Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

21 września 2021

NR 25 (Wrzesień 2021)

Czy zjadanie trawy i odchodów jest zaburzeniem zachowania?

0 34

Bardzo często do lekarzy weterynarii, behawiorystów czy trenerów zgłaszają się opiekunowie zaniepokojeni „dziwnym” zachowaniem swoich psów. Zachowaniem tym jest zjadanie trawy oraz odchodów. Niejednokrotnie pojawia się pytanie, co zrobić z „zaburzeniem zachowania mojego psa”. I tu właśnie musimy sobie uzmysłowić, że nie wszystko to, co według naszej ludzkiej percepcji świata jest dziwne, niestosowne czy wręcz obrzydliwe, a więc np. koprofagia (zjadanie odchodów), jest takie w oczach naszego psa. Jednak między normą a zaburzeniem często jest bardzo nieznaczna granica.

Oba wyżej wymienione problemy dotyczą pobierania „pokarmu”. Warto tu zwrócić uwagę na poważne zaburzenie, z jakim czasem mamy do czynienia, czyli tzw. syndrom (zespół) Pica. Problem ten dotyczy nie tylko zwierząt, ale również ludzi. Jest to tzw. łaknienie spaczone – polegające na zjadaniu rzeczy, które nie nadają się do jedzenia (kamieni, drewna, plastiku, metalu itp.). Samo w sobie jest sporym problemem, a dodatkowo może wywoływać poważne konsekwencje natury zdrowotnej, np. uszkodzenia przewodu pokarmowego lub zatrucia. 

POLECAMY

Przyczyny powstawania syndromu Pica

Pica może mieć podłoże organiczne, np. choroby migdałków, choroby układu pokarmowego (w tym zapalenie błony śluzowej żołądka), refluks żołądkowo-jelitowy, niedożywienie, nowotwory (szczególnie układu pokarmowego), cukrzyca, pasożyty wewnętrzne, choroby neurologiczne, infekcje ośrodkowego układu nerwowego, wścieklizna i wiele innych. Jednak Pica może być też wywołana przez problemy behawioralne: stres, depresję, frustrację, silną deprywację potrzeb, zaburzone relacje z opiekunami, niewłaściwą socjalizację lub jej brak (szczególnie wczesnej stymulacji szczenięcia). Może też być objawem innych zaburzeń behawioralnych, takich jak: zachowania infantylne, zaburzenia kompulsywne, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, różnego typu sterotypie czy dysfunkcje poznawcze1. Samo zachowanie często nie jest zauważone przez opiekunów i dopiero dolegliwości psa związane z uszkodzeniem przewodu pokarmowego (np. krew w stolcu czy krwawe wymioty) czy zatruciem naprowadzają na przyczynę problemu. Często psy mają zaparcia lub biegunki, wymioty, kaszlą, a nawet mają problemy z oddychaniem lub tracą przytomność. Niestety, kończy się to zazwyczaj zabiegiem chirurgicznym lub nawet śmiercią zwierzęcia.
Przykładem może być 10-miesięczny buldog francuski, który w czasie nieobecności opiekunki zjadł 3 skarpetki. Dwie udało mu się zwymiotować, jednak jedna doprowadziła do niedrożności jelit i konieczne było jej operacyjne usunięcie. W tym wypadku, na szczęście, nie doszło do martwicy jelita i nie było konieczności usunięcia jego fragmentu – pies wrócił do pełnej sprawności. Okazało się też, że przypadki zjadania niejadalnych rzeczy zdarzały się wcześniej, lecz psu zawsze udawało się je zwymiotować lub wydalić. W tym przypadku zachowanie psa było spowodowane wieloma zmianami, do jakich doszło w jego życiu. Opiekunka przeprowadziła się do domu z ogródkiem (w związku z tym pies zamiast wychodzić na kilka spacerów dziennie wychodził raz w tygodniu), pies utracił kontakt z ulubionym petsitterem (w związku z przeprowadzką do innego miasta) oraz pojawił się nowy partner opiekunki, który nie akceptował psa i stosował wobec niego przemoc – klapsy i krzyki za każde zachowanie, które uważał za niewłaściwe. Mieliśmy tu do czynienia z frustracją, deprywacją potrzeb, tęsknotą, zaburzonymi relacjami i przemocą – to wszystko doprowadziło do pojawienia się zespołu Pica i wynikających z tego problemów zdrowotnych. Był to jeden z tych przypadków, w których łatwiej jest opracować program terapeutyczny niż przekonać opiekunkę do jego zastosowania. Na szczęście dla psa, po długich rozmowach opiekunka postanowiła znaleźć mu nowy dom. Obecnie pies jest szczęśliwy w nowym, troskliwym domu – zachowania związane z zespołem Pica całkowicie zniknęły. Obecni opiekunowie jednak ciągle pilnują psa w obawie przed nawrotem problemu.
Dużo częściej pojawia się u psów zachowanie polegające na zjadaniu odchodów oraz trawy. W związku z powyższym warto zastanowić się, czy jest to jeszcze norma, czy już zaburzenie, np. syndrom Pica?

Gdy pies zjada odchody

Koprofagia to zachowanie polegające na zjadaniu przez psa odchodów. Ze względu na fakt, iż dla nas, ludzi, jest to jedno z najbardziej obrzydliwych i odstręczających psich zachowań, reakcje są zazwyczaj dość skrajne. Jedni opiekunowie szybko podejmują działania w celu ustalenia przyczyn i wyeliminowania tego problemu, drudzy z kolei wolą ten temat przemilczeć jako zbyt wstydliwy. Jak w swoim artykule napisali McKeown i in.2, dla niektórych opiekunów problem koprofagii był tak obrzydliwy, że zaburzył więź z psem na tyle mocno, aby rozważać jego eutanazję.
Mimo że obecnie możemy znaleźć kilka artykułów naukowych na ten temat, to jednak wciąż nie ma jednoznacznych wyników badań, z czego to zachowanie wynika i jak możemy mu przeciwdziałać. W artykule w 2008 roku przeanalizowano 11 różnych metod zapobiegania lub eliminowania tego problemu. Jednak nie podano jednoznacznie, która z metod jest najskuteczniejsza, gdyż różna jest motywacja psa3.
Jeżeli zauważymy, że nasz pies zaczyna zjadać odchody, musimy przede wszystkim ustalić ich rodzaj – mamy tu kilka możliwości:

  • własne odchody,
  • odchody innych zwierząt, w tym kotów, fretek oraz ludzkie,
  • odchody zwierząt roślinożernych.

Ogólnie koprofagię możemy podzielić na:

  • autokoprofagię,
  • allokoprofagię.

Autokoprofagia
Autokoprofagia dotyczy zjadania przez psa własnych odchodów. Jak podają Hart i in.4, jest to paradoksem, gdyż psowate mają wrodzoną awersję do odchodów swoich i innych przedstawicieli własnego gatunku. W trakcie badań sprawdzone zostały dwie hipotezy: że zachowanie takie jest zaburzeniem zachowania oraz że jest to zachowanie adaptacyjne odziedziczone po wilczych przodkach. W trakcie badań nie stwierdzono zasadniczego związku tego zachowania z wiekiem, płcią, podatnością na szkolenie, występowaniem innych zaburzeń zachowania, rasą itp. Zauważono natomiast, że psy częściej zjadają odchody nie starsze niż 2 dni. To nasunęło wniosek, że jest to zachowanie adaptacyjne, odziedziczone po wilkach. Wilki, chcąc ochronić legowisko (norę) przed pasożytami i chorobami z nimi związanymi, zjadają odchody nie tylko szczeniąt, ale również dorosłych osobników (chorych, rannych lub starych, które nie opuszczają gniazda). Większość pasożytów występujących u tego gatunku jest niegroźnych do około 2. dnia, kiedy to z jaja wylęga się potencjalnie niebezpieczna larwa. Chcąc uniknąć ich rozprzestrzeniania, należy usunąć je wcześniej z gniazda, a jedynym sposobem jest ich zjedzenie. Należy jednak wziąć pod uwagę, że są to tylko wstępne badania – i to ankietowe. Nie brano tu pod uwagę ogólnego stanu zdrowia i kondycji psychicznej psa, ocenionej przez niezależnego obserwatora (lekarza weterynarii lub behawiorystę).
Właśnie ze względu na ten fakt zjawisko to obserwowane jest u suk karmiących – w ten sposób suka utrzymuje czystość w gnieździe, pobudza młode do wypróżniania oraz usuwa zapach, który mógłby ściągnąć zagrożenie na jej miot. Równie normalnym i naturalnym jest takie zachowanie u szczeniąt mniej więcej do 6. miesiąca życia. Wynika ono z jednej strony z „ciekawości” – psy w tym wieku biorą do pyska i próbują zjeść wiele niejadalnych rzeczy, z drugiej strony naśladują one zachowanie swojej matki, które zaobserwowały w gnieździe. Większość psów „wyrasta” z tego problemu. Często zauważa się, że autokoprofagia częściej występuje u psów:

  • ogólnie żarłocznych,
  • zamieszkujących pod jednym dachem z innymi psami, którym często zdarza się też zjadanie kocich odchodów z kuwety,
  • mających większe predyspozycje, czyli np. terierów oraz psów gończych. 
     

Cz wiesz, że...

Psy często spożywają trawę, gdy mają problemy z układem pokarmowym. Wystarczy, że nasz pies zje coś, co mu zaszkodzi – często są to np. kości – i wówczas trawa ma pomóc mu w oczyszczeniu przewodu pokarmowego.


Ogólnie przyjmuje się, że przyczyną autokoprofagii mogą być zaburzenia somatyczne lub behawioralne. Z tego też względu najważniejsza jest konsultacja z lekarzem weterynarii, który po badaniach będzie mógł potwierdzić lub wykluczyć przyczyny somatyczne. 

Allokoprofagia
Mimo że istnieją przesłanki do tego, aby uznać to zachowanie za adaptacyjne, to jednak nie możemy wykluczyć również innych przyczyn. Najpoważniejszym problemem jest zjadanie własnych odchodów. I nie ma tu znaczenia, czy jest to związane z zaburzeniami somatycznymi, czy behawioralnymi – w obu tych przypadkach jest to bardzo poważny objaw. Natomiast w przypadku allokoprofagii można powiedzieć, że jest to w pewnym sensie wpisane w psi etogram – co, oczywiście, nie zwalnia nas z obowiązku ustalenia przyczyny i jej wyeliminowania. Jedna z teorii dotyczących udomowienia psów mówi, że wilki, które odczuwały mniejszy strach przed ludźmi, zaczęły zbliżać się do ich osiedli. Robiły to z dwóch powodów – mając na uwadze bezpieczeństwo, szczególnie szczeniąt, oraz licząc na łatwą „zdobycz” w postaci gryzoni, odpadków oraz ludzkich odchodów z zawartością niestrawionych składników pokarmowych, które jedynie częściowo uległy rozłożeniu (tłuszcze, białka, skrobia). Tutaj najważniejszym czynnikiem było niestrawione białko – dlatego często psy zjadają odchody ludzi oraz kotów (ze względu na kocią dietę, na którą składa się prawie samo mięso, w kale znajduje się spora ilość białka). Jest to klasyczny przykład zachowania atawistycznego, czyli typowego dla dalekich przodków, które przetrwało w prawie niezmienionej formie do dnia dzisiejszego.
W innych przypadkach koprofagia uznawana jest za zaburzenie zachowania. Rzadko kiedy udaje się jednak ustalić jednoznaczną jego przyczynę.

Podstawowe przyczyny somatyczne…

Jakie mogą być podstawowe przyczyny somatyczne koprofagii? Zalicza się do nich zazwyczaj:

  • pasożyty wewnętrzne – które powodują zaburzenia procesu trawienia;
  • chroniczny nieżyt żołądka;
  • niedobór enzymów, głównie enzymów trzustkowych, wątrobowych czy jelitowych (jest to nie do końca potwierdzona badaniami naukowymi przyczyna tego zaburzenia). Psy, którym często zdarza się zjadać odchody zwierząt roślinożernych, wykazują zazwyczaj niedobór trypsyny. Często polecanym sposobem rozwiązania, a przynajmniej zminimalizowania tego problemu jest podawanie psu wołowych żwaczy lub specjalnych tabletek zawierających ten enzym. Niestety, nie zawsze to działa, gdyż – jak wcześniej nadmieniłam –
  • nie mamy jednoznacznych dowodów na powiązanie koprofagii z niedoborami enzymów. Zjadanie odchodów zwierząt roślinożernych traktuje się również jako zachowanie atawistyczne, o trudnym do wyjaśnienia pochodzeniu;
  • niedobory witaminowe;
  • niestrawność;
  • niewłaściwą karmę – szczególnie ubogą w białko;
  • problemy z trawieniem i procesem wchłaniania.

W tych przypadkach decyzję o dalszym postępowaniu musi podjąć lekarz weterynarii. W przypadku problemów natury zdrowotnej pies częściej zjada własne odchody niż innych zwierząt.

…i behawioralne koprofagii

Przyczyny behawioralne, które również w dużej mierze dotyczą odchodów własnych lub innych psów, to:

  • zachowanie adaptacyjne, o którym wspominałam wcześniej – tutaj nie mamy większego wpływu na to zachowanie. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest zapobieganie, czyli fizyczne uniemożliwienie psu dostępu do „łupu”, np. trzymanie na smyczy. Dobrym rozwiązaniem jest też uczenie psa komendy „zostaw” i za każdym razem, gdy pies zbliża się do kupy, ale jej nie bierze do pyska, nagradzanie go za to;
  • konkurencja pokarmowa – podczas karmienia psów często dochodzi do rywalizacji, co czasem nie jest zauważane przez opiekunów, gdyż polega ona wyłącznie na szybszym zjadaniu porcji. Prowadzi to do przeładowania przewodu pokarmowego i gorszego trawienia. Często jedynym rozwiązaniem jest karmienie psów w osobnych pokojach, tak aby nie widziały się i nie słyszały,
  • zbyt szybkie i łapczywe zjadanie porcji, które nie wynika z rzeczywistej konkurencji pokarmowej, lecz z wcześniejszych doświadczeń, np. głodzenia czy pobytu w schronisku. Rozwiązaniem tego problemu może być karmienie psa z ręki, małymi porcjami, oraz różnego typu miski spowalniające proces pobierania pokarmu, maty węchowe itp.;
  • nuda, brak zajęć, stres – przewlekły stres wpływa na pogorszenie procesów trawiennych. Tutaj dużym problemem jest również chęć zwrócenia na siebie uwagi opiekunów. Z taką przyczyną często mamy do czynienia u psów zjadających odchody innych psów na spacerach.
    Często opiekun zwraca uwagę na swojego psa tylko wówczas, gdy ten robi coś niewłaściwego, np. zjada coś „niejadalnego” – poza tym pies musi sam zorganizować swój czas. Musimy więc zapewnić psu spokojne, przewidywalne otoczenie oraz poprawić jego nastrój między innymi poprzez zapewnienie właściwych aktywności. W przypadkach bardzo nasilonego stresu konieczne jest zastosowanie farmakoterapii. Jednak podstawową czynnością jest ustalenie i wyeliminowanie źródła stresu;
  • zbyt ostre traktowanie psa, szczególnie w czasie nauki czystości – pies wówczas nabywa nawyk pozbywania się przyczyny gniewu opiekuna. Często psy karcone za nabrudzenie w domu zaczynają kojarzyć obecność kału z przykrymi konsekwencjami, takimi jak bicie czy gniew opiekuna – wówczas starają się pozbyć czynnika wpływającego na te przykre zdarzenia. Należy wówczas kategorycznie zaprzestać stosowania metod awersyjnych, z jednoczesnym odbudowaniem więzi i wzajemnego zaufania. Zanim jednak to nastąpi, należy uniemożliwić psu dostęp do własnych odchodów poprzez ich natychmiastowe sp...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy