Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

25 maja 2021

NR 23 (Maj 2021)

Zaburzenia snu u psów i kotów – CZĘŚĆ 2
rozwiązanie problemu Bazyla i Filipa

25

Aby rozwiązać problem zwierząt przedstawiony w poprzednim numerze, przede wszystkim należy zacząć wprowadzać reguły w życie psa – między innymi ucząc go komunikacji, również z kotem. Jeżeli opiekunowie zauważają, że kot nie ma już ochoty na kontakt z psem, przerywamy ich zabawę. Możemy psa przekierować na inną aktywność, szczególnie polecałabym zabawki wyciszające. 

Na parterze dobrze byłoby wydzielić kotu bezpieczną przestrzeń, do której pies nie będzie miał dostępu – a kot będzie mógł z niej korzystać za każdym razem, gdy będzie miał taką potrzebę. Jednak stale będzie mógł towarzyszyć swoim opiekunom.

POLECAMY

Dobrym rozwiązaniem jest bramka dziecięca. Ważne (zawsze musimy o tym pamiętać, gdy mamy więcej zwierząt), aby nasz czas i uwagę dzielić sprawiedliwie. Nie możemy zaniedbywać zwierzęcia, które było wcześniej, na rzecz nowego. Czasem nawet musimy tej uwagi poświęcić dużo więcej, chociażby po to, aby zniwelować mu stres i frustrację związaną z pojawieniem się nowego domownika. Jeżeli już podzielimy przestrzeń (oczywiście, tymczasowo), wówczas możemy wrócić do wcześniejszego typu kontaktu z Bazylem, np. wspólnego „oglądania” telewizji. Filip, przebywając po drugiej stronie bramki, uczy się wyciszenia, np. z matą węchową. Zwierzęta (my musimy im w tym pomóc) muszą nauczyć się szanować swoją przestrzeń i sposób kontaktu. Szczególnie dotyczy to psa, który, jak się okazało, wymusza również ciągłe zabawy z opiekunami. Ogólne szkolenie, nauka wzajemnej komunikacji i właściwe zasady dla Filipa są tu koniecznością.

Zmiana sposobu, a szczególnie pory żywienia – co skutkuje również zmianą pory wypróżniania. Jest to szczególnie uciążliwe, jeżeli nasz kot załatwia swoje potrzeby fizjologiczne na zewnątrz, a nie posiadamy tzw. kocich drzwiczek, które umożliwiłyby kotu samodzielne wyjście na zewnątrz, a także w przypadku psa, z którym musimy wyjść na spacer. Rozwiązaniem problemu jest powrót do starych nawyków żywieniowych lub – w przypadku kota – zamontowanie drzwiczek. Oczywiście, nie bierzemy tu pod uwagę, że np. większa ilość wypróżnień jest wynikiem choroby lub złej diety.

Złe nawyki, często połączone lub wynikające z innych przyczyn zdrowotnych lub behawioralnych. Jeżeli nasz kot np. okresowo podejmował aktywność w nocy, a opiekun reagował na to, np. inicjując kontakt lub dając pożywienie, wówczas – zamiast wygasić niechciane zachowanie – opiekun nieświadomie je wzmacniał i utrwalał. Jeżeli wiemy, że kotu nie dzieje się nic złego, najlepiej przestać na niego zwracać uwagę i po jakimś czasie zachowanie samoistnie przestanie występować. To samo dzieje się w przypadku psów, które z jakiegoś powodu, np. braku możliwości aktywnego spaceru w ciągu dnia, zachęcają do wyjścia w nocy. Jeżeli kilkukrotnie, chcąc np. zrekompensować psu nasz brak czasu w ciągu dnia, zabierzemy go na taki nocny aktywny spacer, nie dziwmy się, że może to zacząć powtarzać.

Głód – jeżeli w naszym kocie mocno zakorzenione są wzorce zachowania dzikich przodków, możliwe, że będzie głodny w porze świtu – tutaj dobrym rozwiązaniem jest zamontowanie automatycznego karmnika, który o odpowiedniej porze umożliwi kotu zaspokojenie głodu.

Często z nocną aktywnością swoich zwierząt lub w różny inny sposób zaburzonym rytmem dobowym borykają się osoby pracujące na zmiany. Jak napisałam w pierwszej części artykułu, koty, a szczególnie psy dostosowały się do rytmu dobowego człowieka. Jeżeli teraz zostanie on zaburzony przez naszą pracę zmianową, nasi czworonożni przyjaciele będą cierpieć z tego powodu tak samo jak my. 

Choć najczęściej zgłaszanym problemem jest nadmierna aktywność nocna kotów i psów, nie można zapomnieć, że równie niepokojąca powinna być wzmożona senność w ciągu dnia. Szczególnie jeżeli pojawiła się nagle – jej podłoże zazwyczaj jest zdrowotne, dlatego zawsze powinniśmy skonsultować taki przypadek z lekarzem weterynarii.

Oczywiście, to tylko niektóre przyczyny zaburzeń snu mogących wystąpić u naszych kotów i psów, w dodatku są to przypadki wynikające z jakiś małych błędów, które dość łatwo wyeliminować. Jednak zdarzają się problemy ze snem, które są efektem bardziej złożonych i poważniejszych zaburzeń behawioralnych.

Jak podają Schroll S. i Dehasse J., jeżeli nasz pies śpi dużo krócej niż 12 godzin, może to być efektem takich zaburzeń, jak: nadaktywność, która często występuje u młodych psów i nie jest efektem braku ruchu czy innej aktywności; zaburzenia depresyjne lub zaburzenia lękowe3. Na skrócenie czasu snu u zwierząt wpływ może mieć też nadmierna czujność naszego psa, szczególnie jeżeli często przebywa na zewnątrz. Wówczas nie może spokojnie spać, gdyż każdy nagły ruch, dźwięk czy pojawienie się „intruza” powoduje reakcję np. obronną lub ucieczkową. Natomiast nadmierna senność może być efektem zachowań depresyjnych. 

Nie możemy też zapomnieć, że im pies czy kot starszy, tym dłuższy czas potrzebny na sen i wypoczynek. Musimy wówczas zapewnić im spokojne, bezpieczne miejsce, w którym mogą spokojnie odpoczywać – oczywiście, po wcześniejszym upewnieniu się, że nadmierna senność nie wynika z chorób somatycznych. W przypadku zwierząt starszych, u których zdiagnozowano tzw. CDS, czyli zespół zaburzeń poznawczych, możemy mieć do czynienia np. z odwróconym rytmem dnia (pies śpi w dzień, a aktywny jest w nocy). 

Czy wiesz, że..

Jedną z najczęstszych przyczyn behawioralnych zaburzeń snu u zwierząt jest brak odpowiedniej ilości stymulacji w ciągu dnia, czasem zwany deprywacją potrzeb. Rozwiązaniem tego problemu jest zapewnienie naszemu pupilowi sporej ilości „rozrywek” w ciągu dnia, tak aby w nocy był zmęczony – wówczas mamy większą szansę, że spokojnie prześpi noc.

Czy nasze zwierzęta śnią?

Ze snem nierozerwalnie związane są sny, czyli inaczej marzenia senne. To, co nam się śni, może mieć duży wpływ na jakość naszego snu. Ale czy nasze psy śnią?

Mechanizm marzeń sennych jest dość niejasny nawet w przypadku ludzi, a co dopiero u zwierząt, które przede wszystkim nie mogą nam opowiedzieć, co im się śniło. Pewne jest to, że sny są nierozerwalnie związane z naszą świadomością – są one niejako wynikiem „porządków”, jakie robi mózg ze wspomnieniami i wydarzeniami z naszego życia lub swobodnymi fantazjami. Obserwując śpiącego psa, często możemy zaobserwować jego „dziwne” zachowanie, takie jak: piszczenie, szczekanie, warczenie, przebieranie łapami czy np. unoszenie fafli – trudno wtedy nie mieć wrażenia, że jest to spowodowane snami. Ale czy pies jest zdolny do przeżywania tzw. marzeń sennych? Biorąc pod uwagę anatomiczną budowę jego mózgu oraz jego funkcjonowanie, które jest bardzo zbliżone do ludzkiego – nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasz pies śnił. W związku z tym możemy stwierdzić, że skoro sny są związane ze świadomością, to nasze psy nie są jej pozbawione – podobnie jak samoświadomości, co udowodnili Roberto Cazzalla Gatti oraz Marc Bekoff. 

Marzenia senne bez względu na to, jakiego zwierzęcia dotyczą, pojawiają się głównie w fazie snu zwanej REM (Rapid Eye Movement), czyli tzw. paradoksalnej fazy snu lub fazy szybkiego ruchu gałek ocznych – ostatnie badania wykazały, że jako ludzie śnimy również w fazie snu wolnofalowego. Jednak w przypadku zwierząt uwaga naukowców zwrócona jest na fazę snu REM, w której ciało jest bezwładne, jednak mózg jest w stanie wzmożonej aktywności. Bardzo ciekawe badania zostały przeprowadzone przez Matthew Wilsona i Kenway Louie z Massachusetts Institute of Technology, co prawda na szczurach, jednak biorąc pod uwagę, że mózg psów jest dużo wyżej zorganizowany, jest to dowód na istnienie snów również u nich. Badane szczury były uczone pokonywania skomplikowanego labiryntu – cały czas miały podpięte elektrody, dzięki którym można było stworzyć dokładną mapę aktywności neuronów. Chodziło głównie o hipokamp, czyli obszar mózgu odpowiadający za pamięć.

Te same szczury były badane w trakcie snu – okazało się, że w fazie REM aktywne były dokładnie te same neurony, które były pobudzane w czasie pokonywania labiryntu. Naukowcy mogli dokładnie analizować, o którym miejscu labiryntu śniły szczury, czy się poruszały, czy stały w miejscu4. Jest to dowód, że zwierzęce sny dotyczą aktywności i wydarzeń, które miały miejsce wcześniej w ich życiu. Biorąc pod uwagę bardziej złożone funkcje psychiczne naszych psów, możemy być pewni, że psy również śnią. Jak podaje Stanley Coren, w naszych mózgach (również psich) istnieje pewna struktura zwana mostem, która niejako powstrzymuje nas przed aktywnym braniem udziału w snach. Psy, którym operacyjnie usunięto tę część mózgu, mimo że fale mózgowe wskazywały, że psy śpią – wstawały, biegały w kółko, z...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy