Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

25 stycznia 2018

NR 2 (Listopad 2017)

Bomba z przyspieszonym zapłonem

0 469

Silne pobudzenie, duża skłonność do agresji i szybkość reakcji – tak można w skrócie opisać psa reaktywnego. Jakie są przyczyny reaktywności i jak wyciszyć psa, aby przygotować go do właściwej pracy terapeutycznej?

Debra F. Horowitz i Jacqueline C. Neilson w książce Blackwell’s Five-Minute Veterinary Consult Clinical Companion: Canine and Feline Behavior piszą, że reaktywność czy hiperaktywność dotyczy zwierząt, które mają problem z normalnym przystosowaniem się do oddziałujących na nie stymulacji oraz nie potrafią się uspokoić samodzielnie nawet w środowisku mało pobudzającym. Autorki reaktywność psa porównują do ludzkiego ADD – zespołu zaburzeń koncentracji uwagi, który bierze swój początek w nieprawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego – zaburzenia neuroprzekaźnictwa.

Karen Overall natomiast zwraca uwagę na istotną rolę reaktywności w diagnozowaniu i postępowaniu terapeutycznym psich pacjentów. U psów reaktywnych trudniej skutecznie wpłynąć na zachowanie problemowe, niezależnie, czy jest to niepokój, lęk, fobia, czy agresja ukierunkowana na konkretny bodziec. Psy reaktywne łatwo wyzwalają reakcję niewłaściwą, nieadekwatną do sytuacji, niebezpieczną, czyli inaczej problemową, często też długo pozostają na stosunkowo wysokim poziomie pobudzenia. 

Każdy pies ma swój próg reakcji na pewne bodźce, które mogą być dla niego problematyczne. Przy zaburzeniach reaktywności u psa progi reakcji się sumują i w zależności od sytuacji na jedną prowokację pies może zareagować szybkim pobudzeniem, a następnie stosunkowo szybko wraca do równowagi. Gdy prowokacji jest jednak więcej i następują krótko po sobie, pies reaktywny nie ma czasu się uspokoić. Jego pobudzenie utrzymuje się na wysokim poziomie, co powoduje, że wobec kolejnej sytuacji problemowej będzie nadreaktywny. Objawia się to:

  • szybkim przekraczaniem progów 
  • reakcji,
  • błyskawicznym sięganiem po kolejne sygnały dystansujące, które następują tak szybko, że mogą być niezauważone,
  • kąsaniem na oślep albo ze strachu w odruchu obronnym albo też z ogólnej frustracji czy agresywnego pobudzenia.

Na reaktywność psa wpływa zarówno czynnik środowiskowy – prowokacja będąca bodźcem wyzwalającym, jak i fakt, czy jest ona pojedyncza, czy dochodzi do wielu różnych prowokacji. Dodatkowo oddziałują czas trwania prowokacji i odstęp między pojawieniem się poszczególnych bodźców wywołujących lęk czy agresję. 

 

Czy wiesz, że…

Pies, który przekroczył już pewien poziom pobudzenia, łatwiej i szybciej reaguje w obliczu banalnych na co dzień bodźców. Można śmiało stwierdzić, że reaktywny pies to samonakręcająca się spirala reakcji.

 

Pies, który przekroczył już pewien poziom pobudzenia, łatwiej i szybciej reaguje w obliczu banalnych na co dzień bodźców. Można śmiało stwierdzić, że reaktywny pies to samonakręcająca się spirala reakcji. 

Niestety, psu reaktywnemu stosunkowo trudno pomóc, a praca z takim psem powinna rozpocząć się od dobrego rozpoznania przyczyn zachowań reaktywnych. Następnie warto wdrożyć kompleksowy plan pracy z zastosowaniem wielu technik i strategii modyfikacji zachowania, które w holistyczny sposób pomogą „zarządzać psem” w obliczu różnych sytuacji.

Przyczyny biologiczne

Przyczyn reaktywności psa możemy doszukiwać się zarówno po stronie organizmu, który został ukształtowany przez genetykę, jak i tego, co nazywamy wpływem środowiskowym. Przyjmuje się, że genetyczną przyczyną reaktywności u psa jest charakter, określany jako:

  • lękliwy, bojaźliwy, nieufny, 
  • drażliwy, niedostępny, z dużym dystansem osobniczym, 
  • impulsywny ze skłonnością do kompulsywności.

Jednak w świetle najnowszych badań nad epigenetyką pewne genetyczne predyspozycje mogą zarówno nigdy nie dojść do głosu, jak i zostać wzmocnione poprzez działanie czynników środowiskowych. Opiekun psa może nie dopuścić do rozwinięcia reaktywności dzięki:

  • zapewnieniu prawidłowej umiarkowanej stymulacji i socjalizacji od pierwszych dni, 
  • właściwemu wychowaniu czy też szkoleniu psa, 
  • zapewnieniu właściwej diety w utrzymywaniu prawidłowej flory bakteryjnej i budowaniu odporności organizmu. 

Karen Overall zwraca też uwagę, że na późniejsze uczenie skojarzeniowe i reakcje psa może istotnie wpływać np. nadmiar glikokortykosteroidów czy kortyzolu w okresie przed-, około- i poporodowym. 

Do zakłóceń dochodzi już na etapie kształtowania się mózgu, a konkretnie rozwoju strukturalnego hipokampu. Przewlekły stres w okresie prenatalnym i neonatalnym może odpowiadać za późniejszą nieadekwatną reaktywność. Steven R. Lindsay podsumowuje to słowami: „Emocjonalne czynniki stresujące, wpływające na matkę podczas ciąży, w połączeniu z silnie stresującymi warunkami po porodzie mogą wywrzeć utrzymujący się przez całe życie psa wpływ na to, jak będzie on radzić sobie z sytuacjami wywołującymi jego strach czy złość”.

Wpływ człowieka

Przyczyną reaktywności, na którą wpływ ma człowiek, jest niewłaściwa socjalizacja. 

Oznacza to zarówno sytuację, gdy pies wzrasta w środowisku ubogim w bodźce czy wręcz w całkowitej izolacji, gdzie dochodzi do deprywacji bodźców, jak i sytuację przeciwną, gdy pies jest przestymulowany. Układ nerwowy rozwijającego się zwierzęcia musi mieć czas na adaptację do nowych warunków, asymilację poznawanych nowości oraz odpowiedni relaks i adekwatną do wieku rozwojowego ilość dobroczynnego snu. Jeśli w przypływie nadmiernych ambicji przewodnik psa realizuje swoje wyobrażenie o tym, jaki pies powinien być, do jakiego sportu lub pracy został wybrany i nie zważając na predyspozycje jednostki, dąży do wyznaczonego sobie celu, może doprowadzić do katastrofy. Czasami w dobrej wierze opiekun psa, który dowiedział się o zbawiennej sile socjalizacji, serwuje mu nadmiar sytuacji trudnych, pobudzających, doprowadzając do niemożności uspokojenia się we wczesnym szczenięctwie. To z kolei sprawia, że pies nie nabywa w odpowiednim wieku umiejętności wyciszenia czy samokontroli, źle radzi sobie z emocjami, rozwija postawę roszczeniową, a jego mózg nie potrafi odpoczywać – przekłada się to na pewnego rodzaju wyuczoną reaktywność.

Na reaktywność psa wpływają także błędy przewodnika. Należą do nich oczywiście awersyjne metody szkolenia oparte na przymusie i nierozerwalnie związane ze stresem zwierzęcia w trakcie nabywania nowych umiejętności. Sytuacje stresowe wywołują również subtelne formy oddziaływania nieświadomego opiekuna, m.in.:

  • karcenie srogim głosem za zachowania naturalne, 
  • szarpanie smyczą,
  • nieadekwatne do wieku wymagania szkoleniowe – nawet jeśli szkolenie jest prowadzone metodami pozytywnymi. 

Z reguły do tego dochodzi niezrozumienie sygnałów wysyłanych przez psa, co powoduje frustrację psa, poczucie niezrozumienia czy brak zaufania do opiekuna. 

Błędy opiekuna to również nieprawidłowe użycie narzędzi na spacerach:

  • siłowe odciąganie psa na smyczy, w trakcie gdy ten poznaje świat (psy, dzieci, dorosłych czy inne obiekty), 
  • stosowanie smyczy automatycznych, które z założenia ograniczają swobodę w komunikacji, 
  • używanie awersyjnych narzędzi,  takich jak kolczatka, łańcuszek zaciskowy, nie mówiąc już o obroży elektrycznej.

Już sama smycz ogranicza i stwarza możliwość do rozwinięcia zaburzenia zwanego agresją smyczową. Jest to taki rodzaj agresji, który pojawia się, gdy pies będąc na smyczy atakuje innego psa. Przy czym ten sam pies, w tych samych okolicznościach, jeśli nie jest na smyczy –  zachowuje się normalnie wobec przechodzącego psa. Pies będący na smyczy uczy się, że w trudnej sytuacji nie może odejść, więc rozwija strategię ataku we własnej obronie. W związku z tym, że takie zachowanie najczęściej powoduje zwiększenie dystansu od intruza, który sam odchodzi lub jest odciągany przez innego opiekuna – pies widzi jego skuteczność i utrwala ten wzorzec postępowania. Dla psa konsekwencja jest jednoznaczna – wybrana przez niego strategia przyniosła pożądany efekt, warto zatem oszczekiwać i przeganiać spotykane obiekty (psy, biegaczy, rowery czy mamy z wózkami).

Jeśli chodzi o reaktywność wobec ludzi czy innych zwierząt, najczęściej wynika ona z braku możliwości nauczenia się odpowiednich reakcji już na etapie szczenięcym. Młody psiak jest często separowany od otoczenia, a to powoduje, że pies odczuwa ciągły deficyt kontaktów socjalnych, na który nakłada się brak kompetencji społecznych. Gdy już dochodzi do rzadkiego kontaktu, pies wybucha reaktywnością, nie radząc sobie z emocjami i nie ufając swoim umiejętnościom „rozmowy”. Oczywiście o reaktywności wobec współbraci może zadecydować również jedno złe doświadczenie w okresie wrażliwości rozwojowej lub seria takich doświadczeń. Wtedy taka sytuacja zostaje zapamiętana jako bardzo stresująca i przyszłe interakcje od razu z założenia budzą wielkie emocje i odpowiedź reaktywną.

Przyczyny somatyczne

Gdy reaktywność rozwija się w późniejszym wieku, można przypuszczać, że pies staje się taki na skutek choroby somatycznej (alergia, świąd, dysplazja, przewlekłe choroby stawów, choroby neurologiczne). Pies odczuwający ból zaczyna reagować nieadekwatnie, jest stale rozdrażniony, jego układ nerwowy jest w pełnej gotowości do walki, jest czujny na skutek stałego poczucia zagrożenia. Musimy też pamiętać o psach w dojrzałym wieku, u których zdiagnozowano CDS (Cognitive Dysfunction Syndrome – dezorientacja, zaburzenia snu, zmiany aktywności, rozdrażnienie, poważne zmiany w mózgu) czy inne zmiany behawioralne na skutek naturalnego starzenia organizmu. Takie psy należy chronić przed zmiennym i stresującym otoczeniem, bo duże napięcie i stała czujność wynikające z pewnego rodzaju nieporadności są u nich przyczyną chronicznego stresu. 

Jak widać, przyczyny zachowań reaktywnych są bardzo szerokie i trudne do uchwycenia. Niejednokrotnie stanowią swoisty koktajl wielu czynników i trudno odseparować konkretną przyczynę reaktywności u konkretnego psa. 

Tym bardziej ważne będzie holistyczne oddziaływanie mające na celu poprawę funkcjonowania takiego psa. Ponadto każdy przypadek należy traktować niezwykle indywidualnie, oceniając zarówno samego psa, jak i możliwości terapii behawioralnej realne dla opiekuna w jego sytuacji i warunkach codziennego funkcjonowania.

Fundament pracy behawioralnej 

Doświadczenie w pracy z takimi psami podpowiada, że rozpatrując możliwości terapii behawioralnej psa reaktywnego, należy zacząć od zbudowania dobrego fundamentu, na którym opierać się będzie wprowadzanie zmian. Dopiero gdy stworzymy odpowiednie warunki, a mianowicie weźmiemy pod lupę poziom spożytkowania psich potrzeb, zastanowimy się, jakie narzędzia należy wdrożyć, ocenimy sposób funkcjonowania zespołu człowiek – pies, ich relację, sposób komunikacji i tym samym wzajemnego zrozumienia oraz umiejętności „zarządzania” psem –
możemy myśleć o uruchomieniu konkretnych metod pracy. W przeciwnym razie nasze oddziaływania terapeutyczne będą wyrwane z kontekstu, chaotyczne, a w rezultacie mało skuteczne, gdyż nie doprowadzą do trwałej zmiany całościowej w funkcjonowaniu zwierzęcia, a jedynie wybiórczo i zapewne tymczasowo rozładują zaistniałą sytuację.

Bardzo ważna jest praca przedwstępna –...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy