Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

19 lipca 2021

NR 24 (Lipiec 2021)

Wakacje z pupilem bez stresu
Jak przygotować zwierzę do wspólnego podróżowania?

9

Lato już w pełni. Czasu na zaplanowanie urlopów wypoczynkowych nie zostało dużo. Czasem, z różnych względów, na wakacyjne wojaże decydujemy się zabrać pupila. Trzeba mieć jednak świadomość, że to, czy przygotowane przez nas atrakcje spodobają się także naszym podopiecznym, zależy od gatunku naszego czworonoga, jego indywidualnych cech charakteru oraz stopnia, w jaki go do tego przygotujemy.

Pod względem behawioralnym bez wątpienia najlepiej dostosowanym do towarzyszenia człowiekowi podczas wakacyjnych wyjazdów gatunkiem zwierzęcia jest pies.

POLECAMY

Wyjazd z psem

Psy to gatunek stworzony do współpracy z człowiekiem. Psy chętnie angażują się w ludzkie aktywności i czerpią z tego wiele satysfakcji. Jednak one także wymagają odpowiedniego przygotowania, które powinniśmy dostosować do typu wyjazdu i rodzaju aktywności, jakie będziemy podejmować na miejscu wypoczynku. Zupełnie inaczej należy zaplanować pracę przygotowawczą z psem, wybierając się do lasu nad jezioro czy w góry, niż jadąc do kurortu wypoczynkowego nad morzem, w którym zwykle odpoczywa ogromna ilość ludzi. Musimy brać pod uwagę, na jakie nowe czynniki może być narażony pies i jak najbardziej, jak to tylko możliwe, ułatwić mu pierwszą konfrontację. Zawsze musimy kierować się zasadą stopniowania trudności i odpowiednio rozkładać nowe doświadczenia w czasie, aby nie narażać psa na kumulację emocji, które trudno będzie mu przepracować. 

Podróż samochodem

Jeżeli na miejsce wypoczynku będziemy jechać samochodem, podstawowe pytanie brzmi: czy nasz pies nie prezentuje żadnych problemów podczas dłuższej przejażdżki? Jeżeli wcześniej nie miał takich doświadczeń, powinniśmy nauczyć go tego, zanim wsadzimy go na kilka godzin do pojazdu. Spróbujmy w tym celu przejechać z psem kawałek i zobaczyć, jak będzie się zachowywał. Pies powinien spokojnie leżeć w wyznaczonym miejscu, aby nie stanowić zagrożenia dla siebie i podróżujących. Często zdarza się, że psy, które nie są wożone samochodem, na co dzień znają pojazdy wyłącznie z wizyt u lekarza weterynarii i lęk przed gabinetem wiążą z jazdą samochodem. W takiej sytuacji należy psa odwrażliwiać i przeciwwarunkować. Zawsze zaczynamy pracę od miejsca, w którym pies zaczyna się niepokoić. Jeżeli pierwsze oznaki stresu pojawiają się już na sam widok samochodu, próbujemy psa nagradzać za spokojne zachowanie przy samochodzie lub za każdym razem, gdy sam podejdzie do samochodu, a następnie stopniowo zwiększamy trudność. Kluczową kwestią jest stopniowe odwrażliwianie. Najogólniej rzecz biorąc, zwierzę musi zostać poddane bodźcowi w taki sposób, aby odebrało sytuację za całkowicie neutralną i potrafiło zachować spokój. W następnej kolejności ćwiczymy wejścia do samochodu i przebywanie w nim. Dopiero po tych etapach – pod warunkiem że pies już się ich nie boi – decydujemy się włączyć silnik, początkowo tylko podczas parkowania. Jeżeli zwierzę nadal będzie zachowywało się spokojnie, można zacząć zabierać je na krótkie przejażdżki do miejsc, które lubi, np. na spacer w lesie. Dopiero po pewnym czasie możliwe stanie się odbywanie długich podróży bez reakcji lękowych. 

Podróż pociągiem

Podobnie należy rozplanować działania, jeżeli planujemy jechać na urlop pociągiem. Powinniśmy kilka razy wybrać się z psem w krótką podróż przed docelową wyprawą, aby miał możliwość zaznajomienia się ze specyfiką tego środka lokomocji. Dużo to także podpowie właścicielom, na co powinni się przygotować. Jeżeli pies mimo naszych prób jest ciągle pobudzony i wyraźnie zestresowany, powinno się przedyskutować z lekarzem weterynarii kwestię wprowadzenia leków uspokajających na kilka dni przed podróżą, aby organizm miał czas się wysycić. Trzeba jednak rozgraniczyć stres w czasie podróży od objawów choroby lokomocyjnej, aby lekarz mógł trafić w odpowiednie leki. Czasami wystarczy tylko środek przeciwwymiotny, aby pies polubił jeździć samochodem. 

Klatka kennelowa do przyzwyczajania do bycia samemu

Wspólne aktywności z psem są cudowne – niestety, nie wszędzie nasz pupil będzie mile widziany. Miejsca takie jak sklepy spożywcze, spora część restauracji, muzea, parki krajobrazowe nie pozwalają na wprowadzanie psów. Oczywiście, możemy solidarnie z naszym czteronożnym przyjacielem omijać takie miejsca szerokim łukiem, jednak chyba nie ma to żadnego uzasadnienia. Dobrze jest przyzwyczaić psa do przebywania samemu także w nowym miejscu na wakacjach i mieć pewność, że w czasie, gdy my będziemy oddawać się typowo ludzkim przyjemnościom, nasz pupil będzie beztrosko wypoczywać na swoim legowisku. Dobrym rozwiązaniem jest klatka kennelowa, która umożliwia zabranie wszędzie ze sobą bezpiecznego schronienia psa. Aby jednak spełniała taką funkcję, należy ją odpowiednio wdrażać i naprawdę pomału przyzwyczajać do niej psa poprzez budowanie pozytywnych skojarzeń z przebywaniem w niej. W sieci jest dostępnych sporo instrukcji, w jaki sposób wprowadzić taką klatkę do psiego życia, z zastosowaniem wzmocnienia pozytywnego, dlatego temat nie będzie rozwijany w niniejszym artykule. 

Nauka spokojnego zachowania w miejscu publicznym

Jeżeli wybieramy się z psem w miejsce, gdzie przebywa dużo ludzi, musimy mieć pewność, że nie będzie to dla niego źródłem problemów. Jeżeli pies nie jest przyzwyczajony do spacerów w miejskich warunkach, zabierzmy go kilka razy jeszcze przed wyjazdem do zatłoczonego centrum. Wybierzmy się razem na kawę lub obiad do lokalu, który jest przyjazny psom. Zobaczmy, jak zachowuje się nasz pies i nad czym powinniśmy jeszcze popracować. Nagradzajmy psa za spokojne zachowanie. Jeżeli sam z siebie położy się pod stołem, pochwalmy go za to. Jeżeli natomiast jest pobudzony, wyłapujmy chwile, kiedy pies się uspokaja, i nagradzajmy za nie. W miarę potrzeb zróbmy kilka takich sesji treningowych.

Pozwoli to uniknąć problemów podczas wyjazdu i zwiększy szanse na oczekiwane przez każdego beztroskie wakacje. 

Wyjazd z kotem 

Koty generalnie nie lubią zmian. Bardzo często nawet najmniejsze nowości w ich otoczeniu powodują problemy behawioralne czy nawet psychosomatyczne. Niestety, wyjazd wakacyjny z punktu widzenia naszego pupila to prawdziwa rewolucja. Oczywiście, wszystko zależy od indywidualnych cech i doświadczeń kota. Są osobniki, które uwielbiają podróżować i świetnie odnajdują się zarówno w środkach transportu, jak i w nowych miejscach. Zanim jednak zaplanujemy wspólny wyjazd z kotem, należy dokładnie przeanalizować, czy to rzeczywiście dobry pomysł. Jeżeli kot jest z natury lękliwy, wyjazd na pewno będzie dla niego źródłem ogromnego stresu i niepokoju, które mogą pogłębić problem. Podobnie jest w przypadku kotów adoptowanych, po przebytych traumach. W takiej sytuacji należy dokładnie rozważyć, czy nie lepszym rozwiązaniem będzie zostawienie kota w domu – nawet jeżeli opieka ma być tylko dochodząca. Na pewno będzie to mniej stresogenne niż wyjazd.

Jeżeli natomiast jesteśmy pewni, że wspólny wyjazd jest dobrym rozwiązaniem, należy wcześniej pomyśleć o przygotowaniach pupila. 

Podróż samochodem 

Podobnie jak w przypadku psów, należy wcześniej przyzwyczaić kota do podróży. Zanim zamkniemy naszego pupila na kilka godzin w transporterze i wywieziemy w nieznane mu miejsce, zróbmy kilka krótkich przejażdżek, aby mógł przekonać się, że nie wiążą się one z niczym zagrażającym. Najlepiej jest zacząć od malutkich kroczków i całą podróż rozłożyć na kilka elementów, przyzwyczajając go do każdego z osobna. Pierwszym elementem jest transporter. Dobrze jest przygotować go wcześniej i postawić w widocznym i dostępnym dla kota miejscu w domu, aby mógł on swobodnie eksplorować obiekt – wchodzić, wychodzić, odpoczywać. W ten sposób transporter stanie się stałym elementem przestrzeni i nie będzie wzbudzał dodatkowych emocji. W następnej kolejności przyzwyczajamy kota do samochodu w podobny sposób, jaki przedstawiony został w przypadku psów. Jeżeli pomimo naszych działań kot nadal boi się podróżować i pokazuje oznaki stresu, najlepszym rozwiązaniem będzie podanie mu leków na czas podróży, aby poczuł się bardziej komfortowo. 

Spacery z kotem na smyczy

Spacery z kotem na smyczy są możliwe. Niektórzy przedstawiciele tego gatunku ochoczo spędzają czas z właścicielem i bardzo chętnie dają się wyprowadzać na spacer. Są zaciekawione światem zewnętrznym i czerpią z tego wiele przyjemności. Żeby jednak tak było, smycz należy wprowadzać stopniowo i bardzo powoli. Trzeba przy tym zwracać szczególną uwagę na wysyłane przez kota sygnały. Niestety, trzeba być świadomym tego, że są koty, które nie będą lubiły smyczy i przekonanie ich do tego będzie bardzo trudne. Należy się wówczas zastanowić, czy przyzwyczajanie kota do czegoś, co nie sprawia mu radości, ma w ogóle sens. Musimy mieć z tyłu głowy, że...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy