Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

22 marca 2019

NR 10 (Marzec 2019)

Jak pomóc kotu lękliwemu?

0 72

Lękliwość u kota to trudny problem – jego obecność powoduje, że zwierzę często staje się niewolnikiem własnych psychicznych ograniczeń. Dobrze więc wiedzieć nie tylko, z czego to wynika, ale także jaką strategię pracy przyjąć, by pomóc kotu w jego przezwyciężeniu.

Lęk sam w sobie nie jest niczym niezwykłym – to stan emocjonalny, który pojawia się u wszystkich istot zdolnych do myślenia i analizowania otoczenia. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, jego obecność nie jest bezcelowa. Lęk potrafi działać motywująco, jeśli nie jest przejmujący i paraliżujący – jego pojawienie się uruchamia wiele złożonych mechanizmów i jest związane z rozwiniętą strategią przetrwania. Gdyby nie on, być może nic nie hamowałoby skuteczniej kociej ciekawości, która przecież, zgodnie z angielskim przysłowiem, zabiła kota (Curiosity killed the cat).

Lęk vs. strach

Ważne jest jednak, by rozróżnić dwa, pozornie podobne do siebie stany emocjonalne: lęk i strach. Doskonałą definicję tych dwóch odczuć można znaleźć w książce Medycyna behawioralna psów i kotów, i brzmi ona następująco:
„Strach jest stanem emocjonalnym pojawiającym się na skutek bezpośredniego zagrożenia (czynnika stresującego), występującego w danym momencie, to znaczy, że jest to reakcja na realną i dobrze zdefiniowaną niekorzystną sytuację.
Lęk to emocjonalna antycypacja niekorzystnego wydarzenia, czyli przewidywanie czegoś nieprzyjemnego, co może, ale nie musi, być realne”1.
Dlaczego ta różnica jest taka kluczowa? Przede wszystkim dlatego, że zwraca naszą uwagę na kontekst, w którym występuje reakcja zwierzęcia: przy strachu jest to prosta odpowiedź na bodziec, który bezpośrednio ją poprzedził (dźwięk włączanego odkurzacza, wybuch petardy za oknem itp.). Natomiast w przypadku lęku reakcja będzie widoczna na wyrost, jeszcze zanim cokolwiek się wydarzy, ponieważ zwierzę spodziewa się, że za chwilę nastąpi coś niedobrego. W obu powyższych przypadkach czynnikiem dodatkowym jest zazwyczaj stres, który powoduje, że reakcje kota są łatwiej wyzwalane, a zwierzak może reagować bardziej impulsywnie, szybciej ulegać zastraszeniu, może być także bardziej skłonny do zaprezentowania którejś z naturalnych strategii radzenia sobie z trudną sytuacją: walki, znieruchomienia lub ucieczki. Zachowania te w teorii behawioryzmu najczęściej zalicza się do tzw. strategii 5F – od pierwszych liter ich angielskich odpowiedników: fight – walka, freeze – znieruchomienie, flight – ucieczka, flirt – zabawa oraz faint – omdlenie.
Zaburzenia lękowe to bardzo szerokie pojęcie, które obejmuje wiele odstępstw od standardowego kociego zachowania. Doktor Sabine Schroll zalicza do nich zachowania obronne, takie jak unikanie, ucieczka, agresja defensywna, zastyganie w bezruchu, a także wysyłanie sygnałów uspokajających. Ponadto wymienia też nadreaktywność neurowegetatywną, zbyt wysoką czujność i możliwość pojawienia się tzw. działań przerzutowych (może to być zarówno nerwowe lizanie futra, jak i zachowania ze spektrum agresji przeniesionej). Zaburzenia lękowe mogą przybierać formę specyficzną lub uogólnioną, a także występować pod postacią fobii (np. fobii dźwiękowej).
Zanim jednak potraktujemy lęk w kategoriach zaburzenia, proponuję przyjrzeć się nieco bliżej kwestii kocich osobowości.

Czy koty mają osobowość?

Takie pytanie w swoim tekście zatytułowanym Feline social behavior and fear prevention in kittens3 zadała Debra Horvitz. I choć pewnie każdy kociarz z przekonaniem zakrzyknąłby „oczywiście!”, to jednak nasze przekonania to zbyt mało. Tymczasem dr Horvitz powołuje się na badania, z których wynika, że wśród kotów obserwujemy podobną różnorodność osobowościową, jak ma to miejsce u psów. Mamy zatem koty nieśmiałe, wstydliwe i lękliwe, ale także odważne, pewne siebie i ufne. W toku badań okazało się (co zresztą nie jest trudne do przewidzenia), że koty nieśmiałe i lękliwe potrzebowały zdecydowanie więcej czasu na to, by zaakceptować w swoim otoczeniu obecność człowieka oraz fizyczny kontakt z nim (np. w postaci przytrzymywania), niż miało to miejsce u kotów ufnych i kontaktowych. Bazując na tej oraz kilku innych próbach badawczych, Horwitz formułuje wniosek o istnieniu dwóch typów kociej osobowości: socjalnej i pewnej siebie oraz nieśmiałej i niechętnej do kontaktów (unfriendly). 
Co jednak decyduje o tym, jaki będzie dany kot? Okazuje się, że czynników jest kilka.

Geny, środowisko, socjalizacja

Nie od dziś wiadomo, że za część kocich reakcji odpowiadają geny. Długo uważano, że kocięta swoje profile charakterologiczne dziedziczą przede wszystkim po ojcu, bowiem to właśnie geny samca miały być w tej kwestii decydujące (pisała o tym m.in. Debbie Martin działająca w ramach Veterinary Behavior Consultations). Tymczasem Horwitz wskazuje, że wpływ na to, jaki charakter będą miały kocięta mają profile osobowościowe zarówno ojca, jak i matki. Stąd dobór rodziców może mieć kluczowe znaczenie dla późniejszego rozwoju psychicznego miotu.
Wiadomo również, że bardzo istotny wpływ na zachowania związane z lękliwością (zwłaszcza w stosunku do człowieka) ma u kotów okres pierwotnej socjalizacji. Czas ten przypada ogólnie na pierwsze trzy miesiące życia kota, jednak pod względem kontaktów na linii zwierzę – człowiek najistotniejszy wydaje się okres pomiędzy drugim a siódmym–dziewiątym tygodniem życia. Jest to tzw. krytyczny okres rozwoju, związany z ekspozycją na nowe bodźce3. Pozytywne doświadczenia oraz wszelkie urozmaicenia środowiskowe, z którymi kociak ma styczność w tym czasie, wpływają na jego rozwój emocjonalny i kładą fundament pod radzenie sobie z podobnymi sytuacjami w przyszłości. W tym czasie istotny jest więc nie tylko kontakt malucha z matką i rodzeństwem, ale także jego regularna interakcja z człowiekiem. Jak wskazuje Horwitz, kocięta, które bardzo szybko po urodzeniu są brane na ręce i przytulane, rozwijają się jako zwierzęta bardziej pewne siebie, bardziej socjalne, wykazujące większą chęć do eksploracji otoczenia oraz lepiej radzące sobie ze stresem w późniejszych etapach życia. A to zmniejsza ryzyko wystąpienia zachowań lękowych. Jeśli zatem kociaki mają deficyty socjalizacyjne z tego okresu, ich problemy z lękliwością mogą być zdecydowanie poważniejsze.

Jak u kota objawia się lękliwość?

Przede wszystkim pamiętajmy, że koty pomiędzy sobą potrafią mocno różnić się w sposobach okazywania konkretnych emocji, dlatego koci nastrój zawsze należy odczytywać z uwzględnieniem indywidualnych cech zwierzęcia. Można jednak przyjąć, że większość kotów lękliwych przede wszystkim stara się za wszelką cenę unikać kontaktu i wchodzenia w bezpośrednie interakcje – czy to z człowiekiem, czy z innym zwierzakiem. Stąd też dla kota lękliwego pierwszym działaniem z wyboru będzie ucieczka do bezpiecznego miejsca i próba przeczekania niepokojącej sytuacji. Zdarza się, że takie izolowanie się kota potrafi trwać godzinami, a nawet dniami – w swojej praktyce spotkałam się z przypadkiem skrajnie lękliwego kota, którego w nieodpowiedni sposób umieszczono w schroniskowej kociarni, a następnie, w wyniku pomyłki, zapomniano włączyć do ewidencji jej mieszkańców. W wyniku tej sytuacji dyżurujący na kociarni pracownicy dopiero po 11 dniach zorientowali się, że w pomieszczeniu znajduje się dodatkowy zwierzak, który w tym czasie praktycznie nie jadł i nie pił oraz nie załatwiał prawidłowo czynności fizjologicznych (co notabene jeszcze bardziej pogorszyło jego stan ogólny i utrudniło jakąkolwiek aklimatyzację).
Inne objawy kociej lękliwości to m.in. zwijanie się w kulkę (dzięki temu zwierzę wydaje się być optycznie mniejsze niż jest w rzeczywistości), nieruchomienie (by nie ściągać na siebie uwagi innych osób lub zwierząt), poruszanie się na przygiętych łapkach z brzuchem przy ziemi, podkulanie ogona pod siebie, szeroko rozwarte źrenice (tzw. czarne oczy), uszy skierowane do tyłu, a czasami wręcz „przyklejone” do głowy, częste nerwowe oblizywanie nosa (co jest zaliczane do grupy sygnałów uspokajających), a w przypadku kotów skrajnie przerażonych – także niekontrolowane wydalanie moczu lub kału (zwłaszcza w chwili, gdy człowiek lub zwierzę zbliżają się do nich).
Z drugiej strony trzeba też liczyć się z tym, że kot „przyparty do muru” może...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy