Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia behawioralna

30 lipca 2018

NR 6 (Lipiec 2018)

Bo rozstanie boli
znaczenie emocjonalnego kontaktu i więzi z człowiekiem u psów

0 339

Jedną z ważniejszych potrzeb psa jest poczucie więzi z człowiekiem. Niemożność jej zaspokojenia skutkuje często zmianami w ich behawiorze – stają się one lękliwe i nieufne wobec człowieka, a wszelkie starania o polepszenie ich stanu nie przynoszą skutku. Jak ważne jest wyeliminowanie braku więzi z człowiekiem? Jak sprawić, aby pies czerpał satysfakcję oraz poczucie bezpieczeństwa z relacji z człowiekiem?

Kiedyś zostałem poproszony o konsultację w sprawie Żuczki – suczki od prawie trzech miesięcy przebywającej w szpitalu niewielkiej lecznicy, której personel i wolontariusze lokalnego stowarzyszenia pomagającego zwierzętom próbowali na wszystkie sposoby poradzić sobie z jej lękiem przed wszystkim, co ją otaczało.

Przypadek Żuczki

Żuczka była typowym polskim kundelkiem – niewielką, czarną podpalaną suczką znalezioną, a właściwie złapaną, na ulicy, gdzie błąkała się od jakiegoś czasu. O jej przeszłości nie było wiadomo praktycznie nic. Także próby poszukiwania jej dotychczasowych opiekunów spełzły na niczym.
Psem zaopiekowali się ludzie ze wspomnianego stowarzyszenia, a ponieważ nie mogli znaleźć jej nawet tymczasowego domu, po przebadaniu i odrobaczeniu pozostała w zaprzyjaźnionej lecznicy. Od początku bała się ludzi, jednak stopniowo zaprzyjaźniła się z lekarką, recepcjonistką i dwoma wolontariuszkami, które próbowały poradzić sobie z lękowym zachowaniem suczki. By to zrobić, karmiono ją coraz dalej od szpitalnego kojca, mając nadzieję na stopniowe oswojenie z coraz większą przestrzenią. Wolontariuszki zachęcały suczkę do pieszczot i kontaktu, próbowały skłonić ją do spacerów, wynosząc na trawnik i próbując chodzić z nią na smyczy. Ponieważ wycofanie i niepokój suczki w większości sytuacji były bardzo nasilone, zdecydowano się także na zastosowanie farmakoterapii. Czas jednak mijał i o ile w lecznicy (gdy nie było pacjentów i panował spokój) Żuczka zbliżała się do znanych jej osób i cieszyła się z kontaktu z nimi, o tyle próby oswojenia jej z dalszym otoczeniem oraz innymi ludźmi posuwały się bardzo powoli i w pewnym momencie utknęły w miejscu – suczka była spokojna i okazywała wesołość tylko przed i po godzinach pracy lecznicy, kiedy był spokój. Na wymuszanych spacerach w ciągu dnia potrafiła się załatwić i natychmiast ciągnęła z powrotem do lecznicy i swojego kojca.
Żuczkę zobaczyłem pod wieczór, kiedy w lecznicy był spokój. Oczywiście, nie chciała podjąć ze mną – jako obcym człowiekiem – żadnego kontaktu. Zauważyłem jednak, że bardzo się ożywia i cieszy, kiedy pani doktor i pracująca w recepcji dziewczyna są blisko niej. Okazując submisję, zbliżyła się do nich, garnąc się do rąk, pragnąc głaskania i pieszczot. Widać było, że kontakt z obydwiema kobietami jest dla tego psa na tyle ważny, że trudno ją było zachęcić do innych aktywności, na przykład jedzenia smaczków czy zabawy.
Stało się jasne, dlaczego terapia zachowania stanęła w miejscu. Nie poradzimy sobie z niepokojem i lękiem przed otoczeniem Żuczki bez zaspokojenia jej ogromnej potrzeby stałej więzi z człowiekiem. Przeżywanie strachu a cierpienie z powodu utraty więzi to dwie różne sprawy, jednak podstawą poczucia bezpieczeństwa dla zwierząt socjalnych, a nawet hipersocjalnych (o czym za chwilę), jakimi są psy, jest stabilna i satysfakcjonująca więź społeczna, najlepiej z człowiekiem.

Uczucie psychicznego bólu

Pod koniec lat 90. XX wieku neurobiolog Jaak Panksepp odkrył i opisał na podstawie badań mózgu technikami neuroobrazowania siedem systemów emocjonalnych wszystkich ssaków, z których dwa – system opieki i system paniki (smutku) – odpowiedzialne są za tworzenie i utrzymywanie więzi społecznych. Kiedy suka lub kotka rodzi potomstwo, jest zalewana ciepłymi uczuciami błogości, radości i zadowolenia z bliskości z młodymi i opieki nad nimi. Dzięki tym uczuciom matka do pewnego czasu nie opuszcza potomstwa niemal na krok. Także szczenięta i kocięta czerpią emocjonalną satysfakcję z bliskości matki. To ewolucyjne przystosowanie zapewnia opiekę i ochronę potomstwa, które w przypadku ssaków rozwija się dłużej i długo pozostaje zależne od matki w zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Jest jednak i odwrotna strona tego ewolucyjnego medalu, bowiem oddalenie od matki powoduje natychmiastowe, nieprzyjemne uczucie emocjonalnego bólu z powodu przerwanej więzi. Bezbronne i nawet ślepe jeszcze szczenię czy kocię ma wbudowany „bliskomatkometr”, który wszczyna alarm, jeśli odległość od matki i rodzeństwa przekracza pewną odległość, uruchamiając wokalizację i wspomniane wyżej wysoce awersyjne uczucie psychicznego bólu. Bólu właśnie, bowiem – jak odkrył Panksepp – szlaki nerwowe odpowiedzialne za uczucie psychicznego bólu na skutek przerwania więzi są w części tożsame ze szlakami fizycznego bólu. Jak zauważa badacz, we wszystkich kulturach pisarze, poeci i zwykli ludzie opisują utratę bliskiej więzi, na przykład z ukochaną osobą, właśnie w kategoriach bólu emocjonalnego, a nie strachu. To ważne, by rozumieć, analizując zachowanie i emocje zwierząt, że ból psychiczny jest innym niż strach emocjonalnym odczuciem.

Hipersocjalność psów

Ostatnie badania amerykańskich naukowców pod wodzą psycholog Monique Udell i genetyczki Bridget von Holdt wykazały, że istnieje genetyczne podłoże niezwykłej cechy zachowania psów domowych, jaką jest ich hipersocjalność wobec człowieka. Inne badania pod kierunkiem znanego psychologa zwierząt, profesora Clive’a Wynne’a, wykazały, że wystarczą trzy dziesięciominutowe sesje przyjaznej interakcji psa z obcym człowiekiem, aby stał się on osobą znajomą, którą pies rozpoznaje 
i z którą chętnie podejmuje kontakt. To, co najbardziej wyróżnia psy domowe spośród innych udomowionych zwierząt, to właśnie niezwykła socjalność względem człowieka. Hipersocjalność ta, jak się okazuje, ma swoje genetyczne podłoże w wariacji genów w szóstym chromosomie u psów w porównaniu z wilkami. Podobne zmiany w chromosomie siódmym u ludzi skutkują zespołem Williamsa-Beurena, a osoby dotknięte tą genetyczną wadą są wyjątkowo ufne i przyjacielskie wobec obcych ludzi. To właśnie zjawisko u ludzi zainspirowało badaczy do poszukiwania genetycznego podłoża wyjątkowej przyjacielskości psów względem ludzi.
Tak więc w wyniku selekcji ewolucyjnej potrzeba więzi społecznej z człowiekiem jest u psów niezwykle rozwinięta, a jej deprywacja bywa przyczyną emocjonalnego cierpienia i problemów z zachowaniem. Psy mające deficyt więzi z człowiekiem, na przykład psy w schroniskach, trzymane w kojcach czy na łańcuchach albo po prostu porzucone, przeżywają często przewlekły stres na skutek emocji bólu psychicznego.
Oczywiście, jak w przypadku każdego zachowania, jego kształt jest wynikiem zarówno predyspozycji zapisanych w genach, jak i czynników środowiskowych oddziałujących na organizm w toku jego rozwoju. Dlatego psy muszą mieć doświadczenie serdecznego kontaktu z człowiekiem w czasie pierwszych kilkunastu tygodni życia, jednak – jak wykazały badania i obserwacje – nawet sporadyczne kontakty z ludźmi we wrażliwym okresie rozwoju sprawiają, że hipersocjalne psy tworzą trwałe więzi i do końca życia podążają za ludźmi. Inaczej jest w przypadku wilków, które wymagają intensywnej i stałej bliskości z człowiekiem od chwili, kiedy otworzą oczy, aby jako dorosłe zwierzęta mogły być przyjacielskie wobec ludzi. Na tym przykładzie widać, jakim wyjątkiem wśród innych zwie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy