Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening i szkolenie , Otwarty dostęp

15 lipca 2020

NR 18 (Lipiec 2020)

Jak i dlaczego należy pracować z psami?

115

Nasze psy domowe do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie potrzebują pracy, choć nie jest to już praca rozumiana w sposób dosłowny, jak to było kiedyś, gdy psy na swoje dobra musiały zapracować np. stróżowaniem, pilnowaniem stad zwierząt czy pozbywaniem się szkodników, gdy towarzyszyły w polowaniach. Od wielu lat towarzyszą nam jako członkowie rodzin, są nam bliskie, dbamy o nie i chętnie spędzamy z nimi czas, jednak – aby czerpać prawdziwą radość z ich obecności – trzeba poświęcić czas, by były zrównoważonymi psami towarzyszącymi. W przeciwnym razie stają się utrapieniem i społecznym problemem.

Jak dobrze wiemy, psy chętnie pracują dla człowieka i czerpią radość ze stawianych im zadań, którym mogą podołać. Zaś pozostawienie ich bez zajęcia i zaangażowania w naukę prowadzi do nawarstwiania zachowań niepożądanych, których źródłem jest sam człowiek.
Psy są ciekawskie, nastawione na działanie u boku człowieka i skore do realizacji jego oczekiwań w zamian za nagrodę, którą może być wszystko – w zależności od psa, z jakim przyjdzie nam pracować. Ważne jest, aby odpowiednio wcześnie zaplanować schemat pracy z danym psem i rozbudzić w nim pasję do nauki, rozwiązywania problemów oraz działania u boku człowieka. Dzięki takiemu zaangażowaniu rozpoczniemy piękną przygodę, jaką jest budowanie relacji z psem oraz czerpanie korzyści z życia z nim u swego boku.

POLECAMY

Mały czy duży – jaka jest różnica?

Pracować można z każdym psem, tak jak każdy pies lubi rozwiązywać stawiane przed nim zadania, o ile będzie widział zaangażowanie ze strony przewodnika, a jednocześnie człowiek tego zapału nie zgasi (tak jak w wypadku metod awersyjnych). Niezależnie od tego, czy przyjdzie nam trenować z małą rasą, średnią, czy dużą, to bezdyskusyjnie każda z wielkości potrzebuje wychowania i zbudowanej relacji z człowiekiem do szczęśliwego, zrównoważonego życia w społeczeństwie. Z doświadczenia autora wynika, iż bardzo duży procent właścicieli małych i średnich ras nie do końca przykłada się do prawidłowego szkolenia albo, co gorsza, w ogóle nie prowadzi działań w kierunku pracy z psem. Tymczasem znaczna część pacjentów to małe psy, które na drodze rozwoju, niestety, nie zostały nauczone podstawowych zasad życia społecznego, czego konsekwencją jest nawarstwianie się z biegiem lat niepokojących zachowań (np. szczekania na przechodniów, na inne psy i szczekania „w powietrze”, podgryzania, prezentowania zachowań grożących, zaburzeń lękowych itp.). W rzeczywistości wielu opiekunów radzi sobie z nimi na dwa sposoby – po pierwsze, nie zabierają nigdzie swojego psa, żeby uniknąć wstydu, a po drugie – przebywają ze swoimi psami wszędzie, jednakże w kryzysowych momentach biorą je na ręce albo wsadzają do transportera, by udawać, że „problemu nie ma i nie było”. Jednak wraz z upływem czasu jest coraz gorzej i w pewnym momencie problem staje się nie do zniesienia lub dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji (takich jak niszczenie przedmiotów, pogryzienia, wokalizacje uporczywe dla sąsiadów, zachowania agresywne wobec ludzi i innych zwierząt). Natomiast jeżeli chodzi o duże psy, to zwykle już na początku z ust właściciela pada sformułowanie „potrzebne nam szkolenie”. Wielu z nich jest świadomych prawdopodobnych problemów i chce ich uniknąć, zapisując się na szkolenie. W takiej sytuacji pozostaje zaplanować odpowiednio pracę, aby efekt był korzystny dla psa i jego człowieka. Na samym początku trzeba podkreślić, iż nie możemy wrzucać wszystkich dużych psów do jednego worka „25 kg+”. Niezależnie bowiem od masy z wieloma rasami pracuje się w zupełnie różny sposób, różne są też sposoby ich motywowania, egzekwowania poleceń i nagradzania. Dlatego też już na samym wstępie, zanim zaczniemy szkolenie, należy przeanalizować, z jaką rasą będziemy pracować lub – jeżeli to mieszaniec – jakie może nieść w sobie geny ras. Ocena rasy jest konieczna dla prawidłowego szkolenia, gdyż (w odczuciu autora) nie można wszystkich ras w pracy traktować według jednego schematu. Żeby prawidłowo zaplanować działania, należy sięgnąć do korzeni rasy i zastanowić się, do jakich celów została ona wyhodowana, jakie ma naturalne predyspozycje i w jaki sposób korzystała z łańcucha łowieckiego. Dzięki temu precyzyjniej ocenimy możliwe komplikacje w realizacji planów szkoleniowych oraz przygotujemy ewentualne rozwiązania. Od tej strony patrząc, łatwiej zauważyć różnice w uczeniu doga niemieckiego, labradora i owczarka niemieckiego. Każdy z nich ma za sobą inną historię pracy, zdecydowanie różnią się ich motywacje w działaniu i postrzeganie nagrody. Jednakże, niezależnie od wielkości, zawsze podstawą w wychowaniu każdej rasy będą konsekwencja, spokój i opanowanie przewodnika. Sposób zachowania człowieka podczas pracy z psem ma szczególny wpływ na jego przebieg i efekty. Psy chętniej pracują u boku osoby, która potrafi opanować swoje emocje oraz zachowuje się w sposób spokojny, ale stanowczy. Dla niego to sygnał, że przewodnik panuje nad sytuacją oraz potrafi pokierować działaniem psa, zaś on za swoją pracę uzyska nagrodę. Tak stopniowo budujemy motywację u psa oraz poczucie bezpieczeństwa u boku człowieka, on zaś nie ma powodów do przejmowania kontroli nad trudnymi sytuacjami.
 

Opis przypadku

Przytoczony poniżej przypadek doga niemieckiego jest smutnym dowodem na to, jak miłość właściciela może wpłynąć na losy psa. Wspomnianego doga autor obserwował od szczenięcia, jako iż był pacjentem zakładu leczniczego, w którym był częstym gościem. Dog niemiecki został zakupiony w wieku dziewięciu tygodni przez parę młodych ludzi, był wymarzonym psem właścicielki. Już podczas pierwszych wizyt profilaktycznych podkreślali ogrom ciepłych, wręcz rodzicielskich uczuć do psa. Zauważywszy, iż miłość okazywana przez opiekunów może przynieść zgubne skutki, personel zakładu wielokroć podkreślał, jak wygląda życie z dogiem niemieckim, oraz przypominał o podstawowych potrzebach psa. Wielokrotnie oprócz tematów zdrowia poruszane były także sprawy związane z dobrostanem psychicznym i szkoleniem molosa, zwłaszcza iż tego konkretnego psa cechowały duża doza niepewności siebie oraz tendencje do lękliwości. Chociaż opiekunowie przytakiwali wszelkim sugestiom, można było wyczuć, iż nie zamierzają stosować się do zasad. Nie zdecydowali się na udział w przedszkolach psich oraz typowym szkoleniu, nie podjęli także trudu pracy nad prawidłową socjalizacją szczenięcia. Ich życie kręciło się wokół psa. Jednak w okresie dorastania zaczęły się pojawiać problemy dotyczące zachowania wobec innych psów. Kilkakrotnie zgłaszali, iż samiec bywa agresywny wobec obcych psów, poruszane były tematy radzenia sobie na spacerach, opanowania emocji i podstaw posłuszeństwa. Jednakże nigdy nie zdecydowali się na typowe szkolenie, próbowali sami rozwiązać powstałe problemy. Gdy pies miał około półtora roku, właściciel zaczął często wyjeżdżać w delegacje, a samiec zostawał głównie z panią. To przyczyniło się do problemu z nadmiernym przywiązaniem i pilnowaniem właścicielki. W niedługim czasie zaczęli zgłaszać podczas wizyt agresywne zachowania wobec właściciela, kiedy wracał z delegacji. W tamtym czasie właściciele sporo jeździli po kraju, często zmieniając miejsce zamieszkania, zatem kontakt z zakładem leczniczym utrzymywali głównie telefoniczny, bardzo rzadko widywaliśmy psa. Zalecono rozpoczęcie pracy z behawiorystą, jednakże znajomi miłośnicy rasy polecili im szkolenie stacjonarne i pracowanie nad zachowaniem psa pod okiem trenera. Tak też zrobili, kontakt telefoniczny stał się sporadyczny, gdyż jako zespół nie byliśmy przekonani co do takiej formy pracy z psem lękliwym. Pewnego dnia zadzwonili z informacją, iż samiec został poddany eutanazji z uwagi na nieopanowaną agresję. Miał skończone zaledwie trzy lata, jako molos dopiero wszedł w dorosłość. Jego przypadek jest dowodem na to, jak zgubne mogą być nadmierna miłość do psa oraz nierespektowanie potrzeb jego gatunku. Dla naszego zespołu informacja była ogromnym szokiem i bardzo nas zasmuciła.
Każdy pies i każdy człowiek wymagają zupełnie innego podejścia do pracy – schemat szkolenia musimy dostosowywać do tego, z kim przyjdzie nam trenować, jakie doświadczenie i wyczucie psa ma opiekun oraz jaki charakter prezentuje zwierzę. Ponadto oprócz typowego szkolenia i nauki podstawowych poleceń warto zwrócić uwagę na łączące psa i jego człowieka relacje. Należy poświęcić dużo czasu na przyjrzenie się każdej parze i ich sposobu bycia, a po zauważeniu jakichkolwiek problemów w tej sferze należy prędko rozpocząć ich rozwiązywanie i wyjaśnianie ich przyczyn. Kiedy relacja człowiek – pies nie jest spójna, efekty pracy będą trudne do osiągnięcia.

...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy