Z nowego badania obejmującego 41 komercyjnych karm dla psów w Wielkiej Brytanii wynika, że to świeże jedzenie zawiera najmniej szkodliwych związków chemicznych. Za nim plasuje się karma liofilizowana, a następnie sucha. Natomiast najwyższy poziom AGE (z ang. Advanced Glycation End-products – zaawansowane końcowe produkty glikacji) odnotowano w mokrych karmach z puszki.
Długotrwała ekspozycja na te związki w diecie sprawia, że AGE kumulują się w organizmie psa, wywołując stany zapalne powiązane m.in. z chorobami nerek, chorobami serca, cukrzycą, nowotworami oraz chorobami neurodegeneracyjnymi.
Badanie zostało przeprowadzone przez dr Tolgahana Kocadağlı oraz prof. Vurala Gökmena z grupy badawczej Food Quality and Safety (FoQuS), a współautorką publikacji jest dr Ciara Clarke, lekarka weterynarii z Butternut Box (globalnej spółki, do której należy polska marka PsiBufet).
To najbardziej kompleksowa, zrecenzowana analiza poziomu AGE w komercyjnych karmach dla psów, która została opublikowana w otwartym dostępie na łamach czasopisma „Journal of Animal Physiology and Animal Nutrition”. Analizie poddano 41 popularnych produktów dostępnych w Wielkiej Brytanii w 2024 roku: karmy świeże (15), suche (13), mokre z puszek, tacek i kartonów (10), a także liofilizowane (2) i tłoczone na zimno (1).
Wyniki badania pokazują, że to proces obróbki w wysokich temperaturach prowadzi do gromadzenia się szkodliwych AGE w karmach dla psów. Ponieważ wiele mokrych karm premium pozycjonuje się jako lepsze od innych diet, badanie to może pomóc lekarzom weterynarii w doradzaniu klientom przy wyborze pożywienia dla zwierząt oraz uświadamianiu ich, dlaczego temperatura obróbki powinna być istotnym czynnikiem.
Niższa temperatura = mniej szkód: reakcja Maillarda
W badaniu zmierzono pięć kluczowych związków powstających w wyniku reakcji Maillarda, a także poziom związanej lizyny i poziom zablokowania lizyny, które stanowią miarę uszkodzeń termicznych. Jest to również pierwsze opublikowane badanie naukowe dotyczące komercyjnych karm dla psów, w którym przeanalizowano poziomy glioksalu i metyloglioksalu, pełniących funkcję prekursorów AGE.
Reakcja Maillarda, czyli zjawisko chemiczne zachodzące między aminokwasami a cukrami redukującymi, nadaje zrumienionemu jedzeniu jego charakterystyczny smak, aromat i kolor. Napędza ją wysoka temperatura, a sam proces przebiega w trzech etapach o rosnącym nasileniu, z których każdy pozostawia po sobie unikalny ślad chemiczny. Badanie ujawnia wyraźną hierarchię wśród poszczególnych rodzajów karm dla psów, która precyzyjnie pokrywa się z tymi trzema etapami reakcji Maillarda.
Świeże jedzenie zatrzymuje się już na początkowym etapie. Delikatne gotowanie w 90°C – standard, któremu wierny jest PsiBufet – oznacza, że energia chemiczna nie jest wystarczająca, by cząsteczki weszły w kolejne fazy.
Z kolei sucha karma osiąga etap pośredni i zaawansowany, ponieważ zazwyczaj przetwarza się ją w ekstremalnie wysokich temperaturach, sięgających od 120°C do 200°C. Badania wykazały również znacznie większe zablokowanie lizyny w suchych chrupkach. W praktyce oznacza to, że duża część zawartego w nich białka staje się dla psa nieprzyswajalna.
Mokre karmy z puszki przechodzą proces sterylizacji, długotrwałego gotowania w wysokich temperaturach, by mogły stać miesiącami na sklepowych półkach. To popycha reakcję Maillarda do etapu zaawansowanego. W efekcie daje to najwyższy poziom AGE ze wszystkich rodzajów karm.
W mokrych karmach puszkowanych odnotowano poziom związku z grupy AGE o nazwie CEL (Nε-karboksyetylolizyna) ponad czterokrotnie wyższy niż w świeżym jedzeniu. W przeliczeniu na zawartość białka, próbki karmy mokrej wykazały również znacznie wyższy poziom CML (Nε-karboksymetylolizyna) na gram białka niż świeże jedzenie, co jest dowodem na to, jak mocno wysoka temperatura niszczy białko w procesie produkcji.
Skład to nie wszystko – liczy się też forma obróbki
Badanie wykazało również, że poziomy furozyny, markera wczesnej glikacji, wykazują znaczącą dodatnią korelację ze stężeniem związanej lizyny (współczynnik Pearsona r = 0,64, p < 0,01, z wyłączeniem próbek liofilizowanych).
Sugeruje to, że zarówno dobór surowców, jak i warunki obróbki termicznej mogą wpływać na powstawanie różnych klas produktów reakcji Maillarda (MRP).
Pomimo tych odkryć, obecne praktyki etykietowania nie odzwierciedlają tych ważnych czynników żywieniowych i skupiają się wyłącznie na składnikach, pomijając warunki obróbki termicznej.
Ponadto badanie objęło produkty z pełnego spektrum komercyjnego, od karm ekonomicznych po tzw. „super-premium” i formaty o przedłużonej trwałości (w tym diety tłoczone na zimno). Nie stwierdzono żadnej korelacji między ceną produktu a poziomem MRP w żadnym z 41 przebadanych produktów.
Białko na etykiecie to nie to samo, co białko przyswajalne przez psa
Oprócz samej temperatury gotowania, warto zwrócić uwagę na fakt, że sucha karma wykazuje o 35% większe zablokowanie lizyny niż świeże jedzenie, co ma bezpośrednie implikacje kliniczne. Oznacza to, że procentowa zawartość białka deklarowana na etykiecie suchej karmy zawyża ilość białka, która jest faktycznie dostępna dla psa.
Na początkowym etapie reakcji Maillarda lizyna, niezbędny aminokwas, zostaje „zablokowana”. Chociaż białko jest obecne w produkcie, organizm psa nie może już odblokować ani strawić tej konkretnej lizyny, ponieważ trwale połączyła się ona z cukrem.
Efekt ten jest znacznie silniejszy w suchej karmie (4,9% zablokowanej lizyny) niż w świeżym jedzeniu (3,2%). Co gorsza, w przypadku suchej karmy ma to o wiele poważniejsze konsekwencje, ponieważ już na samym początku zawiera ona o 33 gramy lizyny na kilogram mniej.
W przypadku pacjentów o zwiększonym zapotrzebowaniu na białko, w tym dorastających szczeniąt, psów pracujących lub tych w okresie rekonwalescencji, opiekunowie potrzebują wyraźnego wsparcia i edukacji. Tylko wtedy będą w stanie zrozumieć tę przepaść między deklaracjami na etykietach a dietetyczną rzeczywistością.
Dlaczego długotrwała ekspozycja ma znaczenie
W przeciwieństwie do ludzi, którzy mają urozmaiconą dietę, psy zazwyczaj jedzą ten sam posiłek na śniadanie i kolację przez całe swoje życie. Taka ciągła ekspozycja na szkodliwe związki prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego o niskim stopniu nasilenia, który z biegiem lat przyczynia się u zwierząt domowych do chorób nerek, zapalenia stawów i cukrzycy.
Chociaż psy potrafią usuwać niektóre z tych związków wraz z moczem, dieta oparta na produktach poddawanych obróbce w wysokiej temperaturze nakłada na nerki ciągłe obciążenie. Jeśli spożycie AGE z pożywienia jest wyższe niż to, co nerki są w stanie wydalić, związki te zaczynają gromadzić się w tkankach. Zjawisko to wiąże się z przyspieszonym starzeniem organizmu i pogorszeniem funkcji nerek.
Butternut Box apeluje do branży pet food, aby w dyskusjach na temat żywności ultraprzetworzonej (UPF) uwzględniać nie tylko listy składników, ale również sam proces produkcyjny. Marka wzywa także innych producentów do wyraźnego oznaczania na etykietach temperatury, w jakiej gotowane są ich produkty.
Lek. wet. Ciara Clarke, główna lekarka weterynarii w Butternut Box i współautorka badania, zaznacza: „Do tej pory doradztwo weterynaryjne w zakresie komercyjnych karm dla psów w dużej mierze opierało się na deklarowanym składzie odżywczym, ale nie daje to opiekunom zwierząt pełnego obrazu sytuacji.”
„Etykieta suchej karmy może deklarować 25% białka, ale to badanie pokazuje, że prawie 5% lizyny w białku może zostać chemicznie zablokowane i stać się niedostępne dla psa. Wynika to zarówno z tego, jak przetwarza się suchą karmę, jak i z tego, co się w niej znajduje. W przypadku pacjentów o podwyższonym zapotrzebowaniu na białko ta luka ma znaczenie. Obecne etykietowanie mówi nam, co trafia do karmy, a nie to, co zwierzę może z niej faktycznie wykorzystać. Metoda obróbki jest zmienną o znaczeniu klinicznym i musi stać się ważną częścią dyskusji o żywieniu.”
Odwiedź psibufet.pl i butternutbox.com, aby dowiedzieć się więcej o wynikach badania dotyczącego karm dla psów poddawanych obróbce termicznej.
Pełną treść publikacji naukowej w otwartym dostępie można znaleźć pod adresem: https://doi.org/10.1111/jpn.70053.
O PsiBufet
PsiBufet to wiodąca polska marka oferująca świeże jedzenie dla psów. Jej misja to dostarczać zdrowie i radość psom oraz ich opiekunom na całym świecie. Posiłki są delikatnie gotowane ze składników radości human-grade i dostarczane prosto pod drzwi klientów w całej Polsce. Od 2023 roku marka rozwija się jako część europejskiej grupy Butternut Box.
![]()
Najważniejsze fakty
- Mokra karma zawiera zdecydowanie najwięcej najbardziej szkodliwych związków AGE. Poziom CEL – związku silnie powiązanego z przewlekłym stanem zapalnym – wyniósł 128 mg/kg w karmie mokrej w porównaniu do zaledwie 29 mg/kg w świeżym jedzeniu. To ponad czterokrotnie więcej. Poziom CML, kolejnego kluczowego związku AGE powiązanego z chorobami nerek i cukrzycą, wyniósł 237 mg/kg białka w karmie mokrej w porównaniu do 156 mg/kg w świeżym jedzeniu.
- Świeże jedzenie zawierało najmniej szkodliwych substancji ze wszystkich testowanych formatów. Wśród 41 przebadanych produktów hierarchia zawartości AGE (od najniższej do najwyższej) była jednoznaczna: świeże jedzenie < karma liofilizowana < karma sucha < puszki.
- Sucha karma charakteryzuje się większą utratą wartości odżywczych białka, przez co pies nie może go wykorzystać. Zablokowanie lizyny wyniosło 4,9% w suchej karmie w porównaniu do 3,2% w świeżej i 3,0% w mokrej. Świeże jedzenie dostarczała również 56 g lizyny na kilogram suchej masy, w porównaniu do 42 g w karmie mokrej i ponad dwukrotnie więcej niż w karmie suchej (zaledwie 23 g). Ta przepaść między suchymi chrupkami a innymi rodzajami pożywienia stanowi realną różnicę w wartościach odżywczych, jakie faktycznie przyswaja pies.
- Cena nie jest wyznacznikiem jakości. Badanie wyraźnie wykazało brak korelacji między półką cenową (karmy ekonomiczne, średnie czy premium) a poziomem produktów reakcji Maillarda w żadnym z 41 testowanych produktów. Niektóre z najdroższych karm suchych i mokrych zawierały najwyższe stężenia szkodliwych związków.
- Mokra karma generuje najwyższe poziomy toksycznych związków prekursorowych. Poziom glioksalu wyniósł 7,0 mg/kg w karmie mokrej w porównaniu do 2,8 mg/kg w świeżej (2,5 raza więcej). W przypadku metyloglioksalu różnica była jeszcze bardziej drastyczna: 15,8 mg/kg w puszkach wobec zaledwie 2,6 mg/kg w świeżym jedzeniu (sześć razy więcej). Substancje te w organizmie przekształcają się bezpośrednio w AGE. To pierwszy raz, kiedy którykolwiek z tych związków został zmierzony i opisany w badaniach nad komercyjną karmą dla psów.