Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opieka i pielęgnacja

25 maja 2021

NR 23 (Maj 2021)

Kiedy obowiązkowe czipowanie psów i kotów?
Batalia legislacyjna trwa

103

Pomysł wprowadzenia obowiązkowego czipowania psów i kotów pojawił się w Polsce blisko 10 lat temu jako skuteczna metoda ograniczania bezdomności zwierząt. Do dziś, po wielu próbach zmian ustawy o ochronie zwierząt, nie doczekał się wprowadzenia w życie. Po raz kolejny obowiązek znakowania psów i kotów jest o krok od uchwalenia. Choć projekt znów przepadł w Sejmie, czipowanie chce wprowadzić Senat. Czy w końcu z sukcesem?

Parlamentarzyści po raz kolejny pracują nad zmianami w ustawie o ochronie zwierząt, które mają wprowadzić m.in. obowiązkowe czipowanie zwierząt towarzyszących oraz ich rejestrację. Ale proces legislacyjny znów idzie jak po grudzie. Problematyka ochrony zwierząt jest niezwykle trudnym tematem w pracach parlamentu. Niezależnie od barw politycznych, posłowie i senatorowie wykazują diametralnie różne poglądy i poziom empatii w tej kwestii. Jednak przynależność partyjna również ma znaczenie i, niestety, wszelkie podziały nie służą budowaniu w Polsce prawa, które będzie miało u podstaw powszechną odpowiedzialność za zwierzę, które towarzyszy człowiekowi. 

POLECAMY

Wniosek jest jasny – mimo wielu prób, jak dotąd, w Polsce nie udało się przeprowadzić gruntownej reformy regulacji prawnych poprawiających poziom ochrony zwierząt, a obecne starania nie napawają optymizmem, bo bazują na forsowaniu przeciwstawnych rozwiązań przez obie izby parlamentu. Ale po kolei.

Prawie dekada starań

Obiecujący projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt, wprowadzający m.in. obowiązkowe czipowanie, był gotowy jesienią 2013 roku, ale nie doczekał się uchwalenia. Problematyka przeciwdziałania bezdomności zwierząt powróciła po trzech latach – kolejny projekt zmian powstał pod koniec 2016 roku. W grudniu 2016 roku w ramach prac Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt został on przedłożony władzom państwa. Wydawało się, że partia rządząca szybko i sprawnie przeprowadzi proces legislacyjny. W projekcie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt z końca 2017 roku były m.in. obowiązkowe czipowanie psów i kotów, uruchomienie centralnego rejestru zwierząt oraz powszechna sterylizacja zwierząt wyłapanych na terenie gminy. Zapisy projektu stały się wówczas przedmiotem burzliwej debaty publicznej, ale również tym razem (możliwe, że właśnie z powodu dość ostrych reakcji społecznych – zarówno zwolenników, jak i przeciwników takiego rozwiązania) prace nad ustawą zostały zawieszone. Na początku 2019 roku projekt uległ autopoprawce i ponownie trafił do Sejmu. Prace parlamentarne nie zostały jednak zakończone przed upływem kadencji parlamentu i projekt objęła zasada dyskontynuacji. Polega ona na tym, że nieuchwalone projekty ustaw kończą swój bieg i nie są w żaden sposób kontynuowane przez Sejm następnej kadencji.

Czy wiesz, że..

Mimo wielu prób, jak dotąd, w Polsce nie udało się przeprowadzić gruntownej reformy regulacji prawnych poprawiających poziom ochrony zwierząt, a obecne starania nie napawają optymizmem, bo bazują na forsowaniu przeciwstawnych rozwiązań przez obie izby parlamentu

Schroniska z nieprawidłowościami

Uzasadnienie do wspomnianego projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt z 2017 roku obnaża prawdziwe oblicze bezdomności zwierząt i pokazuje szereg nieprawidłowości. Wprawdzie 1 stycznia 2012 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadziła wiele istotnych zapisów dotyczących humanitarnego traktowania zwierząt, ale w praktyce niewiele się zmieniło. Nowelizacja nałożyła na gminy m.in. obowiązek tworzenia programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Pięć lat później pomysł ten oceniono krytycznie: „Wejście w życie znowelizowanej ustawy o ochronie zwierząt nie przyczyniło się w znaczący sposób do rozwiązania problemu bezdomnych zwierząt.

Wprawdzie 16 rad skontrolowanych gmin uchwaliło programy opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt, to jednak tylko pięć programów spełniało wszystkie wymogi określone w art. 11a znowelizowanej ustawy” – czytamy w uzasadnieniu.

Ponadto w znacznej części gmin postanowienia tych programów, dotyczące opieki nad bezdomnymi zwierzętami, nie były realizowane. Gminy w większości przypadków nie przestrzegały zakazu odławiania bezdomnych zwierząt bez zapewnienia im miejsc w schroniskach oraz nie zapewniały bezdomnym zwierzętom właściwych warunków pobytu i wyżywienia. Co gorsza, nieodpowiednie warunki w schroniskach stały się przyczyną wysokiej śmiertelności przebywających tam zwierząt. Liczba zgonów (także w wyniku eutanazji) była wciąż wysoka, gdyż dotyczyła (przeciętnie) co czwartego zwierzęcia przyjętego do schroniska. Dlatego projekt nowelizacji z 2017 roku zakładał wprowadzenie powszechnego obowiązku oznakowania psów. Obecnie jest to jedynie uprawnienie każdego właściciela. Według projektodawców, brak tego obowiązku powoduje, że nie jest możliwe określenie faktycznej skali zjawiska bezdomności zwierząt.

Adopcja nie jest rozwiązaniem

Z analiz zamieszczonych w uzasadnieniu projektu ustawy wynika jasno, że problem bezdomności zwierząt wciąż istnieje. W Polsce przybywa zwierząt w schroniskach, a samorządy nie potrafią skutecznie zapobiegać bezdomności psów i kotów. To z kolei wnioski z raportu Najwyższej Izby Kontroli, która prześledziła działalność 13 schronisk i hotelu dla psów. Z analiz NIK wynika również, że zjawiska bezdomności zwierząt nie ograniczają działania na rzecz adopcji. Tylko co czwarte odłowione zwierzę znajduje nowego właściciela, a w dużych schroniskach wskaźnik adopcji wynosi zaledwie 11–15%. Obowiązkowe czipowanie i rejestracja zwierząt to jeden z warunków skutecznego ograniczenia bezdomności. W gminie Suchy Las, gdzie wprowadzono znakowanie i rejestrację wszystkich zwierząt (oraz dofinansowanie sterylizacji), udało się ograniczyć wydatki na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami o 60% i znacznie zmniejszyć liczbę zwierząt, które trafiają do schroniska. Jednak mimo zaleceń NIK-u i sprawdzonych rozwiązań wciąż nie ma w Polsce prawa, które rozwiąże problem bezdomności zwierząt w skali kraju.

Piątka dla zwierząt? A może szóstka!

Jesienią 2020 roku temat nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt powrócił pod hasłem „Piątka dla zwierząt”. Znów pojawiła się nadzieja, że powróci także zamysł wprowadzenia obowiązkowego czipowania psów i kotów.

Jeszcze do niedawna wydawało się, że prace nad kolejnym projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt idą w dobrym kierunku. Ale – po ostatnim głosowaniu w Sejmie w tej sprawie – nie jest to jednak przesądzone. W ostatnim projekcie poddanym pod głosowanie nie ma zapisów o obowiązkowym czipowaniu zwierząt towarzyszących. Znakowanie nie zostało uwzględnione przez Sejm, zatem – aby stało się realne – do piątki postulatów należałoby dopisać szósty, a to nie nastąpiło.

Cała nadzieja w Senacie, który uznał, że „wprowadzenie obowiązku oznakowywania i rejestracji psów stworzy szansę na poprawę warunków życia bezdomnych psów, pomoże ograniczyć zjawisko bezdomności psów oraz chorób zakaźnych wśród zwierząt, a także zracjonalizować wydatki jednostek samorządu terytorialnego na zadanie związane ze zwalczaniem bezdomności zwierząt”.

W drodze poprawki wyższa izba Parlamentu wprowadziła zapis o obowiązkowym czipowaniu. Artykuł 56b ust. 1 miałby, według poprawki senatorów, przyjąć brzmienie: „Psy powyżej 3. miesiąca życia na obszarze całego kraju podlegają obowiązkowemu oznakowaniu za pomocą mikroczipa”.

„Posiadacze psów są obowiązani oznakować psy w terminie 30 dni od dnia ukończenia przez psa 3. miesiąca życia. Oznakowania psa dokonują lekarze weterynarii, a psy poddane oznakowaniu podlegają wpisowi do rejestru. Lekarz weterynarii, który dokonał oznakowania psa, wydaje posiadaczowi psa zaświadczenie o dokonaniu oznakowania lub dokonuje wpisu w dokumencie identyfikacyjnym psa o dokonaniu oznakowania” – czytamy w senackiej poprawce.

Według projektu, lekarz weterynarii pobierałby od posiadacza psa opłatę za oznakowanie psa i wydanie zaświadczenia, a w przypadku zmiany posiadacza psa – za dokonanie aktualizacji danych nowego właściciela. Wpływy z tytułu opłat miałyby pokrywać wynagrodzenia lekarzy weterynarii za oznakowanie psa, dokonanie aktualizacji danych zamieszczonych w rejestrze oraz wydanie zaświadczenia, a także koszty ich druku.

Centralny rejes...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy