Dołącz do czytelników
Brak wyników

Inspiracje , Otwarty dostęp

16 marca 2021

NR 22 (Marzec 2021)

Krzywdzący wizerunek pitbulli

1067

Obraz terierów typu bull TTB zmienił się w mediach na przestrzeni ostatnich 30 lat. Z rasy psów odważnych, oddanych swoim właścicielom, zdolnych dokonywać heroicznych czynów, TTB stały się w mediach… mordercami. Tymczasem na przestrzeni tych lat nie było ani jednego badania potwierdzającego, że TTB są „z natury bardziej niebezpieczne” niż inne psy.

Ludzkość uwierzyła w medialne pogłoski o nadnaturalnych zdolnościach tych psów. Stało się tak, ponieważ więź między człowiekiem a psem, najbardziej złożona i najgłębsza relacja międzygatunkowa w historii ludzkości, została zredukowana do prostego zestawienia: rasa psa = stopień niebezpieczeństwa. W dzisiejszym klimacie strachu i dezinformacji o TTB i atakach psów eliminacja TTB jest placebo podawanym wyłącznie w celu uspokojenia lęku psychicznego społeczeństwa. Jesteśmy w trakcie społecznej histerii na temat TTB, ponieważ zostaliśmy oszukani przez niedokładne doniesienia z „brukowców”, gdzie, jak wynika z badań, psy typu bull były błędnie identyfikowane w 60% przypadków.

POLECAMY

Bardziej niebezpieczne…?

Tymczasem należy w tym miejscu podkreślić, że w ciągu ostatnich 30 lat nie było ani jednego badania potwierdzającego, że TTB są „z natury bardziej niebezpieczne” niż inne psy. Było za to bardzo wiele badań zaprzeczających tej teorii (m.in. Patronek i wsp. 2013; Creedon i Ó'Súilleabháin 2017; Olson i wsp. 2015; Sacks i wsp. 2000; Ott i wsp. 2008; Casey i wsp. 2014; Duffy i wsp. 2008).
Patrząc na populację tych psów, których w samym tylko USA jest 18 mln, i biorąc pod uwagę dane statystyczne, można stwierdzić, że 99,9997% TTB nie ma nic wspólnego z wizerunkiem wykreowanym przez media.
Pitbulle były symbolem armii amerykańskiej zarówno podczas I, jak i podczas II wojny światowej. To właśnie pitbull Stubby otrzymał m.in. od prezydenta Wilsona medal za odwagę i do dziś nazwany jest najbardziej udekorowanym psem w USA, jedynym, który został nominowany do rangi sierżanta.
Jeszcze w latach 60. XX w. TTB były najczęściej spotykanymi psami w USA. Gościły na okładkach gazet i w reklamach. Chwalili się nimi celebryci i politycy. Nikt nie przedstawiał ich jako postrachu ludzkości… Co więc się stało? Czy to możliwe, by psy, które od samego początku istnienia nigdy nie były kształtowane w kierunku agresji do człowieka, a wręcz przeciwnie – ich cechą pożądaną było przywiązanie do człowieka, posłuszeństwo i współpraca – nagle stały się zabójcami? Nie – to pitbull placebo…
Nie ma bowiem psów, na temat których istnieje więcej mitów i stereotypów niż terriery typu bull. Te mity i stereotypy są albo nieprawdziwe i mylące, albo całkowicie fałszywe. Nie opierają się na dowodach naukowych ani informacjach ekspertów, ale są oparte na niepotwierdzonych badaniach, niewiarygodnych statystykach lub na błędnych informacjach pochodzących od nienaukowych organizacji. W rzeczywistości psy typu bull konsekwentnie osiągają doskonałe wyniki temperamentu, odnoszą sukcesy jako psy służbowe, terapeutyczne i jako zwierzęta domowe. Poniżej przedstawię kilka ciekawych badań, które zaprzeczają temu, co powszechnie mówi się o TTB.

Wyniki badań

Badanie dotyczące „Ryzyka ugryzienia związanego z rasą” przeprowadzone przez naukowców z Tufts University i opublikowane przez American Veterinary Medical Association (AVMA) (Patronek i wsp. 2013), w którym przeanalizowano 10 lat incydentów związanych ze śmiertelnymi pogryzieniami psów (DBRF), zidentyfikowało wiele czynników związanych z DBRF i wyraźnie stwierdziło, że rasa nie była jednym z tych czynników. W badaniu stwierdzono również, że doniesienia medialne na temat incydentów związanych z ugryzieniem są podatne na znaczące wskaźniki błędu identyfikacji rasy, wynoszące ponad 40%, a prawidłowe określenie rasy było możliwe tylko w 17% wszystkich incydentów. Ponadto, po przeanalizowaniu szeregu źródeł naukowych i licznych recenzowanych badań, American Veterinary Medical Association stwierdziło: „Badania kontrolowane nie wykazały, że ta grupa ras (TTB) jest nieproporcjonalnie niebezpieczna”.
Doniesienia medialne na temat incydentów związanych z ugryzieniem są podatne na znaczące wskaźniki błędu identyfikacji rasy, co pokazuje badanie opublikowane przez „The Veterinary Journal” (Olson i wsp. 2015), w którym oceniono rasy 120 psów i przeanalizowano błędy identyfikacji ras. Wykazało ono, że TTB były błędnie identyfikowane w 60% przypadków (62 były wizualnie identyfikowane jako „typ bull”, ale tylko 25 miało sygnatury DNA dowolnej rasy TTB). Ponadto wizualna identyfikacja rasy przez osoby w badaniu była wysoce niespójna z wynikami DNA, z dokładnością od niskiego 33% do wysokiego 75%.
Faktem jest, że termin „pitbull” nie jest rasą, ale terminem używanym do opisania „typu” psa, luźno opartego wyłącznie na jego wyglądzie fizycznym. Termin „pitbull” jest powszechnie używany przez media jako ogólny termin zgłaszania incydentów związanych z ugryzieniem przez psa, gdy rasa nie jest w pełni znana, gdy rasa jest mieszana lub gdy pies został źle zidentyfikowany z powodu niedokładnych metod identyfikacji wizualnej. Co więcej, ogromna większość doniesień medialnych na temat incydentów związanych z ugryzieniem opisuje sytuacje, które potwierdzają to, co stwierdzono w opisanym wyżej badaniu – że czynniki związane z nieodpowiedzialną własnością (a nie rasą psa) były główną przyczyną incydentów. Nieodpowiedzialna własność jest prekursorem zwiększonego ryzyka u silnych psów (dowolnej rasy), o czym świadczy badanie przeprowadzone przez Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) i opublikowane przez American Veterinary Medical Association (Sacks i wsp. 2000), w którym przeanalizowano
20 lat incydentów śmiertelnych związanych z ugryzieniem przez psa na podstawie danych rasowych. Badanie wykazało, że ponad 25 ras i typów psów było związanych z 238 śmiertelnymi pogryzieniami przez psy (DBRF) w ciągu 20 lat.
Dane z badania potwierdzają, że współczynnik ryzyka dla psów typu bull jest w pełni zgodny ze wskaźnikami ryzyka innych dużych lub silnych ras. Co więcej, większość (72%) zgonów związanych z ugryzieniem przez psy (DBRF) przypisywano rasom innym niż TTB.
W badaniu opublikowanym przez naukowców z University of Veterinary Medicine w Hanowerze w Niemczech (Ott i wsp. 2008) oceniono różnice w agresji między rasami uznanymi za niebezpieczne (takimi jak TTB) a innymi rasami. Golden retrievers zostały użyte jako grupa kontrolna do porównania ras. Dane obejmują kompleksowe wyniki testów agresji od 415 ustawowych psów (takich jak rasy bull) i 70 golden retrieverów (grupa kontrolna).
Badania wykazały, że nie było znaczących różnic w agresji między grupą ras uznanych za agresywne a grupą kontrolną golden retrieverów. Istotnym wnioskiem wypływającym z tego badania było stwierdzenie, że nie istnieje podstawa naukowa dla uznania list specyficznych dla ras – tzw. list ras niebezpiecznych.

Nierzetelne doniesienia medialne

„Szczęki z trzema tonami nacisku” to jeden z największych mitów, pokazujący, jak mało wiarygodne i nierzetelne są informacje rozpowszechniane przez media. „National Geographic” w jednym ze swoich programów przeprowadziło badania nacisku szczęk paru wybranych ssaków za pomocą specjalnego urządzenia, elektronicznego miernika ugryzień. Wyniki pokazały, że TTB mają co najwyżej 107 kg nacisku, czyli tyle co wszystkie psy o podobnej budowie: Hiena – 453 kg, mastiff – 252 kg, wilk – 184 kg, rottweiler – 149 kg, owczarek niemiecki – 108 kg, american pitbull terrier – 107 kg, owczarek holenderski – 104 kg. Badania „siły ugryzienia u psów” są jednoznaczne. Badanie (Ellis i wsp. 2009), opublikowane przez „Journal of Anatomy”, które analizowało i mierzyło siły ugryzienia u psów, wykazało, że to nie rasa, a ogólny rozmiar psa jest głównym istotnym czynnikiem wpływającym na jego siłę ugryzienia. Rasa nie była zidentyfikowanym czynnikiem wpływającym na siłę zgryzową. W szczególności stwierdzono że: „Siła gryzienia psowatych domowych jest silnie związana z ich rozmiarem”. Do podobnych wniosków doszli naukowcy z kilku uniwersytetów w badaniu (Kim i wsp. 2018) opublikowanym przez „Journal of Frontiers in Veterinary Science”. Głównym wnioskiem tego badania było ponowne stwierdzenie faktu, że fizyczne cechy psa związane z rozmiarem i wagą są głównymi czynnikami wpływającymi na jego siłę ugryzienia (nie rasa).

Badania Karen Delise

Bardzo ciekawie kwestie stosunku pogryzień do rasy opisuje w swoich książkach Karen Delise, która od ponad dwóch dekad bada ugryzienia psów i sposób, w jaki media je przedstawiają. Na ostatnim miejscu w czynnikach mogących powodować śmiertelne pogryzienia stawia ona rasę psa. „Nie jest to nic dziwnego, jeśli weźmie się pod uwagę, że temperament psa to wypadkowa działania genetyki i środowiska. Przez lata różne rasy o cechach obronnych, stróżujących, znajdowały się na szczycie popularności. Dogi niemieckie, owczarki niemieckie, dobermany, rottweilery, pitbulle były w pewnym okresie bardzo popularne jako prywatne czy profesjonalne psy stróżująco-obronne. Moda na określone psy przychodzi i odchodzi. Popularność rasy staje się jej przekleństwem. Im rasa bardziej popularna, tym większy odsetek nieodpowiedzialnych właścicieli czy hodowców posiadających psy tej rasy. Jeśli psy określonej rasy zaczynają atakować ludzi bez przyczyny lub pod wpływem małej prowokacji, to nie jest to wina rasy psa. Dzieje się tak, ponieważ to ludzie, jako opiekunowie i hodowcy psów albo celowo, albo z powodu braku wyobraźni i wiedzy pozwolili na przenoszenie genetyczne tych złych cech. Statystycznie, liczba ataków przypisana danej rasie psa jest praktycznie bez znaczenia, jeśli nie rozpatruje się jej w stosunku do całkowitej liczby populacji rasy. W przypadku TTB problem istnieje w statystykach, ponieważ zarówno władze, jak i media wpychają do tej grupy 4 rasy psów, psy nierasowe, a także każdego psa, który choć trochę z wyglądu przypomina psa bojowego. Można to porównać do próby traktowania np. wszystkich szpiców tak samo albo wszystkich płochaczy” (Delise 2007).
Aby naprawdę zrozumieć ataki psów, trzeba spojrzeć na uczestniczących w zdarzeniu ludzi i na samą sytuację. Podział ataków według rasy nic nam nie mówi. Psy, które atakują, są często przykute do łańcuchów i zaniedbywane, głodują, znęcano się nad nimi i często nigdy nie miały pozytywnych relacji z człowiekiem. Zamiast patrzeć na prawdziwą sytuację, media oczerniły całą rasę sensacją i zakłamanymi danymi. Doprowadziło to do wprowadzenia zakazów rasowych. Czy ustawodawstwo nie powinno skupić się na karaniu właścicieli za nieodpowiednie prowadzenie i traktowanie psów, zamiast karać całe rasy psów za błędy właścicieli i hodowców? Po ponad 20 latach obserwacji Karen Delise jest przekonana, że nie w psach tkwi problem, tylko w ludziach, a TTB to najbardziej poszkodowane wizerunkowo psy w historii.

P I T B U L L – F A K T Y  Z  U S A

 Każdego roku w USA występuje średnio 28 zgonów związanych z ugryzieniem przez psy wszystkich ras (DBRF). Nawet jeśli ta roczna średnia podwoi się z 28 do 56, a wszystkie ofiary śmiertelne zostaną błędnie przypisane TTB, to i tak hipotetyczna suma 56 „winnych” psów typu bull stanowiłaby tylko 0,0003% szacowanej całkowitej populacji terrierów typu bull w USA (18 000 000). Dlatego średnio co roku ponad 99,9997% psów typu bull nie jest winnych pogryzień (symulacja statystyczna na podstawie danych o liczbie śmiertelnych pogryzień w USA, podanych przez AVMA w 2016 r.). Również każdego roku w Stanach Zjednoczonych średnio 51 osób ginie w wyniku uderzeń pioruna, które są powszechnie określane jako „niewiarygodnie rzadkie” zdarzenia, a ryzyko śmierci w wyniku uderzenia pioruna jest prawie dwukrotnie większe niż ryzyko śmierci ze strony psa (dowolnej rasy).
TTB są jednymi z najchętniej polecanych psów do wsparcia emocjonalnego („Emotional Support Animal”). Wykorzystywane są one w celu zapewnienia ludziom korzyści terapeutycznych – w tym ulgi lękowej i komfortu w otoczeniu społecznym. Podczas gdy wszystkie psy mogą zaoferować wsparcie, niektóre cechy rasy zwiększają szanse psa na wyróżnienie się w tej roli. TTB, jak potwierdza wiele rankingów, są jednym z trzech najczęściej wybieranych psów do tej roli w USA.
Jak podaje amerykański Servicedog, faktem jest, że TTB są doskonałymi psami terapeutycznymi. Ich naturalna miłość do ludzi, postawa chętna do zadowolenia i zdolność do znoszenia bólu dają im wrodzoną zdolność do tolerancji w sytuacjach, w których niektóre psy mogą tego nie robić. „Niektórym trudno jest się porus...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy