Dołącz do czytelników
Brak wyników

Profilaktyka zdrowotna i diagnostyka

25 maja 2021

NR 23 (Maj 2021)

Mykotoksyny w karmach – czy mamy czego się bać?

78

Opiekunowie psów i kotów, jako model żywienia swoich zwierząt, najczęściej wybierają podawanie komercyjnych karm dostępnych w sklepach. Jedną z popularnych form jest karma sucha, w której skład nierzadko wchodzą zboża lub zbożowe produkty uboczne. Natomiast zboża są powszechnym substratem dla pleśni i produkcji mykotoksyn, co może stanowić poważny problem zdrowotny dla naszych zwierząt domowych.

Zboża, a zwłaszcza kukurydza i pszenica, od dziesięcioleci są wykorzystywane jako źródło węglowodanów w karmach dla zwierząt domowych. Jednocześnie zboża należą do najważniejszych źródeł toksycznych zanieczyszczeń w karmach. Między innymi dlatego w ostatnich latach popularność zyskują diety bezzbożowe. Jedną z dostrzeganych korzyści zdrowotnych jest możliwość ograniczenia spożycia zbóż przez zwierzęta towarzyszące, tym samym teoretycznie zmniejszając ryzyko potencjalnego narażenia na mykotoksyny.

POLECAMY

Czym są mykotoksyny?

Zanim przejdę do odpowiedzi na to pytanie, chciałabym wytłumaczyć jeszcze jedno pojęcie, które często będzie się pojawiało w tekście. Chodzi o termin „pleśnie”, który jest potoczną nazwą grzybów strzępkowych, występujących powszechnie w środowisku. Z jednej strony pleśnie odgrywają ogromną rolę w środowisku naturalnym i są wykorzystywane w przemyśle spożywczym, m.in. do produkcji serów, pieczywa czy alkoholi. Nadają żywności charakterystyczny smak i właściwości organoleptyczne, które często wykorzystujemy w naszych kuchniach.

Z drugiej jednak strony niektóre gatunki pleśni wpływają negatywnie na środowisko. Powodują rozkład żywności i obniżają wartości odżywcze produktów spożywczych. Żywność może być także skażona toksynami wytwarzanymi przez grzyby pleśniowe, co często jest przyczyną zatruć pokarmowych, zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. Toksyny grzybów pleśniowych nazywamy właśnie „mykotoksynami”. Termin „mykotoksyny” powstał z połączenia dwóch słów: greckiego mycos (grzyb) oraz łacińskiego toxicum (trucizna). Odnosi się do produktów ubocznych wytwarzanych przez pleśnie w ich procesach metabolicznych, które są toksyczne dla człowieka, zwierząt i roślin. Z ekonomicznego i toksykologicznego punktu widzenia najważniejszymi mykotoksynami są: aflatoksyna, ochratoksyna, deoksyniwalenol (DON) wraz z pochodnymi, zearalenon (ZEN) i fumonizyny (FB1, FB2). Dwie pierwsze syntezowane są przez grzyby z rodzaju Aspergillus lub Penicillium, z kolei trzy kolejne (DON, ZEN i fumonizyny) tworzone są przez różne gatunki Fusarium.

Występowanie mykotoksyn

Mykotoksyny najczęściej izolowane są ze zbóż, ale także z warzyw, owoców, orzechów, nasion oleistych i roślin strączkowych. Według szacunków FAO, mniej więcej 25% ziarna zbóż na świecie jest skażone co najmniej jedną mykotoksyną.

Ponieważ grzyby są wszechobecnymi mikroorganizmami, problem z produkowanymi przez nie mykotoksynami pojawia się właściwie na każdym etapie wytwarzania i przechowywania żywności – od uprawy roślin na polach, przez składowanie zebranych plonów, aż po przechowywanie gotowego produktu (np. karmy) w domu. Ich obecność nastręcza wielu problemów rolnikom i producentom żywności, powodując każdego roku ogromne straty w plonach. 

Poziom wytwarzanych mykotoksyn zależy od takich czynników, jak temperatura i wilgotność, nasłonecznienie czy kwa-
sowość (pH). Wszystkie te elementy odnosić się mogą do gleby, miejsca przechowywania czy miejsca transportu produktów. Niewłaściwy klimat we wszystkich tych etapach może znacząco przyczynić się do rozwoju mykotoksyn. Co gorsza, przewidywane ocieplanie się klimatu i wzrost wilgotności, a zatem lepsze warunki dla rozwoju pleśni, mogą oznaczać rozległe zanieczyszczenie mykotoksynami oraz zmniejszenie plonów i ich jakości w przyszłości.

Mykotoksyny mogą wchodzić w sposób pośredni lub bezpośredni do łańcucha pokarmowego ludzi i zwierząt – pośrednio przez spożywanie mięsa i produktów od zwierząt skarmianych skażoną paszą lub bezpośrednio, spożywając produkty roślinne porażone przez grzyby pleśniowe. 

Mykotoksyny w karmie dla zwierząt

Mykotoksyny w karmach dla zwierząt są spotykane i odnotowywane, chociaż wykrywana ilość pleśni w takich karmach jest dość niska. Ich obecność w gotowej karmie dla zwierząt wynika przede wszystkim z ich stabilnej struktury chemicznej, która pozostaje niewrażliwa na większość procesów produkcyjnych, takich jak mielenie czy gotowanie.

Podczas przetwarzania suchej karmy poddaje się ją wytłaczaniu pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. Proces ten obniża wilgotność produktu do około 8–10%, a w połączeniu z używaniem hermetycznych środków przechowywania stanowi to powszechne praktyki stosowane w celu ochrony karmy przed zanieczyszczeniem i rozwojem pleśni. Jednak nie do końca rozwiązuje to problem mykotoksyn, które są termostabilne i nadal stanowią zagrożenie dla zdrowia. Większość mykotoksyn jest chemicznie trwała i odporna na zmiany temperatury, warunki przechowywania i procesy przetwórcze.

Prowadzonych jest coraz więcej badań nad obecnością mykotoksyn w pokarmach zwierząt domowych. Ich obecność jest również sygnalizowana w specjalnych zgłoszeniach Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (ang. Rapid Alert System for Food and Feed, RASFF). Z badań i alertów wynika, że obecność mykotoksyn jest dość powszechna, szczególnie w suchych karmach zbożowych. 

W jednym z badań porównano karmy ze zbożami w składzie do karm bezzbożowych pod względem zawartości mykotoksyn. Potwierdzono obecność toksyn pleśniowych w karmie zbożowej, natomiast w karmie bez zbóż ich nie stwierdzono. Warto podkreślić, że zboża są częstym składnikiem karm weterynaryjnych przeznaczonych dla zwierząt borykających się z różnymi chorobami. Zwierzęta chore tym bardziej wymagają bezpiecznej żywności, dlatego producenci takich karm powinni być bardzo ostrożni i tak dobierać surowce do produkcji, aby maksymalnie zminimalizować ryzyko skażenia produktu końcowego mykotoksynami. Niestety, w jednym z badań przeprowadzonych w Polsce stwierdzono występowanie wielu mykotoksyn w suchych dietach weterynaryjnych dla psów. Diety weterynaryjne są stosowane przez krótsze okresy, ale leczone zwierzęta są osłabione i mogą być wrażliwsze na działanie mykotoksyn. Zmniejszenie zawartości zbóż (głównie pszenicy i kukurydzy) w karmach dla zwierząt domowych i dietach weterynaryjnych może zmniejszyć prawdopodobieństwo zanieczyszczenia mykotoksynami.

Co ciekawe, jakość karmy (economy, premium, super premium) nie ma z reguły wpływu na występowanie mykotoksyn. Zatem nawet produkt z wyższej półki nie stanowi gwarancji, że nie zawiera on w sobie mykotoksyn. Jednakże poziom wykrywalnych mykotoksyn jest zwykle niski i zgodny z obowiązującym prawodawstwem europejskim, więc nie naraża zwierzęcia na nagłe ostre zatrucie toksyczne. Nie zmienia to jednak faktu, że obecność toksycznych związków wpływa na wartość pokarmową karmy oraz nie pozostaje obojętna dla organizmu zwierzęcia. 

Warto również wiedzieć, że nie ma szczegółowych wytycznych co do ilości dopuszczalnych poziomów mykotoksyn w karmach dla zwierząt towarzyszących. Karma dla zwierząt jest regulowana maksymalnymi poziomami zanieczyszczenia mykotoksynami dla wszystkich produktów spożywczych, a nie przepisami dotyczącymi zwierząt domowych (psy i koty są sklasyfikowane jako „zwierzęta nieprzeznaczone do produkcji żywności”). W praktyce oznacza to, że większość kryteriów bezpieczeństwa żywności dla naszych pupili podlega samoregulacji branży, co sprowadza się do przestrzegania przez producentów jedynie przewodników dobrych praktyk w zakresie produkcji bezpiecznej karmy dla zwierząt domowych.

Psy i koty narażone są zatem na obecność mykotoksyn w karmach i chroniczną ich podaż ze względu na stosowany przez opiekunów stały model konsumpcji, a także obecność w karmie jednocześnie wielu różnych mykotoksyn oraz interakcji między nimi. Niski poziom mykotoksyn w karmach, zgodny z dopuszczalnymi normami Unii Europejskiej, nie eliminuje zatem ryzyka i należy zachować ostrożność, ponieważ długotrwałe codzienne spożywanie nawet niewielkich ilości mykotoksyn może prowadzić do powolnego uszkodzeni...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy