Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

20 maja 2019

NR 11 (Maj 2019)

Naturalne wzorce zachowania i problemy behawioralne królików domowych

0 157

Króliki miniaturowe cieszą się coraz większą popularnością. Te śliczne uszate stworzonka urzekają swoim wyglądem oraz rozczulają, gdy rozkosznie poruszają noskiem, szukając ulubionych smakołyków. Niestety, przerażająco często przyszli właściciele królika podejmują decyzję o jego nabyciu zbyt pochopnie, nie poświęcając ani chwili na pogłębienie wiedzy na temat psychiki królika – jego charakteru, naturalnych wzorców zachowania, potrzeb i upodobań. Efektem jest zatrważająca liczba tych zwierząt oddawanych do adopcji w wyniku zaistniałych problemów behawioralnych i zdrowotnych.

Istotą utrzymania królika w dobrostanie jest nie tylko zapewnienie mu odpowiedniej diety oraz warunków bytowych. Równie ważne jest dbanie o jego rozwój psychiczny i równowagę emocjonalną. Warunek ten możemy spełnić jedynie wówczas, gdy pozwolimy naszemu uszatemu przyjacielowi na prezentowanie zachowań wynikających z jego naturalnego wzorca – królika żyjącego na wolności. Królik domowy będzie tym bardziej zadowolony i spokojny, w im większym stopniu jego aktywność będzie przypominała tę wolno żyjącego osobnika.

Królik w środowisku naturalnym

Pomimo 500 lat udomawiania królika zakres zachowań osobników dzikich i udomowionych niewiele się różni. Jest to gatunek stanowiący pożywienie drapieżników, przystosowany do życia w warunkach z małą ilością światła. Jest zwierzęciem nocnym, dzień spędza w podziemnych norach. Po zmierzchu wychodzi na powierzchnię i wraca do nich przed świtem. Jest przez to nieprzystosowany do dużych zmian temperatury – ze względu na swoje grube futro, brak gruczołów potowych oraz niezdolność do wymiany ciepła poprzez ziajanie jest bardzo podatny na udar cieplny. Króliki kopią swoje nory w ziemi i powiększają ich przestrzeń, obgryzając podziemne pędy roślin i korzenie. Jedzą, socjalizują się i bawią na powierzchni. Są bardzo terytorialne i żyją w hierarchicznym stadzie.

Dieta

Dziki królik poświęca na jedzenie około 70% swojego czasu w ciągu doby. Pora żerowania zaczyna się wczesnym wieczorem i trwa do wczesnego rana. W tym czasie królik jest w stanie splądrować teren wielkości dwóch boisk do piłki nożnej, wybierając najwartościowsze elementy dostępnej flory. Cekotrofy natomiast zjada w ciągu dnia, który w całości spędza w podziemnych norach. Dla porównania – królik domowy spędza na żywieniu jedynie 5% czasu w ciągu doby. Jest to spowodowane faktem, że wielu z naszych podopiecznych jest karmionych głównie jedzeniem komercyjnym w postaci gotowych karm. Te z kolei są zbilansowane i pełnowartościowe, wystarczy więc miseczka, aby królik czuł się nasycony. Królicza dieta natomiast powinna składać się z ogromnej ilości niskoenergetycznego jedzenia w postaci siana, traw oraz ziół (zainteresowanych odsyłam do artykułu w poprzednim numerze pisma „Animal Expert”, w całości poświęconego odpowiedniemu żywieniu królików domowych). Taka dieta nie tylko powoduje, że nasz króliczy przyjaciel cieszy się dobrym zdrowiem i samopoczuciem, ale także pozwala zniwelować poczucie nudy, zapewniając królikowi zajęcie na długie godziny.

Poczucie bezpieczeństwa

Jak już wspomniano, królik jest gatunkiem stanowiącym atrakcyjne pożywienie drapieżników. W rodzimej Hiszpanii poluje na niego więcej niż 20 drapieżników. Możliwość przetrwania króliki zawdzięczają w stu procentach cechom swojego behawioru. Przede wszystkim posiadają bardzo duży dystans ucieczki. Mają ogromną potrzebę znajomości przestrzeni, umożliwiającej szybką ucieczkę w sytuacji poczucia zagrożenia. Bezbłędnie zapamiętują rozkład kryjówek, a spłoszone, biegną od jednego azylu do drugiego. Dla małego stworzenia, na które poluje większość żyjących wkoło zwierząt, zasadniczą kwestią umożliwiającą przetrwanie jest umiejętność szybkiego zlokalizowania drapieżnika oraz idealna orientacja w terenie, pozwalająca na zapamiętanie dokładnych lokalizacji kryjówek. Królik domowy także potrzebuje swoich własnych bezpiecznych miejsc, do których będzie miał łatwy dostęp i w których będzie mógł się ukryć, gdy z jakiegoś powodu poczuje się zagrożony. W tym celu świetnie sprawdzają się pudełka, tunele i meble.

Króliki mają bardzo wyostrzone zmysły wzroku, słuchu oraz powonienia. Cechują się dużą skłonnością do wytwarzania skojarzeń pomiędzy zdarzeniami, które wywołały u nich poczucie strachu. Reagują bardzo gwałtownie na jasne światło, nagły ruch oraz nagłe hałasy. Zwierzęta te doskonale słyszą ultradźwięki, dlatego też mogą reagować na hałasy, których nie jest w stanie wykryć ludzkie ucho. Naturalną strategią przetrwania jest tzw. freeze, czyli zastyganie w miejscu. Szybko przybierają taką pozycję w momencie zagrożenia, kiedy nie mają drogi ucieczki lub gdy jest już na nią za późno. Kiedy ucieczka jest możliwa, uciekają i ukrywają się w ciemności w zamkniętych przestrzeniach. Zaopatrzenie królika w tunele, pudełka oraz inne miejsca, w których może się schować, jest zasadniczą kwestią zapewniającą mu poczucie bezpieczeństwa. Równie ważne jest, gdy właściciele są wyedukowani w zakresie tego, jak zachowywać się w stosunku do królika. Szczególnie jeżeli w domu są także małe dzieci. Przede wszystkim dobrze jest mówić do królika spokojnym tonem, gdy się do niego zbliża, tak aby nie czuł się zaskoczony.
 

Zdj. 1. Propozycja zagospodarowania przestrzeni (w tym przypadku balkonu) dla królika. Szare kartony świetnie sprawdzają się w roli paśników
i kryjówek

 

Zdj. 2. Wykorzystanie tuneli zwiększa poczucie bezpieczeństwa królika, dając możliwość szybkiej ucieczki przed spostrzeżonym zagrożeniem



Życie społeczne

Królik jest zwierzęciem stadnym. Żyje w stabilnych grupach 2–14 osobników. Wiele badań sugeruje, że samotny królik przeżywa większy stres niż żyjący w towarzystwie innych osobników. Najlepiej chowają się króliki w kastrowanych parach samiec i samica. Ze względu na fakt, że króliki są hierarchiczne pomiędzy dwoma samcami może dochodzić do ciągłych walk. Tam, gdzie jednak króliki żyją pojedynczo, właściciel musi wprowadzić wystarczająco dużo interakcji lub przemyśleć wprowadzenie drugiego królika. Króliki wiążą się nie tylko z innymi królikami, ale także z ludźmi. Przywiązanie pomiędzy zwierzętami jest zacieśniane poprzez odpoczywanie naprzeciw siebie, fizyczny kontakt oraz wzajemną pielęgnację. Zabiegi pielęgnacyjne są często inicjowane przez osobnika, który w tym celu opuszcza głowę i wciska ją pod podbródek innego królika lub pod rękę zaufanego człowieka. Innymi sposobami domagania się czułości i atencji są podszczypywanie, a także szturchanie nosem lub czołem.
 

Opis przypadku

W mojej praktyce miałam przypadek Tosi – kastrowanej samicy w wieku ok. półtora roku. Od pewnego momentu zaczęła sikać na łóżko oraz znaczyć mieszkanie kałem i moczem. W celu modyfikacji zachowania zebrano szczegółowy wywiad oraz przeprowadzono głęboką analizę problemu. Króliczyca w wieku kilku miesięcy została odebrana interwencyjnie z poprzedniego miejsca zamieszkania z powodu złych warunków bytowych. Od samego początku była bardzo niedostępna, niechętnie dawała się głaskać, nerwowo reagowała na wszystkie próby wzięcia jej na ręce przez właścicieli. Cechował ją również silny terytorializm – fuczała przy każdej próbie włożenia rąk do klatki, w której akurat siedziała, nawet podczas dokładania jedzenia. Tosia codziennie rano była wypuszczana z klatki i mogła swobodnie biegać po mieszkaniu. Od samego początku jednak upodobała sobie tylko jeden pokój – sypialnię właścicieli, w której znajdowała się klatka, a pomieszczenie traktowała jako jej przedłużenie. Pomimo że chętnie załatwiała się w klatce do kuwety, zaczęła znaczyć wszystkie kąty pokoju kałem i moczem. Najgorsze do zaakceptowania dla właścicieli było częste (nie codzienne!) załatwianie się do łóżka. Szybko okazało się, że problemem jest lustro na jednym elemencie przesuwnych drzwi zabudowanej szafy znajdującej się bezpośrednio obok łóżka. Króliczyca widziała w nim swoje odbicie i wyraźnie chciała zaznaczyć moczem królika, którego widziała, ponieważ lustro często było spryskane. Skrupulatnie też znaczyła granicę swojego terytorium, dając do zrozumienia „intruzowi”, że należy ono do niej. Po zaklejeniu lustra do wysokości uniemożliwiającej królikowi widzenie własnego odbicia problem znaczenia wyraźnie się zmniejszył, jednak nie został wyeliminowany. Od czasu do czasu przy okazji silnego stresu zdarza się jej jeszcze narozrabiać. Równocześnie właściciele zaczęli oswajać Tosię, zachęcając ją ulubionymi smakołykami. Wdrożono program „nic na siłę”. Szybko nauczyła się przychodzić do nich na zawołanie, samodzielnie wchodzić do klatki i transportera, z którym wyrobiła sobie pozytywne skojarzenie z powodów częstych wypadów na działkę. Ponadto chętnie daje się głaskać i wskakuje na kolana. Podjęto próbę odwrażliwiania jej na podnoszenie, ale ciągle wywołuje to u niej stres i regres w zachowaniu. Dzięki nauczeniu królika współpracy konieczność brania na ręce została zminimalizowana, jednak pozostaje elementem, nad którym właściciele muszą cały czas pracować.


Komunikacja

Króliki nie posiadają wyszukanych form komunikacji, tak jak psy lub koty. Nie dają jasno do zrozumienia, kiedy się boją lub coś je boli przez wydawanie głośnych dźwięków i nie używają języka ciała nawet przy poważnych kontuzjach. Czyniłoby to je łatwym łupem dla drapieżników. Wydają się za to cichymi, niemal stoickimi stworzeniami, pozornie spokojnymi. Często jest to źródłem nieporozumienia w kwestii obchodzenia się z królikiem oraz powodem niewykrycia na czas problemów zdrowotnych.

Inna postawa ciała oraz uszu wskazują na złość lub zadowolenie oraz zdradzają zamiar zachowania. Generalnie rzecz biorąc, szeroko otwarte oczy, pionowo ustawione uszy i napięte mięśnie wskazują niepokój. Z kolei przymknięte do połowy oczy są wskaźnikiem zadowolenia. Za to królik, którego uszy są położone po sobie, mięśnie są napięte, a ciało przykucnięte – boi się i może okazywać agresję defensywną, jeżeli nie będzie miał możliwości ucieczki. Również wokalizacja związana z komunikacją międzyosobniczą jest mocno zredukowana w celu ograniczenia możliwości zlokalizowania przez drapieżniki. Odbywa się ona w bardzo niskim natężeniu dźwięku. Króliki mruczą, gdy są zadowolone, a chrząkają i warczą, gdy są sfrustrowane i zalęknione. W sytuacji skrajnego lęku potrafią krzyczeć. Prawdopodobnie najbardziej oczywistym sygnałem niepokoju jest tupanie tylnymi kończynami o podłoże.

Podobnie jak w przypadku kotów, głównym kanałem komunikacyjnym jest zapach. Ocieranie się podbródkiem o przedmioty i ludzi lub inne zwierzęta wyznacza terytorium danego osobnika. Zachowanie to dotyczy obu płci. Zapach pełni tutaj ważną funkcję – jest istotny dla zapamiętania istotnych miejsc oraz osobników. Królikom, które z jakiegoś powodu muszą zostać czasowo rozdzielone, np. w celu wizyty jednego z nich u lekarza weterynarii, powinno się wkładać do klatki lub transportera kocyk z zapachem drugiego królika. Filozofia królików jest prosta – to, co naznaczone zapachem, jest oswojone. Jeżeli jednak wzajemny zapach odseparowanych zwierząt zdąży zwietrzeć, możliwe, że będzie potrzebne powtórne zaprzyjaźnianie ich na neutralnym gruncie. W przeciwnym razie, mimo że wcześniej żyły na jednej przestrzeni zaprzyjaźnione, mogą zacząć ze sobą walczyć. 
 

Czy wiesz, że...

Królik jest zwierzęciem stadnym...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy