Dołącz do czytelników
Brak wyników

Moim zdaniem

16 listopada 2022

NR 32 (Listopad 2022)

Zwierzęce odkładanie spraw na później

0 33

Ileż to razy łapaliśmy się na tym, że odkładamy coś na tak zwane jutro, czyli na bliżej nieokreśloną przyszłość? Dotyczy to zwłaszcza rzeczy niewygodnych, nielubianych, takich jak skończenie zaległego projektu, robienie uwag do pisanego artykułu czy choćby przygotowywania do egzaminów. Czy jednak jest to przypadłość tylko ludzka?

„Sprawa raz odłożona, odkłada się dalej sama” – zwykle mawiają złośliwi, a może po prostu zwyczajni realiści. Takie podejście to rzecz dobrze poznana w psychologii, gdzie organizowane są specjalne kursy i warsztaty, by radzić sobie z problemem. Samo zjawisko odkładania spraw na później uzyskało nawet naukowe określenie – prokrastynacja. Formalnie rzecz ujmując, zjawisko przekładania spraw na później jest efektem rywalizacji między układem limbicznym a korą przedczołową. Przypomnijmy, że układ limbiczny odpowiada za emocje i impulsywność, włączając w to dążenie do uzyskania natychmiastowej nagrody. Natomiast kora przedczołowa jest odpowiedzialna za koncentrację, zarządzanie sobą, własną uwagą i celami oraz za postrzeganie czasu. Wiadomo zaś, iż czasami największą nagrodą bywa… chwila leniuchowania. My, dumni przedstawiciele gatunku Homo sapiens, otoczeni dobrobytem, możemy sobie pozwolić na lenistwo i odłożenie spraw na później. Czy podobnie postępują zwierzęta?

POLECAMY

Różne sposoby interpretacji

Od razu trzeba zrobić wyraźne zastrzeżenie, że bardzo niewiele o tym wiadomo. Po pierwsze, zjawisko to bardzo trudno badać, a po drugie, jeśli już zrobiono badania, to trudno o poprawną interpretację wyników. Weźmy kota, ale takiego dzikiego, tygrysa na przykład. Biegł za zdobyczą, nie udało się jej złapać i postanowił odpocząć na brzegu dziewiczego lasu. Czy taki widok to obserwacja leniwego odłożenia polowania na później, chwila odpoczynku, czy może przemyślenie spraw przed następnym atakiem i zbieranie sił? Z boku można to interpretować na całkiem różne sposoby. Co jednak, gdyby obiektem obserwacji był nie tygrys, a ptak przed odlotem? Tutaj sprawa wydaje się prostsza. Osobnik, który odłożył sprawę na później, zwyczajnie mógłby nie odlecieć, a zginąć z głodu i chłodu. Tak więc ewolucyjnie istniała presja na szybkie wykonywanie zadań, na to, by być gotowym – tu i teraz. Żadnych słabości, chwili luzu i odkładania spraw na później. 

 

Czy wiesz, że...

Formalnie rzecz ujmując, zjawisko przekładania spraw na później jest efektem rywalizacji między układem limbicznym (odpowiadającym za emocje i impulsywność) a korą przedczołową (odpowiedzialną za koncentrację, zarządzanie sobą, własną uwagą i celami oraz za postrzeganie czasu).

 

Unikać antropomorfizowania

W zrozumieniu procesu prokrastynacji najprawdopodobniej kluczowe będą jednak badania mózgów. Wszystko przez to, że dotychczasowe eksperymenty nie przyniosły zdecydowanych rozstrzygnięć. Uczeni spodziewają się, że dopiero dokładna analiza aktywności wspomnianych wcześniej układu limbicznego i kory przedczołowej może przynieść więcej rozstrzygnięć. Warto jednak pamiętać, że u różnych gatunków, a zwłaszcza grup zwierząt (z szczególnym uwzględnieniem ptaków) struktury te mogą nieco inaczej pracować i w interpretacji wyników należy zachować daleko posuniętą ostrożność, a na pewno unikać wszelkiego antropomorfizowania. 

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Animal Expert"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej
  • Zniżki na konferencje i szkolenia
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy