Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

25 maja 2021

NR 23 (Maj 2021)

WPŁYW PROBLEMÓW STOMATOLOGICZNYCH NA KOMFORT ŻYCIA KOTA

90

Organizm jest całością. Ta zasada dotyczy nie tylko ludzi, ale również zwierzaków. Zależność, jaka występuje między problemami stomatologicznymi a zachowaniem u kotów, to doskonały przykład wpływu bólu i dyskomfortu na behawior i komfort życia. Dlatego na stan kociego pyszczka trzeba zwracać baczną uwagę.

Niepozorne początki

Choć pisałam to już wielokrotnie, powtórzę raz jeszcze: koty są mistrzami w ukrywaniu problemów zdrowotnych, szczególnie takich, których nie widać gołym okiem (takich jak wyłysienia, kulawizna czy choćby zaburzenia pracy przewodu pokarmowego).

POLECAMY

Bywa, że problemy stomatologiczne rozwijają się latami dosłownie pod nosem nieświadomego opiekuna, a kot udaje, że wszystko jest w porządku. Zwykle jednak dzieje się tak do momentu, w którym czara się przepełnia i cała piramida pozorów spada nam na głowę. A wraz z tym zaczyna się ratowanie poważnego i zaawansowanego problemu.

Pamiętajmy o tym, że kot używa pyszczka nie tylko do pobierania pokarmu. Jego istotną funkcją jest także udział w pielęgnacji okrywy włosowej. Choć do tej czynności służy kotom głównie język, który stosunkowo rzadko jest objęty stanami chorobowymi, to jednak ogólny stan wnętrza pyska potrafi wpływać na kondycję futra. W jaki sposób? Poprzez ślinę, którą kot rozprowadza na sierści podczas mycia. Jeśli pH śliny jest niewłaściwe, jeśli w pysku znajduje się dużo bakterii, jeśli w rejonie zębów i/lub przyzębia obecny jest stan zapalny, wówczas ślina ma nieprzyjemny zapach, a nawet może prowadzić do odbarwienia futra w miejscach, gdzie kot intensywnie się wylizuje (osobiście spotkałam się z takim przypadkiem u kota o niebieskiej sierści). Generalnie brzydki zapach z pyszczka to sygnał, że coś jest nie w porządku i warto skontaktować się z lekarzem, by sprawdzić przyczynę.

Do innych niepokojących objawów fizycznych, sugerujących problemy w kociej paszczy, możemy zaliczyć m.in.:

  • gryzienie jedną stroną pyska,
  • utratę apetytu i problemy z gryzieniem – ten objaw nie wystąpi u wszystkich 
  • zwierzaków, dla części z nich instynkt przetrwania jest na tyle silny, że będą gryzły mimo bólu, a opiekun nic nie zauważy,
  • próby zlizywania pokarmu z pominięciem etapu gryzienia,
  • zgrzytanie zębami,
  • ślinienie się,
  • opuchnięte lub podkrwawiające dziąsła,
  • „mielenie” językiem w pysku,
  • wymioty – często spowodowane połykaniem zbyt dużych kawałków pokarmu, których kot odpowiednio nie rozgryza.

Tych kwestii zdecydowanie nie wolno bagatelizować.

NIEPOZORNE POCZĄTKI

Choć pisałam to już wielokrotnie, powtórzę raz jeszcze: koty są mistrzami w ukrywaniu problemów zdrowotnych, szczególnie takich, których nie widać gołym okiem (takich jak wyłysienia, kulawizna czy choćby zaburzenia pracy przewodu pokarmowego).

Bywa, że problemy stomatologiczne rozwijają się latami dosłownie pod nosem nieświadomego opiekuna, a kot udaje, że wszystko jest w porządku. Zwykle jednak dzieje się tak do momentu, w którym czara się przepełnia i cała piramida pozorów spada nam na głowę. A wraz z tym zaczyna się ratowanie poważnego i zaawansowanego problemu.

Pamiętajmy o tym, że kot używa pyszczka nie tylko do pobierania pokarmu. Jego istotną funkcją jest także udział w pielęgnacji okrywy włosowej. Choć do tej czynności służy kotom głównie język, który stosunkowo rzadko jest objęty stanami chorobowymi, to jednak ogólny stan wnętrza pyska potrafi wpływać na kondycję futra. W jaki sposób? Poprzez ślinę, którą kot rozprowadza na sierści podczas mycia. Jeśli pH śliny jest niewłaściwe, jeśli w pysku znajduje się dużo bakterii, jeśli w rejonie zębów i/lub przyzębia obecny jest stan zapalny, wówczas ślina ma nieprzyjemny zapach, a nawet może prowadzić do odbarwienia futra w miejscach, gdzie kot intensywnie się wylizuje (osobiście spotkałam się z takim przypadkiem u kota o niebieskiej sierści). Generalnie brzydki zapach z pyszczka to sygnał, że coś jest nie w porządku i warto skontaktować się z lekarzem, by sprawdzić przyczynę.

Do innych niepokojących objawów fizycznych, sugerujących problemy w kociej paszczy, możemy zaliczyć m.in.:

  • gryzienie jedną stroną pyska,
  • utratę apetytu i problemy z gryzieniem – ten objaw nie wystąpi u wszystkich zwierzaków, dla części z nich instynkt przetrwania jest na tyle silny, że będą gryzły mimo bólu, a opiekun nic
  • nie zauważy,
  • próby zlizywania pokarmu z pominięciem etapu gryzienia,
  • zgrzytanie zębami,
  • ślinienie się,
  • opuchnięte lub podkrwawiające
  • dziąsła,
  • „mielenie” językiem w pysku,
  • wymioty – często spowodowane połykaniem zbyt dużych kawałków pokarmu, których kot odpowiednio nie rozgryza.

Tych kwestii zdecydowanie nie wolno bagatelizować.

Trochę statystyki

Choroby zębów i dziąseł to u kotów powszechna dolegliwość. Według danych publikowanych przez Uniwersytet Cornell, od 50 do 90% kotów w wieku powyżej czterech lat cierpi na jakąś formę choroby stomatologicznej. Z kolei przedłużający się wiek naszych domowych pupili powoduje, że im kot starszy, tym większe ryzyko, że coś w jego pysku zacznie się psuć. Dzieje się tak, ponieważ kocie zęby nie są policzone na długowieczność. W naturze kot żyje średnio 6–8 lat i tyle ma wytrzymać jego uzębienie. Gdy zwierzak przekracza ten wiek, problemy stają się bardzo powszechne.

Na szczęście, najpowszechniejsze dolegliwości stomatologiczne mogą pozostawać pod kontrolą medyczną. Części z nich można zapobiegać dzięki odpowiedniej profilaktyce oraz bieżącemu monitorowaniu stanu kociego pyszczka. Inne wymagają podejmowania konkretnych, medycznych działań, które przynoszą kotu ulgę i poprawę samopoczucia nie tylko fizycznego, ale też psychicznego.

Najczęstsze kocie problemy stomatologiczne

Kamień nazębny i choroby przyzębia – to jeden z najczęstszych i najpoważniejszych problemów stomatologicznych, dotykający około 70% kotów w wieku powyżej 3 lat. Przyczyną jest infekcja wywoływana przez bakterie znajdujące się w początkowo miękkiej płytce nazębnej, która odkłada się na bocznej powierzchni zębów i na styku z linią dziąsła. Minerały obecne w ślinie (głównie sole wapnia i magnezu) powodują jej utwardzenie do postaci kamienia nazębnego, który bardzo mocno przylega do zębów. Chociaż opiekunowie zwykle widzą kamień powyżej linii dziąseł, najpoważniejszą przyczyną stanów chorobowych jest jego wnikanie pod linię dziąsła i urażanie miękkich tkanek. W ten sposób bakterie zostają uwięzione i zapoczątkowują błędne koło infekcji i uszkodzeń wokół zęba. Aby skutecznie pozbyć się kamienia nazębnego, w tym tego poddziąsłowego, potrzebny jest profesjonalny zabieg sanacji jamy ustnej, wykonywany w narkozie. Tylko w ten sposób można dokładnie doczyścić kocie zęby, unikając jednocześnie silnego dyskomfortu i stresu u pacjenta.

Zapalenie dziąseł – jest to stan bolesnego zaognienia i obrzęku miękkich tkanek otaczających ząb, który w stopniu mocno rozwiniętym może prowadzić do krwawienia dziąseł oraz powodować bardzo silny ból. Zapalenie dziąseł najczęściej tworzy się w wyniku urażania dziąsła przez odkładający się kamień nazębny. Zapalenie dziąseł może również rozwinąć się w wyniku szeregu chorób zakaźnych lub ogólnoustrojowych, takich jak wirus białaczki kotów (FeLV), wirus niedoboru odporności kotów (FIV), kaliciwirus kotów (FCV), ciężka choroba nerek, cukrzyca i choroba autoimmunologiczna. Zapaleniu dziąseł, wywołanemu przez jedną z chorób ogólnoustrojowych, może towarzyszyć zapalenie lub owrzodzenia w innych częściach różowej śluzówki jamy ustnej. Zdarza się również, że zaognione dziąsła są efektem limfocytarno-plazmocytarnego zapalenia dziąseł – choroby o niewyjaśnionej do dziś jednoznacznie przyczynie i przewlekłym charakterze.

Zapalenie przyzębia – to efekt procesów, które zachodzą w kocim pysku w momencie, gdy zapalenie dziąseł nie podlega leczeniu, a kamień nazębny nie jest usuwany. Jeśli dojdzie do zapalenia przyzębia, wywołanych w toku choroby zmian, niestety, nie da się już cofnąć. Tkanki, które łączą ząb z leżącymi pod nim dziąsłem i kością, ulegają osłabieniu w wyniku szkodliwych substancji wytwarzanych przez bakterie chorobotwórcze, a także z powodu reakcji immunologicznej kociego organizmu.

Zniszczenie tkanek, które zakotwiczają ząb zarówno w miękkich, jak i kostnych strukturach szczęk, może prowadzić do ogromnej bolesności i całkowitej utraty zębów.

Ropień korzenia zęba – gdy zapalenie przyzębia jest już rozwinięte, bakterie mogą dotrzeć do korzeni zębowych. Są wówczas w stanie powoli niszczyć korzeń zęba i jego przyczepność do szczęki, co pozbawia zarówno korzeń, jak i ząb niezbędnego dopływu krwi. Powoduje to obumieranie, a układ odpornościowy gromadzi w tym miejscu ogromną liczbę białych krwinek, powodując powstanie ropnia. Takiego problemu bardzo trudno się pozbyć i zazwyczaj wymaga to interwencji chirurgicznej lekarza weterynarii. Ropnie korzenia zęba najczęściej dotyczą dużych zębów przedtrzonowych, a u kotów często towarzyszy im bolesny, miękki obrzęk bezpośrednio pod okiem.

Zapalenie jamy ustnej – jest to ciężkie zapalenie i owrzodzenie tkanek miękkich w pysku kota. Często choroba atakuje dziąsła, tkankę policzkową i tkanki z tyłu jamy ustnej (np. łuki podniebienne). Stan ten jest spowodowany nadmierną aktywnością układu odpornościowego, reagującego na bakterie znajdujące się w płytce nazębnej. Chociaż niektóre koty dobrze odpowiadają na leczenie i konsekwentnie prowadzoną higienę jamy ustnej, to jednak przeważająca grupa zwierzaków wymaga usunięcia większości lub wszystkich zębów, aby odczuły ulgę w tej bolesnej chorobie.

Resorpcje odontoklastyczne (FORL) – zmiany resorpcyjne u kotów są powszechne zarówno u młodych, jak i u dojrzałych zwierząt. Szacuje się, że nawet 70% zwierząt powyżej pięciu lat ma co najmniej jedną zmianę tego rodzaju. Resorpcja zęba to proces, w ramach którego dochodzi do rozpadu struktury zęba, który rozpoczyna się zazwyczaj w obszarze poddziąsłowym i postępuje w górę, w kierunku korony. Rozpad szkliwa prowadzi do odsłonięcia miazgi zębowej, co jest wyjątkowo bolesne dla zwierzaka. Zmiany resorpcyjne mogą wystąpić u kotów w każdym wieku i każdej rasy. Istnieją dwa dominujące typy resorpcji zębów: I i II. W przypadku resorpcji typu I większość struktury zęba jest nienaruszona, a ubytki występują w koronie i/lub korzeniu. Jedynym sposobem leczenia zębów z resorpcją typu I jest ich chirurgiczna ekstrakcja. W resorpcji zęba typu II korzeń, w procesie gojenia, zalewa się kością. Leczenie resorpcji typu II często obejmuje koronektomię (amputację korony zęba).

Ponieważ erozja tkanek zaczyna się poniżej linii dziąseł, bez prześwietlenia rentgenem stomatologicznym niemożliwe jest ustalenie, które zęby są dotknięte chorobą. Objawy FORL początkowo są subtelne i zwykle dotyczą zmiany preferencji żywieniowych kota w kierunku miękkiego pokarmu lub wywołują połykanie kęsów jedzenia bez ich rozgryzania. Należy pamiętać, że resorpcja może wystąpić pojedynczo lub na wielu zębach jednocześnie (moje doświadczenie pokazuje, że jeśli choroba jest już obecna w organizmie, to najczęściej postępuje z czasem, aż do zniszczenia wszystkich zębów w kocim pysku). Stan ten jest bardzo bolesny, a przyczyna choroby pozostaje nieznana.

Dieta a problemy z zębami

Czy rodzaj spożywanego pokarmu ma wpływ na stan uzębienia kota? Pełnej zgody wśród specjalistów na tym polu wciąż nie ma. To, co wiemy na pewno, to jedynie to, że sucha karma absolutnie nie „czyści” zębów. Budowa kociego stawu żuchwowego pozwala jedynie na poruszanie żuchwą w górę i w dół, co uniemożliwia anatomicznie proces tzw. żucia pokarmu. Pojedynczy suchy krokiet, pod naciskiem kocich zębów, pęka na kawałki i rozpada się w pysku na mniejsze fragmenty, a jego struktura jest zbyt miękka, by cokolwiek „ścierać” z bocznej powierzchni zęba. Co więcej – udział zbóż i natryskiwanych w procesie produkcji tłuszczów (które zwiększają smakowitość i woń suchej karmy) powoduje, że drobinki rozgryzionych chrupek przyklejają się do styku zęba i dziąsła (szczególnie od strony policzków), co… sprzyja odkładaniu się płytki bakteryjnej! A tym samym staje się doskonałym zaczątkiem problemów w postaci kamienia nazębnego!

Jeśli powyższe argumenty nadal nie są wystarczające, niedowiarkom uważającym, że karmy typu „dental” usuwają kamień, polecam prosty test: weźcie jedną kocią chrupkę, idźcie z nią do łazienki i spróbujcie przy jej pomocy zdrapać kamień z wylewki kranu lub kafelek. Nie da się? Oczywiście, że nie, ponieważ struktura chrupki jest bardziej miękka niż zmineralizowane związki tworzące kamień! Dlatego właśnie o chrupkowym micie dotyczącym czyszczenia zębów można śmiało zapomnieć.

Faktycznie jednak częściowo to, co jedzą nasze koty, oddziałuje na kondycję ich jamy ustnej. Jeśli w pokarmie znajdują się naturalne tkanki odzwierzęce o zbitej strukturze, mogą one pomagać w utrzymaniu lepszej higieny jamy ustnej. Mam tutaj na myśli elementy, takie jak: zwarte podroby (np. żołądki drobiowe lub chrząstki, które kot rozgryza), mięsne kości (surowe, dostosowane do wielkości kocich szczęk, podawane w odpowiedniej ilości i pod kontrolą opiekuna) lub przekąski z zakresu Whole Prey, czyli martwe tuszki gryzoni lub ptaków, w których elementy kostne muszą zostać przez kota rozgryzione. Wszystkie te dodatki żywieniowe warto skonsultować z zoodietetykiem, ponieważ nie dla każdego kota będą one w równym stopniu wskazane (np. kotom z przewlekłą chorobą nerek odradza się podawanie mięsa z kością ze względu na generowanie w ten sposób dodatkowej podaży fosforu do organizmu).

Na stan kociego uzębienia prawdopodobnie wpływa też dieta z pierwszego okresu życia. Wskazują na to badania prowadzone w kontekście przyczyn powstawania resorpcji poddziąsłowych i nadżerek odontoklastycznych. Okazuje się, że u tych kotów, których dieta w okresie wzrostu była uboga, niedoborowa, niewłaściwa dla gatunku lub pokarmu było zbyt mało, w późniejszym wieku ryzyko wystąpienia resorpcji jest większe. Dlatego dobra dieta od pierwszych dni to podstawa – także w kwestii kondycji uzębienia.

Wpływ chorób stomatologicznych na zachowanie i samopoczucie

To, co jest tutaj najistotniejsze, to problem przewlekłego bólu i dyskomfortu, z jakim zmaga się kot cierpiący z powodu problemów stomatologicznych. Nieprzerwany, ciągły bodziec bólowy jest niesamowicie obciążający dla mózgu, prowadzi do stałego wyrzutu kortyzolu, a przez to wpływa na reakcje zwierzaka. Obniżeniu ulega tzw. próg reakcji, a więc kot jest dużo bardziej skłonny do reakcji granicznych, włącznie z czynną agresją (ataki, zazwyczaj dotyczące domowników – czy to ludzkich, czy zwierzęcych, są opisywane jako niespodziewane i bardzo gwałtowne).

Mogą też pojawić się inne zmiany w zachowaniu, takie jak: pozakuwetowa urynacja lub defekacja, zaburzenia czynności pielęgnacyjnych, pozornie bezcelowa wokalizacja, niepokój i nadreaktywność na dotyk. Niestety, ponieważ są to tzw. objawy niespecyficzne, często początkowo nie łączy się ich ze...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy