Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dieta i suplementacja , Otwarty dostęp

19 stycznia 2022

NR 27 (Styczeń 2022)

Jak przygotowywać posiłki dla psa

0 309

Przygotowywanie posiłków dla czworonogów staje się coraz popularniejszym trendem wśród opiekunów zwierząt. Co mnie bardzo cieszy, to stopniowe odchodzenie od tradycyjnie rozumianego w Polsce gotowania dla zwierząt – bez bilansu, z dużą ilością dodatków węglowodanowych typu ryż, kasza czy makaron. Coraz mocniej też w świadomości opiekunów buduje się informacja o potrzebie suplementacji, co jest bardzo istotne.

Pamiętajmy, że często przygotowywanie w dany sposób gotowanych bądź surowych posiłków może wynikać z domowych nawyków. Wiele osób uczłowiecza też zwierzęta, uważając, że powinny jeść taki pokarm jak człowiek. To nie jest prawda! Zwierzęta mają swoje potrzeby żywieniowe, odmienne od naszych. 
Jakie są plusy karmienia posiłkami przygotowywanymi własnoręcznie? Wiemy, co trafia do miski zwierzęcia! Opiekunowie uważają też, że taki pokarm jest po prostu zdrowszy i zawiera więcej składników odżywczych niż karmy komercyjne, a także jest wolny od konserwantów, barwników oraz substancji poprawiających smak i zapach, które są postrzegane jako niepożądane. Przy mniejszym gabarytowo psiaku żywienie w taki sposób może być też tańsze. Osoby, które nie jedzą mięsa, a szanują potrzeby swoich mięsożernych podopiecznych, czują się też lepiej, że mogą wybierać mięso pochodzące na przykład z małych hodowli, gdzie zwierzęta hodowlane żyją w lepszych warunkach. Każdy ma swoją motywację, aby we własnej kuchni rozpocząć świadome żywienie psa i wziąć za nie odpowiedzialność!

Zacznijmy jednak od początku…

…czyli od omówienia, jakie alternatywy dla karm komercyjnych są dostępne. Do wyboru mamy dietę surową albo gotowaną. Myślę, że każdy już słyszał określenia „dieta BARF/RAW” – to właśnie w tym zawiera się dieta surowa. Jej składnikami w przypadku psów są: mięso, podroby, warzywa i owoce oraz suplementy. Mięsne kości są opcjonalne i mogą być zastąpione odpowiednią suplementacją. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ często podnoszonym argumentem przeciwko diecie surowej jest podawanie surowych elementów kostnych, a wcale nie trzeba tego robić – w inny sposób można uzupełnić te składniki: suplementacją. Dieta musi być bilansowana pod kątem zawartości białka i tłuszczu, ilości węglowodanów, stosunku wapnia do fosforu, a także zawartości witamin oraz mikro- i makroelementów.
Pojawia się coraz więcej opracowań mówiących o korzystnym wpływie takiej diety. Do tej pory w badaniach na psach i kotach stwierdzono już m.in. lepszą niż w karmach gotowych strawność diet opartych na mięsie, ich skuteczność w dietoterapii IBD oraz jako diety sprzyjającej uzyskaniu i utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Dla mnie dieta gotowana to po prostu trzymanie się zasad diety surowej, ale stosowanie mięsnych elementów po obróbce termicznej! Oczywiście, nie podajemy wtedy kości i nigdy ich nie gotujemy! Warto pamiętać, że można podawać psu mięso niepoddane obróbce termicznej, a jeśli ktoś ma obawy przed takim żywieniem, to mięso może zostać ugotowane (zaledwie kilka minut po wrzuceniu na wrzątek, ponieważ podczas długotrwałej obróbki termicznej białko ulega denaturacji).
W Polsce pokutuje jeszcze duch tak zwanej diety domowej, na którą często składają się resztki z zupy, kasza i losowo wybrane warzywa. Dieta jest niezbilansowana, brakuje suplementacji. Takie żywienie może prowadzić zarówno do nadmiarów, jak i do niedoborów substancji odżywczych, zarówno do otyłości, jak i do niedożywienia. Jak to możliwe? Zwierzę dostaje zbyt dużą ilość kalorii, ale jednocześnie nie otrzymuje w odpowiednich dawkach tego, czego potrzebuje jego ciało. Czy wiecie, że przy wyłącznym żywieniu mięsem często spotyka się niedobory wapnia? Może też wystąpić nadmiar fosforu, gdyż mięso jest w niego bogate. Opiekunowie mają błędne pojęcie o suplementacji wapnia i uważają, że okazjonalne podawanie przetworów mlecznych (np. kefiru) w małych ilościach zredukuje niedobór, ale nie jest to prawda. Jeśli nasz klient bądź nasz znajomy żywi w taki sposób swoje zwierzę, to zdecydowanie powinniśmy mu przekazać informację, że w ten sposób mu szkodzi.

POLECAMY

W takim razie na co należy zwracać uwagę podczas układania diety? Jak już wiemy, każda dieta domowa musi dostarczać wszystkich niezbędnych dla psa składników odżywczych, uwzględniając przy tym odpowiednią podaż kalorii. Obowiązkowe jest określanie dziennego zapotrzebowania na energię, czyli DER (daily energy requirement), uwzględniającego masę ciała zwierzęcia, jego stan fizjologiczny, aktywność fizyczną (pies trenujący potrzebuje więcej kalorii niż ten siedzący głównie w domu na kanapie z opiekunem) oraz warunki, w jakich żyje (np. przebywanie na zewnątrz przez większą część doby, nawet zimą). Mając dane o zapotrzebowaniu na substancje odżywcze i kalorie, należy przygotować jadłospis uwzględniający dostępne dla nas surowce oraz odpowiednią suplementację. 
Bardzo ważna jest też jakość składników, z których składa się dieta naszego czworonoga. Posiłek z produktów niskiej jakości nie będzie wcale czymś super i lepiej już skupić się na doborze odpowiedniej karmy komercyjnej. 

Jakich substancji odżywczych potrzebuje pies?

Białka!
Głównie tego wysokiej jakości, czyli pochodzenia zwierzęcego, które nadal owiane jest złą sławą. Zupełnie niesłusznie! Pamiętajmy, że białko zwierzęce ma większą wartość biologiczną i charakteryzuje się lepszym składem aminokwasowym niż białko pochodzenia roślinnego. Czy wiecie, że konsekwencją zastąpienia białka zwierzęcego roślinnym może być m.in. niższa zawartość hemoglobiny we krwi? Pies w swojej diecie powinien mieć dostarczone odpowiednie ilości białka pochodzenia zwierzęcego wysokiej jakości i należy pamiętać, że udowodniono, iż podawanie psom dawki pokarmowej niedoborowej w ten składnik odżywczy może prowadzić do utraty masy mięśniowej. Dodatkowo nie zapominajmy, że komponenty roślinne zawierają szereg substancji antyżywieniowych (czyli obniżających wartość odżywczą!).

Tłuszczu! 
Kolejny element obowiązkowy w diecie. Dostarcza on przede wszystkim energii (niesie jej więcej niż węglowodany czy białka!), wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K).
Pamiętajmy więc, że znaczna ilość tłuszczu w diecie może przełożyć się na problem z nadmierną masą ciała zwierzęcia! Tłuszcz podnosi też smakowitość pokarmu, co może przekładać się na jego większe spożycie, a ilość tłuszczu w diecie zależy przecież od aktual-
nego zapotrzebowania psa. Dlatego nie przesadzajmy!

A co z węglowodanami? 
To grupa makroskładników, na które nie ma określonego zapotrzebowania w diecie zdrowych, dorosłych psów poza okresem rozrodu. Mogą one jednak być źródłem łatwo przyswajalnej energii (węglowodany proste, strawne). Niektóre węglowodany złożone (frakcje włókna pokarmowego) pełnią również funkcje prozdrowotne oraz korzystnie wpływają na funkcjonowanie przewodu pokarmowego i na perystaltykę jelit. Większość psów chętnie je warzywa i owoce – bo takie węglowodany biorę pod uwagę jako te, które warto wprowadzić do diety. Natomiast mówię zdecydowane „nie” dla kasz, ryżu, makaronów czy suchych bułek! To nie jest element diety, który jest korzystny!

Ważne: dawka pokarmowa, która składa się z dużej ilości surowców roślinnych, może jednak zawierać zbyt dużo włókna pokarmowego, co może ograniczać wchłanianie podstawowych składników odżywczych! Może także przyczyniać się do rozluźnienia stolca. Kwas szczawiowy, obecny chociażby w szpinaku czy burakach ćwikłowych, wiąże związki mineralne i może powodować tworzenie się kamieni szczawianowo-wapniowych. Dlatego nie wolno przesadzać z ilością tego typu surowców! 

Istotne jest także uwzględnianie innych czynników antyżywieniowych obecnych w wielu roślinach, takich jak kwas fitynowy, który wiąże między innymi cynk i wapń, zmniejszając ich wchłanianie, bądź inhibitory trypsyny zawarte głównie w roślinach strączkowych, obniżające strawność białek.

Suplementy!
Zacznijmy od tego, czym tak naprawdę są suplementy stosowane w psiej i kociej diecie. Otóż są to dodatki paszowe dietetyczne, które mogą zawierać: witaminy, minerały i związki biologicznie czynne. Termin dodatki paszowe nie brzmi zbyt porywająco w uszach konsumentów, stąd przyjęło się „ludzkie” określanie ich mianem suplementów.
Polacy kochają suplementy. Także te dla zwierząt, stąd na rynku ogromne ich bogac...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy