupil w domu to tylko dodatkowe obciążenie, a przecież i tak już nie jest lekko. 
 

POLECAMY

Czy wiesz, że...

Prawdopodobnie głównym powodem chęci posiadania psa w okresie pandemii są jego terapeutyczne właściwości, na które wpływają zdolność rezonowania emocjonalnego i kontenerowania ludzkich emocji. Co istotne – takie zdolności posiada każda psia istota, bez względu na rasę, wygląd czy wrodzone predyspozycje.


Terapeutyczne właściwości psa

Prawdopodobnie głównym powodem chęci posiadania psa w okresie pandemii są jego terapeutyczne właściwości. Jestem pewna, że każdy opiekun czworonoga, nie jeden raz doświadczając tego na własnej skórze, zgodzi się z moją opinią.
Psy są zwierzętami wysoce społecznymi. Mogą z łatwością żyć tylko wśród ludzi. Dzisiejsze badania dowodzą, że pies tworzy znacznie silniejsze relacje z człowiekiem aniżeli ze swoim gatunkiem. Posiadają niezwykle rozwinięty system adaptacyjny. Mają świetnie rozwinięte umiejętności komunikacyjne. Pies doskonale czyta pozawerbalne komunikaty człowieka. Świetnie rozumie intonację naszego głosu, bezbłędnie odczytuje sygnały zapachowe. Posiada również ciekawą umiejętność podążenia za wskazaniem palca człowieka (teoria umysłu).
U psa, tak jak u człowieka, występują podobne relacje społeczne. Psy nauczyły się kooperować w grupie. Posiadają niesamowitą zdolność współpracy z człowiekiem (relacje międzyosobnicze są dla obu gatunków niezwykle istotne). 
To właśnie ta zdolność rezonowania emocjonalnego psa i człowieka oraz przywiązanie obu gatunków do siebie stały się kluczowe w tak chętnie podejmowanej decyzji, jaką jest przygarnięcie pod swój dach jednego z tych czworonogów. 
Zdolność rezonowania emocjonalnego i kontenerowania ludzkich emocji czyni psa istotą o cechach terapeutycznych. Co istotne – takie zdolności posiada każda psia istota, bez względu na rasę, wygląd czy wrodzone predyspozycje. 

Brak kontaktu z naturą

Dzisiaj, w dobie wysoko rozwiniętej cywilizacji technicznej, szum strumyków czy poruszających się liści na wietrze zastępuje nam w mieście szum silników samochodów. Obecność zieleni zastąpiła nam wszechobecna obecność betonu i murów (kto z nas nie słyszał o zjawisku występującej w miastach „betonozy”?). Okres pandemii tylko pogarsza tę sytuację – izolujemy się od ludzi i natury. A przecież człowiek w kontekście rozwoju i ewolucji rozwijał się przez tysiąclecia, będąc na łonie natury. Genetycznie jesteśmy przystosowani do życia społecznego w stałym z nią kontakcie. 
Dziś już wiemy, że zmiany środowiska, w jakim żyje współczesny człowiek, nie są współmierne do zmian ewolucyjnych. W ostatnich stuleciach zmiany ewolucyjne człowieka nie nadążają za zmianami środowiska. Wiadomo, że brak kontaktu z naturą ma szkodliwy wpływ na naszą kondycję psychiczną i fizyczną. Świadomie lub nie, ale mamy naturalną potrzebę poczucia wspólnoty z innymi organizmami żywymi. 
Dla wielu z nas kontakt z psem to jedyny w wielkim mieście kontakt z naturą. Myślę, że wymuszona na nas dzisiejszą sytuacją izolacja działa jeszcze bardziej stymulująco, popychając nas w kierunku chęci bliskiego obcowania ze zwierzętami. 
O ile młodzi ludzie łatwiej radzą sobie w zastanej rzeczywistości, o tyle osoby żyjące samotnie lub seniorzy to grupy szczególnie narażone na wyalienowanie społeczne. Zauważmy, że osoby starsze często funkcjonują w stanie niewielkiej intensywności relacji społecznych (a co w przypadku, kiedy są to jednoosobowe gospodarstwa domowe i takie relacje praktycznie nie istnieją?). Niestety, sporo jest i takich osób, które – oprócz braku incydentalnych spotkań ze znajomymi – nie utrzymują stałych kontaktów z rodziną. Towarzysząca im samotność i wszechobecne uczucie lęku przed niepewną przyszłością są bardzo trudne do zniesienia. Myślę, że to główny powód chęci posiadania psa. 

Pies lekiem na samotność

Pies zapewnia stały kontakt emocjonalny. Obecność psa w domu może kompensować trudności w znalezieniu sobie kogoś bliskiego. I tu nie ulega wątpliwości, że pojawiający się w domu pies pełni funkcję właśnie takiego narzędzia terapeutycznego. Z badań wynika, że kontakt z psem znacznie poprawia kondycję psychiczną ludzi samotnych i seniorów. U pacjentów po przebytych zawałach kontakt z psem czy posiadanie psa niejako wymusza ich częstą aktywność fizyczną. Przecież trzeba wyprowadzić psa na spacer (nawet w okresie obostrzeń dotyczących pozostania w domu ci, którzy mieli psy, byli z nich zwolnieni).
Opiekunowie czworonogów mówią o tym, że spacerują z psami z przyjemnością. Dzięki wędrówkom z psem wzmacnia się odporność organizmu, ponadto spacery pomagają przy redukcji ponadnormatywnej masy ciała. 
Psy również kontenerują negatywne emocje, wpływając korzystnie na ogólny stan swojego opiekuna. 
Ci, którzy decydują się na posiadanie psa, równie często rozważają nie tyle jego zakup, co adopcję. I bardzo słusznie. Bo przecież przy takim rozwiązaniu korzyść jest obopólna – ty pomożesz mi, a ja pomogę tobie. 
Ale czy okres pandemii to dobry czas na podjęcie tak odpowiedzialnej decyzji, jaką jest adopcja psa? 
Myślę, że tak, pod warunkiem jednak, że umiejętnie ten czas wykorzystamy na właściwą adaptację psa w nowym domu.  
 

Czy wiesz, że...

Nie należy podejmować decyzji o adopcji psa tylko na podstawie zdjęć i filmów przesłanych przez obecnego opiekuna zwierzaka. Takie „ładnie wykadrowane zdjęcie” lub dobrze zmontowany film mogą uśpić naszą czujność. Koniecznie należy poznać psa osobiście.


Świadome przygotowanie do adopcji

Bez względu na czas, w jakim chcemy przyjąć psa pod swój dach, należy do tej decyzji świadomie się przygotować. 
Taka decyzja nie powinna być podejmowana pochopnie. Nie decydujmy pod wpływem chwili bądź aktualnie przeżywanych emocji (silne uczucie samotności, nadmiar wolnego czasu itp.). Na pewno nie należy się spieszyć. Czasami z tak poważną decyzją warto poczekać dłużej. 
O ile obecny czas sprzyja przebywaniu w domu (ze względu na zdalną pracę i naukę), to wcale nie jest to jednoznaczne z tym, że mamy czas na budowanie relacji z psem. 
Należy zastanowić się, ile czasu w ciągu dnia mogę poświęcić psu? Czy obecna sytuacja nie ulegnie diametralnej zmianie po zniesieniu stanu zagrożenia epidemiologicznego w Polsce? 
Co w sytuacji, kiedy po pandemii szef będzie wymagał większego zaangażowania w funkcjonowanie firmy? Warto przenalizować również czarne scenariusze – co w sytuacji, kiedy „zwolnione tempo życia” nabierze z powrotem rozpędu? Wówczas kto z domowników będzie miał czas na spacery i pracę z psem?
Jeśli już decydujemy się na adopcję, kolejnym bardzo ważnym aspektem, jaki powinniśmy rozważyć, jest to, jakiego typu psa potrzebujemy. Czy ma to być towarzysz do wspólnych aktywności, czy raczej psi domator, który większość dnia przesypia spokojnie na kanapie? 
Niestety, często w swojej pracy behawiorysty spotykam się z tak zwanym „niedopasowaniem”. Bardzo aktywny pies w domu, gdzie prowadzi się dość monotonny rytm życia, to dość częsty scenariusz – niestety, zazwyczaj bez szczęśliwego zakończenia. 
Ale nie tylko kwestia temperamentu ma znaczenie – przy adopcji warto zwracać też uwagę na to, jaki tryb życia prowadził wcześniej pies, którego chcemy przygarnąć. 
Pięcioletni pies, który swoje dotychczasowe życie spędził w kojcu z dala od miasta i bliskiej relacji z ludźmi, może sobie zwyczajnie nie poradzić w miejskim środowisku. Przerośnie go ciasne mieszkanie, bliskość małych dzieci oraz krótkie spacery na smyczy tylko wokół własnego bloku. 
Takie „niedopasowanie” generuje zawsze masę kłopotów, za które, niestety, w konsekwencji płaci pies.
Jeśli szukamy konkretnej rasy lub psa w typie rasy (bo takich w schroniskach jest znacznie więcej), dowiedzmy się na jej temat jak najwięcej. 
Lub odwrotnie – jeśli wybrany pies wyglądem przypomina konkretną rasę, warto na jej temat nieco poczytać. Może warto skorzystać z doświadczenia behawiorysty lub trenera, który może opowiedzieć, z jakimi problemami mierzy się w swojej pracy z psami tej konkretnej rasy? 
Być może niektóre prezentowane zachowania będzie można przyporządkować właśnie do opisu charakteryzującego daną rasę? To znacznie ułatwi pracę nad zmianą niepożądanego zachowania. 
Nie należy podejmować decyzj...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy