Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

22 marca 2019

NR 10 (Marzec 2019)

Stres weterynaryjny – czy można go niwelować? Cz. 2

0 68

Wizyta w gabinecie weterynaryjnym jest dla wielu zwierząt sytuacją stresogenną. Istnieją jednak metody, które w istotny sposób mogą zniwelować uczucie strachu u zwierzęcia i uczynić wizytę przyjemniejszą, zarówno dla pacjenta, jak i jego właściciela oraz lekarza weterynarii.

W poprzedniej części artykułu omówiona została fizjologia stresu i przyczyny narastania reakcji stresowej w kontekście wizyt u weterynarza. Zwróciłam uwagę na fakt, że zarówno personel medyczny, jak sam opiekun mają bardzo duży wpływ na przebieg wizyty i mogą w pewnym stopniu ułatwić czworonogom to trudne doświadczenie. Wspomniałam również o roli przyzwyczajania zwierzęcia od najmłodszych tygodni do rutynowych badań i zabiegów oraz samego miejsca kliniki, tak aby miał sporą ilość doświadczeń pozytywnych, zanim będzie poddany prawdziwej, niejednokrotnie bolesnej interwencji. 
Co jeszcze możemy zrobić, aby niwelować stres pupili w trakcie odwiedzin u weterynarza?
Wszędzie tam, gdzie to możliwe, warto zastanowić się nad poszerzeniem przestrzeni holu czy poczekalni, tak aby każdy pacjent mógł poczuć się swobodnie. Przyjmuje się, że pies potrzebuje wokół siebie od 1 do 1,5 długości ciała wolnej przestrzeni, aby jego dystans osobniczy został uszanowany. Dodatkowo poczekalnia powinna być zaprojektowana w jak najbardziej przytulny, domowy sposób, by zwierzęta nie czuły się w niej wyobcowane. Przestrzenie zaaranżowane na podobieństwo domowych salonów, gdzie wstawiono wygodne fotele czy ławę z gazetnikiem, a na ścianach powieszono obrazy, przypominają zwierzętom inne miejsca odwiedzane towarzysko.
W książce Karen Overall można znaleźć szczegółowe sugestie co do budowy klinik weterynaryjnych, z uwzględnieniem drzwi wejściowych, poczekalni i biura recepcji. Autorka sugeruje, że najlepsze wejścia to drzwi szerokie, szklane, pozwalające pacjentom mijać się swobodnie, a przede wszystkim dające opiekunom ogląd na to, co się dzieje po drugiej stronie. 
Planując przestrzeń gabinetu weterynaryjnego, warto uwzględnić lokalizację wagi – urządzenia używanego praktycznie przy każdej wizycie, gdy ordynowane są leki. Kiedyś umieszczano ją w kącie, co dodatkowo potęgowało niepokój zwierzęcia i poczucie osaczenia. Tymczasem, jak się wydaje, najlepsze rozwiązanie to postawienie wagi pod ścianą na sugerowanej linii przemieszczania się czworonoga. Powierzchnia wagi powinna być podgumowana lub obłożona matą antypoślizgową – wtedy, wprowadzając psa jakby mimochodem na dobrze przyczepną wagę, nie spowodujemy paniki. Dobrze również pamiętać, że warto każdorazowo odświeżać umiejętność ważenia się psa poprzez budowanie dobrych skojarzeń i nagradzanie psa za wykonywane komendy podczas tej procedury.
Sugerowanym systemem umawiania pacjentów zawsze będą wizyty umawiane na konkretną godzinę. Nie da się całkowicie wyeliminować oczekiwania pacjentów na swoją kolej, bo nawet w najlepiej zaplanowanej praktyce weterynaryjnej zdarzą się opóźnienia i przypadki wymagające natychmiastowej interwencji, ale chodzi o to, by dążyć do minimalizowania czasu spędzonego w poczekalni. W przypadkach małych gabinetów z wąskimi korytarzami warto rozważyć możliwość oczekiwania pupila w samochodzie (jeśli zna i lubi) lub przejście się na spacer po okolicy, pozostając w kontakcie z weterynarzem.
Idealnym rozwiązaniem w miejscach, gdzie przyjmowane są różne gatunki zwierząt, jest zorganizowanie osobnych wejść czy poczekalni dla kotów i psów. Jeśli zwierzęta są przyjmowane w osobnych, dedykowanych gatunkowi gabinetach, kocią przestrzeń można zaaranżować zgodnie z kocimi potrzebami. Dla pacjentów wychodzących w trakcie badania z transportera można ustawić domek-budkę, będącą idealną skrytką, lub kilkupoziomowy drapak. Kot zachęcony do poznania takiego obiektu może być łatwiej zbadany w bardziej naturalnym dla niego otoczeniu. Jednak nawet tam, gdzie nie ma możliwości utworzenia osobnych wejść czy gabinetów, warto pamiętać, by koci pacjenci znaleźli bezpieczną strefę w poczekalni, z dala od najbardziej pobudzonego psiego pacjenta.
Ministrefy mogą być wydzielane na terenie całej kliniki poprzez odpowiednie zastosowanie roślin doniczkowych czy ustawienie ławek.
W celu łagodzenia stresu we wszystkich pomieszczeniach, w których zwierzęta oczekują lub są badane w stanie świadomym, można włączyć do kontaktów feromony odpowiednie gatunkowo. 
Te chemiczne substancje komunikacyjne mogą wykazywać działanie uspokajające na zestresowane psy czy też, w przypadku kotów, frakcja F3 może wpływać na uczynienie przestrzeni bardziej bezpieczną i przyjacielską – taką, jaka towarzyszy przestrzeni oznakowanej kocim policzkiem.
Myśląc o bardziej przyjaznej przestrzeni dla czterołapnych pacjentów, warto rozważyć zastosowanie zamiast podłóg z kafli podłogi z tworzywa podgumowanego. W dalszym ciągu otrzymujemy bardzo dobre właściwości w kwestii utrzymania czystości, a komfort i przyczepność dla psich łap są nieporównywalnie lepsze. Jeśli całoś...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy