Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna , Otwarty dostęp

19 lipca 2021

NR 24 (Lipiec 2021)

Pies lękliwy na wakacjach

0 101

Za nami wszystkimi – również naszymi zwierzętami – bardzo trudny czas. Wszyscy marzymy o beztroskim wypoczynku w trakcie długo oczekiwanych wakacji. Musimy jednak zadać sobie jedno zasadnicze pytanie: „Czy nasz pies podziela nasz entuzjazm związany z wyjazdem?”.

Niestety, dla części psów czas urlopowy nie jest łatwy. Kwestii z tym związanych jest wiele – od najczarniejszych scenariuszy, czyli wzrostu liczby zwierząt porzuconych w lasach, na przydrożnych parkingach oraz w schroniskach. Powodem jest wyjazd na urlop. Osoby zajmujące się na co dzień problematyką zwierzęcą, ale nie tylko one, zadają sobie często jedno proste pytanie – co motywuje niektórych ludzi do tego, aby wziąć psa pod swój dach? Ale tak naprawdę to pytanie powinien zadać sobie każdy człowiek, który planuje dzielić swoje życie z psem. Jest wiele aspektów, które musimy brać pod uwagę w tej sytuacji – jednym z nich jest sposób, w jaki spędzamy wolny czas. Czy chwile te będziemy w stanie dzielić z naszym psem, a jeżeli nie, to czy zdołamy zapewnić mu opiekę zastępczą? Jeżeli na oba te pytania odpowiemy przecząco – pies nigdy nie powinien trafić do naszego domu.

POLECAMY

Weźmy teraz pod lupę tylko odpowiedzialnych opiekunów – jakie mają możliwości spędzenia urlopu, gdy mieszkają razem z psem (rys. 1)?

Rysunek 1. Możliwości spędzenia urlopu ludzi mieszkających z psem

 

Oczywiście, najlepszym rozwiązaniem dla naszego psa byłyby wakacje spędzone razem ze swoim opiekunem (bez względu na to, czy w domu, czy poza nim) – i takich przypadków jest coraz więcej. Bez względu jednak na to, czy pies pojedzie z nami, czy pozostanie pod czyjąś opieką, musimy się do tego przygotować zarówno logistycznie, jak i psychicznie.

Jeżeli podejmujemy decyzję o zabraniu psa ze sobą, musimy do tego przygotować zarówno siebie, jak i naszego pupila. Na co musimy zwrócić uwagę?

Kilka podstawowych pytań

Planując wakacje z naszym czworonogiem, musimy odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • przede wszystkim – czy pensjonat czy hotel, do którego się wybieramy, akceptuje zwierzęta, 
  • czy są jakieś dodatkowe opłaty lub wymagania nałożone na wczasowicza z psem,
  • jak chcemy spędzać czas, np. siedząc na plaży czy chodząc po górach – musimy brać pod uwagę możliwości naszego psa oraz lokalne uwarunkowania prawne i zwyczajowe. Na większości polskich plaż jest zakaz wprowadzania psów (obecnie pojawia się coraz więcej miejscowości, które organizują specjalne plaże dla psów), z psem nie wejdziemy też do prawie wszystkich parków narodowych. Jeżeli wybieramy się za granicę, musimy sprawdzić przepisy obowiązujące w danym kraju (prowadzenie na smyczy, zakładanie kagańca, obowiązek przewożenia psa przypiętego pasami lub w dobrze zamocowanym transporterze itp.) oraz zwyczaje i kwestie religijne (np. kraje muzułmańskie) – nie zawsze pies będzie mile widziany, nawet na ulicy,
  • czy nasz pies poradzi sobie z warunkami, jakie będą panowały w regionie, który chcemy odwiedzić – chodzi tu głównie o kraje tropikalne.

Kwestii związanych z zabraniem psa na wakacje jest dużo więcej – zabezpieczenie przed kleszczami, szczepienia, zabranie odpowiedniej ilości karmy, legowiska, lekarstw, zabawek itp.

W dwóch przypadkach, czyli zabrania lub pozostawienia zwierzęcia, musimy pamiętać o przygotowaniu psychicznym psa do podróży lub pozostania pod opieką innych osób. 

Problem psich emocji

I tutaj pojawia się nam problem psich emocji. Skupimy się na bardzo częstym problemie, a mianowicie lęku (strachu). Więcej o samych zachowaniach lękowych można przeczytać w moim artykule, dostępnym na stronie: https://www.animal-expert.pl/artykul/lek-gdy-swiat-przeraza-naszego-psa.

W doskonałym świecie nasz pies jest prawidłowo zsocjalizowany, nie wykazuje zachowań lękowych, jest przyzwyczajony do podróżowania, toleruje obcych ludzi i zwierzęta, nie wykazuje zachowań związanych z problemami separacyjnymi czy agresji, dobrze adaptuje się w nowych miejscach itp. Niestety, świat nie zawsze jest idealny i często nasz pies boryka się z różnego typu problemami behawioralnymi (szczególnie dotyczy to psów adoptowanych czy tzw. po przejściach).

Z jakimi „lękami” możemy mieć największy problem w czasie wakacji?

  • w przypadku pozostawienia psa pod opieką innych osób:
    • lęk separacyjny,
    • lęk przed obcymi ludźmi,
    • lęk przed innymi zwierzętami,
    • lęk przed nowymi miejscami;
  • wspólny wyjazd:
    • lęk separacyjny,
    • lęk przed obcymi ludźmi,
    • lęk przed innymi zwierzętami,
    • lęk przed nowymi miejscami,
    • lęk przed jazdą samochodem lub innym środkiem transportu,
    • lęk przed ruchem ulicznym.

W obu powyższych przypadkach mogą też uaktywnić się lub nasilić inne lęki, np. fobia dźwiękowa, szczególnie w okresie letnich burz. Trzeba pamiętać też, że możemy nie wiedzieć, że nasz pies będzie miał problem np. z zaakceptowaniem mieszkania w hotelu czy pensjonacie, bo nigdy tego nie robił, lub będzie bał się zostać w obcym domu bez opiekunów.

W przypadku psów, które odczuwają silny lęk wywołany różnorodnymi bodźcami, przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z konieczności pracy z nimi nie tylko w związku z wyjazdem na wakacje. Dość często w swojej pracy behawiorysty i szkoleniowca w okresie przedwakacyjnym spotykam się z prośbą o poradę, jak nauczyć psa jeździć samochodem, zostawać samemu i wiele podobnych. I zazwyczaj w takich sytuacjach jestem proszona o „ekspresową” terapię, bo za tydzień pies musi zostać w hotelu lub będzie musiał przejechać samochodem 1000 km. Terapia jakiegokolwiek zaburzenia behawioralnego, a szczególnie wszystkiego, co dotyczy lęku czy strachu, jest procesem długotrwałym. Praca z takim psem może trwać tygodnie albo nawet miesiące. Inną ważną kwestią, którą warto podkreślić w tym miejscu, jest konieczność szybkiego reagowania na jakiekolwiek zmiany czy niepokojące zachowania naszego psa. Pracę trzeba rozpocząć szybko – nie czekać do momentu, aż problem zacznie nam, ludziom, sprawiać kłopot. Jeżeli u naszego psa bodźcem wywołującym lęk jest np. jazda samochodem, a jeździmy z nim raz na kilka miesięcy, to emocja ta pojawia się u niego sporadycznie. Jednak inaczej sprawa wygląda, jeżeli nasz pies boi się obcych ludzi, ruchu ulicznego itp. Tu musimy zdawać sobie sprawę, że nasz pies podlega działaniu tych bodźców na każdym spacerze. Lęk (powodowany niebezpieczeństwem subiektywnym) czy też strach (powodowany przez zagrożenie obiektywne) są emocjami negatywnymi, wywołującymi reakcje „unikowe”. Jeżeli organizm poddawany jest ciągle negatywnym emocjom, zaczynają pojawiać się reakcje natury nie tylko psychologicznej, ale też biologicznej. Psy takie cierpią nie tylko psychicznie, ale też fizycznie. Dlatego bez względu na to, czy wybieramy się z naszym psem na wakacje, czy mamy zamiar pozostawić go pod opieką osób trzecich, zaburzenia behawioralne traktujemy tak jak choroby somatyczne – leczymy zaraz po zaobserwowaniu pierwszych niepokojących objawów. W przypadku psów z bardzo nasilonymi objawami lęku w trakcie terapii musimy przeanalizować bilans korzyści i strat związanych z wakacjami. Możliwe, że tym razem dla dobra naszego podopiecznego będziemy musieli pozostać w domu. Z drugiej strony okres wakacji (pod warunkiem że pies będzie pod naszą opieką, bez względu na to, czy w stałym miejscu zamieszkania, czy poza nim) może okazać się świetnym czasem na pracę nad problemem. Mamy wówczas więcej czasu i sporo z niego możemy poświęcić naszemu psu. Oczywiście, może okazać się, że będziemy musieli tak dobrać miejsce naszego pobytu, aby przyczyniło się do poprawy stanu psychicznego naszego psa, a nie odwrotnie. 

Gdy pies nie lubi jeździć samochodem…

Wyjazd na wakacje jest związany z podróżą i tu zazwyczaj okazuje się, że sporo psów ma problem z jazdą. Jest to najczęściej związane z tym, że jedyne podróże samochodem to te do gabinetu weterynaryjnego. Nie ma wówczas co się dziwić, że nasz bies boi się wsiąść do samochodu. W jego głowie tworzy się skojarzenie: jazda samochodem = weterynarz (obce miejsce, z dziwnymi zapachami, a przede wszystkim obca osoba wykonująca często bolesne lub wywołujące dyskomfort zabiegi, np. zastrzyki). Gdy nasz pies podróżuje tylko raz na jakiś czas, i to zazwyczaj właśnie do gabinetu weterynaryjnego, musimy go stopniowo przyzwyczajać do dłuższej podróży. Musimy przeprowadzić tzw. odwrażliwianie i przeciwwarunkowanie podróży samochodem, a czasem nawet samego samochodu. Ze względu na ograniczone ramy tego artykułu zajmiemy się tu podróżą samochodem (zresztą taki rodzaj przewożenia psów zazwyczaj dominuje). Przede wszystkim nasz pies musi kojarzyć samochód z czymś miłym, np. spacerami w nowym, atrakcyjnym miejscu. Bardzo możliwe, że na samym początku będziemy musieli pracować w samochodzie na postoju, potem zamykamy drzwi i w kolejnym etapie ruszamy na krótką przejażdżkę – zawsze kojarząc to psu z czymś wyjątkowo miłym. Przed długą podróżą na urlop zabieramy psa na krótkie przejażdżki, w czasie których pies zapoznaje się z samochodem, a my mamy możliwość obserwacji jego zachowania (czy siedzi spokojnie, czy może jest nerwowy – jeżeli tak, to w jakim stopniu, czy cierpi na tzw. chorobę lokomocyjną itp.). Przy długich podróżach z psem, który odczuwa silny lęk, warto skontaktować się z behawiorystą, który doradzi program terapii behawioralnej – jeśli mamy jeszcze sporo czasu. Jeżeli nie mamy na to kilku tygodni, a wyjazd jest konieczny, pomóc mogą lekkie środki uspokajające. 

W czasie podróży musimy pamiętać o odpowiedniej liczbie przerw, uzależnionej od długości naszej podróży, panującej temperatury, obecności klimatyzacji w samochodzie, wieku i stanu zdrowia naszego psa itp. Jeżeli pies ma problem z ruchem ulicznym i obcymi ludźmi, nie róbmy postojów na zatłoczonych stacjach benzynowych czy Miejscach Obsługi Podróżnych (MOP). Najlepiej, jakby to były jakieś leśne parkingi, gdzie pies z jednej strony będzie mógł spokojnie załatwić swoje potrzeby fizjologiczne i odpocząć, z drugiej zaś będzie w mniejszym stopniu poddany działaniu bodźców wyzwalających u niego lęk.

Ważną sprawą jest też problem zostawiania psa samego w pokoju hotelowym czy pensjonacie. Nie zawsze będziemy mogli zabrać psa ze sobą, np. do hotelowej restauracji. Jeżeli nasz pies ma problemy separacyjne nawet we własnym domu, najprawdopodobniej nasili się to w obcym miejscu. Jednak z lękiem separacyjnym nie poradzimy sobie w ostatniej 
chwili – pracę z psem warto zacząć dużo wcześniej.

Czy wiesz, że...

Pamiętajmy, że nie ma „ekspresowych” terapii. Terapia jakiegokolwiek zaburzenia behawioralnego, a szczególnie wszystkiego, co dotyczy lęku czy strachu, jest procesem długotrwałym. Praca z takim psem może trwać tygodnie albo nawet miesiące.

Pies w hotelu/u petsittera 

A co, jeżeli nie możemy zabrać psa ze sobą? W takiej sytuacji pozostają nam znajomi, rodzina lub hotel czy petsitter. W przypadku hotelu lub petsittera musimy poszukać go dużo wcześniej (okres wakacyjny to czas, gdy trudno o wolne miejsca, szczególnie w renomowanych hotelach). Ważne, abyśmy poszukali jakichś opinii na jego temat, abyśmy byli pewni, że nasz pies trafia do odpowiedzialnych ludzi. Zawsze nasz pies powinien poznać swojego tymczasowego opiekuna, zanim go u niego zostawimy; pamiętajmy też o zabraniu naszemu pupilowi jego legowiska, ulubionych zabawek i karmy. Stres wynikający z rozłąki będzie wówczas mniejszy. Jeżeli pies ma problemy separacyjne lub ogólnie wykazuje zachowania lękowe, nawet w stopniu słabym lub umiarkowanym, to pozostawienie go w obcym miejscu może być problematyczne. Oczywiście, poza tym, o czym już wspominałam, czyli wcześniejszą pracą, musimy też sprawdzić, jak pies zachowa się w nowej sytuacji. W moim hotelu zawsze najpierw zapraszam na spotkanie zapoznawcze i wstępną ocenę psa (odbywa się to na terenie hotelu lub w domu opiekuna – w zależności od tego, gdzie będzie odbywała się opieka nad psem). Jeżeli pies nigdy nie pozostawał bez swoich opiekunów lub jest lękliwy, dokonujemy „hotelowania” próbnego. Pies zostaje u nas na dwa dni w czasie, gdy jego opiekunowie nigdzie nie wyjeżdżają i w każdej chwili możemy przerwać cały proces. Poza tym jest to dobry sposób, aby pies stopniowo przyzwyczaił się do dłuższej rozłąki. 

Przy wyborze hotelu warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów: jeżeli obsługa hotelu nie zezwala na to, aby pies mógł mieć swoje akcesoria, nie chce przeprowadzić wstępnego zapoznania, nie wymaga książeczki szczepień i nie podpisuje z nami umowy – to jasny sygnał, że nie jest to miejsce, w którym powinniśmy zostawiać naszego psa. W przypadku psów z problemami behawioralnymi warto zapłacić czasem trochę więcej za hotel prowadzony przez behawiorystę. Należy jednak pamiętać, że pobyt w takim hotelu nie jest równoznaczny z terapią behawioralną. Do takiej pracy jest potrzebny opiekun. Terapia tzw. pobytowa jest tak samo nieskuteczna jak szkolenie prowadzone w ten sposób. Musimy pamiętać, że w obu przypadkach bazuje się między innymi na komunikacji i więzi z opiekunem, który jest ważną częścią całego procesu.

Przypadek Kacpra
Jak wcześniej wspomniałam, okres wakacji może być też świetnym sposobem na pracę z psem lękliwym – tak jak w przypadku 2-letniego mieszańca Kacpra.

  • Rasa: mieszaniec średniej wielkości
  • Wiek: około 2...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy