Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opieka i pielęgnacja

29 marca 2018

NR 4 (Marzec 2018)

Lecznica weterynaryjna przyjazna kotom

0 86

Wizyta w gabinecie weterynaryjnym wiąże się zazwyczaj ze stresem zarówno dla zwierzęcia, jak i dla właściciela. Szczególnie dotyczy to kotów, które w sytuacji zagrożenia stają się „trudnymi pacjentami”. Dlatego warto tak zorganizować gabinet i poczekalnię, aby zminimalizować traumatyczne doświadczenia zwierzęcia i uczynić wizytę przyjemniejszą dla niego i jego opiekuna oraz ułatwić pracę lekarzowi weterynarii.
 

Nigdy nie dowiedzieliśmy się na temat kotów i ich potrzeb tyle, co w ostatnich kilkudziesięciu latach. Nauka podąża za zainteresowaniami ludzi, a większa wiedza o kotach sprzyja wzrostowi ich popularności. Lekarze weterynarii, którzy wykonują swój zawód z pasją, mają naprawdę duże możliwości i motywację, by poszerzać wiedzę na temat kotów i doskonalić swoje umiejętności w zakresie opieki nad nimi.

Większą wiedzą dysponują również ich opiekunowie. Zmiany w postrzeganiu kotów przekładają się także na oczekiwania opiekunów wobec lekarzy weterynarii. Byłoby wskazane, by współczesna wiedza na temat behawioru kotów znajdowała odzwierciedlenie nie tylko w procesie leczenia, ale również w organizacji pracy całej lecznicy.

Warto pamiętać, że opiekunowie oceniają korzystanie z lecznicy nie tylko przez pryzmat leczenia (trafność diagnozy i skuteczność leczenia). Poza zagadnieniami ściśle dotyczącymi leczenia z punktu widzenia klienta istotne są także:
Dbałość o komfort zwierzęcia, uwzględnianie jego emocji i minimalizowanie przeżywanego przez nie stresu w całym procesie leczenia.

  • Dbałość o bezpieczeństwo zwierzęcia podczas pobytu w lecznicy.
  • Przemyślana organizacja pracy lecznicy.
  • Dobra komunikacja całego personelu (wewnętrzna i zewnętrzna).
  • Traktowanie opiekuna jak partnera w procesie leczenia.

To, co jest istotne dla klientów, pokrywa się z potrzebami zwierząt! W artykule omówiono czynniki mające wpływ na dobrostan kotów domowych podczas wizyty (lub pobytu) w lecznicy dla zwierząt. Zostały one ułożone w grupy tematyczne. Jednak jestem przekonana, że najskuteczniejsze jest podejście całościowe. Na przykład dbałość o bezpieczeństwo zwierząt w lecznicy to sprawa powiązana z organizacją pracy, ale także z komunikacją i zmniejszaniem ich stresu.

Komfort zwierzęcia 

W sytuacji, w której czują się zagrożone, koty bywają „trudnymi pacjentami”. Dlatego personel lecznicy powinien być przeszkolony w zakresie obsługi kotów minimalizującej stres przeżywany przez zwierzęta.

W poczekalni warto przygotować (oznaczone) półki, na których opiekunowie mogą położyć transporter z kotem.
Półki powinny być przymocowane jedna pod drugą lub w kilku różnych miejscach, by koty nie były zmuszone do patrzenia na siebie. Można również zadbać o to, by w poczekalni wyodrębnić części przeznaczone dla psów i kotów.

Ważna jest też sprawna wentylacja, która pozwoli usunąć chociaż część nagromadzonych zapachów.

W lecznicy przydadzą się jasne, czytelne instrukcje dla opiekunów co do zachowania się na jej terenie. Wśród wielu możliwych zaleceń warto zwrócić uwagę na te istotne z punktu widzenia stresu zwierzęcia i jego bezpieczeństwa, np. zakaz wypuszczania zwierząt z transporterów czy głaskania zwierząt innych opiekunów. Chociaż koty i psy nie czytają oznaczeń kierunków i miejsc, to ich umieszczenie zmniejszy ryzyko zaistnienia stresujących sytuacji dzięki precyzyjnemu wskazaniu opiekunowi, gdzie i jaką drogą powinien się udać.

Po wniesieniu kota do gabinetu, przed otwarciem transportera, należy dać mu chwilę na zapoznanie się z otoczeniem. Ten czas można wykorzystać na wywiad. Jeżeli to możliwe, warto, by lekarz przed badaniem spróbował nawiązać pozytywny kontakt z kotem. Na pewno warto mówić spokojnym głosem, wyeliminować gwałtowne ruchy i ograniczyć do niezbędnego minimum wpatrywanie się w oczy kota.

Zapach środków dezynfekcyjnych jest dla kota nieprzyjemny i może wywoływać strach. Dlatego po zdezynfekowaniu rąk warto je dokładnie wypłukać wodą, by nie miały intensywnego zapachu. Wiele kotów boi się także widoku (i dźwięku) nakładanych jednorazowych rękawiczek. Do kota nie należy podchodzić na wprost, a z boku, zwłaszcza jeśli zwierzę się boi lub zachowuje się agresywnie.

Komfort kota podczas badania można podnieść, umieszczając na stole łatwą do dezynfekcji matę (metalowy stół jest zimny i śliski), a płochliwe koty badając (w miarę możliwości) w otwartym od góry transporterze.

Zawsze, jeśli tylko jest taka możliwość, należy zaczynać od badań, które kot łatwiej znosi, a kończyć na tych, które związane są z większym stresem lub bólem. Podobnie w przypadku leków: jeśli trzeba ich podać kilka, jako ostatni powinien być podawany lek, którego podanie jest nieprzyjemne lub bolesne.

Podczas badania trzeba obserwować kota, zwracając uwagę na sygnały świadczące o narastającym stresie zwierzęcia. W czasie badania kot nie powinien być mocno przytrzymywany bez potrzeby. Bardzo często głównym źródłem stresu kota nie jest samo badanie czy podanie leków, a zbyt mocne i zbyt długo trwające przytrzymywanie.

Nie należy lekceważyć bólu jako źródła stresu. Zawsze warto go minimalizować, by zwiększyć komfort kota.

Po badaniu lub podaniu leków należy pozwolić kotu ukryć się w transporterze. Najlepiej, by sam mógł do niego przejść. Przy konieczności przeprowadzenia większej liczby badań umożliwiamy kotu schronienie się w transporterze także pomiędzy nimi.
Dodatkowe szkolenie personelu powinno obejmować opiekę nad kotami wolno żyjącymi. Przy znajomości zachowań gatunkowych kotów i odrobinie doświadczenia można je obsłużyć niemal bezdotykowo, co minimalizuje ryzyko odniesienia obrażeń przez ludzi i kota. Bardzo przydatne są tutaj klatki iniekcyjne i taka organizacja opieki nad kotami podczas leczenia stacjonarnego, aby koty czuły się komfortowo.

Siła i determinacja kotów wolno żyjących bardzo często nie są doceniane. Byłam np. świadkiem sytuacji, kiedy próba użycia leku w sprayu (który odradzałam) skończyła się licznymi zniszczeniami w gabinecie i ugryzieniem lekarza. Syczący dźwięk sprayu tuż przy ciele kota był zbyt silnym bodźcem, by zwierzę mogło znieść go bez gwałtownej reakcji. W konsekwencji narażone zostało zdrowie lekarza i dobrostan kota, który musiał spędzić ogromnie stresujące dwa tygodnie na obserwacji w kierunku wścieklizny.

Pod wpływem stresu znacząco obniża się próg agresji. Nawet bodziec, który w innych okolicznościach byłby dobrze znoszony, w sytuacji stresogennej może wywołać atak.

Kluczową rolę w opiece nad kotem w trakcie leczenia odgrywają opiekunowie. Mogą minimalizować stres zwierząt w trakcie podróży, oczekiwania na przyjęcie i podczas badania. By zwiększyć świadomość opiekunów, można udostępniać poradniki na stronie internetowej lecznicy i w poczekalni. Najrozsądniej jest przekazywać w nich proste, praktyczne porady, które łatwo zastoso...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy