Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

18 stycznia 2021

NR 21 (Styczeń 2021)

Przyczyny zachowań agresywnych u kotów i metody terapii

77

Kocia agresja jest bardzo częstą przyczyną konsultacji behawioralnych. Właściciele, przerażeni zachowaniem swojego podopiecznego, częściej niż przy innych problemach zgłaszają się po pomoc. Wykazujący agresywne zachowania kot istotnie zaburza domowy spokój. Ponadto jego ataki są bardzo bolesne i stanowią realne zagrożenie dla wszystkich domowników.

Agresja wchodzi w skład zachowań agonistycznych, które mają na celu załagodzenie konfliktu i zwiększenie szansy osobnika na przetrwanie. Obejmuje wszystkie rodzaje zachowań, których celem jest osłabienie przeciwnika. James O’Heare definiuje agresję jako atak, zamierzony atak lub groźbę ataku. Agresja może mieć wiele różnych motywacji i powinno się ją analizować, biorąc pod uwagę sekwencje zachowań, postawę ciała, mimikę i kontekst sytuacyjny, w jakim występuje. To, co bardzo ważne, gdy mówi się o agresji, to fakt, że nie można jej traktować jako zaburzenia ani diagnozy. Może być ona objawem choroby (choroba OUN, przewlekły ból, fobia) lub reakcją emocjonalną (strach, frustracja w wyniku niespełnionych potrzeb). Zwierzęta są biologicznie zaprogramowane do prezentowania zachowań agresywnych. Agresja służy do obrony zdrowia, życia, potomstwa, pozwala na zdobywanie pożywienia oraz zasobów istotnych z punktu widzenia przetrwania. Zwierzęta dziedziczą wzorce zachowań agresywnych charakterystyczne dla swojego gatunku. Ponadto, tak jak każde zachowanie, podlega ono procesowi uczenia się na zasadach warunkowania instrumentalnego, dzięki czemu zwierzę doskonali swoją technikę. Trzeba jednak pamiętać, że agresja niesie za sobą ogromne ryzyko poważnych obrażeń ciała i śmierci. Z tego względu zwierzęta społeczne, takie jak psy, wypracowały szereg sygnałów komunikacyjnych mających na celu załagodzenie zaistniałego konfliktu. W przypadku kotów sygnały te są jednak zdecydowanie uboższe i dynamika ataków zależy od temperamentu osobnika. Kocia agresja może się przejawiać prawie niezauważalną mową ciała, z wokalizacją o różnym natężeniu, aż do niebezpiecznych i bolesnych ataków. 

POLECAMY

Rodzaje agresji 

W bardzo uproszczony sposób agresję można podzielić na trzy motywacyjne i emocjonalne kategorie. Pierwszą z nich jest agresja łowiecka, której celem jest zdobycie pożywienia. Prezentowane zachowania są zachowaniami samonagradzającymi. Wyzwalana jest automatycznie przez ruch ofiary. Drugą kategorią jest agresja konkurencyjna. Ma ona charakter ofensywny i dyktowana jest rywalizacją z innymi osobnikami o dostęp do istotnych dóbr. Trzecia kategoria to agresja defensywna, której celem jest przetrwanie i obrona istotnych z tego punktu widzenia zasobów. Jest to najbardziej skomplikowany i najczęściej spotykany rodzaj agresji u kotów. Z tego względu temat ten zostanie najbardziej rozbudowany w niniejszym artykule. Wcześniej jednak jeszcze wspomnieć należy o pojęciu hiperagresji, która jest patologiczną formą agresji. Może mieć charakter wtórny, który jest wynikiem warunkowania instrumentalnego, gdy faza grożenia zupełnie zanika, ataki stają się odruchowe, a agresja jest coraz bardziej niepohamowana i nasilona. Pierwotne bodźce, które ją powodowały, ulegają uogólnieniu i przestaje ona pełnić funkcję adaptacyjną. Każdy rodzaj agresji może przerodzić się w hiperagresję. Drugą postacią hiperagresji jest hiperagresja pierwotna. Pojawia się nagle i nie jest wynikiem wyuczenia strategii. Jej przyczyn należy szukać w chorobach organicznych i neurologicznych (guzy, infekcje, wścieklizna, zespolenie wrotno-oboczne, choroby z przewlekłym bólem itd.).
Wracając do tematu wspomnianej wyżej agresji defensywnej, należy podkreślić, że u jej podłoża może występować wiele różnych czynników i powodzenie terapii zależy od ich dokładnego określenia. Mogą to być strach, irytacja, ból, chęć utrzymania dystansu, obrona terytorium i frustracja. Mechanizm wywołujący agresję defensywną jest zawsze taki sam. Zaczyna się od bodźca wywołującego w kocie trudne emocje, którym mogą być niepokój, strach lub frustracja. W miarę zbliżania się bodźca emocje narastają. Następuje atak, który najczęściej prowadzi do oddalenia się od stresora, po czym pojawia się uczucie ulgi, które jest elementem wzmacniającym zachowanie – strategia działa i będzie wykorzystywana w przyszłości. Każdy kot ma swój własny indywidualny dystans ucieczki. Kiedy niechciany obiekt zbliża się do granicy bezpiecznej strefy, kot reaguje ucieczką lub grożeniem, które mają na celu zdystansowanie się od obiektu. Kiedy odległość od zagrożenia staje się mniejsza niż tzw. dystans krytyczny, kot reaguje agresją i rzuca się do ataku. 
Problem prawdopodobnie zaczął się rozwijać wraz z wprowadzeniem kwarantanny w marcu 2020 roku, związanej z epidemią koronawirusa. Miała wtedy miejsce pierwsza drastyczna zmiana w życiu kota. Zmieniły się wszystkie dotychczasowe rytuały. Właściciele, którzy codziennie rano szykowali się do pracy oraz szkoły i opuszczali mieszkanie, dając kotu czas na swobodny wypoczynek w ulubionych miejscach, nagle zostawali w domu. Kot był cały czas narażony na ich towarzystwo, szczególnie znudzonych dzieci, które nie dawały mu spokoju i nachalnie zachęcały do zabawy. Kot był stale eksponowany na bodźce wywołujące w nim niepokój i frustrację. Nauczył się z czasem, że agresywne zachowanie jest skutecznym sposobem na trzymanie na dystans ludzi w sytuacjach, w których czuje się zagrożony lub po prostu nie życzy sobie kontaktu z nimi. Szybko przejawy agresji zamiast objawiać się w reakcji na konkretne bodźce, stały się działaniami wyprzedzającymi. Początkowo kot za pomocą mowy ciała (przykucnięcie, rozszerzone źrenice, uszy ułożone płasko przy głowie) i wokalizacji (syczenie, miauczenie, warczenie) wyraźnie sygnalizował niepokój oraz frustrację i stopniowo reagował coraz bardziej agresywnie. Z biegiem czasu pierwotna przyczyna tych zachowań (niepokój, frustracja) przestała być przez kota wyraźnie eksponowana. W zamian za to zwierzę zaczęło gwałtownie i niemal bez ostrzeżenia atakować. Zachowanie nie mogło ulec samoistnemu wygaszeniu, ponieważ było wzmacniane przez silne poczucie ulgi bezpośrednio po ataku, dającym możliwość oddalenia się od nieprzyjemnych bodźców. Nagłe zmiany nastroju, jakich doświadczała kotka, miały swoje źródło w następujących wydarzeniach:

  • Praktykowane przez młodszego syna „wygładzanie” ogona. Napuszony ogon jest sygnałem ostrzegawczym i grożącym, dającym do zrozumienia, że kot nie życzy sobie dalszego kontaktu. Bagatelizowanie tych znaków doprowadziło do sytuacji, w której kot czuł się coraz bardziej bezbronny i zagrożony.
  • Remont mieszkania, podczas którego znajoma i oswojona przestrzeń stała się obca. Zniknęły wszystkie znajome kryjówki, w których kot czuł się bezpiecznie, a ważne miejsca obserwacji i relaksu, np. balkon, stały się niedostępne. Ponadto wiązał się on z nieprzyjemnymi doznaniami – hałasem, chaosem, załamaniem rytuałów i obecnością obcych ludzi.
  • Sterylizacja. Kotka na samym początku prezentowania zachowań agresywnych została poddana zabiegowi. Z całą pewnością pobyt w gabinecie oraz dyskomfort w trakcie rekonwalescencji przyczynił się do dodatkowego stresu kota. 
  • Wakacyjny wyjazd właścicieli, podczas którego kot nagle został sam. Towarzyszyło mu nie tylko poczucie osamotnienia, ale również niepokój wynikający z poczucia zależności i zupełnej bezradności w kwestii przetrwania. Wszystkie znane rytuały dotyczące pór karmienia, które dawały kotu poczucie stałości źródła pożywienia, zostały zachwiane. Zwierzęta czerpią poczucie bezpieczeństwa szczególnie z zaobserwowanych rytuałów, dzięki którym są w stanie przewidzieć, co wydarzy się za chwilę – przykładowo, gdy właściciel wróci z pracy i nałoży kolejną porcję jedzenia. W sytuacji w której ustalony rytm zostaje zaburzony, pojawiają się niepewność i obawa o przetrwanie. 
  • Karmienie przez obce osoby, które przychodziły nałożyć kotu jedzenie. Koty są bardzo terytorialne i przywiązane do przestrzeni, w której żyją. W warunkach naturalnych codziennie robią obchód terytorium, oznaczają go i odstraszają inne osobniki, które odważyły się przekroczyć jego granice. Podczas wyjazdu wakacyjnego na terytorium Feli weszło kilka obcych osób, które pogłębiły odczuwany przez kota niepokój. Kilka z poważnych ataków agresji, w tym na trzyletniego chłopca, który chciał pogłaskać kota w trakcie jedzenia, miało miejsce właśnie w tych okolicznościach. 
     

Opis przypadku

W celu pogłębienia tematu prześledźmy przypadek Feli – trzyletniej sterylizowanej samicy kota europejskiego. Właścicielka zgłosiła się z prośbą o pomoc w trybie pilnym w związku z nagłym nasileniem groźnych ataków skierowanych na ludzi, w tym dzieci. Z rozmowy telefonicznej przed konsultacją wynikało, że kotka rzuciła się na trzyletnie dziecko, gryząc je i drapiąc w okolice głowy. Sama właścicielka także mocno ucierpiała i w wyniku ataku kota o mało nie straciła oka. Kotka została odwieziona do lecznicy weterynaryjnej, w której spędziła dwie doby. Wykonano badania krwi z oznaczeniem hormonów tarczycy, przeprowadzono badanie kliniczne kota, które nie wykazały odstępstwa od normy. W następnej kolejności podejrzewano nowotwór mózgu i zasugerowano eutanazję. Właścicielka w obawie o bezpieczeństwo swojej rodziny rozważała to rozwiązanie, ale trudno jej było pożegnać się z ukochaną kotką, która jeszcze kilka miesięcy temu nie sprawiała żadnych problemów. Konsultacja behawioralna miała zdecydować o konieczności tak drastycznych kroków. Podczas spotkania kotka nie wykazywała zachowań agresywnych. Była jednak wyraźnie zdenerwowana i niespokojna. Nerwowo machała ogonem i miała wyraźnie przyspieszony oddech. Położyła się w salonie w bezpiecznej odległości i obserwowała każdy ruch ludzi. Kotka została wzięta od matki w wieku ok. 10 tygodni. Nigdy wcześniej nie była agresywna, a wręcz przeciwnie – chętnie przychodziła do właścicieli i domagała się czułości. Sytuacja, w opinii domowników, uległa nagłej zmianie w momencie, w którym doszło do pierwszego z pięciu agresywnych ataków na ludzi. Do zdarzenia doszło, gdy najmłodszy syn wziął do ręki kabel i, chcąc pobawić się z kotem, podszedł i pogłaskał go. Kot natychmiast się na niego rzucił. Skok poprzedzony był mocną wokalizacją. Właścicielka wzięła koc i próbowała obezwładnić kota. Podczas tej czynności została mocno podrapana. Tego typu ataków było jeszcze kilka. Za każdym razem ofiary, w tym trzyletni syn koleżanki właścicielki, zostały mocno podrapane. W konsultacji brały udział także dzieci właścicieli kota – dwóch chłopców w wieku ok. 8 i 14 lat. To, co rzuciło się w oczy, to bardzo bezpośredni sposób bycia młodszego z braci i problem z respektowaniem granic innych. Zapytany o sposób zabawy z kotką, sam przyznał, że bardzo często praktykuje tzw. odpuszanie ogona. Polega to na tym, że – gdy kotka napuszy ogon – podbiega do niej, aby go wygładzić ręką. Nasunęło to podejrzenie, że kotka atakuje, ponieważ czuje się zupełnie bezbronna, ponieważ w momencie zagrożenia nikt nie respektuje wysyłanych przez nią sygnałów. Po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich sytuacji, w których wystąpiły ataki agresji, hipoteza potwierdziła się. Można było dostrzec w nich podobny schemat. Ataki zawsze na początku były poprzedzone kontaktem z dzieckiem, które wyraźnie naruszyło strefę bezpieczeństwa kota. Dopiero po kilku sytuacjach, w których właściciele stawali w obronie dzieci, próbując obezwładnić kotkę na siłę za pomocą koca, ataki przeniosły się również na osoby...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy