Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dieta i suplementacja

22 marca 2019

NR 10 (Marzec 2019)

Praca z opiekunem przy zmianie sposobu żywienia zwierzęcia

0 159

Opiekunowie zwierząt często nie doceniają wagi prawidłowego odżywiania i są zdumieni, kiedy słyszą, że nawyki żywieniowe ich pupila muszą ulec diametralnej zmianie, aby zachował on zdrowie bądź mógł do niego wrócić. Jak to zrobić? Jak przekonać właścicieli zwierząt, że warto stosować zalecenia żywieniowe, gdyż zyskują na tym i oni, i zwierzęta?

„Powiedz mi, co jesz, a powiem ci, kim jesteś” – ten cytat Anthelme Brillat-Savarina powinniśmy odnosić nie tylko do ludzi, ale także do zwierząt. Żywienie jest tym, co buduje odporność i zdrowie organizmu, a także wspiera w chorobach. Jednakże jest jednocześnie trudnym zagadnieniem do przepracowania z klientem.

Znaczenie odpowiedniej komunikacji z właścicielem

Zwierzęta zazwyczaj dobrze współpracują przy zmianie diety – częściej to z ich opiekunami są problemy. Należy mieć na uwadze, że klienci mają różne możliwości finansowe oraz różnią się poziomem zaangażowania w opiekę nad zwierzęciem. To właśnie od człowieka zależy, jak będzie wyglądało żywienie psiego bądź kociego pacjenta. Klienci są zależni od naszej wiedzy, ale także od sposobu, w jaki tę wiedzę im przekażemy. Na dobrostan zwierzęcia wpływa bowiem m.in. skuteczność przekazania informacji na temat prawidłowego żywienia. Może nam się wydawać, że nasza komunikacja z klientem jest poprawna, a tak naprawdę klient będzie skonfundowany i zagubiony, nie będzie wiedział, co ma robić.
Tymczasem słaba komunikacja z klientem może skutkować nieprawidłową opieką długo- i krótkoterminową. Jest to szczególnie istotne w przypadku zwierząt chorych, dla których każdy błąd opiekuna może być niebezpieczny. W poniższym tekście postaram się przybliżyć problemy komunikacyjne oraz sposoby, jakimi możemy im przeciwdziałać. Jest to kwestia często pomijana, a ma ona bezpośrednie przełożenie na dobrostan naszego zwierzęcego pacjenta. Bez zrozumienia przez opiekuna powodów, z jakich wynika konieczność wprowadzenia zmiany w żywieniu, istnieje ryzyko, że opiekun wcale nie zmodyfikuje sposobu żywienia bądź przeprowadzi to w sposób nieprawidłowy. Należy delikatnie omawiać z klientem sposób odżywiania oraz przedstawiać rozwiązania żywieniowe dostosowane do danego pacjenta. Nie każdy klient będzie chciał współpracować, często spotkamy się z oporem, odrzuceniem podanych sugestii. Dobrym pomysłem jest tłumaczenie, jak żywienie wpływa na organizm. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze w lecznicy jest dość czasu na tego typu rozmowę, ale podjęcie próby bądź skierowanie do dietetyka zwierzęcego może już wiele zmienić.

„Je to, co my, plus ryż”

Racjonalne żywienie jest dostosowane do zapotrzebowania energetycznego zwierzęcia, rodzaju wykonywanej pracy, jego aktywności, stanu zdrowia oraz innych czynników. Pokarm, który otrzymuje zwierzę, powinien być pełnowartościowy. Karmienie resztkami, podawanie gotowanych kości, nadpodaż soli w diecie to bardzo częste błędy żywieniowe popełniane przez opiekunów zwierząt. Jedna z moich klientek przyprowadziła na wizytę psa z ogromną otyłością. Pies miał do tego poważne problemy z sercem – pomimo młodego wieku. Opiekunka, zapytana o dietę zwierzęcia, odparła: „je to, co my, plus ryż”. Była zdumiona, gdy tłumaczyłam jej, że nie można podawać zwierzęciu pokarmu dla ludzi m.in. ze względu na to, że zawiera on zbyt dużo soli, która ma negatywny wpływ na serce oraz nie pokrywa zapotrzebowania psa na niezbędne składniki odżywcze, a co więcej – jest dla niego zbyt kaloryczny, co mogła zaobserwować na przykładzie swojego czworonoga. 
Dynamicznie rozwijający się rynek karm gotowych i diet sprawia, że dla każdego zwierzęcia jesteśmy w stanie dobrać karmę właściwą dla gatunku, rasy, wieku oraz stanu zdrowia, z uwzględnieniem możliwości finansowych opiekuna. Możemy także zaproponować dietę domową bądź dietę BARF. Pod pojęciem diety domowej rozumiemy zarówno dietę zalecaną przez lekarza weterynarii/dietetyka zwierząt, jak i dietę stosowaną przez opiekuna samodzielnie w domu. Opiekunowie niejednokrotnie posiadają niedostateczną i błędną wiedzę dotyczącą komponowania posiłku dla zwierzęcia. Częste jest stosowanie wypełniaczy typu makaron, kasza, ryż, płatki owsiane. Dieta domowa sporządzona przez specjalistę powinna uwzględniać zapotrzebowanie psa na wszystkie składniki odżywcze.  W teorii brzmi prosto, prawda? Jednak jak przekonać opiekunów do dbałości o dietę zwierzęcia?

Skala problemu

Do najczęściej występujących obecnie problemów zalicza się otyłość i nadwagę wśród zwierząt. Wyjątkowo trudno jest wytłumaczyć opiekunowi zwierzęcia, że dodatkowy tłuszczyk wcale nie jest oznaką zdrowia. Otyłość jest chorobą, która w znacznym stopniu zagraża zdrowiu zwierząt. Niesie ze sobą poważne następstwa, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia czworonoga. Nadmierna waga prowadzi do przeciążania stawów kończyn oraz kręgosłupa, a podczas zabawy zwiększa ryzyko kontuzji. Dodatkowo niekorzystnie wpływa na układ krążenia i może prowadzić do osłabienia mięśnia sercowego i rozwoju jego niewydolności, która w pewnych sytuacjach może być stanem zagrożenia życia. Otyłość to zwiększone ryzyko zachorowania m.in. na cukrzycę, choroby serca oraz raka, zwiększa też skłonność do występowania chorób skóry, trzustki lub układu ruchowego. Nadwaga powoduje, że zwierzę porusza się wolniej i mniej chętnie, staje się ociężałe, co z kolei pogłębia tycie. Jak go zmotywować do podjęcia działań i prowadzenia ich w sposób konsekwentny?

Health literacy

Musimy zacząć od omówienia pojęcia health literacy. W swoim pierwotnym brzmieniu dotyczy ono ludzi, ale jak najbardziej odnosi się także do pacjentów klinik weterynaryjnych. Przełożenie na język polski tego zwrotu nastręcza trudności. Jest tłumaczone przez polskich autorów w różnoraki sposób, m.in. jako „kompetencje zdrowotne”, „alfabetyzacja zdrowotna”, „funkcjonalna wiedza zdrowotna”, a nawet jako „odczytywanie zdrowia”. Pod tymi nazwami kryje się rozumienie przekazów zdrowotnych. Zakres tej kompetencji jest szeroki: od elementarnych umiejętności niezbędnych do przeczytania tekstu pisanego dotyczącego danej tematyki oraz do komunikacji z osobą przekazującą tego typu informacje (np. z lekarzem weterynarii) po wyższe poziomy health literacy. Wysoki poziom health literacy daje biegłość w informacji dotyczącej wpływu rozmaitych czynników na zdrowie, zdolność do krytycznej oceny uzyskanych informacji, a także umiejętność dokonywania właściwych wyborów zdrowotnych pod względem zachowania bądź powrotu do zdrowia. 
Dlaczego rozumienie przekazów zdrowotnych jest tak ważne z punktu widzenia specjalistów pracujących ze zwierzętami? Klient, który rozumie zalecenia i jest świadomy skutków i przyczyn swoich działań, jest w stanie wesprzeć terapię swojego zwierzęcia, przeprowadzić proces zmiany żywienia w sposób prawidłowy i z korzyścią dla zwierzęcia. 
Istotna jest więc świadomość istnienia takiego zjawiska jak health literacy, a przede wszystkim skutków jego niskiego poziomu. Niski poziom health literacy wiąże się bowiem z gorszym poziomem wiedzy na temat zdrowia, słabszym rozumieniem i wnioskowaniem na temat stanu zwierzęcia i przyczyn, które prowadzą do chorób. Osoba prezentująca taki poziom statystycznie częściej podlega hospitalizacji, a także jest w gorszym stanie zdrowia niż osoba z wyższym poziomem tej kompetencji. Można domniemywać, że na zasadzie analogii zwierzęta osób z niskim poziomem health literacy są w gorszym stanie zdrowia, mają więcej poważnych problemów zdrowotnych i są zaniedbywane. Co gorsza, klienci wstydzą się przyznać do tego, że nie rozumieją zaleceń ani nie są świadomi, w jakim stanie jest ich zwierzę. Lekarze weterynarii mogą zakładać, że klient mówi im wszystko na temat zwierzęcia, jego stanu i tego, co je. Jest to jednak niebezpieczne założenie – klienci często mijają się z prawdą. Czasem nieświadomie – nie podają wszystkich faktów ważnych dla sprawy z tego powodu, że nie rozumieją ich istotności. Nie łączą też swoich szkodliwych nawyków w opiece nad zwierzęciem ze stanem, w jakim zwierzę się znajduje. Bagatelizują stan zwierzęcia, nie chcą wprowadzać zmian. Trudno przekonać ich do modyfikacji, a w niektórych przypadkach wręcz rewolucji w diecie, np. w przypadku choroby. To wszystko skutkuje gorszymi rokowaniami dla pacjenta. Uważam, że osoby te czynią tak nie ze względu na okrucieństwo wobec zwierzęcia, tylko dlatego, że nie potrafią zrozumieć przekazu specjalisty. Argumenty finansowe również często są bardzo istotne dla tej grupy osób.

Jak rozmawiać?

Żeby wiedzieć, jak dotrzeć do naszego klienta, a dzięki temu pomóc zwierzęciu, musimy na podstawie krótkiej rozmowy zdefiniować, z jakim poziomem health literacy mamy do czynienia. Następnie dobieramy nasz przekaz do tego poziomu. Ważne jest także zrozumienie, skąd klienci czerpią wiedzę na temat zwierząt, którymi się opiekują – najczęściej od rodziny i przyjaciół oraz z internetu. Tymczasem grupy na Facebooku, fora dyskusyjne i strony internetowe pełne są sprzecznych informacji. Niektóre źródła są wartościowe, inne bardzo szkodliwe. Osoba o niskim poziomie wiedzy może mieć problem z oddzieleniem informacji wartościowych od szkodliwych. Może to rodzić kolejne problemy komunikacyjne i napięcia na linii specjalista –
opiekun zwierzęcia. Ważną kwestią jest takie prowadzenie rozmowy, aby klient czuł do nas zaufanie.
Jak rozmawiać:

  • dostosować poziom wypowiedzi do klienta,
  • mówić spokojnie,
  • dokładnie przedstawić st...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy