Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

16 września 2022

NR 31 (Wrzesień 2022)

Wróg ukryty w trawie superkleszcz: Dermatocentor reticulatus

0 22

Kleszcze są głównymi wektorami (przenosicielami) chorób zakaźnych u psów. W ostatnich latach zasięg ich występowania dynamicznie się zmienia. Coraz częściej spotyka się je nawet w dużych miastach, co z kolei przekłada się na częstsze występowanie odkleszczowych chorób zakaźnych. Stwierdzono również, że kleszcze zmieniły wzorzec aktywności sezonowej. Jeszcze do niedawna stanowiły problem głównie w miesiącach letnich i jesienią, a obecnie napotkać je można przez cały rok. Warto o tym pamiętać w profilaktyce i nie robić przerw w ochronie naszych pupili.

Z czego wynikają obserwowane zmiany rozmieszczenia i aktywności kleszczy? Naukowcy mają na to kilka prób odpowiedzi. Pierwszą z nich są zmiany klimatu i idące za nimi ocieplenie naszej części świata, co zdecydowanie sprzyja kleszczom. Podbijanie kolejnych terenów przez kleszcze może jednak wynikać również ze zmian zarządzania obszarami leśnymi i miejskimi (więcej terenów zielonych), zmian w aktywności człowieka – coraz większej popularności psów w miastach i łatwych podróży w inne zakątki Polski i świata, z których nietrudno przynieść pasażera na gapę w postaci kleszcza. 

POLECAMY

Główni sprawcy zakażeń u psów

W Polsce na psach domowych pasożytować może 5 gatunków kleszczy.  Na obszarze naszego kraju najczęściej znajdowanymi u czworonogów (i u ludzi) gatunkami są kleszcz pospolity (Ixodes ricinus) oraz kleszcz łąkowy (Dermacentor reticulatus). Różnią się one wyglądem, co ma znaczenie z praktycznego punktu widzenia – przenoszą bowiem nieco inny zestaw bakterii i wirusów. Kleszcz pospolity ma owalny, wydłużony kształt i charakterystyczny czerwony tułów z czarną tarczą w pobliżu głowy (jak wskazuje na to jego łacińska nazwa, I. ricinus, przypomina ziarno rycyny – jednak obecnie nie jest to bardzo praktyczna wskazówka). Natomiast kleszcz łąkowy jest większy od pospolitego i ma szerszy tułów, z charakterystycznym marmurkowatym wzorem. W Polsce występuje jeszcze kilka innych gatunków, które mogą przypominać kleszcza łąkowego (np. kleszcz jeżowy – Ixodes hexagonus), jednak są one znacznie rzadsze. 

Do głównych psich chorób odkleszczowych przenoszonych przez kleszcza pospolitego należą borelioza (powodowana przez bakterie z rodzaju Borrelia) oraz anaplazmoza (wywoływana przez bakterie Anaplasma). Flagowym patogenem kleszcza łąkowego jest pierwotniak Babesia canis, przyczyniający się do rozwoju babeszjozy. Trzeba zaznaczyć, że chociaż zdarza się to nieco rzadziej, kleszcz łąkowy również może być wektorem boreliozy oraz anaplazmozy, a kleszcz pospolity babeszjozy. Wszystkie wymienione choroby mogą mieć bardzo ciężki przebieg u psów, a wykryte zbyt późno nie poddają się łatwemu leczeniu. Jeśli mimo ochrony przeciwkleszczowej obserwujemy u naszego czworonoga kleszcze, dobrą praktyką jest regularne (co 6–12 miesięcy) przeprowadzanie testów w kierunku wspomnianych chorób, co można wykonać w gabinecie lekarza weterynarii.

Superkleszcz: Dermatocentor reticulatus 

Kleszcz łąkowy jest szczególnie ciekawym gatunkiem pasożyta, odpowiedzialnym za coraz liczniejsze przypadki babeszjozy psów w Polsce. Jest on znacznie bardziej adaptywny od kleszcza pospolitego i na obszarach ich wspólnego występowania zaczyna dominować nad nim liczebnością. 
D. reticulatus ma błyskawiczne tempo rozrodu (samica składa aż do 7200 jaj, które w kilka miesięcy rozwijają się w osobniki dorosłe), jest odporny na ekstremalne warunki otoczenia (przykładowo potrafi przeżyć pod wodą przez ponad 100 dni i przetrwać 4 lata bez pożywienia) oraz toleruje bardzo niskie temperatury. Stanowi to dużą przewagę nad I. ricinus, który nie radzi sobie dobrze w zimnym środowisku. 

Zasięg występowania D. reticulatus itallica błyskawicznie zmienił się w ostatnich latach. Jeszcze 20 lat temu jego populacja rozerwana była na dwie – w zachodniej Europie oraz Europie Wschodniej i Rosji, a granica pomiędzy nimi przebiegała przez Polskę i wschodnie Niemcy. Do niedawna kleszcz łąkowy spotykany był u psów jedynie przy wschodniej granicy naszego kraju. Obecnie spotkać go już można właściwie wszędzie, a wraz z nim więcej przypadków babeszjozy. D. reticulatus stanowi szczególnie cennego gospodarza dla Babesi canis, umożliwia jej bowiem wymianę materiału genetycznego z innymi osobnikami, a tym samym adap-
towanie się do nowych warunków. 

Biorąc pod uwagę, że środki przeciwkleszczowe mogą mieć nieco inne działanie wobec różnych gatunków kleszczy, producenci preparatów ochronnych powinni w najbliższych latach skupić się właśnie na D. reticulatus. 

Co najlepiej ochroni zwierzaka?

Co niepokojące, kleszcze potrafią nabierać oporność (podobnie jak bakterie) na środki przeciwpasożytnicze. W zależności od regionu kraju, ze względu na różnice genetyczne populacji kleszczy, ich wrażliwość na dany preparat może być inna. Dlatego zawsze powinno się przedyskutować najlepszą ochronę pupila z lokalnym, doświadczonym lekarzem weterynarii. 

Ogólnie rzecz biorąc, preparaty przeciwko kleszczom można podzielić na środki odstraszające (repelenty) oraz zwalczające. Repelenty zazwyczaj stosuje się w postaci obroży (obecnie najskuteczniejsze są te zawierające substancję aktywną flumetrynę), kropli (zawierających permetrynę, fipronil lub mające kombinowany skład) lub sprejów (z permetryną). Trzeba zaznaczyć, że preparatów z permetryną pod żadnym pozorem nie można stosować u kotów, ponieważ jest dla nich silnie toksyczna!

Obroże i krople działają przez stopniowe uwalnianie i rozprzestrzenianie substancji czynnej na sierści c...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy