Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dieta i suplementacja , Otwarty dostęp

15 lipca 2020

NR 18 (Lipiec 2020)

Behawioralne aspekty żywienia

20

Żywienie i zachowanie zwierząt są ze sobą ściśle powiązane na wielu płaszczyznach. Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem informacja, że technika karmienia, jakość oraz ilość pokarmu mogą mieć wpływ na dobrostan pupila oraz na jego terapię. Ale jeśli chodzi o szczegóły i praktyczne zastosowanie powyższego – z tym wśród opiekunów bywa bardzo słabo.

Za mało jest w tym wszystkim podążania za zwierzęciem, a za dużo za wygodą człowieka. Z tego powodu bardzo wiele czasu podczas konsultacji żywieniowych zajmują mi… kwestie behawioralne. Nie tylko to, co zwierzę je, ale także jak je ma ogromne znaczenie. Przykładowo: koty powinny jeść małe posiłki często – zazwyczaj jednak nie jest to respektowane przez opiekunów, co może prowadzić do rozwoju problemów w zachowaniu zwierzęcia. W tym artykule chciałabym omówić najczęściej poruszane z opiekunami kwestie dotyczące żywienia pod kątem potrzeb behawioralnych psów i kotów. Nie będziemy skupiać się na samym pokarmie, ale omówimy najczęstsze problemy, jakie trapią osoby, które trafiają do mnie na konsultacje dietetyczne. Warto zawsze porozmawiać z opiekunem zwierzęcia o samym aspekcie karmienia i żywienia.
 

POLECAMY

Czy wiesz, że...

Badania nad psami dorosłymi i szczeniętami wykazały, że te karmione regularnie w grupie pobierają więcej pokarmu niż te jedzące w samotności! 
Jednakże, jeśli zwierzęta mają stały dostęp do pożywienia (zawsze pełna miska), to zjawisko traci na swojej intensywności.


Behawior?

To nauka o zachowaniu zwierząt. Brzmi prosto, prawda? Niestety, wcale takie nie jest. Z definicji zachowanie rozpatrujemy jako skoordynowane postępowanie w odniesieniu do określonego otoczenia w określonym czasie, związanym z reakcjami na bodźce zewnętrzne. Co wpływa na behawior? Czynniki genetyczne oraz oddziaływanie środowiskowe. Zwierzę adaptuje się do danych warunków – na tyle, na ile jest to dla niego możliwe. Jeśli jego środowisko i otoczenie są prawidłowe, to jego funkcjonowanie ma większą szansę na to, aby było prawidłowe, czyli zgodne z etogramem danego psa bądź kota. Żywienie też jest takim źródłem oddziaływania – liczy się nie tylko to, co zwierzak ma w misce, ale także to, gdzie ta miska stoi i jak często coś do niej trafia. I czy w domu są inne zwierzęta…

Facylitacja społeczna

Jeżeli w domu jest więcej zwierząt, to jest to bardzo często obserwowane zjawisko – jak jest konkurencja do miski, to mają one tendencję do zjadania większej ilości pokarmu podczas posiłków. Trochę tak jak u ludzi, którzy podczas imprez rodzinnych zjadają zdecydowanie więcej niż powinni, prawda?
Badania nad psami dorosłymi i szczeniętami wykazały, że te karmione regularnie w grupie pobierają więcej pokarmu niż te jedzące w samotności! Jednakże, jeśli zwierzęta mają stały dostęp do pożywienia (zawsze pełna miska), to zjawisko traci na swojej intensywności. Przyzwyczajają się do faktu, że pożywienie jest zawsze dostępne, nie jest więc tak ważnym zasobem, bo nigdy go nie brakuje. Należy pamiętać, że jeżeli psy nie były wcześniej przyzwyczajone do jedzenia ze swojej miski, a jedzą w grupie, to może rozwinąć się problem w postaci konkurencji pokarmowej oraz obrony zasobów. Mamy wtedy do czynienia z agresją przy misce, dlatego zawsze należy zadbać o wyszkolenie zwierzęcia, aby jadło tylko ze swojej miski, bądź karmić zwierzęta osobno, jeżeli z jakichś względów nauka nie jest możliwa. Zaniedbanie tego aspektu może sprawiać, że problem będzie się nasilać i sytuacja stanie się bardzo niebezpieczna!

Ukrywanie skarbów

Niektóre psy mają tendencję do gromadzenia jedzenia. To prawdopodobnie pozostałość wilczego zachowania. Zakopują kości na podwórku lub chomikują smakołyki – zdarzyło mi się usiąść u znajomych na kanapie, a pod poduszką znajdował się obśliniony gryzak albo kawałek suszonego mięsa w różnym stanie rozkładu. Co ciekawe – psy rzadko wracają do swoich skarbów, by z nich skorzystać – zupełnie inaczej niż ich dzicy przodkowie. Mają dość zapasów w swojej miseczce, którą zapełnia człowiek, więc nie odczuwają tak silnej potrzeby korzystania z ukrytego na ciężkie czasy zasobu.

Koprofagia

Za tym słowem kryje się zjadanie odchodów. To jest powód, dla którego każdy pies powinien być nauczony komendy, która nakazuje mu przerwać to, co aktualnie robi. Psy jedzą odpadki, padlinę i, niestety, ku obrzydzeniu opiekunów – odchody. Nie są wybredne – często im kupa obrzydliwsza dla człowieka, tym bardziej interesująca dla psów. Często też słyszę o tym, że na spacerze chętnie są zjadane rośliny – głównie trawa i krzaczki. Brak jest jednoznacznych dowodów, że jedzenie trawy stanowi objaw niedoborów bądź choroby, jednakże obserwuję, że część moich pacjentów z problemami dotyczącymi układu pokarmowego ma tendencje do nasilonego podskubywania trawy, gdy czują się gorzej. Możliwe, że przynosi to pewną ulgę przy mdłościach. Należy więc zawsze rozważyć, czy dany osobnik prezentuje normalne wśród psowatych zachowanie, czy akurat u niego jest to objawem, że dzieje się coś więcej.
U kotów jedzenie trawy jest zachowaniem zupełnie normalnym. Pomaga im w pozbyciu się zalegającej sierści. Koty bardzo wiele czasu poświęcają pielęgnacji futerka, którego sporo trafia do ich przewodu pokarmowego. Jedzenie trawy jest jedną ze strategii, aby umożliwić sprawne usunięcie jej z organizmu.
Koprofagia u psów jest pewnego rodzaju normą społeczną u tego gatunku. Zawsze jednak należy uniemożliwiać psu realizację tej zachcianki. Wiąże się ona bowiem z ogromnym ryzykiem problemów zdrowotnych – pasożyty to jedna z możliwych konsekwencji. Jeśli praca behawioralna ze zwierzęciem nie pomaga, to pozostaje dopasowany kaganiec, który zapobiegnie temu zachowaniu. Pomocne jest też wprowadzenie do diety probiotyków oraz suszonej lucerny. Na rynku są również specjalistyczne preparaty będące wsparciem przy tego typu zachowaniach.

A co z kotami?

Koty nadal posiadają wysoce rozwinięty instynkt łowiecki, który realizują, gdy tylko mają taką możliwość. Dla nich normą jest jedzenie wielokrotnie w ciągu doby – bez czekania na pojawienie się uczucia głodu. Polować trzeba ciągle, bo nigdy nie wiadomo, kiedy to polowanie się uda! Jeżeli koty są wypuszczane samopas na dwór, co uważam za błąd i narażanie zwierzęcia na cierpienie, to nie zrezygnują z polowania. Nawet gdy są na zbilansowanej diecie, nadal będą polować, ale ilość zdobywanego przez nie pokarmu będzie mniejsza niż ta, którą pozyskują dzikie koty.
W mojej praktyce w odniesieniu do kocich pacjentów bardzo często pada pytanie, ile posiłków powinien dostawać kot w ciągu doby. Należy pamiętać, że kot bezdomny poluje wielokrotnie w ciągu dnia i je nawet do 20 posiłków dziennie. Niewielkich objętościowo. Wiem, że w warunkach domowych wielu opiekunów nie może sobie pozwolić na odzwierciedlenie takiego żywienia na co dzień, ale każdy jest w stanie zapewnić kotu minimum 4 posiłki dziennie, podając pokarm: rano po przebudzeniu, przed wyjściem do pracy, po powrocie z pracy oraz wieczorem. Wiele kotów samodzielnie dawkuje pokarm zostawiony przez opiekuna, jedząc niewielkie ilości i odchodząc od miski. Jednakże niektóre koty – szczególnie te, które doświadczyły głodu i cierpią z powodu „syndromu głodu” – mogą mieć tendencję do przejadania się i pochłaniania całej dawki pokarmowej na raz. W konsekwencji wielu opiekunów daje kotom coraz większe dawki pokarmowe, obawiając się, że zwierzę dostaje zbyt mało. Jest to oczywiście błąd, którego skutki są proste do przewidzenia. Również często obserwuję je w swojej praktyce – otyłe koty, które zawsze są bardzo wymagającymi pacjentami. Warto również wspomnieć, że dobrym rozwiązaniem są miski z timerem dla kotów. Otwierają się o wyznaczonych porach, zapewniając dostęp do pokarmu. Przy stadach wielokocich warto rozważyć miski na chip – otwierają się tylko dla wybranego kota, na którego chip są zakodowane. Rozwiązanie to ma jeden minus – wysoką cenę.
Jeśli chodzi o psy, to są przystosowane do jedzenia posiłków większych objętościowo i o wiele rzadziej niż koty. Są psy, które jedzą dwa razy dziennie, niektóre raz, a niektóre trzy razy. Wszystko zależy od danego osobnika, jego stanu zdrowia i potrzeb. Należy podążać za psem i jego potrzebami.
 

Czy wiesz, że...

Opiekun nie może podejmować emocjonalnych decyzji, gdy chodzi o zdrowie jego podopiecznego, tym samym powinien ściśle przestrzegać wszelkich zaleceń lekarza weterynarii, dietetyka czy behawiorysty, 
dotyczących zarówno rodzaju pożywienia, jak i sposobów jego podawania.


Neofilia

Jeśli zwierzę preferuje pokarmy, z którymi nie miało wcześniej do czynienia, to zjawisko to nazywane jest w literaturze neofilią. Dotyczy ona zarówno kotów, jak i u psów. Przykładowo: gdy 6-tygodniowym szczeniętom zaczęto podawanie jednego rodzaju pożywienia i kontynuowano karmienie ich nim przez 16 tygodni, a następnie podawano im nowy pokarm, to obserwowano jego o wiele większą atrakcyjność. Efekt ten nie jest długotrwały i utrzymuje się zazwyczaj jedynie przez kilka dni. Dotyczy to, oczywiście, pokarmu, który był na porównywalnym poziomie smakowitości do poprzednio podawanego. Jeśli nowe pożywienie jest o wiele bardziej atrakcyjne (np. zmiana suchej karmy niskiej jakości na mokre pożywienie wysokiej jakości), to neofilia będzie trwała zdecydowanie dłużej. Zależność ta może być pomocna przy podawaniu zwierzęciu leków – można wykorzystywać coś nowego, bardzo atrakcyjnego i pożądanego przez zwierzę. Z moich obserwacji wynika, że neofilia w większej mierze dotyczy psów, koty raczej funkcjonują zupełnie odwrotnie, co przyprawia opiekunom wiele zmartwień.

Neofobia

Przeciwieństwem neofilii jest neofobia. Inna nazwa to utrwalenie nawyków żywieniowych. Koty są znane z tego, że mają tendencje do wybrzydzania. Żeby lepiej zrozumieć, z czego to wynika, należy przyjrzeć się zjawisku neofobii właśnie, które jest jednym z mechanizmów selekcji pokarmu. Zwierzę unika ryzyka zjedzenia nieznanego wcześniej pokarmu i odmawia jego spożycia. Z mojej praktyki wynika, że psy rzadko prezentują neofobię. Dlatego tak ważne jest, aby zwierzę od małego uczyć prawidłowych nawyków żywieniowych. Im kot bądź pies starszy, tym większy może to być problem. Zawsze należy uczulać opiekuna, że zwierzę może być niechętne zmianom, szczególnie po wielu latach na danym modelu żywienia, i że przestawienie go może zająć dłuższy czas. Tak czasem bywa i należy ten fakt przyjąć i zaakceptować, aby na spokojnie przeprowadzić zmianę. Zawsze dokładnie opowiadam opiekunom o trudnościach, na jakie możemy natrafić, i o metodach, jakich będziemy próbować. Głodzenie nigdy nie jest jedną z nich i o tym również należy przypominać opiekunom zwierząt.
Warto mieć również na uwadze, że neofobia występuje głównie wtedy, gdy nowy pokarm przedstawiany jest w warunkach silnego stresu – podczas ujawnienia się choroby, gdy zwierzę musi zmienić dotychczasowe, znane jedzenie, ponieważ nie jest dla niego zdrowe. Dotyczy to np. chorób trzustki, gdy musimy zmienić parametry diety, aby nie pogłębiać stanu pacjenta. Zwierzę odczuwa bardzo silny ból, często jest pacjentem lecznicy weterynaryjnej, więc nowy pokarm będzie wiązał się z całym tym strachem i bólem. Należy pamiętać też, aby nie zmuszać zwierzęcia do jedzenia, gdy ma nudności, odwraca się od karmy – zmuszanie jedynie zwiększy ryzyko powstania niechęci do tego typu pokarmu. Nic na siłę. Jeśli nie wymaga tego stan zdrowia zwierzęcia, to nie należy wprowadzać nowej diety podczas pobytu w lecznicy oraz gdy występują objawy chorobowe. Dlaczego? Ponownie: zwierzę powiąże sytuację stresową i objawy choroby z nowym pokarmem. To nie może się udać i odrzucenie pokarmu jest zupełnie zrozumiałe.
Czasem zwierzęta mogą reagować lękiem na zmiany, więc kupowanie nowych produktów i ciągła zmiana mogą nasilać, zamiast rozwiązywać, problem związany z utrwaleniem danych nawyków żywieniowych. Za zwierzęciem należy podążać, obserwując jego reakcję, i wkraczać ze zmianami w optymalnej sytuacji.
Wprowadzanie zdrowszej diety lub poszukiwanie nowych smaków wymaga spokoju i czasu. Nie będzie żadnej złotej reguły poza opisanymi wyżej podpowiedziami. Pomocną wskazówką dla opiekunów kotów będzie również to, że u tych zwierząt ważną kwestią jest to, że aby pokonać niechęć do nowego pokarmu, powinny one być eksponowane nie tylko na zapach, ale także na sm...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy