Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

24 marca 2022

NR 28 (Marzec 2022)

Mój kot psychopatą?

0 143

W grudniu ubiegłego roku w czasopiśmie „Journal of Research in Personality” ukazała się publikacja naukowa podsumowująca wyniki badań na temat relacji między ludźmi i kotami żyjącymi pod jednym dachem. Celem tej pracy było zbadanie i ewentualna próba poprawy relacji opiekuna z kotem. Zamiar szczytny, ale czy rzeczywiście badacze osiągnęli zamierzony cel?

We wrześniu 2021 r., jak co roku, na szacownej amerykańskiej uczelni, jaką niewątpliwie jest Uniwersytet Harvarda, miała miejsce ceremonia wręczenia nagród nazywanych żartobliwie Nagrodą Ig Nobla. Jak zwykle, miała ona uroczysty charakter, choć ze względu na pandemię koronawirusa odbyła się w formule online, a nie tradycyjnie w największej i najbardziej prestiżowej uniwersyteckiej auli Sanders Theater. Uroczystość wręczenia Antynobli odbywa się nieprzerwanie od 1991 roku i ma na celu „uhonorowanie” autorów najdziwniejszych badań naukowych, które według organizatorów powinny wywołać uśmiech, a następnie prowokować do myślenia.
W minionym roku nagrodzono m.in. zespół badawczy, który pod kierunkiem Robina Radcliffa, po uprzednim uśpieniu, powiesił do góry nogami 12 nosorożców. Wszystko po to, żeby zmierzyć ich reakcje fizyczne i fizjologiczne i określić, czy transport zwierząt w takiej pozycji (praktykowany w Afryce) jest lepszy niż przewożenie uśpionych nosorożców leżących na boku. Inne przykłady nagrodzonych ubiegłorocznych badań to próba wykazania, że orgazm ma skuteczność porównywalną do leków obkurczających naczynia krwionośne i przez to poprawia oddychanie w przypadkach zatkanego nosa lub sposoby kontrolowania populacji karaluchów żyjących na łodziach podwodnych. Badano również bakterie żyjące na powierzchni zużytych i przyklejonych do chodników gum do żucia, a także sposoby komunikacji wokalnej kota z człowiekiem. Ubiegły rok przyniósł jeszcze jedno badanie, które w zasadzie sprowokowało nas do napisania tego artykułu.

Czy wiesz, że...

O ile, mówiąc o emocjach, możemy nazywać je, używając terminów właściwych ludzkim emocjom, bo wiemy, że zwierzęta przeżywają strach, radość, niepokój, obawy czy lęk, o tyle przypisywanie im emocji wyższego rzędu lub odczuć, takich jak chęć zemsty, odwet, poczucie wyższości czy złośliwość może budzić poważne wątpliwości.


Kwestionariusz CAT-Tri+

W grudniu ubiegłego roku w czasopiśmie „Journal of Research in Personality” ukazała się publikacja naukowa podsumowująca wyniki badań ankietowych przeprowadzonych wśród właścicieli kotów. Zespół psychologów pod kierownictwem Rebeki Evans postawił sobie za cel zbadanie relacji między ludźmi i kotami żyjącymi pod jednym dachem. W oparciu o prowadzone wcześniej badania naukowcy założyli, że zwierzęta te różnią się między sobą pod względem wielu cech temperamentu i osobowości. Te indywidualne różnice mogą mieć wpływ na jakość relacji opiekunów z kotami i mogą być przyczyną oddawania ich do schronisk, a nawet do poddawania ich eutanazji. Do zbadania cech osobowości kotów badacze stworzyli specjalny kwestionariusz w oparciu o jeden z modeli służących do określania cech psychopatycznych u ludzi. Wykorzystano Triarchiczną Miarę Psychopatii, która pozwala na zmierzenie nie tylko ogólnego poziomu psychopatii, ale również jej składowych: zuchwałości, bezduszności i rozhamowania. Do tych trzech składowych dodano dwie nowe, a mianowicie nieprzyjazne nastawienie kotów do innych zwierząt i do ludzi. W ten sposób powstał kwestionariusz o nazwie CAT-Tri+, który jest dostępny w sieci i za pomocą którego każdy opiekun może ocenić, czy jego kot obraca się w spektrum psychopatii. Celem tej pracy, jak już wspomnieliśmy, było zbadanie i ewentualna próba poprawy relacji opiekuna z kotem. Zamiar szczytny, ale czy rzeczywiście badacze osiągnęli zamierzony cel? Być może to konkretne badanie budzi na razie uśmiech, ale może spowoduje kiedyś zainteresowanie psychopatycznymi cechami osobowości kota, a może otrzyma nominację w konkursie na Antynobla, ale w moim przekonaniu na razie ta publikacja okazała się szkodliwa dla relacji człowieka z kotem. Dlaczego? Wszystko rozbija się o warstwę językową. 
 

POLECAMY


Potęga słowa

Już w starożytnej Grecji wielcy filozofowie, tacy jak Sokrates czy Gorgiasz, doceniali potęgę słowa i byli przekonani, że słowem można wywierać wpływ na innych ludzi i ich emocje. Retoryka była wówczas odrębną dziedziną wiedzy. Uważano, że ten, kto posiadł ją w stopniu doskonałym, mógł manipulować ludźmi, a nawet uczynić drugiego człowieka niewolnikiem. Nasze życiowe doświadczenie podpowiada nam również, że plotka, obmowa i zła sława rozprzestrzeniają się wśród ludzi o wiele szybciej niż rzetelna wiedza i wyważona opinia na jakiś temat. Wystarczy spojrzeć na to, co się obecnie dzieje w mediach społecznościowych i jak za pomocą nienawistnych komentarzy można skrzywdzić drugiego człowieka. Nie powinno więc nas dziwić, że po ukazaniu się wspomnianego wcześniej artykułu światowe, w tym oczywiście również polskie, media zalała fala doniesień, z których przebijało się stwierdzenie, że kot to psychopata. Psychopatia jest szczególnym rodzajem zaburzenia osobowości, opisywanym u ludzi, a ponieważ szacuje się, że dotyka ona aż 3% całej populacji, od wielu lat próbowano ją sklasyfikować, opisać i zmierzyć. Powstały w tym celu odpowiednie narzędzia badawcze, m.in. wspomniana na samym początku Triarchiczna Miara Psychopatii. Jednak bardziej niż klasyfikacja czy opis tego zaburzenia interesuje nas fakt, że ma ono charakter antyspołeczny i kojarzy się z takimi odczuciami, jak brak empatii, wrogość w stosunku do innych ludzi, podstępne wpływanie na innych czy impulsywność w działaniu. To nie są miłe skojarzenia i jasne jest, że nazwanie kogoś psychopatą może mu sprawić przykrość i niesie za sobą jednoznacznie negatywne konotacje. 

Czy wiesz, że...

Po czasie względnego spokoju i braku zainteresowania kotami obserwujemy znowu trend, który w trosce o dobrostan kota przypisuje mu działania, za które otrzymuje przydomki o jednoznacznie negatywnej konotacji. Czy faktycznie z troski o dobro kotów nazywanie ich mordercami i tym samym dawanie argumentów tym, 
którzy chętnie je zabijają, jest działaniem, o które miłośnikom tych zwierząt chodzi?


Nie antropomorfizujmy zwierząt

Czy można więc nazwać kota psychopatą? Czy można ten termin odnieść do jakiegokolwiek zwierzęcia? Od lat w badaniach naukowych kładziono nacisk, by nie przypisywać cech ludzkich zwierzętom, nie mierzyć i nie opisywać ich zachowania, ubierając je w typowo ludzkie cechy. Nadawanie ludzkiej perspektywy i wykorzystywanie ludzkich kategorii do opisu zachowania zwierząt jest bardzo wygodne, jednak niesie za sobą poważne ograniczenia i często prowadzi do całkowicie błędnych interpretacji zachowań i motywacji do ich podejmowania. Coraz więcej wiemy o emocjach przeżywanych przez zwierzęta. W sukurs idą nam nowe dziedziny nauki, takie jak zoosemiotyka, zajmująca się badaniem i opisywaniem systemów komunikacji zwierząt, ale to wciąż stąpanie po terra incognita. Nie zapominajmy więc, że brak właściwego zrozumienia, a co za tym często idzie, antropomorfizowanie gatunków innych niż ludzie może prowadzić do błędnej analizy ich zachowania i do niezrozumienia potrzeb danego gatunku. I o ile, mówiąc o emocjach, możemy nazywać je, używając terminów właściwych ludzkim emocjom, bo wiemy, że zwierzęta przeżywają strach, radość, niepokój, obawy czy lęk, o tyle przypisywanie im emocji wyższego rzędu lub odczuć takich jak chęć zemsty, odwet, poczucie wyższości czy złośliwość może budzić poważne wątpliwości. Tego na razie nie wiemy, nie potrafimy zbadać i dlatego nie potrafimy jednoznacznie stwierdzić, czy stany te są im obce, czy nie.

Zachowania wynikające z etogramu

Nauka stara się opisywać emocje przeżywane przez zwierzęta w kontekście zachowań związanych z etogramem właściwym gatunkowi. I to jest klucz do analizy zachowania zwierząt. Bo czy możemy powiedzieć, że np. hiena jest psychopatą, ponieważ poluje grupowo i, osaczywszy ofiarę, zaczyna ją zjadać żywcem? Szokujące? Jednakże prawdziwe, bo takie zachowanie wynika z etogramu tego zwierzęcia. Czy lew, zjadając miot swojej samicy, jest psychopatą? Dzieje się tak, bo zachowanie to wynika z mechanizmów kierujących typowymi dla gatunku zachowaniami związanymi z przewodnictwem w grupie rodzinnej. Eliminacja konkurencji i ograniczenie chętnych do zasobów, z jedzeniem na czele, jest motorem tego działania. Czy psychopatą jest kret, którego typowym działaniem jest gromadzenie na zimę zapasów z dżdżownic, którym lekko przegryza splot nerwowy, by nie mogły uciec, i w ten sposób stanowiły świeży (żywy, ale unieruchomiony) zapas pokarmu? A jak zaklasyfikujemy kukułkę? Czy fakt, że nie buduje gniazd, a swoje jaja podrzuca do cudzych gniazd, oznacza, że jest socjopatką, psychopatką, czy wyrodną matką?

Kot – polujący drapieżnik

Zrozumienie naturalnych wzorców zachowań zwierząt odgrywa tutaj kluczową rolę. W istocie większość zwierząt zabija, by przeżyć. Kot domowy również. Mówiąc tutaj o kocie domowym, mamy na myśli gatunek i globalną populację tego zwierzęcia. Inaczej, niestety, nasze rozważania będą niekompletne. Populacja kotów bowiem to nie tylko koty żyjące w naszych mieszkaniach w większych lub mniejszych miastach, ale też te żyjące obok człowieka, korzystające z jego zasobów bez budowania silniejszych więzi z człowiekiem, i te, które z ludźmi mają bardzo mały kontakt lub żaden. Biorąc pod uwagę populację tych zwierząt, zamieszkującą wszystkie kontynenty, dochodzimy do milionowych liczb i mówimy o zwierzęciu, które na trwałe wpisało się w naszą wspólną historię. Kot jest polującym drapieżnikiem, ale jest też ofiarą i jest zabijany i zjadany. Takie są fakty, a polujący drapieżnik, który żyje niezależnie i daleko od ludzi, musi polować, żeby przeżyć. I nie zmienią tego żadne akademickie dyskusje nad statusem kota w Polsce, nie zmieni tego żadna ustawa i nie zdecyduje o tym żadne ministerstwo czy instytut naukowy ani „internetowi koci eksperci”. 
 


Niepewne wyniki badań

Przez lata próbowano przedstawiać kota jako mordercę, który przyczynia się do niszczenia niektórych gatunków ptaków i małych ssaków. Na świecie i w Polsce napisano wiele artykułów pokazujących „mordercze zapędy” kota...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy