Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

25 stycznia 2018

NR 2 (Listopad 2017)

Jak wykorzystać wiedzę o kocich zachowaniach społecznych

0 1292

Wiadomo już, że kot domowy to gatunek społeczny, który w zależności od obfitości zasobów może żyć zarówno samotnie, jak i w grupach o różnym składzie i liczebności. Czy oznacza to zatem, że mamy pełną swobodę wyboru wielkości i składu kociego stada w naszym domu? Niestety, nic z tych rzeczy…

Należy pamiętać, że koty wolno żyjące, owszem, tworzą społeczności, jednak niemal zawsze ich trzon stanowią osobniki spokrewnione, które mają wspólny cel – sukces rozrodczy. Co więcej, przyjmowanie nowych, niespokrewnionych osobników do kolonii jest procesem długotrwałym i burzliwym, który nie zawsze kończy się sukcesem.

POLECAMY

Co jest lepsze dla kota – życie w pojedynkę czy w grupie?

Zestawienie naturalnej struktury społecznej kotów domowych ze składem przeciętnej grupy w „wielokocim” domu jasno pokazuje, jak dalekie od siebie są oba te modele. Powszechna praktyka przypadkowego łączenia osobników niespokrewnionych, często dorosłych i o niskich kompetencjach komunikacyjnych, oraz konieczność wspólnego funkcjonowania tak utworzonej grupy na stosunkowo małym i ubogim w zasoby terytorium powodują, że uzyskanie harmonii w domu zamieszkiwanym przez kilka kotów bywa naprawdę trudne. Dlatego zawsze należy starannie rozważyć wszystkie za i przeciw przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu nowego, niespokrewnionego kota do domu, gdzie mieszka już inny kot lub stabilna kocia społeczność. Przede wszystkim należy krytycznie spojrzeć na motywację do przyjęcia nowego domownika, gdyż często bywa ona oparta na błędnych przeświadczeniach.

Jednym z najczęściej popełnianych przez opiekunów kotów błędów jest wprowadzanie nowego osobnika do domu po to, by ich obecny kot nie był samotny i by miał z kim spędzać czas podczas wielogodzinnych nieobecności domowników. Pomysł ten wynika zazwyczaj z antropomorfizacji kota i projektowania na niego negatywnych emocji, jakie my, ludzie, przeżywamy, doświadczając samotności.

Należy stanowczo zaznaczyć i uświadamiać kocim opiekunom, że kot – jako gatunek przygotowany do życia zarówno w grupie, jak i w samotności – nie potrzebuje kontaktów społecznych z własnym gatunkiem, by być szczęśliwym i mieć zachowany dobrostan. Zbudowanie prawidłowej relacji z opiekunem, odpowiednia organizacja kociego terytorium oraz zapewnienie możliwości eksploracji i zabawy w formie odpowiedniej dla gatunku w pełni zaspokaja kocie potrzeby, także emocjonalne.

Nie oznacza to, oczywiście, że nie należy łączyć kotów w ogóle. Wiemy przecież, że koty są ewolucyjnie przygotowane do życia w społeczności, potrafią tworzyć bliskie relacje z innymi osobnikami i czerpać z tych kontaktów wyraźne korzyści emocjonalne. Stając jednak na co dzień w obliczu często nierealnych oczekiwań opiekunów kotów względem łatwości nawiązywania przez koty przyjaźni, zachęcam do racjonalizowania tych wyobrażeń i trzeźwej oceny sytuacji.

Przyjmując nowego kota do domu, opiekun musi bowiem liczyć się z trzema możliwymi scenariuszami. Najlepszy z nich zakłada, że koty polubią się i stworzą grupę społeczną, odnosząc wyraźną korzyść z naszej decyzji o „dokoceniu”....

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów



Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!

Przypisy