Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

18 września 2019

NR 13 (Wrzesień 2019)

Zaburzenia separacyjne u psów - Cz. 2. Tło emocjonalne i terapia

0 32

W pierwszej części artykułu omówiliśmy zachowania związane z separacją oraz ich neurobiologiczne podłoże, objawy i możliwe przyczyny. Poznaliśmy również Lunę i Portlanda, psy, które prezentują podobne zachowania związane z rozłąką, a jednocześnie powiedzieliśmy sobie, że – pomimo podobieństwa objawów – podłoże zachowań separacyjnych może być skrajnie różne. Spróbujmy zatem zastanowić się nad sposobem postępowania z psem, który, według opiekunów, cierpi z powodu lęku separacyjnego. Z tej części artykułu dowiemy się, jak wygląda terapia zachowania i co się na nią składa.

Wspomniany w pierwszej części artykułu amerykański neurobiolog estońskiego pochodzenia, Jaak Panksepp, badał aktywność określonych struktur mózgowych i na tej podstawie wyodrębnił siedem systemów emocjonalnych ssaków: poszukiwania, opieki, paniki, strachu, złości, pożądania i zabawy. Systemy emocjonalne są regulatorami zachowania, dzięki którym zwierzę może przetrwać i dopasować się do środowiska, w którym żyje. Kiedy zwierzę prezentuje niepożądane zachowanie, behawiorysta powinien potrafić określić, jakie są jego emocjonalne przyczyny i skąd ono wynika. To emocje generują zachowanie i to emocje je utrwalają na drodze uczenia się. Jeżeli odkryjemy, jakie emocjonalne korzyści czerpie zwierzę z problemowego zachowania, jesteśmy na dobrej drodze do zaproponowania skutecznej terapii behawioralnej. Pamiętajmy, że emocje zmieniają się błyskawicznie, czasami to kwestia ułamków sekundy, jednak nawet krótkotrwała korzyść i towarzyszące jej poczucie ulgi (pojawiające się na przykład w trakcie gryzienia przedmiotów pod nieobecność opiekuna) wzmacniają zachowanie, które z czasem będzie coraz trwalsze i trudniejsze do zmodyfikowania. 
W zasadzie jedynie system pożądania, który uruchamia się w trakcie zachowań reprodukcyjnych, nie jest zaangażowany w zachowania separacyjne. Zgodnie z teorią MacLeana, powstawanie więzi i kontakt z obiektem przywiązania tworzą się w trakcie doświadczania matczynej opieki. Ssaki, które przez dłuższy czas muszą zajmować się młodymi, poświęcają się temu nawet kosztem innych czynności życiowych, ponieważ system opieki generuje pozytywne i nagradzające emocje. W tym kluczowym dla dalszego rozwoju i mającym olbrzymi wpływ na dorosłe życie psa okresie szczenięta uczą się, jak radzić sobie z frustracją. Suka celowo oddala się od miotu, co wyzwala stres i uruchamia system paniki. Te awersyjne doznania szybko ustępują, kiedy po powrocie suki do gniazda pojawia się emocja ulgi. Szczenięta uczą się więc pozostawania w samotności i – jeśli nic nie zakłóci tego procesu – wyrastają na zrównoważone i społecznie przystosowane jednostki. Początkowo uważano, że to właśnie te dwa systemy emocjonalne – opieki i paniki – odpowiadają za niepożądane zachowania psów, które nie radzą sobie z pozostawaniem samemu w domu. Uważano, że są one wynikiem nadmiernego przywiązania do człowieka i przeżywania lęku po jego wyjściu z domu. Dziś wiemy jednak, że za te zachowania mogą odpowiadać inne systemy emocjonalne, takie jak system strachu, wściekłości, poszukiwania czy zabawy.
Dlaczego zdefiniowanie tła emocjonalnego ma tak duże znaczenie? Otóż, znając emocje, jakie przeżywa pies w sytuacji rozłąki z opiekunem, jesteśmy w stanie precyzyjnie zaplanować skuteczną terapię behawioralną i rozwiązać problem z niepożądanym zachowaniem. Chyba wszyscy zgodzimy się, że inaczej będziemy postępować z psem przeżywającym lęk, a inaczej z psem, którego do działania napędzają złość czy wściekłość. Jeszcze inaczej będziemy planować terapię, kiedy okaże się, że zwierzę pozostawione same w domu uruchamia system poszukiwania, któremu towarzyszy zazwyczaj odczuwanie przyjemności.

Sposoby postępowania

Jak więc należy postępować z psem, który nie potrafi zostawać sam w domu, i od czego rozpocząć terapię? Oczywiście, najprostszym rozwiązaniem byłoby zapewnienie psu całodziennej opieki sprawowanej przez kogoś z rodziny lub znajomych bądź oddanie go na czas terapii do dziennej świetlicy lub pod opiekę zawodowego petsittera, który wesprze nas w działaniach. Nie zawsze jednak jest to możliwe, jednak dobrze jest, kiedy w początkowej fazie pracy nad zmianą zachowania pies nie będzie zostawiany sam w domu. Terapia zaburzeń separacyjnych jest długotrwała i składa się na nią wiele elementów. Przede wszystkim potrzebny jest plan działania ułożony przez doświadczonego behawiorystę, który – jeśli sam nie jest lekarzem weterynarii – powinien współpracować z lekarzem prowadzącym psa. To ważne, ponieważ oprócz terapii behawioralnej konieczne mogą okazać się wsparcie farmakologiczne, modyfikacja diety, wdrożenie suplementów diety czy feromonoterapia.

Model EMRA

Behawioryści COAPE w swojej ocenie zachowania psa posługują się modelem EMRA, który pozwala na rzetelną ocenę problemowego zachowania. W modelu tym oceniamy emocje i nastrój psa, określamy jego potrzeby i sprawdzamy, na ile są one zaspokajane, oraz identyfikujemy wszystkie czynniki, które wzmacniają niepożądane zachowanie. Po ocenie wdrażamy działania terapeutyczne, na które składają się:

  • zmiana rutyny dnia (często jej urozmaicenie),
  • zmiana relacji opiekun – pies,
  • zmiana rytuału pożegnania i powitania,
  • wygaszanie reakcji psa na bodźce zapowiadające wychodzenie z domu,
  • nauka samodzielności przez planowe i regularne sesje treningowe.

Celem tych działań jest nauka samodzielności i umiejętności spędzania czasu w domu przez psa bez opiekuna oraz, oczywiście, bez dokonywania zniszczeń i bez nadmiernej wokalizacji. Osiągamy to przez zaplanowaną procedurę treningową i zaspokojenie potrzeb zwierzęcia. Naszym celem jest również zapewnienie mu przewidywalności – na tyle, żeby poczuł się bezpiecznie w nieprzyjaznym do tej pory (z jego punktu widzenia) środowisku. 

Czy wiesz, że...

To emocje generują zachowanie i to emocje je utrwalają na drodze uczenia się. Jeżeli więc odkryjemy, jakie emocjonalne korzyści czerpie zwierzę z problemowego zachowania, jesteśmy na dobrej drodze do zaproponowania skutecznej terapii behawioralnej.


Podstawą właściwych działań terapeutycznych jest wywiad z opiekunem i wizyta w domu, gdzie mieszka pies, co pozwala nam na ustalenie, czy i jak możemy zarządzać środowiskiem, w którym on przebywa. Nieocenioną pomocą są filmy nagrane przez opiekunów, bo dzięki nim możemy zobaczyć, co przeżywa pies, który zostaje sam w domu. Musimy zdecydować, czy w konkretnej sytuacji zalecane jest ograniczenie, czy też poszerzenie przestrzeni, jak zapewnić bezpieczeństwo psu i czy ma sens wdrażanie zabawek interaktywnych bądź zastosowanie klatki kennelowej.
W trudniejszych przypadkach niezbędne może być wsparcie farmakologiczne. W tej kwestii decyduje lekarz weterynarii, dość jednak wspomnieć, że w zależności od sytuacji sięgamy po leki z grupy benzodiazepin i/lub leki z grupy antydepresantów. Terapię behawioralną możemy również wspomóc syntetycznymi analogami psich feromonów uspokajających, które dostępne są w postaci dyfuzorów, spreju lub obroży. 

Opis przypadków

Imię psa: Luna
Wiek: 14 miesięcy
Rasa: mieszaniec w typie teriera
Historia: kupiona przez młode małżeństwo jako pierwszy pies
Zgłaszany problem: pies niszczy przedmioty pod nieobecność opiekunów. Drapie ściany w przedpokoju, wyrywa listwy przypodłogowe, które rozgryza na drobne kawałki. Niszczy również miękkie meble, rozrywa poduszki i swoje posłanie. Zniszczone przedmioty układa w jedno miejsce, na środku pokoju. Przed wyjściem opiekunów nie wykazuje oznak niepokoju, choć bacznie przygląda się rytuałom związanym z wychodzeniem z domu.
Diagnoza opiekunów – lęk separacyjny
 

Imię psa: Portland
Wiek: ok. 3 lat
Rasa: molosowaty mieszaniec z cechami doga niemieckiego
Historia: adoptowany ze schroniska przez młode małżeństwo z trójką dzieci, wcześniejsze losy nieznane
Zgłaszany problem: pies nie potrafi zostawać sam w domu. Niszczy przedmioty, ślini się, oddaje mocz i kał, który roznosi na łapach po mieszkaniu i meblach. Drapie ściany i okolice drzwi, zrywa karnisze i żaluzje, niszczy rośliny i sprzęty – zniszczył garderobę i wyrwał drzwi z szafy. Objawy niepokoju o dużym natężeniu zaczyna prezentować już przed wyjściem opiekuna z mieszkania.
Diagnoza opiekunów – lęk separacyjny

Powróćmy jednak do naszych bohaterów z poprzedniej części artykułu, Portlanda i Luny. W obydwu przypadkach opiekunowie są przekonani, że ich psy cierpią z powodu lęku separacyjnego. Żeby zrozumieć, co leży u podstaw zachowania obu psów, przeprowadziliśmy dokładną analizę sytuacji połączoną z wywiadem z opiekunami, obserwacją psów w ich naturalnym otoczeniu oraz obserwacją materiałów wideo nagranych pod nieobecność opiekunów. Oto garść informacji na temat naszych psów.
Luna to niewielkich rozmiarów suka, która za każdym razem, kiedy znikali jej opiekunowie, dokumentnie niszczyła mieszkanie. Każdego dnia wyrywała listwy przypodłogowe, znosiła je do salonu, gdzie gryzła je na drobne kawałki. Oprócz tego rozszarpywała swoje legowisko, poduszki i inne części kanapy, wyrywała gniazdka elektryczne, drapała i gryzła ściany. Portland, z racji swoich gabarytów, zbliżonych do doga, nie tylko niszczył, ale wręcz dewastował mieszkanie. Oprócz niszczenia mebli zrywał z okien żaluzje, które zasłaniały mu widok na podwórze, gryzł metalowe klamki, a mieszkanie zanieczyszczał odchodami, w których na dodatek lubił się wytarzać. Opiekunka Portlanda powiedziała nam, że chce o niego walczyć za wszelką cenę, choć życie z trójką małych dzieci i z psem, który tak się zachowuje, nie jest łatwe, a każde wejście do mieszkania po krótkiej nawet nieobecności oznacza generalne porządki.
Pomimo podobnych objawów okazało się, że tło emocjonalne zachowania Luny...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy