Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opieka i pielęgnacja

29 marca 2018

NR 4 (Marzec 2018)

Lecznica weterynaryjna przyjazna kotom

0 335

Wizyta w gabinecie weterynaryjnym wiąże się zazwyczaj ze stresem zarówno dla zwierzęcia, jak i dla właściciela. Szczególnie dotyczy to kotów, które w sytuacji zagrożenia stają się „trudnymi pacjentami”. Dlatego warto tak zorganizować gabinet i poczekalnię, aby zminimalizować traumatyczne doświadczenia zwierzęcia i uczynić wizytę przyjemniejszą dla niego i jego opiekuna oraz ułatwić pracę lekarzowi weterynarii.
 

Nigdy nie dowiedzieliśmy się na temat kotów i ich potrzeb tyle, co w ostatnich kilkudziesięciu latach. Nauka podąża za zainteresowaniami ludzi, a większa wiedza o kotach sprzyja wzrostowi ich popularności. Lekarze weterynarii, którzy wykonują swój zawód z pasją, mają naprawdę duże możliwości i motywację, by poszerzać wiedzę na temat kotów i doskonalić swoje umiejętności w zakresie opieki nad nimi.

Większą wiedzą dysponują również ich opiekunowie. Zmiany w postrzeganiu kotów przekładają się także na oczekiwania opiekunów wobec lekarzy weterynarii. Byłoby wskazane, by współczesna wiedza na temat behawioru kotów znajdowała odzwierciedlenie nie tylko w procesie leczenia, ale również w organizacji pracy całej lecznicy.

Warto pamiętać, że opiekunowie oceniają korzystanie z lecznicy nie tylko przez pryzmat leczenia (trafność diagnozy i skuteczność leczenia). Poza zagadnieniami ściśle dotyczącymi leczenia z punktu widzenia klienta istotne są także:
Dbałość o komfort zwierzęcia, uwzględnianie jego emocji i minimalizowanie przeżywanego przez nie stresu w całym procesie leczenia.

  • Dbałość o bezpieczeństwo zwierzęcia podczas pobytu w lecznicy.
  • Przemyślana organizacja pracy lecznicy.
  • Dobra komunikacja całego personelu (wewnętrzna i zewnętrzna).
  • Traktowanie opiekuna jak partnera w procesie leczenia.

To, co jest istotne dla klientów, pokrywa się z potrzebami zwierząt! W artykule omówiono czynniki mające wpływ na dobrostan kotów domowych podczas wizyty (lub pobytu) w lecznicy dla zwierząt. Zostały one ułożone w grupy tematyczne. Jednak jestem przekonana, że najskuteczniejsze jest podejście całościowe. Na przykład dbałość o bezpieczeństwo zwierząt w lecznicy to sprawa powiązana z organizacją pracy, ale także z komunikacją i zmniejszaniem ich stresu.

Komfort zwierzęcia 

W sytuacji, w której czują się zagrożone, koty bywają „trudnymi pacjentami”. Dlatego personel lecznicy powinien być przeszkolony w zakresie obsługi kotów minimalizującej stres przeżywany przez zwierzęta.

W poczekalni warto przygotować (oznaczone) półki, na których opiekunowie mogą położyć transporter z kotem.
Półki powinny być przymocowane jedna pod drugą lub w kilku różnych miejscach, by koty nie były zmuszone do patrzenia na siebie. Można również zadbać o to, by w poczekalni wyodrębnić części przeznaczone dla psów i kotów.

Ważna jest też sprawna wentylacja, która pozwoli usunąć chociaż część nagromadzonych zapachów.

W lecznicy przydadzą się jasne, czytelne instrukcje dla opiekunów co do zachowania się na jej terenie. Wśród wielu możliwych zaleceń warto zwrócić uwagę na te istotne z punktu widzenia stresu zwierzęcia i jego bezpieczeństwa, np. zakaz wypuszczania zwierząt z transporterów czy głaskania zwierząt innych opiekunów. Chociaż koty i psy nie czytają oznaczeń kierunków i miejsc, to ich umieszczenie zmniejszy ryzyko zaistnienia stresujących sytuacji dzięki precyzyjnemu wskazaniu opiekunowi, gdzie i jaką drogą powinien się udać.

Po wniesieniu kota do gabinetu, przed otwarciem transportera, należy dać mu chwilę na zapoznanie się z otoczeniem. Ten czas można wykorzystać na wywiad. Jeżeli to możliwe, warto, by lekarz przed badaniem spróbował nawiązać pozytywny kontakt z kotem. Na pewno warto mówić spokojnym głosem, wyeliminować gwałtowne ruchy i ograniczyć do niezbędnego minimum wpatrywanie się w oczy kota.

Zapach środków dezynfekcyjnych jest dla kota nieprzyjemny i może wywoływać strach. Dlatego po zdezynfekowaniu rąk warto je dokładnie wypłukać wodą, by nie miały intensywnego zapachu. Wiele kotów boi się także widoku (i dźwięku) nakładanych jednorazowych rękawiczek. Do kota nie należy podchodzić na wprost, a z boku, zwłaszcza jeśli zwierzę się boi lub zachowuje się agresywnie.

Komfort kota podczas badania można podnieść, umieszczając na stole łatwą do dezynfekcji matę (metalowy stół jest zimny i śliski), a płochliwe koty badając (w miarę możliwości) w otwartym od góry transporterze.

Zawsze, jeśli tylko jest taka możliwość, należy zaczynać od badań, które kot łatwiej znosi, a kończyć na tych, które związane są z większym stresem lub bólem. Podobnie w przypadku leków: jeśli trzeba ich podać kilka, jako ostatni powinien być podawany lek, którego podanie jest nieprzyjemne lub bolesne.

Podczas badania trzeba obserwować kota, zwracając uwagę na sygnały świadczące o narastającym stresie zwierzęcia. W czasie badania kot nie powinien być mocno przytrzymywany bez potrzeby. Bardzo często głównym źródłem stresu kota nie jest samo badanie czy podanie leków, a zbyt mocne i zbyt długo trwające przytrzymywanie.

Nie należy lekceważyć bólu jako źródła stresu. Zawsze warto go minimalizować, by zwiększyć komfort kota.

Po badaniu lub podaniu leków należy pozwolić kotu ukryć się w transporterze. Najlepiej, by sam mógł do niego przejść. Przy konieczności przeprowadzenia większej liczby badań umożliwiamy kotu schronienie się w transporterze także pomiędzy nimi.
Dodatkowe szkolenie personelu powinno obejmować opiekę nad kotami wolno żyjącymi. Przy znajomości zachowań gatunkowych kotów i odrobinie doświadczenia można je obsłużyć niemal bezdotykowo, co minimalizuje ryzyko odniesienia obrażeń przez ludzi i kota. Bardzo przydatne są tutaj klatki iniekcyjne i taka organizacja opieki nad kotami podczas leczenia stacjonarnego, aby koty czuły się komfortowo.

Siła i determinacja kotów wolno żyjących bardzo często nie są doceniane. Byłam np. świadkiem sytuacji, kiedy próba użycia leku w sprayu (który odradzałam) skończyła się licznymi zniszczeniami w gabinecie i ugryzieniem lekarza. Syczący dźwięk sprayu tuż przy ciele kota był zbyt silnym bodźcem, by zwierzę mogło znieść go bez gwałtownej reakcji. W konsekwencji narażone zostało zdrowie lekarza i dobrostan kota, który musiał spędzić ogromnie stresujące dwa tygodnie na obserwacji w kierunku wścieklizny.

Pod wpływem stresu znacząco obniża się próg agresji. Nawet bodziec, który w innych okolicznościach byłby dobrze znoszony, w sytuacji stresogennej może wywołać atak.

Kluczową rolę w opiece nad kotem w trakcie leczenia odgrywają opiekunowie. Mogą minimalizować stres zwierząt w trakcie podróży, oczekiwania na przyjęcie i podczas badania. By zwiększyć świadomość opiekunów, można udostępniać poradniki na stronie internetowej lecznicy i w poczekalni. Najrozsądniej jest przekazywać w nich proste, praktyczne porady, które łatwo zastosować – takie jak sugestia, by opiekunowie zabierali dodatkowy kocyk, którym można zakryć transporter podczas podróży i oczekiwania na wizytę w poczekalni w celu ograniczenia negatywnego wpływu bodźców zewnętrznych.

Dbałość o bezpieczeństwo zwierzęcia

W kwestiach dotyczących bezpieczeństwa opieka nad kotami różni się od tej, która jest wystarczająca w przypadku psów. Koty są zwierzętami bardzo reaktywnymi i w sytuacji zagrożenia zwykle (jeśli tylko jest taka możliwość) reagują ucieczką. Są również bardzo skoczne i zwinne.

W lecznicy przyjaznej kotom wszystkie okna (nawet te trudno dostępne), które są otwierane w czasie pobytu pacjentów, powinny być zabezpieczone przed możliwością ich ucieczki. Dotyczy to nie tylko gabinetów, ale także poczekalni i pomieszczeń szpitalnych. Przydatne w zabezpieczeniu okien mogą okazać się mechaniczne i magnetyczne ograniczniki, a także specjalistyczne siatki, jeśli okno ma być szeroko otwarte. Za niedostateczne zabezpieczenie należy uznać otwieranie okien „uchylnie” od góry. Kot w sytuacji zagrożenia może na takim oknie zawisnąć, próbując wydostać się z pomieszczenia.

Czy wiesz, że...

Zawsze, jeśli tylko jest taka możliwość, należy zaczynać od badań, które kot łatwiej znosi, a kończyć na tych, które związane 
są z większym stresem lub bólem.

 

Praca w lecznicy powinna być zorganizowana w taki sposób, by podczas przeprowadzania badania kota nikt z zewnątrz nie otwierał drzwi gabinetu. Dotyczy to także personelu lecznicy. Kot może błyskawicznie wykorzystać moment otwarcia drzwi, by uciec. W skrajnej sytuacji może mu się udać wydostać przez poczekalnię z lecznicy, a to może mieć dramatyczne konsekwencje. Zwierzę może również zostać zaatakowane przez psy oczekujące na wizytę. Z tych samych powodów waga służąca do ważenia zwierząt powinna być umieszczona w gabinecie lub zwierzęta powinny być ważone w zamkniętym transporterze o ustalonej wcześniej wadze. Noszenie (często przerażonych) zwierząt na rękach w celu ich zważenia w poczekalni jest bardzo ryzykowne.

W kontakcie z kotem należy unikać sytuacji, w których zwierzę czuje się skrajnie zagrożone. Kot, który nauczy się, że wizyta w lecznicy jest zdarzeniem traumatycznym, w przyszłości będzie starał się za wszelką cenę uniknąć badania, może również zachowywać się agresywnie. Nawet jednorazowe, traumatyczne wydarzenie może doprowadzić do powstania problemów behawioralnych.

Minimalizowanie stresu zwierząt i dbałość o ich bezpieczeństwo powinny obejmować także skuteczną ochronę przed wzajemnym zarażaniem się zwierząt. Choroba sama w sobie jest źródłem stresu, a chore zwierzęta trafiające do lecznicy często są bardziej podatne na zarażenia niż zwierzęta zdrowe. Dbałość o dezynfekcję rąk i stołu zabiegowego przed każdą wizytą jest widoczną manifestacją tego, że lekarz troszczy się o swoich pacjentów.

Przemyślana organizacja pracy lecznicy

Wizyta w lecznicy zawsze jest dla zwierząt źródłem stresu (niewielkiego lub – częściej – dużego). Dotyczy on nie tylko momentu przeprowadzania badań i podawania leków, lecz także oczekiwania na wizytę. Zwierzęta w lecznicy najczęściej odczuwają niepokój i strach. Trzeba przy tym pamiętać, że strach jest emocją, która może się udzielić innym zwierzętom. Kot, który sam w poczekalni będzie jedynie zaniepokojony, zetknąwszy się z przerażeniem innego zwierzęcia najpewniej będzie bał się bardziej.

Dla wielu kotów już sam fakt opuszczenia znanego środowiska, transport do lecznicy, ograniczenie przestrzeni (czyli umieszczenie w transporterze lub torbie do transportu kotów) to trudne doświadczenia. Również chaos w poczekalni
(duża liczba zwierząt i ludzi oczekujących na spotkanie z lekarzem w niewielkim pomieszczeniu) są źródłem stresu. Wiele kotów spotyka inne zwierzęta wyłącznie w lecznicy. To nowe doświadczenie – może być przyczyną silnego dyskomfortu. Innym czynnikiem stresogennym jest długi czas oczekiwania na wizytę. Dlatego bardzo korzystne jest umawianie wizyt na konkretną godzinę. Samo umówienie to jednak za mało. Grafik pracy musi być realistyczny, tak by minimalizować ryzyko „spiętrzenia” wizyt. Samo zarządzanie kolejnością przyjęć bywa źródłem napięć i konfliktów. Z jednej strony istnieje oczywiste oczekiwanie, że zostaną...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy