Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opieka i pielęgnacja , Otwarty dostęp

15 maja 2020

NR 17 (Maj 2020)

Na wakacje jadę z psem
Czy na urlop warto zabrać ze sobą psa?

100

To jedno z pytań, przed którym stanął lub stanie w przyszłości niejeden psi opiekun. Odpowiedź na nie powinna być przemyślana – nie decydujmy pospiesznie o zabraniu ze sobą czworonoga ani równie szybko nie rezygnujmy ze wspólnego wyjazdu. Skutki takich nieprzemyślanych decyzji mogą bowiem ściągnąć na nas tarapaty i stres lub pozbawić nas szansy na dobry, wspólny czas z psem podczas urlopowych wojaży.

Nierzadko brak opiekuna dla psa na czas urlopu powoduje radykalną zmianę naszych planów, np. rezygnację z wyjazdu. 
To smutne, a prawda jest taka, że organizując odpoczynek wspólnie z naszym psem, mamy przysłowiowego wilka sytego i owcę całą.
Z drugiej strony, wielu z nas w ogóle nie bierze pod uwagę wyjazdu z psem. Pakujemy swoją walizkę, zabieramy rodzinę i znajomych, a nasz Fafik, Rysio czy Zuza lądują u babci, w psim hotelu czy innych przeznaczonych do tego miejscach. 
Często działania te nie są nasycone niechęcią do wspólnych podróży, lecz wynikają z braku świadomości, że ów Fafik, Rysio czy Zuza równie dobrze mogą pojechać z nami.
Ale od początku.
Ustalmy formę naszego urlopu, gdyż ma to kluczowe znaczenie. Jeżeli uwielbiamy miejski zgiełk i zatłoczone ulice, jesteśmy miłośnikami sklepów i klubów, mamy długą listę zabytkowych miejsc do zwiedzania, a do tego jedziemy z grupą ludzi, którym będziemy musieli dotrzymać kroku – to w te plany lepiej nie wpisywać naszego psa. Jasne, możemy być zdeterminowani i zorganizować naszemu psu wyjazd w najbardziej nienaturalne dla niego miejsce, tylko czy wówczas psi ogon podzieli nasz zachwyt radosnym merdaniem? Spędzając samotnie kolejne długie godziny w hotelowym pokoju? Może tu opcja wakacji naszego pupila u babci na wsi czy u uwielbianego sąsiada z trzeciego piętra okaże się jednak tą rozsądniejszą.
Z kolei, gdy dla nas wypoczynek i relaks to nie wielkie aglomeracje, a łono natury, przestrzeń i cisza oraz brak pośpiechu, to pomysł zabrania ze sobą psa może być znakomity. Za takie wojaże niejeden pies odwdzięczy się szczęśliwym pyszczkiem.
W Polsce i poza granicami naszego kraju coraz piękniej rozrasta się liczba turystycznych miejsc przyjaznych domowym zwierzętom. Przy odpowiednim zaangażowaniu i pracy możemy zorganizować wyjazd szyty na miarę i ludzką, i psią. Nie musi to być trudne. Może okazać się miłym doświadczeniem, a sam taki wyjazd da nam szansę przeżyć wiele radosnych chwil razem.
Ważne, by zabrać się za planowanie i realizację odpowiednio wcześniej, a przy organizacji pamiętać o kilku istotnych zasadach.

POLECAMY

Organizacja noclegu

Decyzja zapadła – pies jedzie z nami. Ustaliliśmy, gdzie chcemy spędzić nasze wspólne wakacje, termin wyjazdu oraz co zamierzamy tam robić. 
Czas więc znaleźć odpowiedni dla siebie i dla psa nocleg. Pamiętajmy, że o ile coraz więcej hoteli, pensjonatów i innych miejsc noclegowych chętnie otwiera swoje drzwi dla zwierząt domowych, to nie oznacza to, że każde upatrzone przez nas miejsce będzie do takich należeć.
Przed zarezerwowaniem terminu w upatrzonym hotelu ustalmy bardzo szczegółowo z obsługą kwestię przebywania w nim psów. Krótko opowiedzmy, jakiego mamy psa, jego wielkość, rasę i ilu psich przyjaciół chcemy ze sobą zabrać. Niektóre takie miejsca stosują bowiem ograniczenia np. przy liczbie przyjmowanych zwierząt.
Często w odpowiedzi na zapytanie o akceptację psów możemy usłyszeć szablonowe: „Tak, zapraszamy, ale tylko małe psy”. Może więc się zdarzy, że nasza 50-kilogramowa czworonożna pociecha do takiego miejsca w ogóle nie zostanie wpuszczona.
Planując wakacyjny budżet, weźmy pod uwagę to, że jedzie z nami pies. Cena pobytu psa waha się od 5 do 50 złotych za dobę. Zdarzają się nawet wyższe kwoty. Niejednokrotnie opłaty za pobyt psa nie pobierane są wcale.
Gdy już znaleźliśmy domek czy hotel, gdzie nie ma przeciwwskazań, by tymczasowo zamieszkać tam z psem, zbadajmy dokładnie okolicę. Czy miejsce to daje możliwość spacerów? Tych krótszych i długich. Jeśli wybierzemy dwa tygodnie w centrum miasta z betonową infrastrukturą wokół, bez grama zielonej trawki, to rozsądna będzie szybka zmiana miejsca na bardziej ustronne lub przynajmniej takie, które da nam możliwość wyboru psich tras spacerowych. Takich, gdzie rozpędzą się w biegu psie łapki, a nosy zmęczą zapachami z krzaczków. My sami również poczujemy się lepiej, spacerując w spokojniejszych i mniej zatłoczonych miejscach. Zadbajmy o swoją i psią swobodę.

Psia walizka

Nadszedł ten moment, w którym z zakamarków naszych domów wyciągamy walizki i pakujemy do nich ubrania, kosmetyki i wszelkie niezbędne nam akcesoria. Z reguły wiemy, co zabrać dla siebie, a czego na wspólnym wyjeździe będzie potrzebował nasz pies?
JEDZENIE
Zabierzmy z domu zapas psiego pożywienia lub upewnijmy się, że na miejscu mamy możliwość zakupu podobnej karmy. Niezalecana jest bowiem na czas wyjazdu zmiana sposobu żywienia naszego psa. Możemy przez to narazić go na rewolucję układu pokarmowego, a radykalne zmiany żywieniowe zazwyczaj do tego doprowadzają. Jeśli na co dzień w misce naszego pupila ląduje sucha karma, surowe mięso, gotowane posiłki czy mięso z puszki, niech takie same zjada na wyjeździe. Jeżeli z przyczyn czasem bardzo oczywistych (np. kilkudniowy wyjazd pod namiot, na odludziu, gdzie brak możliwości przechowania zapasów mięsa) jesteśmy zmuszeni na zmiany w diecie, wprowadźmy je na dłuższy czas przed planowanym wyjazdem. Psi układ pokarmowy potrzebuje czasu na przystosowanie.
LEKI
Nie zapomnijmy o nich, jeśli nasz pies na co dzień je przyjmuje. To samo dotyczy ważnych dla jego organizmu suplementów. Od przewlekłych schorzeń i chorób nie ma, niestety, urlopu, dlatego zadbajmy o naszego pupila na wakacjach również pod tym względem.
PASZPORT i KSIĄŻECZKA ZDROWIA
Po pierwsze, zawsze powinniśmy mieć przy sobie łatwy dostęp do potwierdzenia aktualnego szczepienia naszego psa przeciw wściekliźnie. Po drugie, książeczka zdrowia może okazać się niezbędna, gdy podczas wspólnego wypoczynku zmuszeni będziemy skorzystać z pomocy lekarza weterynarii. Warto wcześniej zabezpieczyć się na taką okoliczność i po zarezerwowaniu pobytu poszukać w internecie adresu przychodni weterynaryjnej znajdującej się w pobliżu.
LEGOWISKO czy inny przenośny PSI DOMEK
Jeżeli nasz pies ma ulubione legowisko, klatkę kennelową czy transporter do odpoczynku, warto zabrać je ze sobą. Bez wątpienia pozwoli to psu na szybszą aklimatyzację w nowym miejscu. Dodatkowo przy obawach o ewentualne zniszczenia w hotelowym pokoju przez psa pod naszą nieobecność klatka kennelowa pomoże nam uniknąć podobnych zdarzeń.
Pamiętajmy! Pies z klatką powinien zostać zaprzyjaźniony na długo przed wyjazdem. Trening z tym związany nie jest kwestią chwili. Weźmy to pod uwagę i przygotujmy się pod tym względem dużo wcześniej. Natomiast w sytuacji, gdy nie możemy zabrać tak dużych psich akcesoriów ze sobą, spakujmy przynajmniej ulubiony psi kocyk.

O CZYM JESZCZE NALEŻY PAMIĘTAĆ?

  • Torebki na psie kupy. Sprzątanie po swoim psie to nasz obowiązek!
  • Adresówka. Gdy nasz pupil się zgubi, przyczepiona do obroży adresówka z naniesionym numerem telefonu zwiększa szanse na jego odnalezienie.
  • Obroże, szelki, smycz, kaganiec. Ułatwią nam wspólne spacery w różnych miejscach, a czasem będą nawet ich warunkiem.
  • Apteczka: bandaże, nożyczki, preparaty do przemywania ran na wszelkie psie wypadki.
  • Miski na jedzenie i wodę.
  • Smakołyki i sprawdzone gryzaki. Umilą psu chwile np. pod naszą nieobecność.
  • Preparat przeciwko pasożytom: tabletki, krople w pipecie czy obroże przeciwkleszczowe. Zabezpieczmy psa już przed wyjazdem.
  • Ulubione psie zabawki.

Pies w samochodzie

To niezwykle wygodna opcja podróży z psem. Możemy zabrać większą ilość potrzebnego nam bagażu, sami decydujemy o przerwach w podróży i ich długości. 
By jednak była dla wszystkich miła i bezpieczna, warto zastosować się do kilku zasad.

BEZPIECZEŃSTWO

W Polsce przepisy o ruchu drogowym nie określają wprost, jak powinien być przewożony pies w samochodzie. Nie oznacza to, że możemy zachowywać się pod tym względem nieodpowiedzialnie. Jeśli podczas kontroli drogowej policja stwierdzi, że sposób przewożenia psa zagraża jego bezpieczeństwu i stwarza niebezpieczeństwo dla innych pasażerów i kierowcy, wówczas na podstawie art. 60 pkt 1 Kodeksu drogowego może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 200 zł.
Aby temu zapobiec, należy zaopatrzyć się np. w pasy samochodowe dla psa. Wyposażono je w zapięcie, które wpinane jest w to samo miejsce co pasy bezpieczeństwa dla ludzi. Dzięki dostępności różnych wzorów i rozmiarów bez problemu dobierzemy takie idealne dla naszego pupila. Należy pamiętać, że pasy zawsze mocujemy do psich szelek – nigdy do obroży!
Kolejny możliwy wariant to transportery lub metalowe klatki. Na rynku jest szeroki przekrój tego typu akcesoriów – od składanych kennelowych klatek, plastikowych czy materiałowych transporterów, po metalowe boksy pod wymiar naszego auta. Umieszczane są najczęściej w samochodowych bagażnikach, ale jeśli ich wielkość pozwala, również na tylnych siedzeniach.
Klatkę czy transporter odpowiednio dobieramy do rozmiarów naszego zwierzaka. Pies powinien mieć możliwość swobodnego położenia się, wstania i obrócenia się w nim. W przypadku gdy transporter przesuwa się po aucie, należy unieruchomić go np. pasami.
Na rynku dostępne są też specjalne maty ochronne do wnętrza samochodu. Dzięki nim zminimalizujemy zabrudzenia sierścią, śliną czy błotem. Montuje się je za pomocą rzepów lub sznurków do zagłówków i brzegów bagażnika.
Nie narażajmy zdrowia i życia naszych pupili. Zadbajmy o bezpieczną dla siebie i dla nich podróż. 
Pamiętajmy! Niezabezpieczony zwierzak przy nagłym hamowaniu czy wypadku może zamienić się w pocisk i wypaść przez przednią szybę samochodu lub stać się zagrożeniem dla innym pasażerów.

ZASADY PODRÓŻOWANIA Z PSEM

Co zrobić, by uczynić naszą wspólną podróż przyjemną? Nie karm psa przed podróżą ani w jej trakcie. Naprawdę nic się nie stanie, gdy pominiemy jego śniadanie. Wręcz przeciwnie – pozwoli to na jego spokojniejszą podróż, szczególnie gdy niezbyt dobrze znosi transport. Jeżeli to konieczne, uzgodnij z lekarzem weterynarii środki farmakologiczne dla psów z chorobą lokomocyjną.
Rób częste postoje, szczególnie jeśli masz w planach długą podróż. Rzeczą oczywistą jest zadbanie o możliwość załatwienia potrzeb fizjologicznych psa. Przerwy w podróży to również chwila na podanie psu wody. Nigdy nie wkładaj psa do rozgrzanego słońcem auta. Przed startem wywietrz i zmniejsz temperaturę. Utrzymaj też odpowiednią temperaturę przez całą podróż. Pamiętaj, by nigdy nie zostawiać go w zamkniętym aucie w słoneczne dni!
Jazda z psem powinna być spokojna, płynna, bez nagłego hamowania i ostrych zakrętów. Zbyt głośna muzyka również nie zrelaksuje psa.

Pies w pociągu

Zasady przewożenia zwierząt domowych nie u wszystkich przewoźników kolejowych są takie same. Przed podróżą z konkretną linią należy sprawdzić na stronie internetowej, jakie dokładnie panują tam reguły przewozu zwierząt.
Jest kilka ogólnych zasad, którymi kierują się wszyscy przewoźnicy. To np. wymagane aktualne szczepienie psa przeciw wściekliźnie. Należy mieć przy sobie książeczkę zdrowia lub paszport w celu okazania zaświadczenia szczepienia, gdy poprosi nas o to konduktor.
Nie obejdzie się również bez kagańca. Nawet jeśli nasz pies na co dzień to chodzący anioł i zazwyczaj nie mamy potrzeby korzystania z kagańca, to w pociągu musimy go psu założyć. Do tego koniecznie przypinamy mu smycz. Wyjątkiem są małe psy przewożone w transporterach lub w koszykach na kolanach opiekunów, psi przewodnicy osób niewidomych i psi asystenci osób niepełnosprawnych.
Koszty przejazdu psa w pociągu są różne. Przykładowo w PKP INTERCITY za psa płaci się 15,2 zł, a w pociągach Kolei Mazowieckich jego przewóz jest bezpłatny. Warunek to przewóz tylko jednego psa w odpowiednim koszu lub klatce. Pies nie może zakłócać spokoju innym pasażerom.
Psy w pociągu nie mogą przebywać:

  • w wagonach gastronomicznych – z wyłączeniem psów przewodników i psów będących asystentami osób niepełnosprawnych oraz psów szkolonych na psy asystujące,
  • na miejscu do siedzenia,
  • na łóżku w wagonie noclegowym, nawet po wykupieniu wszystkich miejsc w wagonie.

Żeby pies podróżował z nami w przedziale kolejowym, inni współpodróżni powinni wyrazić na to zgodę. Tak jak wyżej – ta kwestia nie dotyczy psów przewodników, asystujących i służbowych. Natomiast zgody takiej nie potrzebujemy podczas przewożenia psa w wagonach bezprzedziałowych.

Pies w górach i nad morzem

Parki zarówno narodowe, jak i krajobrazowe zostały ustanowione w celu ochrony naturalnej przyrody znajdującej się na ich obszarze. Ich głównym zadaniem jest ochrona unikalnej fauny i flory. I o ile wszystkie parki są dostępne dla turystów, to nie we wszystkich psy są mile widziane. Przed wyjazdem w określone miejsce warto zapoznać się na stronie internetowej interesującego nas parku, jakie zasady zostały narzucone odnośnie do obecności w nich psów – i bezwzględnie się do nich zastosować. Za nieprzestrzeganie tych reguł grozi nam mandat.
W parkach, które dają nam możliwość spacerowania z psami, należy trzymać je wyłącznie na smyczy, w niektórych miejscach obowiązuje również nakaz noszenia kagańca.
Zakazy te i nakazy dla niejednego turysty mogą wydawać się niezrozumiałe. Pamiętajmy jednak, że nie powstały one z niechęci do naszych pupili, a ze względu na dobro natury. Pies może zaatakować dzikie zwierzęta lub sam zostać przez nie zaatakowany. Psy, pomimo że je szczepimy, mogą być nosicielami różnych chorób. To, co dla naszego psa jest niegroźne, może okazać się zabójcze dla dzikich zwierząt.

PARKI KRAJOBRAZOWE

Jest ich w Polsce ponad 120. Od parków narodowych różni je przede wszystkim to, że na ich terenie ludzie mogą normalnie korzystać z ich zasobów – oczywiście, dopóki nie szkodzą naturze. Oznacza to,
że można tam mieszkać i pracować. Działalność człowieka jest tu niezakazana, ale ograniczona. Dla porównania – na terenie parków narodowych należy przemieszczać się tylko wyznaczonymi do tego szlakami.

PARKI NARODOWE

W Polsce są 23 parki narodowe, przy czym bezwzględny zakaz wprowadzania psów obowiązuje w:

  •  Babiogórskim Parku Narodowym,
  •  Bieszczadzkim Parku Narodowym,
  •  Parku Narodowym Bory Tucholskie,
  •  Drawieńskim Parku Narodowym,
  •  Gorczańskim Parku Narodowym,
  •  Pienińskim Parku Narodowym,
  •  Poleskim Parku Narodowym,
  •  Wolińskim Parku Narodowym.

Częściowy zakaz wprowadzania psów (co oznacza, że psy mają wstęp tylko do niektórych części parku) występuje w:

  •  Białowieskim Parku Narodowym,
  •  Biebrzańskim Parku Narodowym,
  •  Roztoczańskim Parku Narodowym,
  •  Słowińskim Parku Narodowym,
  •  Tatrzańskim Parku Narodowym,
  •  Parku Narodowym Ujście Warty.

Na wejście psów zezwalają natomiast:

  •  Kampinoski Park Narodowy,
  •  Karkonoski Park Narodowy,
  •  Magurski Park Narodowy,
  •  Narwiański Park Narodowy,
  •  Wielkopolski Park Narodowy,
  •  Park Narodowy Gór Stołowych,
  •  Ojcowski Park Narodowy,
  •  Świętokrzyski Park Narodowy,
  •  Wigierski Park Narodowy.

Czy można wejść z psem na plażę?

Konstytucja daje nam możliwość swobodnego poruszania się ze zwierzęciem – teoretycznie. Kwestia wprowadzania psów na polskie plaże nie jest regulowana żadną ustawą. Sprawę tę wyznaczają rozporządzenia i akty prawa miejscowego. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego jednoznacznie mówi, że tabliczki, które zakazują wprowadzania psów na plażę, nie są zgodne z prawem. Dlaczego? Ograniczają bowiem wolność obywatelską właścicieli zwierząt. Mimo tego należy liczyć się z tym, że niestosowanie się w tym temacie do lokalnych regulaminów może pomniejszyć nasz budżet o 500 zł grzywny. Aby uniknąć mandatu i spokojnie korzystać z plaży, nal...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy