Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening i szkolenie , Otwarty dostęp

17 lipca 2019

NR 12 (Lipiec 2019)

Emocje i ich rola w szkoleniu psa

0 114

Niegdyś uważano, że zwierzęta nie odczuwają emocji. Dzisiaj jednak jest to fakt, na którym opiera się cała idea szkolenia pozytywnego psa. Emocje w życiu, bez względu na gatunek, pełnią bardzo istotną funkcję – są źródłem motywacji do działania i tym samym umożliwiają przetrwanie. Sygnalizują źródło zagrożenia, którego należy unikać. Z drugiej strony jednak podpowiadają, do czego należy dążyć. Umiejętnie wykorzystane, są świetnym narzędziem w szkoleniu i codziennym wychowywaniu naszych czworonożnych przyjaciół.

Każdy żywy organizm ukierunkowany jest na przetrwanie i przedłużenie gatunku. Chęć do przetrwania jest głęboko zakorzeniona i zapisana w genach. Paliwem w całej machinie życia są emocje. To one popychają nas do osiągania codziennych celów, a zwierzęta do nieustannego poszukiwania pożywienia, mimo grożącego ryzyka utraty życia, czy podejmowania trudów rodzicielstwa i wychowywania potomstwa. Każdy osobnik – bez względu na gatunek – aby przetrwać, musi odpowiadać na bodźce płynące ze środowiska. W uproszczeniu można je odnieść do dwóch obszarów: poszukiwania i unikania. Zdarzenia mogą zostać zapamiętane dzięki ładunkowi emocjonalnemu, jaki za sobą niosą. Mózg, zapamiętując zdarzenia, przede wszystkim gromadzi wspomnienia stanów emocjonalnych, jakie zostały przez nie wywołane. W podobnej sytuacji w przyszłości są one wyrzucane ponownie. Z tej właśnie przyczyny chętnie wracamy do miejsc, z którymi wiążą się dobre doświadczenia, i unikamy tych, w których spotkało nas coś nieprzyjemnego.

Czym są emocje?

W ujęciu biologicznym emocję można zdefiniować jako stan równowagi biochemicznej organizmu uruchamiający określony program działania w odpowiedzi na bodźce zewnętrzne. Emocje charakteryzują się tym, że pojawiają się nagle i zawsze łączą się z zaburzeniem somatycznym.

Innymi słowy, odczuwaniu emocji towarzyszy charakterystyczna dla niej reakcja całego organizmu. U podstaw ludzkiej potrzeby poznawania świata oraz potrzeby eksplorowania otoczenia przez zwierzęta leży ta sama chemia. Zjawisko to badał neurobiolog Jaak Panksepp. Przedmiotem jego zainteresowań była odpowiedź na pytanie, czy zwierzętom, które doświadczają strachu (np. podczas lęku przed burzą), towarzyszy to samo nieprzyjemne doznanie co człowiekowi, który stoi w obliczu realnego niebezpieczeństwa. W toku wieloletnich badań wyróżnił on w mózgach ssaków siedem systemów emocjonalnych odnoszących się do specyficznych systemów neuronalnych. Są to systemy: poszukiwania, gniewu, strachu, pożądania, opieki, paniki i zabawy. Systemy te są podkorowymi sieciami neuronów. Każdy z nich może zostać aktywowany przez stymulację odrębnych (miejscami zachodzących na siebie) obszarów mózgu. Zwykle jednak działają wspólnie w celu zwiększenia adaptacji uczuć i zachowań. Ważnym odkryciem jest fakt, że systemy te są zlokalizowane w ewolucyjnie starszych rejonach mózgu i w zdecydowanej większości są homologiczne u wszystkich ssaków, w tym u człowieka. Także u wszystkich ssaków biochemia systemów jest taka sama. Według Pankseppa, dopiero ludzka kora mózgowa jest zdolna do późniejszego przetwarzania pierwotnych afektów w bardziej skomplikowane formy emocji.

W niniejszym artykule zostaną opisane tylko dwa z powyższych systemów – najważniejsze z punktu widzenia przetrwania jednostki oraz procesów uczenia się i kumulowania doświadczeń. Jak już wspomniano we wstępie, motywacją do działania są emocje. W obliczu zagrożenia pobudza nas strach, z kolei w sytuacji, w której brakuje nam istotnych zasobów, jesteśmy kierowani chęcią zaspokojenia istotnych życiowych potrzeb i tym samym motywowani do działania.
 

Czy wiesz, że...

W przypadku psów system poszukiwania jest aktywny podczas prezentowania przez nie naturalnych wzorców zachowania. To właśnie on stoi za sprawą niemal magicznego skupienia retrieverów na aporcie tuż po jego dostrzeżeniu.


System poszukiwania

Wszystkie systemy emocjonalne są powiązane z systemem poszukiwania. Bierze on udział niemal w każdym działaniu organizmu nakierowanym na cel. Głównymi zaangażowanymi w nim neuromodulatorami są dopamina, kwas glutaminowy, opioidy i wiele innych neuropeptydów. System poszukiwania aktywuje się w momencie pojawienia się możliwości uzyskania nagrody. Dzięki odczuciu delikatnej formy frustracji i poczuciu braku osobnik jest motywowany do podążania za pożądanymi zasobami – wodą do picia, jedzeniem, zabawą, przyjemnościami. W takiej sytuacji, aby pobudzić ruch i siłę do działania, wzrośnie poziom adrenaliny. Wzrośnie także noradrenalina, dzięki której wyostrzają się zmysły i zdolność koncentracji uwagi. Ze względu na brak nagród poziom dopaminy będzie nieznacznie obniżony.

Rozważmy przykład drapieżcy, który upolował swoją ofiarę. Poziom dopaminy zwiększy się, co spowoduje nagłe uczucie zadowolenia. Adrenalina i noradrenalina spadną, czego efektem będzie uczucie odprężenia. Ulga, której doświadczy drapieżnik, będzie działać jak ostateczne wzmocnienie w celu zapamiętania właśnie wykorzystanych strategii łowieckich, aby mogły zostać wykorzystane w przyszłości. W przypadku psów system ten jest aktywny podczas prezentowania przez nie naturalnych wzorców zachowania. To właśnie on stoi za sprawą niemal magicznego skupienia retrieverów na aporcie tuż po jego dostrzeżeniu. Samo namierzenie i podążanie za aportem, nie mówiąc już o noszeniu go w pysku, jest dla tej grupy psów zachowaniem samonagradzającym, więc ich wyuczenie i powtarzanie nie wymaga już dodatkowych wzmocnień. 

System strachu

Strach jest kolejnym istotnym czynnikiem emocjonalnym w kontekście przetrwania. Jest to uczucie, dzięki któremu możemy przejść w stan czujności w celu zebrania więcej informacji na temat zagrożenia oraz pobudzenia w celu obrony przed niebezpieczeństwem. Na pewno każdy z nas stanął w obliczu zagrożenia utraty zdrowia lub nawet życia, gdy przykładowo na przejściu dla pieszych cudem nie został potrącony przez samochód. Stan emocjonalny wiąże się z poczuciem ogromnego dyskomfortu i awersji. Dzieje się tak na skutek spadku neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobre samopoczucie, np. dopaminy. Poziom noradrenaliny i adrenaliny wzrasta, wzmagając czujność i przygotowując do działania. W tym wypadku postawmy się na miejscu właśnie namierzonej przez drapieżnika ofiary. Załóżmy, że słyszy i czuje zbliżające się niebezpieczeństwo. W jej organizmie dochodzi do wspomnianych zmian, dzięki którym ucieka i udaje jej się przetrwać.

Czuje teraz ogromną ulgę, która jest wynikiem nagłego wzrostu dopaminy – i to uczucie właśnie jest wzmocnieniem, dzięki któremu strategia ucieczki zostanie zapamiętana jako skuteczna i wykorzystana przy najbliższej okazji. Awersja związana z przeżytą reakcją emocjonalną związaną ze strachem także zostanie w pamięci w związku z miejscem, w którym istnieje ryzyko napotkania drapieżnika w przyszłości.

Większość zdarzeń życia codziennego nie jest istotna w kontekście przetrwania. Każdy żywy organizm musi nauczyć się ignorowania zdecydowanej większości bodźców i trwania w stanie czujności przy jednoczesnym odprężeniu, bez ciągłego reagowania na absolutnie wszystkie pojawiające się bodźce, a także odblokowywania spoczynkowego nastroju oraz procesów myślenia, aby przygotować się do działania tylko w sytuacji, gdy jest to konieczne. Rodzaj i typ zwierzęcia mają związek z tym, jak szybko następuje odblokowanie. Bardzo istotny jest tutaj także stopień, w jakim zwierzę zostało zsocjalizowane. Pies od małego zapoznawany z miejskim zgiełkiem będzie umiał zignorować więcej niepotrzebnych bodźców niż pies wychowany na wsi.

Szkolenie psa w kontekście emocji

Jak zostało to już zaznaczone powyżej, największą motywacją do działania są emocje. Szkoląc psa, musimy zdawać sobie sprawę z faktu, że smaczki, zabawki, pochwały, których używamy, są jedynie bodźcami mającymi na celu wywołanie emocji. Jeżeli uda nam się wywołać jak najwięcej tych pozytywnych, tym chętniej nasz pies będzie wykonywał nasze polecenia i odpowiadał na komendy. Jest to główna zasada podejścia pozytywnego szkolenia psa, które polega na uczeniu psa określonego zachowania w celu otrzymania nagrody po odpowiednim jego zaprezentowaniu.

Przykładowo, gdy uczymy naszego pupila wykonywania komendy „siad”, na początku naprowadzamy go smakołykiem, który podajemy w momencie, gdy zad psa dotknie ziemi. Po kilku powtórzeniach pies będzie chciał wykonać to ćwiczenie jak najszybciej, aby dostać smaczek. W kontekście emocji jednak w takim postępowaniu kryje się pewna pułapka. Każdorazowo nagradzany smakołykiem pies wyłącza myślenie i uczy się jedynie ślepego podążania za jedzeniem. W efekcie utrwala się nie dane zachowanie samo w sobie, a jedynie określona reakcja na widok jedzenia, która wyzwala chęć podążania za nim. Niestety, spora część szkółek dla psów, reklamująca się za pomocą pozytywnego szkolenia, działa na tej zasadzie. Pies świetnie pracuje na zajęciach, wykonuje wszystkie komendy, właściciel psa jest zachwycony. Jednak wkrótce okazuje się, że w innych okolicznościach i w mo...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp?
Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się. Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy