Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

27 listopada 2018

NR 8 (Listopad 2018)

Zanim zapadnie decyzja o eutanazji…

0 251

O ściśle medyczny kontekst eutanazji opiekunowie zwierząt pytają lekarzy weterynarii. Jednak wyczerpująca dyskusja na ten temat powinna obejmować dodatkowo zagadnienia etyczne, etologiczne i psychologiczne. Czy mamy prawo ingerować w proces umierania? Jak sobie radzić ze śmiercią i żałobą po odejściu zwierzęcia?

Opiekunowie zwierząt często proszą mnie o radę przed podjęciem decyzji o eutanazji zwierzęcia. Zwykle są to klienci, z którymi utrzymuję regularny kontakt, pełniąc funkcję doradcy we wszystkich ważnych kwestiach dotyczących zachowania i samopoczucia ich zwierząt. Coraz częściej zdarza się także, że o pomoc w tej sprawie zwracają się do mnie osoby, które przeczytały jedną z moich publikacji na temat eutanazji, lub lekarze weterynarii, z którymi współpracuję. Często informują mnie, że nie mają z kim omówić tej kwestii lub po prostu szukają wsparcia emocjonalnego i potwierdzenia, że ich decyzja jest słuszna.

Obowiązki aż do śmierci zwierzęcia

Zagadnienia dotyczące etyki, które są przedmiotem zainteresowania opiekunów zwierząt w kontekście eutanazji, to powinności człowieka wobec zwierząt domowych. Opiekunowie zastanawiają się: czy mają (moralne) prawo skrócić życie ukochanego zwierzęcia? Czy mają prawo ingerować w proces umierania? Czy rozmowa na ten temat powinna się pojawić z inicjatywy lekarza weterynarii, który leczy ich zwierzę, czy też oni sami powinni dostrzec taką potrzebę?
A w końcu pojawia się pytanie: jak poradzić sobie z własnymi emocjami, które pojawiają się, kiedy zwierzę ciężko choruje, i jak radzić sobie z żałobą po jego śmierci? W roku 2009, kiedy wraz z grupą przyjaciół zakładałam fundację, rozmawialiśmy o tym, że istnieje pole, na którym opiekunowie zwierząt praktycznie nie otrzymują profesjonalnego wsparcia: chodzi o radzenie sobie z trudnymi emocjami w okresie choroby i po śmierci ukochanych zwierząt. To zadanie dla psychologów i certyfikowanych psychoterapeutów, by wypełnić tę lukę – nie tylko umieć pomóc w takiej sytuacji, ale przede wszystkim dostrzec, że taki problem istnieje, że warto i należy o nim rozmawiać. Dla wielu osób zwierzęta domowe są członkami rodziny, obdarzanymi silnymi pozytywnymi uczuciami. Ich odejście może być źródłem kryzysu emocjonalnego.
Istnieje także szereg zagadnień mających bardzo praktyczny wymiar, które dotyczą wiedzy na temat zachowania zwierząt i sposobu ich odczuwania świata. To rola dla doświadczonych behawiorystów, by wspierać opiekuna, który potrzebuje informacji na ten temat.

Behawiorysta wsparciem dla opiekuna

Opiekunowi, zwłaszcza jeśli nie ma dużego doświadczenia w tej materii, bardzo trudno samodzielnie ocenić, czy w konkretnym momencie eutanazja jest jedynym wyjściem. Behawiorysta pomaga w ocenie zachowania, pomaga opiekunowi zwierzęcia je zinterpretować. Posiadając wiedzę na temat mechanizmów stresu i przewlekłego bólu, jest w stanie ocenić, czy zwierzę cierpi i czy można pomóc to cierpienie zredukować. Jeśli tak, to w jaki sposób.
Może również odpowiedzieć na pytania dotyczące procesów poznawczych u zwierząt (etologia kognitywna): Czy zwierzę ma świadomość, że umrze? Czym różni się cierpienie ludzi od cierpienia zwierząt? Czy zwierzęta boją się śmierci?

Najpierw obserwacja

Samodzielna ocena dobrostanu zwierzęcia sprawia opiekunom trudności. Obserwacja zwierzęcia przeprowadzona w jego codziennym środowisku pozwala behawioryście ocenić, jak duży dyskomfort odczuwa zwierzę, jaki jest jego nastrój, co odbiega w jego zachowaniu od normy. Czasem także zalecenia dotyczące modyfikacji otoczenia zwierzęcia pozwalają na poprawę jego komfortu funkcjonowania w trakcie choroby.
Behawiorysta może także – wyrażając swoją opinię – wesprzeć opiekuna w decyzji o eutanazji. Należy tu jednak pamiętać o dwóch kwestiach. Behawiorysta jest doradcą i wyraża profesjonalną opinię, jednak (poza sytuacjami skrajnymi) nie może narzucać swojego zdania opiekunowi, szczególnie w tak delikatnej kwestii, jaką jest eutanazja. Osobiście jestem zdania, że behawiorysta opinię wskazującą na eutanazję powinien przekazywać na piśmie. Słuszne byłoby też uzyskanie zgody opiekuna na przekazanie opinii do wiadomości lekarzowi weterynarii prowadzącemu zwierzę. 
Wsparcie profesjonalistów, a także dostęp do wiedzy, pozwala opiekunowi zwierzęcia podjąć racjonalną decyzję dotyczącą eutanazji, może również wpływać pozytywnie na to, jak radzi sobie z emocjami później. Ważne jest, by opiekun miał poczucie, że podjął słuszną decyzję, dobrą dla zwierzęcia, a także że wykorzystał wszystkie realne możliwości udzielenia mu pomocy.

Eutanazja w prawie

Prawny i medyczny kontekst eutanazji zwierząt jest określony w ustawie o ochronie zwierząt (ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. z późn. zm.). Ustawa (w art. 6 ust. 1) zezwala na zabijanie zwierząt domowych w czterech sytuacjach:

  • gdy istnieje konieczność bezzwłocznego uśmiercenia zwierzęcia (w celu przerwania jego cierpienia),
  • w celu usunięcia osobników bezpośrednio zagrażających ludziom i innym zwierzętom, jeśli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia,
  • usypiania ślepych miotów,
  • gdy istnieje poważne zagrożenie sanitarne dla ludzi i zwierząt.

W dwóch pierwszych okolicznościach istnieje szerokie pole do współpracy behawiorysty z lekarzem weterynarii i opiekunem zwierzęcia.
Doradzając w kwestii eutanazji, opieram się na niemal 20-letnim doświadczeniu w pracy ze zwierzętami i na wiedzy zawodowej. Współpracuję w tej materii z opiekunami zwierząt i z lekarzami weterynarii, dzieląc się swoją opinią. Zależy mi, by decyzja, którą ostatecznie podejmie opiekun, była dobra dla zwierzęcia. Decyzja o eutanazji zawsze wymaga indywidualnej oceny i powinna być podejmowana ze względu na dobro zwierząt.

Eutanazja z powodu stanu zdrowia 

Rolą behawiorysty jest nauczyć opiekunów, w jaki sposób wspierać cierpiące zwierzęta, by maksymalnie poprawić ich komfort. Współpraca między behawiorystą, lekarzem weterynarii i opiekunem pomaga także odpowiedzieć na pytanie: Czy to właściwy moment na podjęcie decyzji o eutanazji? 
Lekarze weterynarii (ze względu na ograniczone możliwości obserwacji zwierzęcia i na konieczność opierania się na relacjach opiekuna) i opiekunowie (ze względu na brak wiedzy na ten temat) często mają problem z oceną, czy ból, jaki zwierzę odczuwa podczas choroby, jest na znośnym (umożliwiającym realizację różnych potrzeb) poziomie. Na przykład dwa koty chorujące na tę samą chorobę, o podobnym przebiegu, mogą różnie znosić procedury medyczne. Istnieją także indywidualne różnice w odczuwaniu bólu i możliwości radzenia sobie z nim. Są na przykład zwierzęta, które przy – wydawałoby się – niewielkim bólu całkowicie tracą apetyt. Odpowiedź na zastosowane przez lekarza leki przeciwbólowe również jest indywidualna i w terapii bólu bardzo istotne jest, by lekarz otrzymywał od opiekuna informację zwrotną na temat ich skuteczności.
By mogło tak być, opiekun musi zostać przygotowany do rozpoznawania bólu i oznak pogorszenia samopoczucia zwierzęcia. Zawsze trzeba się odnosić do normy w aktywności konkretnego zwierzęcia (by porównać jego aktywność przed i w trakcie choroby). 
Opiekun, po przeszkoleniu, może otrzymać narzędzia umożliwiające mu samodzielną ocenę stanu zwierzęcia. Najprostsze jest zapisywanie w kalendarzu w skali od 1 do 3 „dobrych”, „złych” i „bardzo złych” dni w życiu zwierzęcia. Jeśli liczba „złych” i „bardzo złych dni” przeważa i jest coraz większa, należy rozważyć decyzję o eutanazji. Nie jest to narzędzie obiektywne, trudność dla opiekuna może stanowić np. odróżnienie „dni złych” od „dni bardzo złych”. Nie może więc być jedynym kryterium oceny, a szczegóły rozwiązania powinny być dostosowane do indywidualnych uwarunkowań (np. rozległość skali oceny). 
W trakcie choroby zmianie może ulegać apetyt zwierzęcia i jego aktywność w różnych obszarach. 
Dla zaangażowanych opiekunów opracowałam tabelę, która (wypełniana przez nich) może być pomocna w ocenie sytuacji, także dla lekarza weterynarii. W zaprezentowanej tabeli przedstawiono przykładowe opisy wymyślonego Czarka, chorującego przewlekle psa w starszym wieku.
Nawet w sytuacji, gdy opiekun wie, że śmierć zwierzęcia jest nieuchronna, i podejmie decyzję o eutanazji, pozostaje wiele pytań. Co zrobić, by eutanazja była naprawdę „dobrą śmiercią”? Na co zwrócić uwagę? Czego opiekun może oczekiwać od lekarza weterynarii? 
Jeśli konieczne jest uśmiercenie zwierzęcia, powinno się dochowywać staranności w minimalizowaniu jego cierpienia fizycznego i psychicznego (art. 33 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt). 

Tabela 1. Przykładowe opisy, które mógłby podać opiekun chorującego przewlekle psa w starszym wieku
Zachowanie Czarka Przed chorobą (bazowy punkt odniesienia) W trakcie choroby – data, uwagi W trakcie choroby – data, uwagi W trakcie choroby – data, uwagi W trakcie choroby – data, uwagi
podjęte działania   początek choroby wizyta u lekarza, badania, podany lek przeciwbólowy (…) w dawce (…)  wizyta u lekarza, rozpoczęcie leczenia, lek (…) w dawce (…) zmiana dawki leku przeciwbólowego (…), w dawce (…), wycofanie leku (…)
apetyt normalny bez zmian bez zmian gorszy (pies rezygnuje z niektór...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy