Dołącz do czytelników
Brak wyników

test word to html

Artykuły z czasopisma | 11 grudnia 2020 |
39

Chcę *** najmłodszego kociaka!

Wiele osób uważa, że wzięcie  dach malucha spowoduje, że będą mieli większy wpł** ** jego wychowanie, ukształ psychiczne i charakter. Inni z kolei twierdzą, że jeśli *** *** jest mały, to się do  *** przyzwyczai i *** pokocha  miłością wielką jak Pałac Kultury. I w jednym, i w drugim przypadku  założenia są zupełnie nieuzasadnione. Dlaczego?

POLECAMY

** proces  kociaka i kształtowania się jego zachowań odpowiadają dwa procesy, które powinny być zapewnione  równolegle:

  • kontakt z matką i rodzeństwem,
  • kontakt z człowiekiem. 

Dzieje się tak, ponieważ proces socjalizacyjny malucha powinien przebiegać dwutorowo: z ****** strony za ukształ się kocich reakcji i zachowań odpowiada matka, która dosłownie **** swoje dzieci „jak być kotem”, z drugiej zaś przebywanie w towarzystwie ludzi  pozbyć się atawistycznego lęku, który podpowiada, że przecież człowiek to zagrożenie. Dlatego właś tak szkodliwe jest odbieranie kociąt matce ***** ukończeniem przez nie 12. ******** życia. Wtedy ****** zamyka się okno socjalizacji pierwotnej, a więc tej, która daje bazę  całe późniejsze kocie życie.

W tym okresie następują też *** bardzo ważne elementy związane z kształtowaniem się kocich ******* i zachowań: Wytworzenie się inhibicji gryzienia – w tym  trudnych słów ****** ** prostu o świadomość siły używania wł zębów. Kocię** uczą się tego poprzez interakcję z matką, rodzeństwem oraz innymi dorosłymi osobnikami  gatunku.  maluch,  zabawy,  wyczucie i   zacznie gryźć swojego  partnera, wówczas ****** szybko zostanie skorygowany – albo też zostanie ugryziony, **** w jakiś inny sposób bę**** mu zasygnalizowane, że przesadził (np. zwierzę natychmiast  zabawę i ucieknie).

Dzięki  procesowi **** potrafią hamować się  zabawy, ale gryźć mocno i ********** w ***** walki lub ** polowaniu. Jeśli kociak nie zakończy prawidłowo  procesu, niestety, w przyszłości może się  wiązać z pojawieniem się reakcji, które przez ludzi będą klasyfikowane jako agresja. Tymczasem bę**** to brak wyczucia. Wypracowanie mechanizmów radzenia sobie  stresem i frustracją – ** z kolei element, który towarzyszy *********** dietetycznemu, czyli procesowi przejścia z pokarmu pł****** (mleko matki) na stały (mięso upolowanych przez kotkę ofiar). W trakcie  kocica ******* ograniczać kocię*** dostęp do sutków, by w ten sposób nakłonić je do rozpoczęcia przyjmowania ******* stałego. ** sytuacja najpierw budzi w maluchach stres (coś w ich świecie się zmienia), a następnie frustrację (nie dostają tego, czego chcą). Jednak mądra opieka matki i  wyczucie powodują, że kocięta wypracowują w sobie umiejętność radzenia sobie z tą trudną dla **** zmianą. A ** **** z kolei wstęp do rozwią******* rozmaitych problemów w *** późniejszym kocim życiu.

Czy  jasne jest to,  maluch musi pozostać z matką minimum trzy miesiące? Mam nadzieję, że tak. Ale jeszcze  kwestia kontaktów z człowiekiem. Dobrze zaczynać ** tak wcześnie, jak tylko matka na to pozwoli (do ******* stopnia **** ** nieuniknione, o ile kocięta od początku znajdują się pod ludzką opieką – maluchy powinny być ****** regularnie sprawdzane pod ką*** stanu zdrowia, należy też mierzyć ich  masy ciała, by wiedzieć, czy prawidłowo się rozwijają). Jeśli natomiast nie mamy możliwoś** rozpoczęcia opieki nad ***** miotem od początku, to warto położyć nacisk na socjalizację z człowiekiem tak szybko,  tylko jest to możliwe. Kiedy bowiem maluch ma 6, 7 bądź 8 tygodni – liczy się dosł***** każdy dzień, który zwiększa  na to, że w przyszłości będzie ** przyjacielski, odważ** i towarzyski kot. Nie ******* to jednak, że można zabrać kociaka od matki.

Właśnie ******* pomysł przyjmowania pod swój dach kociaka, który wydaje się samodzielny, bo sam ** i korzysta z kuwety, **** bardzo kiepski. Takie kocię jest bowiem samodzielne funkcjonalnie, ale nie emocjonalnie.

Tymczasem właśnie deficyty emocjonalne są w póź okresie najtrudniejsze do nadrobienia. Najlepiej zatem postępować zgodnie z zasadą brzmiącą: „Kocham = ****** 12 tygodni”.

Mały kot – małe tornado

Kocięta *** wą******* są urocze, wzbudzają w *** ogromne pokłady emocji i powodują, że serce na ich widok się rozpływa. *** śpią. Albo gdy spoglądają  głę**** w oczy i przytulają się, mrucząc rozkosznie. ****** prawda jest taka, że poza tymi dwoma momentami to małe, wcielone demony i należy mieć tego świadomość. Nie piszę tego ********** w znaczeniu negatywnym – kocię naprawdę są cudowne. Ale to niesamowicie żywotna,  siła, która przez kilka miesię przetacza się przez *** i nasz dom bez grama litości.

Dzieje się tak, ponieważ koty w okresie dorastania są bardzo intensywnie nastawione na dwie czynności: eksplorację  rozwijanie umiejętności łowieckich. I choć w naturze już 3–4-miesięczny kociak  być samodzielnym, skutecznym łowcą, nie ******* to, że w tym wieku koń*** się jego nauka. Intensywne ć******** zachowań, takich jak pogoń i chwytanie ofiary towarzyszy kotom (niezależnie od płci i pochodzenia) średnio przez cały pierwszy rok *** życia. Dlatego taki kociak poluje ** WSZYSTKO, na co  może: muchy, pająki, zabawki, piórka, długopisy, kawałki żwirku na podłodze, ***** do włosów, zapalniczki i inne ****** przedmioty, 
a z braku takich możliwości – na ludzkie stopy i dłonie. Najchę***** w nocy,  wychyną  moment  kołdry, lub wtedy, gdy ****** spieszymy się  wyjściem do  i szybkim krokiem przechodzimy ***** mieszkanie, szukając telefonu.

Nie  w tym nic dziwnego – ***** oko jest tak zaprojektowane, by reagować na ruch, a mó podpowiada: „ coś się rusza – zapoluj na to!”. I *** realizuje swoją gatunkową potrzebę, wynikającą z  łowieckiego.

Nie **** to *** agresja, *** złośliwość – to po prostu kocia natura.

Aby sobie z *** poradzić, trzeba bardzo regularnie i intensywnie kanalizować  łowieckie ******* dobrze przemyślaną i zaplanowaną zabawę (taką, która pozwala na domknięcie ***** ł********** ******* „nagrodę” w postaci jedzenia). W przeciwnym razie kot zacznie realizować swoje potrzeby tak, jak będzie mógł – a więc najprawdopodobniej na nas (lub na innych zwierzętach, jeśli są w tym  domu co **** maluch).

*** ** nie wszystko – pozostaje jeszcze ****** kwestia eksploracji. Okres „kociństwa” ** okres poznawania i odkrywania świata – i to w bardzo intensywny sposób. Mówiąc wprost: jeś kociak w Twoim  ******* nie wisiał na karniszu, nie bujał się na lampie i nie zrzucił Ci rzeczy z najwyż półki w szafie, to po prostu oznacza  tyle, że jeszcze tam nie dotarł, a ********* tych czynności to jedynie ******* czasu. Kocięta ***** są i nic z tym *** zrobimy: skaczą, biegają *** szalone, wstają o 4:00 i domagają się zabawy, wchodzą opiekunom na głowę, często potrzebują *************** uwagi i mnóstwa zaangaż ze strony człowieka. To dzieci jak każ** **** – żywiołowe i z ogromnymi potrzebami interakcji. Jeśli więc masz wymagającą pracę, sporo  w ciągu dnia spę***** poza domem, masz bogate życie *********** lub dużo *********** zajęć i Twoje mieszkanie jest raczej wygodną sypialnią niż miejscem, w którym spędzasz regularnie  – nie  sobie kociaka. Bo unieszczęś****** i siebie, i jego, nie mogąc poświęcać ** wystarczającej ilości czasu.

 

Pozostaje jeszcze kwestia tzw. wpadek, któ kociętom, niestety, się zdarzają. Najczęściej chodzi tu o kwestie korzystania z kuwety, bowiem maluchy – zwłaszcza jeśli trafią ** dużego mieszkania lub  o rozbudowanym układzie pomieszczeń –  dosłownie zapominają, do czego służy kuweta, przenosząc swoje zainteresowania na inne mię**** i chłonne powierzchnie. Najczęściej ***** zachowanie u młodych kotów nie ma podłoża *********** (choć zawsze  je wykluczyć), **** jest powiązane z organizacją przestrzeni: jeśli malec uzna, że do kuwety jest zbyt daleko, lub jest ona nie po drodze bądź też z jakichś innych przyczyn  nie odpowiada, poszuka sobie  zastępczego, w którym zacznie załatwiać  ******** fizjologiczne zwią**** z wydalaniem.

****** w pracy z *** problemem jest w dużej mierze uzależniony od tego, jak ****** zaczniemy działać – bowiem każ** zachowanie regularnie powtarzane ulega utrwaleniu. Na pewno jednak nie wolno zbagatelizować  problemu, licząc, że sam się rozwiąże. Pozostawienie malucha z takimi zachowaniami może bowiem doprowadzić do *********** się tzw. urynacji nawykowej, powiązanej z preferencją mię podłoża, co  szalenie trudne do przepracowania w późniejszym okresie w ramach terapii behawioralnej.

To oczywiście tylko  wybranych zagadnień, które łączą się z posiadaniem w domu kociego dziecka. Do tej grupy warto też zaliczyć  elementy, jak: konieczność dopełnienia wszelkich procedur zdrowotnych (szczepienia, odrobaczania, testy w kierunku chorób  itp.),   ******* zębów, w końcu też kastracja i ewentualne towarzyszą** jej zachwiania zachowań. Widać więc wyraźnie, że choć kocie malce są cudowne i urocze, to opieka nad nimi potrafi być ogromnie wymagająca. Jak zatem ma się sprawa z  dorosłym? Sprawdźmy!

*** dorosły = ********* i zrównoważony?

Na to  chciałoby się odpowiedzieć „dokł***** tak!”, ale, niestety, to nie ** koń prawda. To, w jaki sposób zachowuje się i reaguje dorosłe zwierzę, ** wypadkowa wielu elementów składowych, takich jak: charakter,  osobnicze, **** dotychczasowych doświadczeń oraz przyjęte przez zwierzę strategie nastawione na realizację indywidualnych potrzeb. Do tego możemy też dodać ewentualne ***** właściwe dla danej rasy (o ile mamy do czynienia z kotem rasowym), jednak suma **** elementów *** każdego zwierzaka jest nieco inna. Na pewno natomiast możemy powiedzieć, że kot dorosły (a więc taki, który ma ukończone ******* 2 lata,  w tym wieku większość *************** **** gatunku osiąga stan dojrzałości psychicznej) jest nieco bardziej przewidywalny niż ****** i ł można stwierdzić, czego się  nim spodziewać.

Poszukując kota dorosłego, możemy przyjąć ******** klucze, według któ**** będziemy dokonywać wyborów. Możemy zatem szukać kota, który jest towarzyski i lubi inne zwierzęta, albo takiego, któ** z natury jest jedynakiem; **** lubiącego  lub kota, który za  nie  i potrzebuje domu, gdzie przebywają ***** osoby dorosłe; kota, który potrzebuje dużo wrażeń i eksploracji albo też takiego, który za szczyt życiowego ******* uważa możliwość spokojnego leżenia na kanapie. Jeśli ********* się w tym celu do schroniska, domu tymczasowego, fundacji czy hodowli (w wielu hodowlach ******** możliwość ****** dorosłego kota, któ** po zakończeniu swojej „kariery hodowlanej” jest kastrowany i  do tzw. pł adopcji), mamy możliwość wypytania o charakter i *********** konkretnego zwierzaka.

Oczywiście **** też tak, że opis z ogł******* po czasie zaczyna rozmijać się z rzeczywistością i kot, któ** miał być   chęci do zabawy, domaga się ***** z wędką, a kot, któ wcześniej uwielbiał podróżować autem, teraz ucieka,   rośnie, na sam widok transportera. I nie jest to „adopcyjny bubel”, lecz kocie  ** zmiany swoich *********** i zachowań. Każdy ma prawo do tego, by przestać coś lubić lub wrę** przeciwnie – zainteresować się czymś, co do tej pory było nieatrakcyjne. Kot to nie ***** na zamówienie, nie składa się reklamacji, gdy zwierzak okazuje się „niezgodny z opisem na opakowaniu”. Życie z kotem to sztuka kompromisu. Tyle że w przypadku kota dorosłego da się nieco ******** przewidzieć, ** czym ten kompromis konkretnie będzie polegał.

 

typ

numer

nazwka

linia

test

test

test

test

test

 

test test test test

test test test

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czy kot, dzięki temu, że jest dorosły, staje się bardziej „samowystarczalny” i „bezobsługowy”? ******* w pewnym wą**** zakresie. Tak, może mieć dłuższe  między wydawanymi porcjami jedzenia, gdy  nie ma w  (choć zawsze moż wspomóc się w *** kwestii miską elektryczną, programowaną ** konkretne godziny posiłków). Tak, moż** go  zostawić samego na 24  i raczej nic złego w związku z tym się nie wydarzy. Ale to nie oznacza, że można go traktować jak element wystroju wnętrza – nie poświęcać mu uwagi, ignorować potrzeby, zbywać ** z powodu ***** czasu. Każde zwierzę TOWARZYSZĄCE, jak sama nazwa wskazuje, ma w swojej  to, by nam TOWARZYSZYĆ – w  kota może to mieć ***** specyficzną formę, np. siadanie na drugim końcu tej samej kanapy, w odległości 1,5 metra od człowieka, i zapadanie w drzemkę.  takie zachowanie już speł*** kocią definicję poczucia bliskości i może dla danego ********* oznaczać wspólne spę****** czasu. Inne koty mogą być o wiele  wymagające – mogą chcieć od nas zabawy, pieszczot, mogą okazywać nam czułość np. poprzez wylizywanie ****** twarzy czy włosów, a nawet mogą domagać się noszenia na rę ( razu uprzedzam pytania: nie, nie da się kota tego nauczyć, jeśli sam *** ma na ** ochoty i nie ******** w tym kierunku odpowiednich predyspozycji). Możemy trafić na  „uczestniczącego”, który będzie chciał z nami robić dosłownie wszystko – z pójściem do toalety włącznie. I każde z tych zachowań będzie nie  normalne – bę**** wrę przez kogoś pożądane! Bo ktoś marzy o kocie-śpiochu, który bardziej  kamienną figurę niż żywe zwierzę, a ktoś **** o kocie-towarzyszu, który będzie z nim gotował obiad lub sprzątał szafy. Najwię trik polega na tym, by odpowiedni człowiek trafił na odpowiednie zwierzę. A w przypadku zwierząt dorosłych jest  po prostu nieco łatwiejsze.

„Wady” kota dorosłego

Ż*** nie było, że koty dorosłe to ***** sam miód i dobro –  też popatrzeć ** ciemniejszą stronę *** sytuacji. Tym, co na  ****** wziąć pod uwagę, są dotychczasowe doświadczenia, które  mogą być  do powstania kociej traumy. Tutaj niech za przykł posłuży historia kota o imieniu Alpin, w sprawie którego pomagałam mojej kociej przyjaciółce, doś osobie pracującej z kocimi tematami od wielu lat.
Alpin pojawił się w okolicach niewielkiej miejscowości na Śląsku, budząc u części osób zachwyt, bowiem wyglądał zupełnie jak błękitny szkocki zwisłouchy. ***** osób próbowało  złapać, jednak kot był sprytny i skutecznie uciekał, a zamknięty na chwilę w  pokazał, na co go stać, i ****** ponownie uciekł. Z  strony słabł, a jego **** zdrowia był coraz gorszy. W końcu, ** kilku próbach, udało się go odłowić z użyciem profesjonalnej klatki-łapki i zabrać do lekarza weterynarii. Tam okazało się, że kot był ogromnie zaniedbany, miał podejrzenie choroby nerek, a do **** był ************* ( wiek: ok. 4 lata). Po bliższych oględzinach oklapnięcie  okazało się być efektem bardzo zaawansowanej inwazji pasożytniczej, co z kolei przeniosło podejrzenia ** do  pochodzenia rasowego na kota brytyjskiego krótkowłosego. W jaki sposób Alpin znalazł się w miejscu, z któ  zabrano? Trudno powiedzieć. Albo komuś uciekł (możliwe, że był  kocur kryjący,   pseudohodowli), albo został wyrzucony, ponieważ po złapaniu kocur zachowywał się niesamowicie agresywnie.

Stąd padło podejrzenie, że jako niekastrowany samiec być może już wcześniej okazywał agresję i ktoś się ** pozbył.

Alpin trafił do domu, w któ*** bardzo powoli zaczął się uspokajać i ponownie przekonywać do ludzi. Z czasem jednak okazało się, że są rzeczy, których kocur nie jest w stanie „przeskoczyć”: panicznie boi się kobiet ( ********* głosu), a także gwałtownych ruchów rąk, zwłaszcza jeś w ręce ******** się kawałek materiału (np. ścierka). To wszystko, niestety, pozwala podejrzewać, że  doświadczył w swoim życiu jakiejś formy ******** i te wspomnienia wciąż są w nim żywe. Na szczęście, w obecnym miejscu  jego ******** są w pełni *********** i *** wystawia się go ** ponowne traumy. Czy Alpin kiedyś cał przełamie w sobie lęk wynikają z dotychczasowych złych doświadczeń? Trudno powiedzieć. Na pewno z takim tematem ***** pracować,  pamiętając, że jest to praca bez ********* sukcesu.

Drugim, potencjalnie  elementem, obserwowanym u kotów dorosłych, są zachowania nawykowe – czyli takie, które do tej  kot podejmował regularnie, przez co dobrze ** sobie utrwalił, nie widząc w tym żadnego problemu. A jeś** zachowanie jest, powiedzmy, neutralne dla zwierzaka,  trudno jest nakłonić  do jego zmiany. Takim przykł**** może być np. urynacja do roślin doniczkowych,  duż mebli czy też głośna wokalizacja w godzinach wczesnoporannych, która jest sygnałem, by opiekun napełnił miskę. Żadne z tych zachowań  jest de facto zaburzeniem, lecz jest realizacją naturalnej kociej potrzeby, tyle tylko, że prezentowaną w sposób trudny do zniesienia ***** człowieka (zwłaszcza na dłuższą metę). Oczywiście, znów: można do pewnego ******* pracować z tymi zagadnieniami, ale, niestety, długo utrwalane nawyki często stają się integralną częścią  i trudno je przemodelować.

Co ***** wybrać?

Cóż, ostatecznie  ** pytanie każdy musi odpowiedzieć ***** sam. *** wątpienia przyjęcie do domu zaró kociaka, jak i kota dorosłego to niezwykłe przeżycie i ogromna zmiana  człowieka. ******* ************ mają swój nieodparty urok, ale też wymagają bardzo dużo zaangażowania na wstępie. Z drugiej strony możliwość oglądania rozwoju kociego dziecka i jego wchodzenia w dorosły świat **** czymś niesamowitym. Z kolei kot dorosły czę*** sam uczy nas tego, jak się z  obchodzić,  pokierować człowiekiem, dać  znać o swoich  i migiem owinąć ** wokół ************* pazurka. I to też jest wspaniałe. Z  czasu i wielu lat pracy z  mogę powiedzieć, że przy ******** dokoceniu chętniej zdecydowałabym się na zwierzę dorosłe. Ale wynika to  częś z tego, że będąc przez siedem  domem tymczasowym dla ******** liczby maluchów, zdążyłam się napatrzeć na kocie harce i szaleństwa i  wiem, że ** mnie to zmęczyło (tak samo jak moje koty, które *** poradziłyby sobie z takim wyzwaniem). Z kolei  do  kota dorosłego byłoby na pewno trudniejsze *** kątem socjalizacji zwierząt, *** praca przebiegałaby spokojniej. Widać więc, że wszystko ma plusy i minusy. Najważniejsze jednak, by w efekcie ******* działań na koń szczęśliwy *** mieszkał w domu, w którym otaczają go szczęśliwi ludzie. 

 

Biblilografia:

  1. Biegańska-******* M., Co jest, kocie? Wszystko, co  wiedzieć, aby zrozumieć swojego kota, ******** 2015.
  2. Biegańska-******* M., Stefan, czyli historia (z) przypadku, Gliwice 2019.
  3. Biegańska- M., Kocie poczucie bliskości - http://blog.kocibehawioryzm.pl/2020/05/01/kocie-poczucie-bliskosci/ (dostęp: 30.07.2020).
  4. Biegańska-Hendryk M., Agresja u kociaka? http://blog.kocibehawioryzm.pl/2020/02/25/agresja-u-kociaka/ (dostęp: 30.07.2020).
  5. Biegańska-Hendryk M., Kociak w domu. *** jesteś na ** gotów? - http://blog.kocibehawioryzm.pl/2019/12/05/kociak-w-domu-czy-jestes-na-to-gotow/ (dostęp: 30.07.2020).
  6. Biegańska-Hendryk M., Kocięta a ******** kuwetowe, http://blog.kocibehawioryzm.pl/2019/07/29/kocieta-a-problemy-kuwetowe/ (dostęp: 30.07.2020).
     

Przypisy