Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dieta i suplementacja

18 maja 2020

NR 17 (Maj 2020)

Żywienie psów sportowych – wywiad z lek. wet. Aleksandrą Szubą

71
To będzie nieco inny artykuł niż zwykle. Psy sportowe i ich żywienie to szeroki temat. Bardzo wiele zależy od tego, o jakiej dyscyplinie sportu mówimy i z jakimi wymaganiami się ona wiąże. Uważam, że do tego zagadnienia trzeba podchodzić bardzo indywidualnie. Należy dokładnie przeanalizować możliwości żywieniowe, jakie ma opiekun psa, a dostosować je do potrzeb zwierzęcia. Psi sportowiec to wymagający żywieniowo pacjent.

O szczegółach żywienia psów sportowych rozmawiałam z lekarz weterynarii, która jest jednocześnie opiekunką ośmiu psów zaprzęgowych – Aleksandrą Szubą z Przychodni Św. Franciszka w Rudziczce, prezes Klubu Sportu Psich Zaprzęgów Dog Adventure. Pani doktor współpracuje również z Fundacją Surowe Kotki i Psy, zajmującą się m.in. edukacją w zakresie prawidłowego żywienia psów i kotów.

POLECAMY

Psy pracujące

Psy od wieków pracują z człowiekiem i dla niego – przy polowaniach, strzegąc domostw, zaganiając zwierzęta pasterskie. Z biegiem czasu pojawiały się nowe „psie prace”, a inne znikały. Należy pamiętać, że psy sportowe należą do grupy psów pracujących, wykonujących rozmaite rodzaje prac, z różną intensywnością, zmiennymi warunkami terenowymi i pogodowymi oraz różnym czasem trwania.
Warto wiedzieć, że dieta psów pracujących intensywnie, lecz krótko, powinna – poza właściwym bilansem makroskładników – mieć dużą strawność. Istotne są również tak zwane dodatki funkcjonalne, które mogą wpływać na zwiększenie osiągów psów. Powinny one jednocześnie minimalizować efekt zmęczenia i wspierać proces regeneracji organizmu w okresie wypoczynku.
Oddajmy jednak głos lek. wet. Aleksandrze Szubie:

Agnieszka Cholewiak-Góralczyk: Jak to się stało, że zainteresowałaś się zaprzęgami?

lek. wet. Aleksandra Szuba: Stało się to w wyniku wielu zbiegów okoliczności. Przeniosłam się do innego miasta, poznałam obecnego narzeczonego, wówczas właściciela dwóch psów rasy husky, z którymi biegał – Alexa i Bishiego. W naszej okolicy poznaliśmy kilku musherów (czyli opiekunów psów zaprzęgowych), zaczęliśmy z nimi współpracować oraz trenować. Nasze stado systematycznie się powiększało. Jako ekipa postanowiliśmy założyć Klub Zaprzęgowy. Mój narzeczony zaczął startować w zawodach, poznawaliśmy coraz więcej pozytywnie zakręconych osób, aż doszliśmy do obecnego stanu i mamy zamiar dalej się rozwijać.

A.C.-G.: Opowiesz nam o swoich psach? Jak wyglądają treningi? Czy trenujesz cały rok?

A.S.: Obecnie wraz z narzeczonym jesteśmy właścicielami ośmiu psiaków rasy siberian husky – 12-letniego Bishiego, 10-letniego Era, trójki 5-letniego rodzeństwa – Nukki, Neyi i Nanuka, 4-letniego Rickiego, 3-letniego Hadesa i 2-letniej Tii. W głównym składzie biegają wszystkie, poza Bishim. Mimo że każdy jest tej samej rasy, to mają różne charaktery, wygląd i zachowania, ale także wiele cech wspólnych. Z uwagi na problemy zdrowotne osobiście trenuję jedynie z psami na emeryturze sportowej. Główny skład trenuje mój narzeczony, Darek.
Sezon trwa średnio od szeroko pojętej jesieni do wiosny, wszystko jednak zależy od średnich temperatur – unikamy treningów, gdy jest za ciepło, bo psy za bardzo się męczą. Mają predyspozycję do lepszej efektywności i wytrzymałości w niskich temperaturach, co jest typowe dla tej rasy. Schemat treningowy jest dopasowany do danych psów, ich umiejętności i wytrzymałości oraz dystansu do planowanych zawodów. Najistotniejszą zmienną jest właśnie dystans – od kilku czy kilkunastu kilometrów (sprint), przez kilkadziesiąt (mid – średnie dystanse) do kilkuset kilometrów (long – długie dystanse).
Na różnych długościach psy biegną z różną prędkością: na krótkich – szybko, na średnich i długich dystansach – powoli, ale w jednostajnym tempie przez kilka godzin. Najdłuższe wyścigi na świecie to prawie 2 tysiące kilometrów do pokonania w około 10–14 dni! To sprawia, że treningi mogą trwać od kilkudziesięciu minut do kilku godzin.
Najczęściej w sezonie trenuje się kilka razy w tygodniu. Poza sezonem także wykonuje się krótkie przebieżki i spacery.

A.C.-G.: Jak wybierasz psa do dołączenia do twojego stada?

A.S.: Tu również w większości był to splot okoliczności. Część psów była celowo wybrana z konkretnych hodowli już jako szczenięta lub psy dorosłe. Część psów została adoptowana od właścicieli z powodu niedopasowania z poprzednim stadem. Wszystkie, poza Bishim, są z hodowli aktywnie trenujących, tzw. linii biegających – czyli z większą predyspozycją do tego sportu. Dzięki temu ich umiejętności są dość wyrównane.
Bishi jest z tzw. linii wystawowej, ale dalej rekreacyjnie biegającej – jak zresztą większość w tych rasach. Sport w przypadku wszystkich przedstawicieli tej grupy, czyli huskich, malamutów czy samoyedów, jest bardzo istotny dla zrównoważonego rozwoju, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Bez odpowiedniego wysiłku często są to psy sfrustrowane, niszczycielskie i trudne we współpracy. Zdecydowanie należy dokładnie przemyśleć wybór takiego psa.

A.C.-G.: Czym żywione są twoje psy? Czy dieta podczas intensywnych treningów różni się znacząco od tej, którą dostają poza okresem treningowym?

A.S.: Próbowałam kilku kombinacji diet, najlepiej sprawdziła się dieta BARF (dieta opierająca się na surowym mięsie, podrobach, mięsnych kościach oraz opcjonalnie warzywach i owocach w niewielkiej ilości. Dietę uzupełnia się odpowiednią suplementacją i jest wyliczana indywidualnie przez opiekuna zwierząt – przyp. A.C.-G.).
Latem i w trakcie mniejszej aktywności obniżam dawkę pokarmową i redukuję kaloryczność posiłku, zmniejszając podaż tłuszczu, białka i węglowodanów. W sezonie bardziej skupiamy się na odpowiednim nawodnieniu organizmu przed i po treningu – jest to bardzo istotne dla prawidłowej gospodarki wodnej przy nasilonym wysiłku. Czasem, poza sezonem, psy jedzą jeden posiłek w ciągu dnia, w sezonie z reguły dwa – zarówno przez objętość, jak i rozłożenie podaży energii równo w ciągu doby.
Dieta psów zaprzęgowych w sezonie treningowym może się różnić od standardowej psiej diety. Podstawową różnicą jest zwiększony poziom tłuszczu – ze względu na rodzaj przemian zachodzących przy długotrwałym wysiłku fizycznym ich organizm czerpie energię głównie z utleniania kwasów tłuszczowych. Dodatkowo stosowanie pokarmu wysokotłuszczowego (u psów długodystansowych nawet do 50% energii z jedzenia pochodzi z tłuszczów) zwiększa koncentrację dawki pokarmowej – zapobiega to podawaniu za dużych porcji i obciążaniu przewodu pokarmowego.
Oczywiście, przy wysiłku na krótszych dystansach nie jest to aż tak bardzo zaznaczone, ale mimo wszystko psy trenujące dobrze tolerują karmy wysokotłuszczowe i łatwo się do nich przyzwyczajają. Bardzo istotną kwestią jest strawność i przyswajalność pokarmu, dlatego najlepiej jest bazować na dobrych jakościowo, łatwo przyswajalnych białkach pochodzenia zwierzęcego.

A.C.-G.: To prawda. Dzięki dbaniu o zwiększoną strawność w diecie osiągamy optymalne wykorzystanie substancji odżywczych przy minimalnej produkcji niestrawionych resztek. Warto dodać, że duża strawność minimalizuje też straty energii. Dzieje się tak, ponieważ obniżamy jej straty, które organizm ponosi w procesach trawienia i wchłaniania. Organizm uzyskuje więc jej maksymalną ilość z możliwością wydatkowania na wykonywaną pracę. To absolutna podstawa przy planowaniu diety psa sportowego. Ważne jest także to, że zapotrzebowanie na białko psów pracujących intensywnie i długo jest wyższe niż psów pracujących intensywnie i krótko.

A.S.: Wysokowartościowe białko sprzyja utrzymaniu prawidłowej masy ciała i regeneracji organizmu po wysiłku. Psy trenujące mają również zapotrzebowanie na węglowodany, szczególnie powysiłkowo, co pozwala na szybszą odbudowę rezerw glikogenu w mięśniach.

A.C.-G.: Jakie węglowodany stosujesz i w jakich ilościach? Wiemy, że żywienie psów sportowych poddawanych krótkotrwałemu, lecz intensywnemu wysiłkowi fizycznemu oparte jest w dużej mierze na węglowodanowym źródle energii. U was jednak mamy różne rodzaje wysiłku, z przewagą tego mniej intensywnego, ale trwającego dłużej.

A.S.: Według dostępnych danych, tak jak wspomniałaś, w przypadku takich sportów, jak agility węglowodany są bardzo istotne i są głównym źródłem energii. U psów zaprzęgowych, w miarę wydłużania dystansu i zwiększenia wysiłku, zwiększa się ilość tłuszczu, węglowodany utrzymując na w miarę stałym poziomie (wg dostępnych badań, na tej grupie psów ok. 15–20% dawki pokarmowej mają stanowić węglowodany). Poza sezonem utrzymuję mniej więcej 10% węglowodanów w diecie, w sezonie 20%. Stosuję głównie warzywa – marchew, dynię, buraki, pietruszkę, niewielki procent owoców.

A.C.-G.: Jakie suplementy diety stosujesz?

A.S.: Podstawowe suplementy stosowane w diecie BARF, czyli drożdże browarnicze nieaktywne, algi morskie i kwasy omega-3 pochodzenia zwierzęcego. Dbam o różnorodność składników, zmienność gatunków mięs i podrobów. Dodatkowo w sezonie psy otrzymują mączkę z małży nowozelandzkich, witaminę E i cynk. Małże zawierają substancje wspomagające dla stawów – glukozaminę, a także chondroitynę (trzeba mieć na uwadze, że wyczerpujący wysiłek fizyczny stanowi duże obciążenie dla stawów, tym samym ważne jest podawanie związków chondroprotekcyjnych, zwłaszcza glukozaminy i siarczanu chondroityny, które mogą mieć pozytywne oddziaływanie na funkcjonowanie stawów – przyp. A.C.-G.). Witamina E działa antyoksydacyjnie i jest szczególnie wskazana przy wysokotłuszczowej diecie. Psy są regularnie badane – ewentualne problemy staram się korygować na bieżąco, wprowadzając celowaną suplementację...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy