Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

30 lipca 2018

NR 6 (Lipiec 2018)

Bo rozstanie boli
znaczenie emocjonalnego kontaktu i więzi z człowiekiem u psów

Jedną z ważniejszych potrzeb psa jest poczucie więzi z człowiekiem. Niemożność jej zaspokojenia skutkuje często zmianami w ich behawiorze – stają się one lękliwe i nieufne wobec człowieka, a wszelkie starania o polepszenie ich stanu nie przynoszą skutku. Jak ważne jest wyeliminowanie braku więzi z człowiekiem? Jak sprawić, aby pies czerpał satysfakcję oraz poczucie bezpieczeństwa z relacji z człowiekiem?

Kiedyś zostałem poproszony o konsultację w sprawie Żuczki – suczki od prawie trzech miesięcy przebywającej w szpitalu niewielkiej lecznicy, której personel i wolontariusze lokalnego stowarzyszenia pomagającego zwierzętom próbowali na wszystkie sposoby poradzić sobie z jej lękiem przed wszystkim, co ją otaczało.

Przypadek Żuczki

Żuczka była typowym polskim kundelkiem – niewielką, czarną podpalaną suczką znalezioną, a właściwie złapaną, na ulicy, gdzie błąkała się od jakiegoś czasu. O jej przeszłości nie było wiadomo praktycznie nic. Także próby poszukiwania jej dotychczasowych opiekunów spełzły na niczym.
Psem zaopiekowali się ludzie ze wspomnianego stowarzyszenia, a ponieważ nie mogli znaleźć jej nawet tymczasowego domu, po przebadaniu i odrobaczeniu pozostała w zaprzyjaźnionej lecznicy. Od początku bała się ludzi, jednak stopniowo zaprzyjaźniła się z lekarką, recepcjonistką i dwoma wolontariuszkami, które próbowały poradzić sobie z lękowym zachowaniem suczki. By to zrobić, karmiono ją coraz dalej od szpitalnego kojca, mając nadzieję na stopniowe oswojenie z coraz większą przestrzenią. Wolontariuszki zachęcały suczkę do pieszczot i kontaktu, próbowały skłonić ją do spacerów, wynosząc na trawnik i próbując chodzić z nią na smyczy. Ponieważ wycofanie i niepokój suczki w większości sytuacji były bardzo nasilone, zdecydowano się także na zastosowanie farmakoterapii. Czas jednak mijał i o ile w lecznicy (gdy nie było pacjentów i panował spokój) Żuczka zbliżała się do znanych jej osób i cieszyła się z kontaktu z nimi, o tyle próby oswojenia jej z dalszym otoczeniem oraz innymi ludźmi posuwały się bardzo powoli i w pewnym momencie utknęły w miejscu – suczka była spokojna i okazywała wesołość tylko przed i po godzinach pracy lecznicy, kiedy był spokój. Na wymuszanych spacerach w ciągu dnia potrafiła się załatwić i natychmiast ciągnęła z powrotem do lecznicy i swojego kojca.
Żuczkę zobaczyłem pod wieczór, kiedy w lecznicy był spokój. Oczywiście, nie chciała podjąć ze mną – jako obcym człowiekiem – żadnego kontaktu. Zauważyłem jednak, że bardzo się ożywia i cieszy, kiedy pani doktor i pracująca w recepcji dziewczyna są blisko niej. Okazując submisję, zbliżyła się do nich, garnąc się do rąk, pragnąc głaskania i pieszczot. Widać było, że kontakt z obydwiema kobietami jest dla tego psa na tyle ważny, że trudno ją było zachęcić do innych aktywności, na przykład jedzenia smaczków czy zabawy.
Stało się jasne, dlaczego terapia zachowania stanęła w miejscu. Nie poradzimy sobie z niepokojem i lękiem przed otoczeniem Żuczki bez zaspokojenia jej ogromnej potrzeby stałej więzi z człowiekiem. Przeżywanie strachu a cierpienie z powodu utraty więzi to dwie różne sprawy, jednak podstawą poczucia bezpieczeństwa dla zwierząt socjalnych, a nawet hipersocjalnych (o czym za chwilę), jakimi są psy, jest stabilna i satysfakcjonująca więź społeczna, najlepiej z człowiekiem.

Uczucie psychicznego bólu

Pod koniec lat 90. XX wieku neurobiolog Jaak Panksepp odkrył i opisał na podstawie badań mózgu technikami neuroobrazowania siedem systemów emocjonalnych wszystkich ssaków, z których dwa – system opieki i system paniki (smutku) – odpowiedzialne są za tworzenie i utrzymywanie więzi społecznych. Kiedy suka lub kotka rodzi potomstwo, jest zalewana ciepłymi uczuciami błogości, radości i zadowolenia z bliskości z młodymi i opieki nad nimi. Dzięki tym uczuciom matka do pewnego czasu nie opuszcza potomstwa niemal na krok. Także szczenięta i kocięta czerpią emocjonalną satysfakcję z bliskości matki. To ewolucyjne przystosowanie zapewnia opiekę i ochronę potomstwa, które w przypadku ssaków rozwija się dłużej i długo pozostaje zależne od matki w zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Jest jednak i odwrotna strona tego ewolucyjnego medalu, bowiem oddalenie od matki powoduje natychmiastowe, nieprzyjemne uczucie emocjonalnego bólu z powodu przerwanej więzi. Bezbronne i nawet ślepe jeszcze szczenię czy kocię ma wbudowany „bliskomatkometr”, który wszczyna alarm, jeśli odległość od matki i rodzeństwa przekracza pewną odległość, uruchamiając wokalizację i wspomniane wyżej wysoce awersyjne uczucie psychicznego bólu. Bólu właśn...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy